Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

olalolaa napisał(a):
Uwaga uwaga mam DS w Jaworzynie Śląskiej , Pani chce Oskarka. Pisze dużo i krótkie e-maile, nie odpowiedziała konkretnie czy zgadza się na warunki adopcji, ale po moim pytaniu odpisała że chciałaby Oskarka, i czy jest możliwy transport do jej miejscowości.

Ola,mój TŻ za zwrot kosztów paliwa jest skłonny zawieźć Oskarka.

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Marysiu, moja wetka odradzała mi Nifuraksazyd (antybiotyk) przynajmniej w poczatkowej fazie biegunki a jesli juz to Smectę. Z drugiej strony biegunka jest normalna reakcja bo robale wyłaża, jednakze trzeba uwazac aby psy sie nie odwodnily. Filipek specjalnie tez nie mial apetytu, byl osowialy, pil wode i spal.
Zauwazylam równiez skrzepy krwi w kale.
Wszystko co opisujesz wygladalo jak u naszego malucha.

Dzisiaj jego forma jest o niebo lepsza, biega, bawi sie a koo zaczyna przypominac wymarzoną, na ktora czekamy :roll:
Co do apetytu to dopisuje ale wylacznie na saszetki whiskas, rzuca sie podobnie jak Twoje na Royala.
W miedzyczasie moj tymczasowicz Kaj zaniemogl. Wczoraj zwymiotowal a dzis od rana nie chce jesc, natomiast kazda proba napicia sie wody konczy wymiotami. Od poludnia nie daje mu nic do picia zeby sie jeszcze nie odwodnil, ale rano ide do wetki. Nie wiem co moze byc przyczyna, czy cos zjadl czy co :shake: ale widac po chlopaku, że cierpi.

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
Marysiu, moja wetka odradzała mi Nifuraksazyd (antybiotyk) przynajmniej w poczatkowej fazie biegunki a jesli juz to Smectę. Z drugiej strony biegunka jest normalna reakcja bo robale wyłaża, jednakze trzeba uwazac aby psy sie nie odwodnily. Filipek specjalnie tez nie mial apetytu, byl osowialy, pil wode i spal.
Zauwazylam równiez skrzepy krwi w kale.
Wszystko co opisujesz wygladalo jak u naszego malucha.

Dzisiaj jego forma jest o niebo lepsza, biega, bawi sie a koo zaczyna przypominac wymarzoną, na ktora czekamy :roll:
Co do apetytu to dopisuje ale wylacznie na saszetki whiskas, rzuca sie podobnie jak Twoje na Royala.
W miedzyczasie moj tymczasowicz Kaj zaniemogl. Wczoraj zwymiotowal a dzis od rana nie chce jesc, natomiast kazda proba napicia sie wody konczy wymiotami. Od poludnia nie daje mu nic do picia zeby sie jeszcze nie odwodnil, ale rano ide do wetki. Nie wiem co moze byc przyczyna, czy cos zjadl czy co :shake: ale widac po chlopaku, że cierpi.


ojej, biedak ten Kaj :(
skoro moje maleństwa maja takie same objawy, to już się uspokoiłam troszeczkę
Royala w domu nawet nie ruszyły, a w lecznicy to aż się dławiły, połykały bez gryzienia chyba.... pewnie syte takie, bo w jednej miseczce Purina, w drugiej Royal, a one tylko piją

Posted

Agnieszko napisałam do tej Pani że na razie mielibyśmy tylko transport za zwrot kosztów, zobaczymy co odpisze.

Moje psiska maja się dobrze, troszkę oczka ropieją.. Przemyję im esencją z herbaty. Oskarek nadal ma problemy, ale załatwia się jakoś, to najważniejsze, Oliver zrobił luźniejsza kupkę, ale krwi nie ma, a pamiętam że była przedwczoraj.. Teraz słyszę że chyba się leja w pokoju bo piski i szczeki są ;)


Niestety zdjęcia z telefonu.



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Fajne szkrabki rosną . Pamiętam jak je dostałam . Małe osrałki , które mieściły się na dłoni . Jak się ich nie widzi na stałe , to dopiero widać jak się zmieniają .

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Fajne szkrabki rosną . Pamiętam jak je dostałam . Małe osrałki , które mieściły się na dłoni . Jak się ich nie widzi na stałe , to dopiero widać jak się zmieniają .


osrałki są nadal, tylko, że większe nieco ;)

spieszę z dobrymi wieściami - koopki wciąż luźne i z robalami ( ileż tego, brrrr), ale widać poprawę, nie jest to już śluz, woda i krew.... i tylko dwie przez noc, wygląda na to, że biegunka ustępuje....
Royala wmiotły, Purina obok - nietknięta - a to ci cwaniaki malusie :)

jak je w tym suchym szamponie troszkę doczyszczę, to zrobię zdjęcia, bo Mimi jest nieco ubrudzona, chyba w podróży któreś zwymiotowało na nią i tak to przyschło...

Posted

Moje trochę kiepsko. W nocy Oliwer nie chciał jeść, dzisiaj Oskarek, i cieknie z nich woda. Liwia tez nie ma super4 kupki, ale czuje się najlepiej. Nie wiem czy nie pojedziemy z Ulv do weta dzisiaj.

Posted

olalolaa napisał(a):
Moje trochę kiepsko. W nocy Oliwer nie chciał jeść, dzisiaj Oskarek, i cieknie z nich woda. Liwia tez nie ma super4 kupki, ale czuje się najlepiej. Nie wiem czy nie pojedziemy z Ulv do weta dzisiaj.


a moje nieco lepiej - koopki coraz bardziej prawidłowe, ale wziąż z robalami.... krwi ani śladu, a dzieciaczki rozrabiaki
Royala zjadły ( próbki się już skończyły) , Puriny nie chcą.... jutro muszę chyba poszukać, w której lecznicy mają Royala dla nich, one takie chudziutkie, trzeba je podtuczyć ;)

Ulv - proszę o przypominanie mi, co kiedy im podać ( szczepionka lub cokolwiek innego) bo ja nie mam doświadczenia z takim żłobkiem, u mnie geriatria raczej ;)

Posted

Trochę bym się bała je już wydawać, tzn. te moje. Kupy nie są stabilne, raz tak raz tak. Oliwer dzisiaj jakoś kicha i jakby pokasłuje, nie wiem o co chodzi, może przewrażliwiona jestem. Jesć za bardzo nie chcą, trzech rodzajów karmy.

Posted

_ogonek_ napisał(a):
Powtórzę się:
Czy maluchy są już do adopcji?
Edyta, mari, ola, jak myślicie?


jak już po raz kolejny stwierdzam - nie jestem fachowcem od szczeniaczków, ale wydaje mi się, że one wymagają jeszcze ustabilizowania się stanu zdrowia i wykonania szczepień.... domki zazwyczaj chcą zdrowe i zaszczepione szczenięta.... tak mi się wydaje, ale skoro jedno ma jechac do Jaworzyny, to chyba jednak mogą już być do adopcji....

no i się dowiedziałaś.... tyle, co nic :shake:

Posted

olalolaa napisał(a):
Pani z Jaworzyny nie odpisuje odkąd napisałam o płatnym transporcie ;)

bo jakim prawem żądasz od niej zwrotu kosztów :diabloti:
skoro stan szczylków nie jest stabilny to ja poczekam, ogłoszenia nie zwieją :)

a coś wam jako opiekunkom maluszków jest potrzebne?

Posted

_ogonek_ napisał(a):
bo jakim prawem żądasz od niej zwrotu kosztów :diabloti:
skoro stan szczylków nie jest stabilny to ja poczekam, ogłoszenia nie zwieją :)

a coś wam jako opiekunkom maluszków jest potrzebne?


pani się pewnie marzył darmowy prezencik pod choinkę, a tu koszty jakieś nagle.... oj, nieładnie, ciotki, nieładnie :diabloti:

a mnie - jako opiekunce - pilnie fachowe rady potrzebne, bom naprawdę zielona, choć parę szczeniąt na DT miałam, to jednak starszych i nie tak bardzo "specjalnej troski"..... wciąż się boję o te maleństwa, chociaż poprawa jest bardzo widoczna

Posted

Ja znowu byłam naocznym świadkiem jak Oliwierek robi kupke której kupką nazwać sie nie da. Jak z kranu.. daje mu smectę, zobaczymy czy pomoże. Pije wode, ale nie je za bardzo, oskarek tez nie ma apetytu dobrego. Chyba jutro będe zmuszona wypróbować tego whiskasa albo upolować jakis kawałek wołowinki. Oskarek tak śmiesznie, aczkolwiek mi go szkoda strasznie bo się męczy przy robieniiu koopy, kręci sie , wierci, biega.. a jak mu sie uda cos wycisnąć to merda ogonkiem z radości. I próbuje znów.. Smarujemy się i masujemy non stop, on musi miec ten końcowy odcinek jelita podrażniony bo to niemożliwe żeby az tak go bolało, zatwardzenia tez nie ma bo kupka jest w porządku.

Posted

Aha, jeśli o mnie chodzi to przyjmę każda ilość podkładów takich dla niemowląt, idą w mgnieniu oka, one sa takie mądre że idą się na nie załatwiać jak do kibelka. A jak jeden nawali wielką kałuże koopy to niestety podkład do kosza.. Od wczoraj poszły mi dwie paczki -10szt. Niestety muszę je dosyć często wymieniać bo inaczej śmierdzi jak cholera w całym mieszkaniu i obrywam od współlokatorów, którzy już maja dosyć, ale pomęczę ich jeszcze do czwartku :diabloti:

Posted

DZIĘKI ..... jesteście wieeeelkie. Ja własnie dziś oddałąm jednego ze szczeniat i tak mi przykro,. Ryczę ..... żeby jeszcze człowiek nie przyzwyczajała się tak strasznie. Beziku..... zawsze będę Cię kochała.

Posted

No ja bym też kilka dni poczekała az sie malce ustabilizują, z tymi DSami.
Ale ogłoszenia można juz niedługo robic, bo to przeciez nie takie hopsiup, wizyta p/adopcyjna, organizacja transportu też trwają.

Livcię zawiozłam dzisiaj do DT pod Wrocław.

Bardzo, bardzo prosze o wsparcie finansowe, do tej pory doszło do mnie tylko 170 zł z kundelkowej skarbonki. A na maluchy wydałam 115 zł u weta i 160 zł na karme- 15 kg Puriny Pro Plan Sensitive, dałam pani, której zawiozłam Liv i Olaloli, zostało mi trochę, chciałbym to podrzucić Mari23. To i tak jest bardzo korzystna cena (dobrze miec fajnych znajomych ;) ) Do tego beta glukan, 16 zł . Plus paczka podkładów 10 zł, to juz daje 300 zł..... plus wcześniej 15 kg puriny DCH i 3 kg euanuby, tak jak pisałam, niechby za to był nawet mniejszy worek kociej karmy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...