Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 772
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

olalolaa napisał(a):
Dwa pieski na zdjęciu u góry dostały imiona: po lewej Oskar, po prawej Oliver.
Czarna - sunia nazywa sie Liwia :)
Jak Wam sie podoba?
Oskarek rano nie mógł się załatwił, próbowałam zrobić mu lewatywę ale to nic nie dało, odbyt bardzo ma obtarty i bolesny, nie dałyśmy rade we dwie. Pojechałyśmy z nim do weta, dostał no-spe, jest na obserwacji w klinice do wieczora, Agnieszka odbierze go po pracy.


Oskar - tam miała na imię moja pierwsza wielka miłość: Oskar B. :lol:

Oliwier nadaj jest mój nr. 1 :cool3:

Złe samopoczucie maluchów może być przyczyną również "odstawienia" - od reszty rodziny.
Dla zwierząt moment zabrania od stada/rodziny/mamy to jeden z najbardziej stresujących momentów w życiu.

Nakazuję :razz: tulić, przytulać - ale nie uczłowieczać, bo pieski muszą być pieskami, żeby żyć szczęśliwie.

Jestem wszystkim bardzo wdzięczna, ale słowami nie da się tego wyrazić.
Poczucie, że są bezpieczne, że ich mama nie zmarła na darmo... - dla mnie bezcenne.

Stale mam kontakt z agą i nawet jeśli tu nie piszę, to jestem na bierząco.

Posted

Oliwierek jest najbardziej przebojowy, ale Oskarek, jak mnie poinformowały panie doktor w klinice,niczym Copperfield otwierał zamkniętą klatkę,próbował ją przegryźć i inne takie;) Z kolei Liwia pokazał dziś,że jest charakterną dziewczynką! Maluszki mają wspólne zabawki - maleńka złapała do buźki pluszaczka i szukała miejsca,żeby w spokoju się nim pobawić.Zobaczył ją Oliwier,najpierw ją gonił,później wlazł na nią i próbował jej go odebrać... a guzik! Liwia nie oddała i chłopak zrezygnował;) Zwyciężczyni ostentacyjnie ułożyła się centralnie między braciszkami i triumfalnie bawiła się zdobyczą;)

Posted

Seven jest radosny i nie widac choroby ukrytej w tym małym ciałku:)

przyjechalem i musze wszystko poznac


nie sciskaj mnie tak


chce poznac przedpokoj

i drugi dzien





widac ze to jamnik wieloowocowy :)

Posted

:lol:Widzę ze ujawnił się nam kolejny tymczas . Witamy w rodzinie . Bardzo się cieszę , że maluchy trafiły do tak zacnych rodzin zastępczych :lol:
Szkoda że Poli 2 nie udało się , ale może dzięki temu inne maluszki zaistniały wreszcie , i znalazły prawdziwy ratunek . W ciągu tych 4 dni zdarzyło się więcej niż przez 5 tygodni gdy były pod moją opieką .
Jeszcze raz dziękuję za pomoc .

Posted

[quote name='agnieszkal2']




takie właśnie oczka ma mój mniejszy szczeniaczek, zaraz jedziemy do weta

psiaczki mało coś jedzą, ale pomimo mokrej karmy podawanej - piją, jak smoki wawelskie !
wodę daję im przegotowaną, boję się, że zwykła może im jakoś zaszkodzić....
wogóle się boję, bo wprawdzie parę razy miałam w domu jednego czy dwa nawet szczeniaczki, ale były starsze i zdrowe ( z ulicy oczywiście były)
takie maleństwa mam po raz pierwszy, jestem nieco "zestresowana"

ale myślę, że niepotrzebnie się martwiłam, chyba nie są aż tak chore, bo nieźle rozrabiają ( pogryzły na strzępy cała rolkę ręczniczków papierowych i Ślepkową smycz też troszkę, zostawiłam na transporterku, to sobie ściągnęły łobuziaki)

Posted

olalolaa napisał(a):
Czy Liwia będzie zawieziona jutro do DT? Ja mogę wziąć jednego psiaka do tego czwartku, co z drugim..


Będzie, mam nadzieję, że nic juz się nie zmieni. No i czekam na info z Częstochowy..

Posted

fiorsteinbock napisał(a):
To samo pomyslalam robiac zdjecie. I nawet udało sie Filipkowi nasiusiać na trawke...czyli mozemy zalozyc, że nauka czystości rozpoczeta ;)
Na wszelki wypadek dywan zwiniety lezy w kącie.


Filipek sliczny chlopak:)

Posted

mari23 napisał(a):
takie właśnie oczka ma mój mniejszy szczeniaczek, zaraz jedziemy do weta

psiaczki mało coś jedzą, ale pomimo mokrej karmy podawanej - piją, jak smoki wawelskie !
wodę daję im przegotowaną, boję się, że zwykła może im jakoś zaszkodzić....
wogóle się boję, bo wprawdzie parę razy miałam w domu jednego czy dwa nawet szczeniaczki, ale były starsze i zdrowe ( z ulicy oczywiście były)
takie maleństwa mam po raz pierwszy, jestem nieco "zestresowana"

ale myślę, że niepotrzebnie się martwiłam, chyba nie są aż tak chore, bo nieźle rozrabiają ( pogryzły na strzępy cała rolkę ręczniczków papierowych i Ślepkową smycz też troszkę, zostawiłam na transporterku, to sobie ściągnęły łobuziaki)



juz po wizycie :0

mniejsze to dziewczynka, waży 1,9kg
ma zapalenie spojówek, jest blada

większy - chłopczyk - waży 2,4kg, nie jest tak blady, jak dziewczynka

dostały antybiotyk
jelita "węzełkowate" ( chyba;)) jak przy zarobaczeniu albo biegunce,temperatury nie mają i wszystko w miarę dobrze

kupiłam też suchy szampon dla nich, bo "pachną przedziwnie"

ale najbardziej było mi wstyd, kiedy na rozsypaną dla nich próbkę Royala rzuciły się, jakby nie jadły tydzień ( w domu zostały dwie pełne miseczki - suchej i namoczonej karmy)
dostałam parę próbek Royala dla szczeniaczków, ale na razie im nie dałam, bo u wetki najadły się, aż pękate były, a po powrocie jedno z nich wydaliło obrzydliwego robala

Posted

Bo one u mnie jadły royala od samego początku . Dopiero chwilę przed pojechaniem do Agnieszki i Ulv jadły purinę . A zapach jak zapach . Zniewalajcy :cool3: Ja ich nie prałam , a maluchy swoje przeszły .

Posted

Maluchy trzy juz u mnie, poszły spać.. Oskarek ma problemy z pupcią, kupkę jak mu się uda to ładną robi, ale sam odbyt ma bardzo obtarty, mam nadzieję że smarowanie wazelinką pomoże mu.

Posted

BIANKA1 napisał(a):
Bo one u mnie jadły royala od samego początku . Dopiero chwilę przed pojechaniem do Agnieszki i Ulv jadły purinę . A zapach jak zapach . Zniewalajcy :cool3: Ja ich nie prałam , a maluchy swoje przeszły .


Seven ładnie pachnie
kupki sie poprawily
nadal jest radosny i smialy
nie widze robali:(
...czekam

Posted

Uwaga uwaga mam DS w Jaworzynie Śląskiej , Pani chce Oskarka. Pisze dużo i krótkie e-maile, nie odpowiedziała konkretnie czy zgadza się na warunki adopcji, ale po moim pytaniu odpisała że chciałaby Oskarka, i czy jest możliwy transport do jej miejscowości.

Posted

olalolaa napisał(a):
Wczoraj u weta słyszałam, że antybiotyk bardzo osłabi działanie surowicy, czy wetka wasza wie że one ją dostały?


tak, mówiłam jej, pytała kiedy dostały, powiedziałam, że kilka dni temu
dając zastrzyk powiedziała, że na razie tylko to, skoro dostały surowicę, wydaje mi się, że mówiła o antybiotyku właśnie, ale może to ja coś pomyliłam...
w poniedziałek o 14.00 mam być z maluszkami u niej, to się dokładnie o wszystko zapytam

a karmę dałam im tą, z którą do mnie przyjechały, nawet nie wiem, co to jest :)

czy ktoś ma pomysł na ładne imię dla mojego chłopczyka?
bo dziewczynka będzie Mimi, ( od "mini" ;))


a co do zapachu - one chyba w podróży nawzajem na siebie wymiotowały, bo tak właśnie "pachną"
mam suchy szampon od wetki, mówiła, żeby ich nie moczyć
no i chłopak troszkę się drapie...

Posted

mari23 napisał(a):
tak, mówiłam jej, pytała kiedy dostały, powiedziałam, że kilka dni temu
dając zastrzyk powiedziała, że na razie tylko to, skoro dostały surowicę, wydaje mi się, że mówiła o antybiotyku właśnie, ale może to ja coś pomyliłam...
w poniedziałek o 14.00 mam być z maluszkami u niej, to się dokładnie o wszystko zapytam

a karmę dałam im tą, z którą do mnie przyjechały, nawet nie wiem, co to jest :)

czy ktoś ma pomysł na ładne imię dla mojego chłopczyka?
bo dziewczynka będzie Mimi, ( od "mini" ;))

Hmm no to nie wiem, bo jak byłyśmy wczoraj z oskarkiem to wetka powiedziała że nie chce im dać antybiotyku (o ile biegunka nie przejdzie) bo podanie tej surowicy straciłoby sens. Kamę masz podejrzewam, że Purine.

Posted

Tak , na pewno purinę , bo royala wmłóciły w oka mgnieniu . Purina już im tak nie wchodziła . Ale i tak większość zjadły . One pod koniec wspólnymi siłami zjadały ponad kilo suchego za dzień . Gdybym nie moczyła , to by pewnie i ze 2 kg zjadły . Na jedzenie tak się rzucały , że ja już nie wiedziałam jak im dawać . Jak dawałam pełną miskę , to mi wskakiwały do mich w locie . A jak wlewałam do stojących misek , to zanim wlałam już miały głowy w misce . A takie śmieszne były , bo ile by misek nie postawić , to zawsze wszystkie jadły z jednej , a jak się skończyło , to pędziły do następnej .

Posted

właśnie wracam ze sprzątania..... robale ohydne wyłażą, ale w jednej kupce widziałam galaretowaty skrzep krwi....
strasznie się martwię, boję się, żeby nie zachorowały wsypałam im Royala ( dostałam kilka próbek), ale już tak nie jedzą, tylko powąchały, piją dużo tylko, ale ta malutka mniej....

mam leki przeciwbiegunkowe, ale nie wiem, czy mogę im podać (Nifuraksazyd i Linex baby mam)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...