karolciasz28 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Czekamy i mocno trzymamy za Kalę kciuki. Kala ładne imię :) Dzisiaj w piekarni zobaczyłam ogłoszenie o zaginięciu labradora, najprawdopodobniej ukradziony...:shake: Quote
hankasanok Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 karolciasz28 napisał(a):Czekamy i mocno trzymamy za Kalę kciuki. Kala ładne imię :) Dzisiaj w piekarni zobaczyłam ogłoszenie o zaginięciu labradora, najprawdopodobniej ukradziony...:shake: my mielismy ostanio podobna sytuacje z Goldenem! Tez skradziony z posesji! Ale Panstwo narobili TAKIEGOOOO RABANU NA SANOK I OKOLICE ze pies wrócił do nich, i to szybko! - TO SIE NAZYWA MIŁOSC DO ZWIERZAKA! Quote
Dzika_Figa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Czekam na wieści, mam nadzieję, że wszystko poszło dobrze i dziewczynka dzielnie zniosła narkozę Quote
panbazyl Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 też mam taką nadzieję :) Inaczej być nie może. No szczęście jest w dobrych rękach :) Quote
majuska Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Już wiadomo :) Operacja okazała się bardzo mozolna, długo trwała, Justynka bardzo dokładnie zawsze operuje i tak tez było teraz, więc kilka dobrych godzin to trwało, kilka dawek narkozy sunia dostała, dużo krwi straciła, ogólnie juz jest po, Kala się wybudziła, została przewieziona do hoteliku w którym ma spokój i ciepło, oraz fachową opiekę. Jest jednak po operacji bardzo słaba, więc dziś na pewno będzie tylko spała. Ale powinno być już tylko lepiej.To co na wcześniejszych zdjęciach było najbardziej "wiszące " i odmrożone, zostało wycięte, natomiast reszta sutków jest w lepszym stanie i powinna się wygoić. Kala strasznie bała się wyjść rano z przytuliska i wsiąść do auta , dziewczyny musiały ją uśpić już na miejscu, tak więc w razie jakiś transportów później trzeba brać to pod uwagę, ale mam nadzieję, że jednak z każdym dniem, będzie się coraz bardziej przekonywać do ludzi i oswajać. Mam dosłownie kilka fotek jeszcze z trwającej operacji, potem już musiałam jechać, więc nie wiem jak to teraz wygląda, znając fachowość Justynki, na pewno super :) Kala podczas spokojnych oględzin została oceniona na jakies 3- 4 lata. Mam dosłownie kilka fotek, ale tylko jedną wkleję, a reszta w formie linków ( jak ktos wrażliwy to nie polecam ;) ) http://img860.imageshack.us/img860/2905/dscf8864.jpg http://img339.imageshack.us/img339/4118/dscf8866h.jpg http://img545.imageshack.us/img545/2609/dscf8879.jpg http://img814.imageshack.us/img814/5756/dscf8880.jpg Quote
Dzika_Figa Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Uff, no to dobrze, że dobrze! Na pewno z każdym dniem będzie lepiej, w końcu teraz jest otoczona samymi dobrymi ludźmi, przekona się lada moment, że nikt jej nie chce krzywdy zrobić. A zębiska ma śliczne - sama bym takie chciała! Quote
panbazyl Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 no dobrze, ze już po. Teraz będzie na pewno mocno osłabiona. dzielna dziewczyna! Quote
*Magda* Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Aż żal, że ktoś wywalił tak słodką mordkę :( I aż się wierzyć nie chce, że w takim wieku takie cycuszki :crazyeye: Biedna musiała się dużo narodzić szczeniaków i mieć kiepską opiekę :shake: Ale wierzę, że teraz będzie już dobrze ;) Quote
panbazyl Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 ona pewnie jeszcze karmiła szczyle, pewnie ciut juz podrośniete, ze spokojnie pozwolili sobie na wyrzucenie suczy a zostawienie maluchów. Bo sucz by od dzieci tak nie zwiała sama. Na troche tak, ale potem przychodzi do małych. Quote
majuska Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Ona nie jest wychudzona, nawet się zastanawiałyśmy czy nie jest w ciąży, ale było dziś robione USG w gabinecie i na pewno w ciąży nie jest. Quote
Florentynka Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Dobrze, że biedactwo już po operacji. No i całe szczęście, że nie w ciąży. Oby szybciutko dochodziła do siebie i oby potrafiła przełamać swoje lęki i przekonać się do ludzi. Quote
panbazyl Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 czyli sterylki przy okazji nie miała - chyba za dużo by było operacji jak na jeden raz. Quote
terra Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Cieszę się, ze sunia dobrze zniosła zabieg. Teraz musi już być tylko lepiej. Zęby ma śliczne, zdrowiuteńkie i bez kamienia. Quote
monika15 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Biedna sunia :( Dobrze, że operacja się udała :) Trzymam kciuki :) Quote
Becia66 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 monika15 napisał(a)::( Dobrze, że operacja się udała :) ) za wcześnie jeszcze by o tym mówić, zobaczymy co przyniesie jutro i najbliższe dni. Quote
karolciasz28 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Dzielne psisko. Cycuchy masakra, ale teraz już jej na pewno ulży. Quote
Agula99 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Też trzymam za nią kciuki, bo to kochana sunia!! Quote
SZPiLKA23 Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 No mala stawaj na 4 lapy i doprzodu! Quote
majuska Posted February 17, 2012 Author Posted February 17, 2012 Ja tak jeszcze na zakończenie dnia napiszę, że naszej Justynce i Madzi należą się wielkie podziękowania bo poświęciły dzisiaj ponad pół dnia, odwołując wszystkie inne zaplanowane zabiegi normalnych pacjentów, po to aby operować Kalę, same ją przywiozły z przytuliska do gabinetu, a potem odwiozły do hoteliku, a sama operacja bardzo się przeciągnęła więc na pewno dziewczyny są bardzo zmęczone, ale stanęły na prawdę na wysokości zadania. Mamy wielkie szczęście, że boguchwalskim przytuliskiem opiekuje się taka wetka:loveu::loveu: Quote
izatemka Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 majuska napisał(a):Ja tak jeszcze na zakończenie dnia napiszę, że naszej Justynce i Madzi należą się wielkie podziękowania bo poświęciły dzisiaj ponad pół dnia, odwołując wszystkie inne zaplanowane zabiegi normalnych pacjentów, po to aby operować Kalę, same ją przywiozły z przytuliska do gabinetu, a potem odwiozły do hoteliku, a sama operacja bardzo się przeciągnęła więc na pewno dziewczyny są bardzo zmęczone, ale stanęły na prawdę na wysokości zadania. Mamy wielkie szczęście, że boguchwalskim przytuliskiem opiekuje się taka wetka:loveu::loveu: Brawa i pozdrowienia dla Pani Justyny :loveu: Quote
Isiak Posted February 17, 2012 Posted February 17, 2012 Zaglądam z drżącym sercem, co z sunią, ale wygląda na to, że teraz pójdzie już tylko ku lepszemu :) Miała dziewczyna szczęście :) Quote
terra Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 majuska napisał(a):Ja tak jeszcze na zakończenie dnia napiszę, że naszej Justynce i Madzi należą się wielkie podziękowania bo poświęciły dzisiaj ponad pół dnia, odwołując wszystkie inne zaplanowane zabiegi normalnych pacjentów, po to aby operować Kalę, same ją przywiozły z przytuliska do gabinetu, a potem odwiozły do hoteliku, a sama operacja bardzo się przeciągnęła więc na pewno dziewczyny są bardzo zmęczone, ale stanęły na prawdę na wysokości zadania. Mamy wielkie szczęście, że boguchwalskim przytuliskiem opiekuje się taka wetka:loveu::loveu: Podziękowania za wielkie serce dla tych najbardziej skrzywdzonych istot.:Rose: A jak dzisiaj czuje się suńka? Quote
Agula99 Posted February 18, 2012 Posted February 18, 2012 Rozmawiałam z naszą wetką, sunia ma się o wiele lepiej, jest już radośniejsza, bardziej lgnie do człowieka i wraca do zdrowia, oby tak dalej śliczna :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.