Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Anula']
Dalej nie mogę wstawiać po pięć zdjęć,szkoda a mam bardzo ich dużo.Kaja była zaskoczona morzem i piaskiem.Jak zobaczyła fale to szczekała na nie i bardzo przyglądała się im.

Spróbuj Anula najprostszą metodą kopiuj-wklej
ja nigdy nie miałam problemu z wklejaniem fotek w ten sposób.

Cieszę się że wyjazd się udał, wróciłyście zadowolone
i Kaja wraca do formy.
Przylecę jeszcze obejrzeć fotki

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

o matko! widać, że jest zaskoczona morzem :):):) super są jej zdjęcia, a o czym rozmawia z Tz przy samochodzie? i jak wytrzymała podróż, nie bała się, że znowu ją gdzieś wywozisz?

Posted

[quote name='docha']o matko! widać, że jest zaskoczona morzem :):):) super są jej zdjęcia, a o czym rozmawia z Tz przy samochodzie? i jak wytrzymała podróż, nie bała się, że znowu ją gdzieś wywozisz?
Kaja chyba nigdy nie widziała takiej przestrzeni.Z TZ rozmawiała o tym,że nie chce wsiąść do samochodu i nie chce dalej jechać,ale po usilnej prośbie TZ,Kajunia wskoczyła do samochodu i już nie było więcej problemu.Kaja nie może wskoczyć na siedzenie,TZ uczył ją aby wskakiwała na podłogę samochodu a następnie na siedzenie,no i się udało.Podróż w dwie strony zniosła super,prawie całą drogę przespała.
Jeszcze trochę fotek z Mikim na plaży.



A tu sobie troszeczkę odpoczywam.



A tak sobie spaceruję przy domku.



I w domku.



I siedzę przy swojej Pańci.

Posted

No to jeszcze następna tura a jutro ciąg dalszy zdjęć z naszej wyprawy.

A tak pilnuję samochodu.



A tu nad morzem bo spędzaliśmy tam baaardzo dużo czasu.





A tu wiatr chce mnie porwać,ale nie dam się.



Posted

[quote name='rodzice']Ale śliczne focie . Kaja nie miała problemu z przestrzenią ? Pilnowała się Was ?
Kaja do tej pory spaceruje praktycznie przy nodze,nie oddala się,dlatego bardzo trudno jej było zrobić zdjęcia samej.Mam sporo zdjęć ale z TZ albo ze mną.Staram się wybierać aby tylko na zdjęciu była Kaja.Ona musiała być wcześniej szkolona w tym kierunku albo obrała sobie taki temat,że chodzę przy nodze i nie opuszczę człowieka ani na krok.
Trochę fotek.



A tak się kąpią psiaki w piasku zamiast w morzu.Miki i Kaja boją się wody.



A tak się bardzo kochamy.



No i obowiązkowo wszyscy na piwku,na plaży.



Dość leżenia na twardych dechach,pora iść dalej.



No i cudownie,znów jestem na plaży.

Posted

[quote name='docha']Aniu, wysłać Ci ten wynik PP? wet mówił, że przesłał Wam mailem.
Dorotko,jeżeli Tobie nie będzie sprawiało za wiele kłopotu to bym była bardzo wdzięczna za przesłanie wyniku.Fajnie by było aby historia choroby była w komplecie.
Dziewczyny - bardzo proszę nie wysyłajcie do mnie zapytań na pw w stylu czy Kaja zostaje u mnie czy nie i dotyczących tego tematu komentarzy.
Ja obiecałam sobie,że jak Kaja przeżyje wypadek to pozostanie u nas.Teraz mam wielki dylemat,ponieważ komentarze sprawiły,że się waham.Ja wiem,że BDT jest na wagę złota i też wiem,że tyle jeszcze psiaków czeka na wyrwanie ze schronów.Wiadomym jest,że jeżeli Kaja pozostanie u mnie to mój BDT będzie już nieaktualny.Na dzień dzisiejszy jestem bardzo rozbita i pod wpływem komentarzy jestem w dużej rozsterce i praktycznie nie wiem jaką mam decyzję podjąć.
Mam zapytanie Państwa z Wrocławia o Kajunię.Państwo chcą przyjechać i zobaczyć osobiście Kaję.Pytają się także czy Kaja ma sierść,czy włos.Odpisałam,że nie wiem.Następna oferta z Wrocławia to Pan,który ma dzwonić za kilka dni i spytać się czy adopcja jest aktualna.
Trochę fotek Kai z wypadu nad morze.









A tu w Oceanarium w Niechorzu.Kaja była bardzo zainteresowana Bundurukiem (wiewiórką syberyjską) - jednym słowem chciała ją zjeść.

Posted (edited)

[quote name='Anula']
A tu w Oceanarium w Niechorzu.Kaja była bardzo zainteresowana Bundurukiem (wiewiórką syberyjską) - jednym słowem chciała ją zjeść.[/QUOTE]
:):):).........:)

Aniu jeśli podejmiesz decyzję o jej przekazaniu do dalszej adopcji to zważ na warunki, w które ją przekażesz. Powinny być bardzo podobne do Twoich, tj. swobodne wyjście na ogród i drugi psiak- tak mnie się wydaje, że w ten sposób najmniej drastycznie to przejdzie. Poza tym ona jest jednak do Ciebie przywiązana. Chyba, że na próbę można by to zrobić.

Edit. poza tym to jest decyzja Twoja i Twego męża, a nie nas dogomaniaków.

Edited by docha
Posted

[quote name='docha']:):):).........:)

Aniu jeśli podejmiesz decyzję o jej przekazaniu do dalszej adopcji to zważ na warunki, w które ją przekażesz. Powinny być bardzo podobne do Twoich, tj. swobodne wyjście na ogród i drugi psiak- tak mnie się wydaje, że w ten sposób najmniej drastycznie to przejdzie. Poza tym ona jest jednak do Ciebie przywiązana. Chyba, że na próbę można by to zrobić.

Edit. poza tym to jest decyzja Twoja i Twego męża, a nie nas dogomaniaków.[/QUOTE]

Tak masz rację Dorotko.Jeżeli Kaja by miała być adoptowano to w podobne warunki.

Posted

Uważam, że pytania czy Kaja zostanie u Anuli są troszkę nie wporządku.
Ja jestem mocno zainteresowana losem Kai, bo wiadomo że z mojego schroniska.
Jednak nie pytam o to Anuli, ponieważ taka decyzja musi byc jej i jej TZ.
I nie może być podjęta pod wpływem emocji i nacisków.

Pewnie, że swoje zdanie mam, ale... wiem, że Anula zrobi to co będzie najsłuszniejsze i najlepsze:)

Posted

Byłam u Anuli 2 tygodnie i co dziennie obserwowałam Kaję.Była bardzo nieufna,nie podchodziła i trochę spoglądała na mnie "z pode łba"Tak trwało kilka dni,a ja w tym czasie dałam jej zupełny spokój i reagowałam tylko jak sama o to prosiła.Przełom nastąpił w drugim tygodniu.Podchodziła do mnie jak Anula była zajęta i tak śmiesznie wkładała mordkę pod rękę i podrzucała do góry,domagając się w ten sposób głasków.Zaczęła też wychodzić ze mną na ogród,czego nie robiła,mimo,że Miki z Juliką leciały z zadowoleniem.Jest bardzo nieufna w stosunku do obcych, ale bardzo czuje się bezpieczna mając przy sobie Anulę i jej TZ-a.Nie łatwo będzie Anuli podjąć jakąkolwiek decyzję, ale na pewno jeżeli ją podejmie, to będzie ona dobrze przemyślana,biorąc pod uwagę przede wszystkim dobro psa. Tą myślą i miłością do zwierząt zawsze się kierowała przyjmując każdego psiaka na tymczas i dzięki temu nie siedzą już głodne i zaniedbane w schronie.Dajmy kochane,po prostu Anuli czas...

Posted

Przypuszczam,że gdyby Kaja byłaby zaadoptowana do porządnego domu i przez ciepłych ludzi to by ich zaakceptowała.Ona potrzebuje bliskości człowieka,pilnowania go i bycia z nim.Dla Kai jest to najważniejsze.O tym świadczy to,że na spacerach chodzi przy nodze i wciąż spogląda czy osoba jest w zasięgu jej wzroku.Taka właśnie jest Kaja.
Nie wiem czy nie przynudzam ale jeszcze trochę fotek Kai.Na zdjęciach widać dokładnie jak się Kaja zachowuje.









Posted (edited)

czy nie jest jak kameleon?


szybko męczy się na tych długich spacerkach?

edit. przeglądam sobie te zdjęcia i spaceruję z Wami nad morzem. Przynajmniej w ten sposób w tym roku odwiedzam Bałtyk :)

Edited by docha
Posted

Kaja w Pogorzelicy nie biegała,chodziła wolno,teraz dopiero zaczęła biegać po łące co świadczy o tym,że dochodzi do siebie powolutku.
Jeszcze trochę fotek Kai.









A tu nad rzeczką u wodopoju.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...