Jump to content
Dogomania

Ligota-KONIEC PSIEGO DRAMATU!!! A jednak jest jeszcze coś do zrobienia!!! :(


Recommended Posts

  • Replies 3k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj i dzisiaj kolejny raz odwiedziliśmy "schronisko". Na miejscu można zaobserwować dziwne poruszenie, spowodowane z pewnościa wzrastającą "popularnością" tego miejsca. Pracownicy czują, że im depczemy po piętach i to ich chyba trochę popchnęło do dzialania.

Sprawa schronu jest "w toku", odpowiednie służby zostały zawiadomione, priorytetem jest godne życie dla tych zwierząt, nie pomoże im ani pośpiech, ani wielkie medialne zamieszanie. Do czasu pierwszych ustaleń jedyne, co możemy zrobić, to powyciągać jak najwięcej z nich i wymóc na pracownikach poprawę ich warunków.

Dziękujemy wszystkim za pomoc, skarpeta na AFN powoli się zapełnia, co daje nowe możliwości :multi:
Za chwilę szczegółowa fotostory

Posted

AniaB napisał(a):
na pewno pospiech jest złym doradcą

ale gdy widzi sie te zwierzaki w takich warunkach to chciałoby sie szybko, szybko, juz...


To chcialoby sie wpasc tam z odpowiednim sprzetem i ich wszystkich wystrzelac....

Posted

Martwią mnie strasznie te dobermany. My narazie nie mamy na tyle kasy aby je wyciągnąć i dać do lecznicy, a wszystkie mamy psy i boimy się o swoje pociechy, bo jak te choroby sa zaraźliwe? Co tu robić?

Posted

Dzien wczorajszy - amstaffowata Mamba, o ktorej pisala juz Doddy, zostala przywieziona do Wroclawia.





i jeszcze tego samego wieczoru wskoczyla w wyjsciowy kaftan bezpieczenstwa i wyruszyla w podroz PKP na leczenie do Warszawy.

Posted

Swoj kojec opuscil takze przerazony haszczak, ktory jutro razem z malamutowanym paniczem z pierwszej strony (zabrany dzisiaj) pojada do Krakowa - opieke nad nimi przejmuje Mar.gajko :loveu:



tu juz po wstepnych ogledzinach - na uszach tlum kleszczy...

Posted

aisaK napisał(a):
Martwią mnie strasznie te dobermany. My narazie nie mamy na tyle kasy aby je wyciągnąć i dać do lecznicy, a wszystkie mamy psy i boimy się o swoje pociechy, bo jak te choroby sa zaraźliwe? Co tu robić?


Oba dobcie jeszcze tam są, na szczęście mają ciepe schronienie. Największym niebezpieczeństwem jest głód.

Posted

AniaB napisał(a):
no właśnie.....
ale zamiast tego jeszcze trzeba na paluszkach cichutko milutko, żeby któregoś gnoja nie urazić..

cholerny świat..:angryy:


Ania - dokladnie! Dzieki temu "milutko" udaje nam się dostać do coraz większych zakamarków. W każdym zakamarku siedzi pies...

Posted

O sznaucerze możemy powiedzieć już coś więcej - bardzo chudy !! Bardzo łagodny, spokojny, nie protestował przy strzyżeniu, dawał się przewracać na plecy.

Posted

MARCHEWA napisał(a):
Włsnie zakończył sie mój bazarek z którego pieniądze mają zostać przesłane na AFN dla PSÓW Z LIGOTY.
Razem-57 zł.


Dziekujemy wszystkim dobrym duszom i duchom :loveu:

Na chwilę obecną w skarpecie czeka 345 zł :multi:

Pierwsze pieniążki (ok 160 zł) przeznaczone zostaną na jutrzejszą podróż haszczaka i malaciaka do Krakowa :multi: :multi:

Posted

wiemy,że został tam ast w tragicznym stanie - czy może ktoś gdziekowiek przenieść tego psa - jakieś inne schronisko chociażby?????? czy wiecie coś na ten temat????:placz:

przytoczę wam opinię dziewczyny, która zabrała astkę:

Byłam dziś w tym schronie i widziałam co się tam dzieje Warunki sa okropne!! Połowa zwierząt jest chora... W tej chwili najprawdopodobniej przebywa tam jeden ast ale jego stan jest krytyczny i nie wiem czy uda mu sie pomóc Miejmy nadzieję że tak. Ludzie musimy pomóc tym psom! Bez naszej pomocy one tam zginą! Są tam bite, a ludzie którzy pracują w tym schronisku są najczęściej pijani!! Psy są trzymane w ciasnych boksach 2x2 i to po 5 sztuk! Zwierzęta są bardzo łagodne. Proszą się żeby zabrac je z tego koszmarnego miejsca! Naprawde kiedy zobaczyłam te wszystkie psy miałam łzy w oczach. To schronisko zamiast pomagać zwierzętom tylko je tam dobija! Nie ma tam żadnej opieki weterynaryjnej... Słabsze zwierzęta tam giną, bo te silniejsze zabierają im jedzenie Jeśli macie warunki przygarnijcie jakiegoś psiaka z tamtąd... Ja jedną wyrwałam z tego koszmaru. Ale inne tam zostały... gdybym mogła to wzieła bym je wszystkie, lecz niestety nie mogę
_________________

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...