Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted




Tak,sama to widzę,że Kaja jest teraz bardzo szczęśliwa.Ona kocha wszystko, nas,Mikusia,dom.Wczoraj wieczorem próbowała Mikusia zaczepiać do zabawy,sądziła,że będzie tak jak przed wypadkiem,no i pomyliła się, przy podskoku zapiszczała,a więc nadal jakieś miejsce jest jeszcze obolałe i w związku z tym odpuściła.Co się poprawiło to to,że coraz szybciej podbiega do bramki,do płotu aby obszczekać,jednak nadal obszczekiwanie jest krótkie.
Nie mam jeszcze wyników z biochemii na maila,chyba będę musiała przypomnieć się w poniedziałek doktorowi.Mam nadzieję jednak,że wszystko jest w porządku,ponieważ doktor powiedział,że gdyby były wyniki złe to zadzwoni.

  • Replies 1.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted

ŚLICZNOŚCI KOCHANE.pomalutku wydobrzeje. Może naciągnęła ścięgno przy upadku.Tego nie widać na RTG , a boli. Jak bys mogła kupić jej TRAUMEEL S w tabletkach i dać 3 x dziennie po 1/2 tabl.

Posted (edited)

Poker napisał(a):
ŚLICZNOŚCI KOCHANE.pomalutku wydobrzeje. Może naciągnęła ścięgno przy upadku.Tego nie widać na RTG , a boli. Jak bys mogła kupić jej TRAUMEEL S w tabletkach i dać 3 x dziennie po 1/2 tabl.

Dziękuję zaraz pójdę do apteki i kupię.Dobrze,że mam Was - Cioteczki,które wspierają jak mogą.

Edited by Anula
Posted

Podałam Kajuni lek, wczoraj wieczorem i dzisiaj rano.Zobaczymy jak się dzisiaj będzie czuła.Dzisiaj od rana świeci słoneczko,a więc sądzę,że będzie lepiej.No i znów mam brzusio wygolony.

Posted

Pokazywałam wczoraj mężowi jej zdjęcie ze schroniska i aktualne . zwróciliśmy uwagę na jej oczy . Aniu jestes wielka bo dzięki Tobie w tych biednych , smutnych oczach pojawił się blask .

Posted




Dzisiaj Kajunia sobie polegiwała na tarasie.Przy okazji została wyczesana.Kaja bardzo lubi czesanko i nie protestuje.
Natomiast jeżeli chodzi o uczucia to we wszystkich tymczaskach byłam zakochana,no i to jest odwieczny dylemat bardzo skomplikowany i zawiły.Zawsze bardzo ciężko mi było podjąć decyzję.W tej chwili Kajunia nie nadaje się do adopcji,a więc temat jest odłożony i całe szczęście,ponieważ dużo mnie kosztowała nieudana adopcja,bo tak to trzeba nazwać, pod względem psychicznym.Na dzień dzisiejszy cieszymy się Kajunią,że żyje,powraca do zdrowia i jest z nami.Zaraz wybieramy się do lasu z psiakami aby skorzystać jeszcze ze słoneczka.

Posted




A tu Kajunia dzisiaj na ogrodzie.Byliśmy w lesie na spacerku.Kaja na początku szła koło nogi a jak już wracaliśmy bardzo się rozkręciła i zaczęła sobie biegać i wybiegać naprzód i wyobraźcie sobie,że przybiegała do nas galopując.Ona normalnie biegła i to szybko.Robiła obroty sobą,była bardzo szczęśliwa i zadowolona.Będzie dobrze,Kajunia dochodzi do siebie.

Posted

Kurcze Anula ja jestem pewna, ze w 80 % płynie w niej błękitne krew. Jakbyś miała ochotę i chęci to proponuje zrobić z Kaji grzywacza pp..... Bo na bank po części nim jest! Te oczy........czysto grzywaczowe.

Posted




Magdola, Ty znasz rasę i może rzeczywiście Kaja ma coś z grzywacza,wydaje mi się,że pyszczek na bank jest podobny,ale reszta to nie wiem.Gdyby Kaję ogolić to można jej przypisać dalmatyńczyka,ponieważ całe ciało ma w czarne kropki i te kropki są rozsiane po całym ciele.Fakt jej umaszczenie jest niespotykane.Oczy ma skośne i są brązowe.Dla mnie to dziwna mieszanina ras.Siedziałam trochę w rasach psów i najbardziej przypasowałam Kaję do Schapendoes (Holandia). Jak biegnie, jej ruchy są bardzo ciężkie takie misiowate.Wczoraj na spacerze w lesie największą radość nam sprawiła jak przepięknie biegła do nas,to był niesamowity widok,coś cudownego i nie zapomnianego. Bogusik,Kaję widziała i też uważa,że najbardziej pasuje do rasy Schapendoes,chociaż wcale nie sugerowałam jej tej rasy.

Posted

Dopiero teraz mam jakiś w miarę normalny dostęp do netu,wiec mogę co nieco napisać.Kaja jest na pewno jakąś mieszaniną ras,ale tak jak napisała Anula, ja jestem bardziej przekonana do Schapendoes,ale to tylko porównanie z książkowym zdjęciem i opisem.Będąc u Anuli na kilkunastu dniowym urlopie,miałam okazję poobserwować Kaję.To jest na prawdę sunia,o niesamowitym charakterze.Przyjęła nas z pewnym dystansem,ale bez żadnej agresji,przyjęła postawę "obserwatorki na odległość" Widać było,że wszelki ruch sprawiał jej ból.Po 3-4 dniach zaczęła się na prawdę stopniowa poprawa w jej samopoczuciu.Podróż do veta i badania,którym została poddana,przyjęła super!Ona daje sobie zrobic na prawdę wszystko.Nie spotkałam jeszcze takiego psa,który mimo takich przejść,ma takie zaufanie do człowieka...Jest niesamowita i bardzo kochana!Jest bardzo mądra i jestem pewna,że gdybym za jakiś czas zawitała ponownie,Kaja by mnie powitała,merdającym ogonkiem i roześmianym pysiem...!Taka po prostu jest,jak już zaufa,to na zawsze.Jest na prawdę niesamowita!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...