Jump to content
Dogomania

*Magda*

Members
  • Content Count

    33,682
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by *Magda*

  1. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Witam. Chcę Wam przedstawić moją Torę :loveu: Tora to jej imię domowe ;) Naprawdę nazywa się Hessi i jest z hodowli z Czarnowąs www.zczarnowas.pl Jej ojcem jest DRUG v. Zellwaldrand, a matką EMI z Czarnowąs to jeden z jej pierwszych snów w moim domu. Kolejne zdjęcie zrobiłam jak biedaczka zmarzła na spacerku Teraz kilka jeszcze zdjęć jak była słodkim maleństwem A teraz ze swoim kocim towarzyszem życia Tu już troszkę starsza http://i54.tinypic.com/a3z9z7.jpg http://i55.tinypic.com/1563hgh.jpg A teraz wygląda tak: http://i56.tinypic.com/verqbr.jpg http://i55.tinypic.com/15y7spk.jpg http://i54.tinypic.com/4skumh.jpg http://i53.tinypic.com/icl0cm.jpg http://i56.tinypic.com/wrzz95.jpg http://i54.tinypic.com/23rwso9.jpg http://i52.tinypic.com/5vxcec.jpg http://i56.tinypic.com/348hn42.jpg http://i55.tinypic.com/x4gi6p.jpg http://i52.tinypic.com/314pd3k.jpg
  2. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Hej Nie wiem czy ktoś w ogóle ma ochotę to czytać :/ Tora miewa bardzo złe dni 2-3x w tygodniu. Reszta jest na tyle dobra, że może iść na krótkie spacery. W niedzielę kończą nam się tabletki, więc wczoraj byłam u weta. Zmieniamy Rimadyl na Trocoxil, może będzie dla niej lepiej.
  3. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Niestety, ale obawiam się, że nasz wspólny czas zbliża się ku końcowi wielkimi krokami :( Na wczorajszym spacerze, Tora szła, ale nie przeszła nawet metra prosto. Ciągle ją rzucało na boki :( Do tego, żeby zrobić kupę, to przymierzała się do tego 4x, bo za każdym razem jak próbowała, to się przewracała i miała problem wstać. Dziś rano z załatwieniem nie było problemu, ale za to szła bokiem. A do tego, stało się to czego się ciągle obawiałam: Tora ma zdarte pazury do krwi :( I tak już wychodzi tylko przez ogród prosto na pola, ale ma do przejścia kilkadziesiąt metrów po kostce brukowej. Będę jej zakładać skarpety na te łapy, ale to wszystko co mogę w tej chwili zrobić. Nie jestem w stanie jej nosić taki kawał za każdym razem jak musi wyjść :/ 3 lata temu obiecałam sobie, że jak Tora będzie miała problemy z łapami, to pójdę ją uśpić. Że nie pozwolę jej cierpieć... A teraz nie potrafię tego zrobić... Nie potrafię po prawie 9 latach pozwolić jej od nas odejść... Jednak ciągle gdzieś z tyłu mojej głowy słyszę głos, że pozwalam jej cierpieć. Choć wcale już nie musi. W tym wszystkim nie mam pojęcia jakie rozwiązanie jest najlepsze :(
  4. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Mijają 2 tygodnie i wypada co nie co napisać. ;) Tory organizm dobrze toleruje codzienne podawanie tabletek. Nie ma wymiotów, biegunki, ani nic podobnego. Na chwilę obecną Tora chodzi. Niestety potyka się o własne łapy, ma widoczne problemy ze wstawaniem, chodzi troszkę jak pijana i czasem tylne nogi chcą ją wyprzedzić, ale chodzi :) No i niestety strasznie trze o ziemię tylnymi łapami, więc staram się jak najmniej z nią chodzić po kostce, betonie itp. żeby nie zrobiły jej się dodatkowo jeszcze rany na łapach. Dobrze, że nie muszę jej znosić ze/wnosić po schodach, bo ona waży jednak te 30kg i byłby to duży problem kilka razy dziennie :/ Stan Tory skonsultowałam z dwoma zaufanymi wetami w Polsce. Dopóki tabletki będą działać, jej stan się nie pogorszy i nie stanie się dla nas ciężarem, to nie musimy myśleć ani o wózku, ani o eutanazji. Tak więc chodzimy sobie na krótkie spacerki. Na chwilę obecną przejście dla niej kilometra jest takim dużym wysiłkiem fizycznym, że pod koniec, pod samym domem widzę, że ledwo już idzie. Jednak w tej chwili najważniejsze dla mnie jest, że chodzi i że po tabletkach, które dostaje nie czuje bólu ;)
  5. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    W sumie, to jestem tu dzisiaj tylko z jednego powodu... Niestety, mam złe wiadomości i po dzisiejszym dniu, brak mi chęci, żeby moje postanowienie poprawy, rzeczywiście nastąpiło :( Jak pewnie większość pamięta, 3 lata temu zdiagnozowano u Tory zwyrodnienie stawów. Przez te 3 lata Tora dostawała tabsy + syrop na stawy, ograniczyliśmy wysiłek fizyczny i choroba nie postępowała. Wiedziałam, że mamy dużo szczęścia, bo wet wyraźnie powiedział, że lepiej już nie będzie. Cieszyłam się, że tak długo nie jest gorzej. Do wczoraj.... Rano byliśmy na spacerze i nic nie wskazywało na to, że zaledwie w ciągu kilku godzin, stan Tory tak diametralnie się pogorszy :( Wieczorem, po powrocie z pracy, Tora ledwo wstała na mój widok, a jak już jej się udało, to kołyszącym krokiem ledwo do mnie doszła. Na odcinku 2-3m tylne łapy rozjechały jej się kilkakrotnie, a na samym końcu, tył po prostu runął na podłogę :( Dziś rano pies do auta i do weta. Niestety nasza wetka po wstępnych oględzinach powiedziała, że jej nie pomoże. Musimy jechać do kliniki i tam musi ją zdiagnozować chirurg ortopeda. Pojechałam rycząc, bo wiedziałam już, że jest gorzej niż myślałam. W klinice przeprowadzony pełny wywiad choroby, dostali zdjęcia rtg sprzed 3 lat, listę leków, które od 3 lat dostaje... Zbadał ją zwykły wet, potem ortopeda. Diagnoza: postępujące zwyrodnienie stawów, ucisk kręgosłupa na nerw (stąd nagły niedowład). Do tego ma tak słabe mięśnie w tylnych łapach, że operacja, którą teoretycznie można zrobić, pomijając ogromne koszty, nie ma żadnego sensu, bo po operacji mięśnie nie utrzymają jej nóg, żeby ją rehabilitować. Tak więc jej stan jest nie operacyjny! :( Jedynym rozwiązaniem na chwilę obecną jest podawanie silnych leków przeciwbólowych, żeby mogła chodzić. Jednak pani weterynarz powiedziała otwarcie, że według niej, będzie to jakiś rok i niestety będzie trzeba pozwolić jej odejść. Być może szybciej, jeśli leki przestaną na nią działać :( I tak była zdziwiona, że Tora ma 9 lat i jeszcze do wczoraj rana była w tak dobrej formie jeśli chodzi o stawy. To tyle... Nie mam siły, ani ochoty teraz na reaktywację galerii
  6. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Pisałam, że niczego nie obiecuję....
  7. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    A gdzie ja napisałam, że to jest postanowienie noworoczne :P
  8. Nie ściemniam, tylko piszę prawdę :(
  9. Trochę późno, ale jak to mówią "lepiej późno niż wcale" :D Miałam problem z barkiem :/ Ale już jest ok ;)
  10. *Magda*

    Cioteły.

    Puk! Puk!
  11. Za dużo do czytania, więc odpuszczam :P
  12. *Magda*

    Quincy, Hiro i Masza - Norweska przygoda

    Nawet nie próbuję nadrabiać :D Dzień dobry i wszystkiego dobrego w nowym roku ;)
  13. A kto powiedział, że nie chcę?!
  14. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Bo to prawda :/ Ale mam mocne postanowienie poprawy ;) Niczego nie obiecuję, ale się postaram :P
  15. No bo jestem kobietą pracującą :D :P Teraz miałam tydzień chorobowego, to chatę ogarniałam i ledwo mi na to czasu starczyło :/
  16. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Gregora widzę za często :P A z Agatą będziemy się widzieć dzisiaj ;)
  17. Z Tobą i Mariolką mogę pisać/mówić do następnego, bo z resztą to nie bardzo :D
  18. Pewnie tylko dzisiaj i ponownie za kilkanaście tygodni :D :P
  19. I wielkie dzięki za wspólny czas :*
  20. *Magda*

    Cioteły.

    Tu też nastała śmierć galerii :P
  21. *Magda*

    Tora & Lumpek i ich dwóch :D

    Jakby to powiedzieć? Nie było czasu :P Wakacje ok, choć miejsce mnie nie zachwyciło :( Gdyby nie spotkanie z Olą, to uważałabym te wakacje za stracone :( Ale obecność Oli sprawiła, że wakacje były lepsze niż mogły być :)
  22. Właśnie Aga, a nie tylko ten messenger i messenger :P
×