ilmina Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 jaki one są śliczne! tak wyrosły!! Wyglądają jak małe Frodki :) Niestety nie mam dobrych wieści- 3 potencjalne domy, które się do mnie odezwały milczą od czasu, jak powiedziałam im o ewentualnej chorobie :(( Jedna Pani dzwoniła, że już wzięła szczeniaka za schronu. Po południu ukradnę zdjęcia i powrzucam na facebooka. Miłego dnia szczeniorkom i ich Opiekunkom :))) Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Juz podałam ULV nr do ZuziM. Zaczekam na odpowiedz Bianki dot. pchelek a skupimy sie na odrobaczaniu bo nie wiem czy juz mozemy? Po 9 pojade do mojej wetki. Wlasnie odsypia nockę. Wstawał pare razy aby zrobic koo, ktora nadal jest luźna. Quote
kasia nero 1 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 dziewczyny,chodzi mi o to że w schronisku nie ma absolutnie szans na zlikwidowanie tego wirusa,jesli chodzi o powikłania to podam wam jeden przykład mojego podopiecznego Tajsona,trafił do schronu jak miał 10 mies,tam zaraził się nosówką która uderzyła jak trafił do nowego a tam zaraził kilkuletniego zaszczepionego i zadbanego psa Plutka,obydwoje mają padaczkę http://www.rott.pl/forum/viewtopic.php?t=565&sid=7f65c019931f612f0524aa31ac082ad5 tutaj można przeczytać o tym dokładnie i dlatego jestem za tym żeby informować przyszły dom co może ich czekać bo ktoś kto nie przeszedł tego to nie zrozumie...ja zawsze informuję zainteresowany dom o możliwych chorobach czy problemach behawioralnych bo leczenie jest kosztowne a nie wszystkich stać na to Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Maluch wstepnie został nazwany Filipkiem. Bylismy u weta na odrobaczeniu, temperatura w normie, jutro idziemy kontrolnie - chce go miec na oko w kierunku ew. objawów nosowki. Pani doktor stwierdziła, ze psiak jest w b.dobrej kondycji jak na chorego :) Teraz Filipek smacznie spi. Kupilam puszke RC convalescence - 11zł. Za odrobaczenie p. doktor mnie nei policzyła. Kolejny anioł na drodze Filipka. Na chwile obecna nie mozemy nic zrobic, musimy czekac czy to paskudztwo sie ujawni...mam nadzieje, że nie. Ok. godz 2 Filipek zaczał krzyczec...to nie byl pisk tylko takie dziwne wycie. Bianko, slyszałas kiedys jak on spiewa? Zerwalam sie...a on grzecznie w budce spi :) Dojrzał mnie podczas sprzatania koo i...zaczal warczec. Rozbawił mnie, jest niesamowity. I bardzo ukierunkowany na czlowieka. Dobrze, ze usnał to mam okazje posprzatac - inaczej drepta za mna krok w krok. Quote
Drzagodha Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 ulvhedinn napisał(a): Nieprawda, że wirus nosówki jest trwały do pół roku (w przeciwieństwie do wirusa parwo)- w temp.4 st C "żyje" ok 2 tygodni, im wyższa temperatura, tym szybciej ginie- w 37 st w godzinę. Zamrożony może przetrwać faktycznie kilka miesięcy. Światło słoneczne załatwia sprawę w trzy dni. Nie wiem, weterynarzem nie jestem, a to oni nam mówili, że jak ktoś miał chorego psa to nie powinien przez pół roku nieszczepionego psa do domu brać. Ale co weterynarz to inna teoria... Quote
ulvhedinn Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Ja bazuję na danych z podręcznika wirusologii dla studentów wet ;) Dane są oparte na badaniach. Kilkakrotnie miałam psy z chorobami wirusowymi, w tym z parwo i kontakt z nosówką (wolontariat w schronie). Żaden z moich dorosłych szczepionych psów nie zachorował. U koleżanki zachorował, ale przeszedł bardzo łagodną postać. Zachorowanie dorosłwgo, szczepionego psa na tyle powazne, zeby dać powikłania jest możliwe tylko u psa o mocno obniżonej odporności.... Od przejęcia szczeniąt ze schronu mineło już bardzo dużo czasu, i biorąc pod uwagę czas jaki mija od pierwszych objawów do ew postaci neurologicznej, można prezyjąć, że jeśli szczeniaki nie zachorują w najbliższym czasie, to są zdrowe. W drugim tygodniu od podania surowicy trzeba je będzie zaszczepić. Prawdopodobnie zresztą przez dłuższy czas będą uodpornione na wirusa, ponieważ skoro przetrwały chorobę/i luub kontakt z wirusem, to ich organizmy wytworzyły przeciwciała. Quote
agnieszkal2 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Safii - proszę się mi tu więcej uśmiechać;) Quote
BIANKA1 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Wróciłam na wieś . Bardzo dziękuję Ulv , Agnieszce , Brosowi i jego Pani za ratunek . Dziękuję tez za domki tymczasowe dla tych maluszków , które je znalazły . Quote
olalolaa Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Macie jeszcze surowicę? Taki info zobaczyłam na fb: Ryszard Romankiewicz PILNE !!! poszukujemy surowicy CANISERIN dla naszego szczeniaka który walczy o życie z Parwowirozą każdego kto jest w stanie pomóc, doradzic prosimy o pilny kontakt tel. 513-447-665 Quote
ilmina Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Poproszę na priw numer telefonu do osoby, która zajmuje się szczeniakami. Jedna Pani się do mnie odezwała, że może dać tymczas dwójce. Ale chce rozmawiać z osobą u której są. Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 [quote name='olalolaa']Macie jeszcze surowicę? Taki info zobaczyłam na fb: Ryszard Romankiewicz PILNE !!! poszukujemy surowicy CANISERIN dla naszego szczeniaka który walczy o życie z Parwowirozą każdego kto jest w stanie pomóc, doradzic prosimy o pilny kontakt tel. 513-447-665 Surowica została podana wczoraj. Quote
mari23 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 ilmina napisał(a):Poproszę na priw numer telefonu do osoby, która zajmuje się szczeniakami. Jedna Pani się do mnie odezwała, że może dać tymczas dwójce. Ale chce rozmawiać z osobą u której są. Dwójka właśnie jedzie do mnie.... może te, które do hoteliku mają jechać..... Quote
mari23 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 maluszki bardzo grzeczne!!! właśnie jedzą kolację :) co im podawać? Quote
BIANKA1 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Mari , one jedzą namoczoną suchą karmę . Musi być woda na dnie . One tak najbardziej lubią . I cieplutkie ma być .:lol: Quote
mari23 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 BIANKA1 napisał(a):Mari , one jedzą namoczoną suchą karmę . Musi być woda na dnie . One tak najbardziej lubią . I cieplutkie ma być .:lol: Dzieki! na razie - bo nie wiedziałam - schrupały suchą :) słodkie, tak się w siebie nawzajem wtulają.... biedne sierotki Quote
BIANKA1 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Suchą też zjedzą . One zjedzą wszystko , ale moczonego zjedzą mniej . Jak nafutrują się suchego do wypęku , to gdy popija , napęcznieje im w żołądku , i będą mieć problemy trawienne . Przy ich sraczkach dostawały jedzenie co 4 godziny , ale mniejsze porcje . Jako gryzaczki dostawały suszony w piekarniku chleb . Kromkę na wszystkie . Zjadały z apetytem .Ale nie codziennie . Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Bianka, Filipek nie ruszyl suchego ani namoczonego ani normalnego. Wczoraj dalam mu kurczaka z makaronem i marchewka, dzisiaj dodalam do takiego menu RC i już foch, nie zjadł. Dopiero opcja bez RC mu przeszła przez pyszczek. Jest juz po odrobaczeniu i brzuszek wyraznie spadł, robale łapałam na podłodze ;) Bianka, czytalam jak sie nim zajmowałas, ile czasu i troski włożyłas - prosze o wszelkie rady i wskazówki, nie chciałabym popelnic błedu. On żyje dzieki Tobie! A, Filipkiem został nazwany chłopczyk karmiony butelką :) Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 mari23 napisał(a):maluszki bardzo grzeczne!!! właśnie jedzą kolację :) co im podawać? Mari, bardzo Ci dziekuje, że odpowiedzialas na nasz apel. Wiem ile poświęcenia bedzie kosztowała Ciebie ta decyzja. Quote
lika1771 Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Przeczytajcie i podpiszcie http://www.pudelek.pl/artykul/37009/zaglodzil_psa_w_imie_sztuki_podpisz_petycje/ Quote
fiorsteinbock Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Pamietam tą bulwersująca sprawe. Ten bydle już za sam ryj powinnien dostac dożywocie. Co jesli interwencje beda za malo skuteczne i zginie kolejny pies?? Quote
olalolaa Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 Właśnie wrociłam od reszty trójcy bo byłam z Agnieszką.. w sumie ok, sunia ma biegunkę ale na razie bez paniki. One też potrzebuja tymczasów :( gdzie jeszcze szukać..? Quote
Drzagodha Posted December 15, 2011 Posted December 15, 2011 olalolaa napisał(a):Właśnie wrociłam od reszty trójcy bo byłam z Agnieszką.. w sumie ok, sunia ma biegunkę ale na razie bez paniki. One też potrzebuja tymczasów :( gdzie jeszcze szukać..? ilmina napisał(a):Poproszę na priw numer telefonu do osoby, która zajmuje się szczeniakami. Jedna Pani się do mnie odezwała, że może dać tymczas dwójce. Ale chce rozmawiać z osobą u której są. Jeśli dwa trafią tam, to zostanie jeszcze tylko jeden szukający DT. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.