Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

Kajunia, po oczkach widać, że jest słabiutka, takie zamglone ma.

Nareszcie udało mi się uporządkować sprawy ze zdrapkami;) i pieniążki poszły dla Kajuni, ale na koncie będą pewnie dopiero w poniedziałek rano.

Zdrowiej malutka.

Posted

Dziękuję Wszystkim za pomoc.Kaja dzisiaj nie za bardzo się czuła.Podejrzewam,ze pogoda na nią źle wpływa.Prawie cały dzień przespała,wyciągałam ją i resztę towarzystwa na ogród.Kaja ogólnie je,pije wodę,trochę poszczekuje,w dzień nie kulała na łapkę,wieczorem to się wzmogło.Jak pojadę z Kajunią na badania,poproszę aby zrobiono jej jeszcze USG,zobaczymy co się w środku dzieje,no chyba,że wet coś zaproponuje jeszcze to będzie zrobione.Planuję w przyszłym tygodniu wizytę.Dzisiaj minęło 7 dni od wypadku Kajuni.

Posted

jak ten czas szybko plynie...ehhh....czekamy na wiadomosci po wizycie u wet...

Anula napisał(a):
Dziękuję Wszystkim za pomoc.Kaja dzisiaj nie za bardzo się czuła.Podejrzewam,ze pogoda na nią źle wpływa.Prawie cały dzień przespała,wyciągałam ją i resztę towarzystwa na ogród.Kaja ogólnie je,pije wodę,trochę poszczekuje,w dzień nie kulała na łapkę,wieczorem to się wzmogło.Jak pojadę z Kajunią na badania,poproszę aby zrobiono jej jeszcze USG,zobaczymy co się w środku dzieje,no chyba,że wet coś zaproponuje jeszcze to będzie zrobione.Planuję w przyszłym tygodniu wizytę.Dzisiaj minęło 7 dni od wypadku Kajuni.

Posted

Aniu, niech śpi jak najwięcej i regeneruje się. Może pojedziesz z tym USG do weta na Działkową? nie wiem kogo Wam zaproponować. moje zdanie znasz. Sprzęt już posiada wiele lecznic, ale brakuje w nich doświadczonych speców.

Posted

[quote name='Anula']
Z całego serca Kajunia Wszystkim dziękuje za pomoc.


Śliczna Kaja, oby tylko jak najszybciej wróciła do zdrowia.
Trzymam kciuki i będę zaglądać.

Anula, chyba zapomniałam o nicku na przelewie ale dobrze
rozszyfrowałaś, Iwona S - to ja


[quote name='makub']
Amik spisuje się wzorowo. Zaakceptował w pełni nową rodzinę ze wzajemnością zresztą. Jest miłym, spokojnym i grzecznym psiakiem wciąż dopominającym się o pieszczoty.

Dobrze, że się tak szybko odnalazł w Waszym domu.
Biedak nasiedział się w schronie i czekał na te pieszczoty.

Posted

docha napisał(a):
Aniu, niech śpi jak najwięcej i regeneruje się. Może pojedziesz z tym USG do weta na Działkową? nie wiem kogo Wam zaproponować. moje zdanie znasz. Sprzęt już posiada wiele lecznic, ale brakuje w nich doświadczonych speców.

No właśnie,miałam do Ciebie pisać pw z zapytaniem,który weterynarz jest doświadczony w odczytywaniu USG,ponieważ muszę pokazać karty informacyjne i żeby nie sugerował się kartami bo tak często jest to co przeczyta z kart to taki będzie opis USG.Nie wiem,myślę,może pojechać do Wrocławia,tylko to znów dodatkowe koszty.A wet na Działkowej ma długo USG?

Posted

Anula napisał(a):
No właśnie,miałam do Ciebie pisać pw z zapytaniem,który weterynarz jest doświadczony w odczytywaniu USG,ponieważ muszę pokazać karty informacyjne i żeby nie sugerował się kartami bo tak często jest to co przeczyta z kart to taki będzie opis USG.Nie wiem,myślę,może pojechać do Wrocławia,tylko to znów dodatkowe koszty.A wet na Działkowej ma długo USG?


Na Działkowej to jest małżeństwo. Działają w tym miejscu od niedawna, może z 1,5 roku. Wcześniej byli w spółce z innym wetem gdzieś na Piekarach. Gabinet mają dość nowoczesny, ale nie do końca skomputeryzowany. Nie mogą wyczuć kto tam rządzi, Ona czy On. Troch sprawiają, wrażenie niepewnych, ale są bardzo systematyczni i precyzyjni. Mają podejście książkowe i tylko to mnie do nich przekonuje, choć bywam tam sporadycznie. Mają USG ale nie korzystałam z ich usług w tym zakresie.
Na Grunwaldzkiej mają sprzęcior i inwestują w niego non stop. Tak myślę, że może jednak tutaj podjedzcie. Zadzwonię do nich, że przyjdziecie aby mieli to na uwadze.

Posted

makub napisał(a):
Na imię ma Amik. W bidulu był od listopada 2011, urodzony jest 5.05.2010. Wypatrzyliśmy się w schronisku wzajemnie. Po krótkim wspólnym spacerze podpisaliśmy w biurze dokumenty. Psiak siedział karnie przy nodze. Do samochodu wsiadł bez specjalnego zapraszania, a w czasie podróży zachowywał się bez zarzutu. Z ogromnym zainteresowaniem wyglądał przez okno. Na smyczy chodzi bardzo ładnie przy nodze, nie próbuje się wyrywać. Na razie nic nie je. Zaznaczył w domu wszystkie kąty i teraz czuje się swobodniej. Dużo śpi i jest spokojny. Myślę, że będzie dobrze.


Amik to piękny psiaczek. Jak widać to on Wam był pisany skoro jak piszesz wypatrzyliście się w schronisku. Dużo radości na wspólnej drodze życia. :)

Posted

Anula napisał(a):
Kaja w zasadzie bez zmian.Nie jest źle ale i nie jest dobrze.Ja tak bardzo oczekuję radykalnej poprawy no ale chyba muszę poczekać..


Cały czas trzymam kciuki za pomyślną rekonwalescencję Kajuni. Najważniejsze, żeby biedaczkę nic już nie bolało...

Posted

docha napisał(a):
Na Działkowej to jest małżeństwo. Działają w tym miejscu od niedawna, może z 1,5 roku. Wcześniej byli w spółce z innym wetem gdzieś na Piekarach. Gabinet mają dość nowoczesny, ale nie do końca skomputeryzowany. Nie mogą wyczuć kto tam rządzi, Ona czy On. Troch sprawiają, wrażenie niepewnych, ale są bardzo systematyczni i precyzyjni. Mają podejście książkowe i tylko to mnie do nich przekonuje, choć bywam tam sporadycznie. Mają USG ale nie korzystałam z ich usług w tym zakresie.
Na Grunwaldzkiej mają sprzęcior i inwestują w niego non stop. Tak myślę, że może jednak tutaj podjedzcie. Zadzwonię do nich, że przyjdziecie aby mieli to na uwadze.

Bardzo dziękuję za pomoc.Prawdopodobnie pojadę w czwartek rano do Legnicy z Kajunią ale muszę jeszcze zadzwonić do Lecznicy i potwierdzić wizytę.

Posted

Serdeczne dzięki za podpisanie petycji.Zwierzaki przebywają w przechowalni na wysypisku śmieci.Dopiero teraz wpadłam na ten apel.
Kaja dzisiaj troszeczkę lepiej się czuje.Dzisiaj ją trochę poczesałam i przy okazji przejrzałam jej skórę.Ma sporo zadrapań i pojawiły się strupki.Po wypadku miała prawe oko zaczerwienione i dzisiaj na głowie obok oka ma wydartą sierść i skórę brązową.Oczko już kilka dni temu doszło do normy.W zasadzie radykalnych jakiś zmian nie ma w zachowaniu Kajuni.Trudno mi określić jak długo taki stan pozostanie.

Posted

docha napisał(a):
Kaja nie bierze teraz leków p/bólowych,w związku z tym popiskuje coś, boli ją?

Nie,nie popiskuje tylko powoli chodzi i nie szczeka jak szczekała,dwa razy szczeknie i tak jakby nie mogła.Martwiliśmy się przed wypadkiem,że Kaja szczeka a teraz martwimy się,że za mało szczeka.Jedynie warczenie jej zostało.

Posted

Ona otwiera normalnie mordkę.Czekam do czwartku i jadę do Lecznicy.Niech wet ją oglądnie i jakąś diagnozę wyda.Ja sobie zdaję spraw,że to jest dopiero 10 dzień ale jakoś poprawa bardzo pomału postępuje.Fakt nigdy nie miałam psiaka po wypadku i może to tak ma być.

BARDZO WSZYSTKICH PROSZĘ O PODPISANIE PETYCJI - TO NIC NIE KOSZTUJE A MOŻE POMÓC POLKOWICKIM ZWIERZAKOM!
NIE MA ZNACZENIA KTO GDZIE ZAMIESZKUJE,PONIEWAŻ NIE WPISUJE SIĘ ADRESU.
BARDZO PROSZĘ!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...