Anula Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 Tak,sama to widzę,że Kaja jest teraz bardzo szczęśliwa.Ona kocha wszystko, nas,Mikusia,dom.Wczoraj wieczorem próbowała Mikusia zaczepiać do zabawy,sądziła,że będzie tak jak przed wypadkiem,no i pomyliła się, przy podskoku zapiszczała,a więc nadal jakieś miejsce jest jeszcze obolałe i w związku z tym odpuściła.Co się poprawiło to to,że coraz szybciej podbiega do bramki,do płotu aby obszczekać,jednak nadal obszczekiwanie jest krótkie. Nie mam jeszcze wyników z biochemii na maila,chyba będę musiała przypomnieć się w poniedziałek doktorowi.Mam nadzieję jednak,że wszystko jest w porządku,ponieważ doktor powiedział,że gdyby były wyniki złe to zadzwoni. Quote
Anula Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 A tak sobie odpoczywam,szczególnie jak na dworze pada.Bardzo nie lubię takiej pogody,uwielbiam słoneczko i ciepełko. Quote
Poker Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 ŚLICZNOŚCI KOCHANE.pomalutku wydobrzeje. Może naciągnęła ścięgno przy upadku.Tego nie widać na RTG , a boli. Jak bys mogła kupić jej TRAUMEEL S w tabletkach i dać 3 x dziennie po 1/2 tabl. Quote
ocelot Posted September 8, 2012 Author Posted September 8, 2012 Pewnie jeszcze ją coś pobolewa maleńką. Ale i szczekanie dobry znak i zachęta Mikusia też. Ma za co Was kochać. Quote
Anula Posted September 8, 2012 Posted September 8, 2012 (edited) Poker napisał(a):ŚLICZNOŚCI KOCHANE.pomalutku wydobrzeje. Może naciągnęła ścięgno przy upadku.Tego nie widać na RTG , a boli. Jak bys mogła kupić jej TRAUMEEL S w tabletkach i dać 3 x dziennie po 1/2 tabl. Dziękuję zaraz pójdę do apteki i kupię.Dobrze,że mam Was - Cioteczki,które wspierają jak mogą. Edited September 9, 2012 by Anula Quote
Anula Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Podałam Kajuni lek, wczoraj wieczorem i dzisiaj rano.Zobaczymy jak się dzisiaj będzie czuła.Dzisiaj od rana świeci słoneczko,a więc sądzę,że będzie lepiej.No i znów mam brzusio wygolony. Quote
Anula Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Chyba jestem zadowolona z pogodnego dnia bo już byłam na ogrodzie i koniecznie zaliczyłam taras,a teraz sobie odpoczywam. Quote
rodzice Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Pokazywałam wczoraj mężowi jej zdjęcie ze schroniska i aktualne . zwróciliśmy uwagę na jej oczy . Aniu jestes wielka bo dzięki Tobie w tych biednych , smutnych oczach pojawił się blask . Quote
b-b Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 wieso napisał(a):ona Ciebie nie odda :) Też tak myślę :lol: Quote
rodzice Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 na ostatniej fotce bardzo podobna do mojej Akiry . A czy odda , czy nie odda ? Przerabialiśmy ten temat przy Kamusi prawda Aniu ? Quote
Anula Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Dzisiaj Kajunia sobie polegiwała na tarasie.Przy okazji została wyczesana.Kaja bardzo lubi czesanko i nie protestuje. Natomiast jeżeli chodzi o uczucia to we wszystkich tymczaskach byłam zakochana,no i to jest odwieczny dylemat bardzo skomplikowany i zawiły.Zawsze bardzo ciężko mi było podjąć decyzję.W tej chwili Kajunia nie nadaje się do adopcji,a więc temat jest odłożony i całe szczęście,ponieważ dużo mnie kosztowała nieudana adopcja,bo tak to trzeba nazwać, pod względem psychicznym.Na dzień dzisiejszy cieszymy się Kajunią,że żyje,powraca do zdrowia i jest z nami.Zaraz wybieramy się do lasu z psiakami aby skorzystać jeszcze ze słoneczka. Quote
Anula Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 A tu Kajunia dzisiaj na ogrodzie.Byliśmy w lesie na spacerku.Kaja na początku szła koło nogi a jak już wracaliśmy bardzo się rozkręciła i zaczęła sobie biegać i wybiegać naprzód i wyobraźcie sobie,że przybiegała do nas galopując.Ona normalnie biegła i to szybko.Robiła obroty sobą,była bardzo szczęśliwa i zadowolona.Będzie dobrze,Kajunia dochodzi do siebie. Quote
wieso Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 oj, cieszymy sie z tej relacji bardzo, dalej tak Kajuniu.... Quote
b-b Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Urocza z niej sunieczka...a to jej spojrzenie łapie za serducho, oj łapie :D Quote
Poker Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Wspaniałe wiadomości.Tylko się cieszyć.:multi: Quote
docha Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 na dzisiejszych zdjęciach ona ma śmieszne minki :) Quote
magdola Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Kurcze Anula ja jestem pewna, ze w 80 % płynie w niej błękitne krew. Jakbyś miała ochotę i chęci to proponuje zrobić z Kaji grzywacza pp..... Bo na bank po części nim jest! Te oczy........czysto grzywaczowe. Quote
magdola Posted September 9, 2012 Posted September 9, 2012 Poprawilam swój post, to jest wiecej niż na 80% grzywacz! Quote
Anula Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 Magdola, Ty znasz rasę i może rzeczywiście Kaja ma coś z grzywacza,wydaje mi się,że pyszczek na bank jest podobny,ale reszta to nie wiem.Gdyby Kaję ogolić to można jej przypisać dalmatyńczyka,ponieważ całe ciało ma w czarne kropki i te kropki są rozsiane po całym ciele.Fakt jej umaszczenie jest niespotykane.Oczy ma skośne i są brązowe.Dla mnie to dziwna mieszanina ras.Siedziałam trochę w rasach psów i najbardziej przypasowałam Kaję do Schapendoes (Holandia). Jak biegnie, jej ruchy są bardzo ciężkie takie misiowate.Wczoraj na spacerze w lesie największą radość nam sprawiła jak przepięknie biegła do nas,to był niesamowity widok,coś cudownego i nie zapomnianego. Bogusik,Kaję widziała i też uważa,że najbardziej pasuje do rasy Schapendoes,chociaż wcale nie sugerowałam jej tej rasy. Quote
Bogusik Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 Dopiero teraz mam jakiś w miarę normalny dostęp do netu,wiec mogę co nieco napisać.Kaja jest na pewno jakąś mieszaniną ras,ale tak jak napisała Anula, ja jestem bardziej przekonana do Schapendoes,ale to tylko porównanie z książkowym zdjęciem i opisem.Będąc u Anuli na kilkunastu dniowym urlopie,miałam okazję poobserwować Kaję.To jest na prawdę sunia,o niesamowitym charakterze.Przyjęła nas z pewnym dystansem,ale bez żadnej agresji,przyjęła postawę "obserwatorki na odległość" Widać było,że wszelki ruch sprawiał jej ból.Po 3-4 dniach zaczęła się na prawdę stopniowa poprawa w jej samopoczuciu.Podróż do veta i badania,którym została poddana,przyjęła super!Ona daje sobie zrobic na prawdę wszystko.Nie spotkałam jeszcze takiego psa,który mimo takich przejść,ma takie zaufanie do człowieka...Jest niesamowita i bardzo kochana!Jest bardzo mądra i jestem pewna,że gdybym za jakiś czas zawitała ponownie,Kaja by mnie powitała,merdającym ogonkiem i roześmianym pysiem...!Taka po prostu jest,jak już zaufa,to na zawsze.Jest na prawdę niesamowita! Quote
Poker Posted September 10, 2012 Posted September 10, 2012 Kaja jest rasy ORYGINALNEJ albo NIEPOWTARZALNEJ jak kto woli. Jest śliczna i kochana ,a to najważniejsze. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.