Guest Parysek Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 motyleqq napisał(a):szczurów to nie widziałam, ale martwe rozkładające się wrony owszem :eviltong: i nikt ich nie sprzątał resztki obiadowe też, wczoraj na własne oczy widziałam co ludzie potrafią wyrzucić. przy mnie wyrzucali, faktycznie dokarmiali bezdomną sukę, ale przy okazji zrobiła się tam stołówka i przyłazi masę psów Ja akurat widziałem obok przystanku rozkładającego się pomału szczura i nikt się tym nie interesował. Lepiej zapobiegać niż leczyć ale nie da się widocznie nikomu przetłumaczyć pewnych rzeczy bo są ślepi na argumenty i opinię innych. Nie Moja brocha, będę robił co uważam za słuszne. Ciekawe jak by Faustuś puścił dziecko beztrosko obok takich wygłodniałych psów na stołówce, ciekawe jestem efektu a raczej płaczu jakie to pieski nie dobre bo dziecko zaatakowały :D Quote
Faustus Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Parysek napisał(a):1. Nigdzie nie napisałem z jakiego miasta jestem 2. Jeżeli te padliny w lecie, gnijące breje resztek obiadowych zalegające na chodnikach i nie tylko, Ciebie nie przerażają a napad śmiechu u Ciebie wywołują: plagi padniętych szczurów, padniętego ptactwa z wnętrznościami na zewnątrz, bo takie dało się zauważyć w tym właśnie parku i wizja rozprzestrzeniania się różnego rodzaju chorób, pasożytów czy też zarazków to nie mamy o czym rozmawiać i nie będę kontynuował tego tematu. Prawda jest taka że w wielu miejscach kotki lubią sobie robić kuwetę z piaskownic a że bawią się tam dzieci to wszyscy mają wyjeba** na to bo są dokarmiacze i kotek jest ulubieńcem blokowym. Powiąż wszystkie fakty i przeanalizuj wszystkie Moje posty w jeden ciąg zdarzeń to zrozumiesz o co mi chodzi. Kłania się przede wszystkim nauka czytania za zrozumieniem i wyjście z pryzmatu beztroskiego wychowania. Bo na razie pokazuje to tylko że właśnie te mohery trzeba wychowywać bo już dzieci mają więcej rozumu. Tyle ode mnie, nic więcej nie dodam. Nie pozdrawiam. Właśnie Parysku drogi :) nauka czytania ze zrozumieniem :) mnie bawi wszystko co piszesz dookoła tego tematu, a nie sam temat. I nawet Ci to wprost napisałem ;) ale nawet wprost nie dotarło. Albo inaczej: to jak to opisujesz :) toć to normalnie koniec świata jest! Sodoma i Gomora ;) Ach i jeszcze jedno...kurde, że szczury padają od jedzenia wystawianego przez ludzi...no to świat się kończy. Słabowite te szczury coś ;) Quote
asiak_kasia Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Faustus napisał(a):Właśnie Parysku drogi :) nauka czytania ze zrozumieniem :) mnie bawi wszystko co piszesz dookoła tego tematu, a nie sam temat. I nawet Ci to wprost napisałem ;) ale nawet wprost nie dotarło. Albo inaczej: to jak to opisujesz :) toć to normalnie koniec świata jest! Sodoma i Gomora ;) Ach i jeszcze jedno...kurde, że szczury padają od jedzenia wystawianego przez ludzi...no to świat się kończy. Słabowite te szczury coś ;) kliknełabym "lubie to" :diabloti: mi tez o to chodziło, bo śmieci to i owszem są, i niejednokrotnie wdawałam się w dyskuje na ten temat, ale na pewno, nie są to takie wizje jak tu roztacza Parysek. Straszne musi byc to jego miasto i park, skoro tam gorzej niz na wysypisku :cool3: Quote
Beatrx Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 u mnie szczury mieszkają w ścisłym centrum, mają tam pięknie wykopane nory prowadzące do kanałów, wyloty nor wychodzą na kawałek ziemi o szerokości 1 metra, gdzie rośnie drzewo, z jednej i drugiej strony są miejsca parkingowe przerywane takimi odcinkami z drzewami. i wcale się nie wstydzą wyjść w środku dnia i siedzieć koło tej nory zżerając pozostałości, które zostały po nocnym spoczynku kawek. a są tam i ich kupy i jakieś kawałki żarcia, które musiały im z dziobów wypaść. Quote
Guest Parysek Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Faustus napisał(a):Właśnie Parysku drogi :) nauka czytania ze zrozumieniem :) mnie bawi wszystko co piszesz dookoła tego tematu, a nie sam temat. I nawet Ci to wprost napisałem ;) ale nawet wprost nie dotarło. Albo inaczej: to jak to opisujesz :) toć to normalnie koniec świata jest! Sodoma i Gomora ;) Ach i jeszcze jedno...kurde, że szczury padają od jedzenia wystawianego przez ludzi...no to świat się kończy. Słabowite te szczury coś ;) Ja wcale nie napisałem że szczury padają od ludzkiego jedzenia tylko że występuje pewien łańcuch pokarmowy jak w normalnym środowisku. Ptaki są dokarmiane takimi śmieciami, na ptaki polują niektóre koty, na szczury też mogą zapolować koty a takie pozostałości w postaci padniętych szczurów lub ptaków mogą zostać pozostawione przez najedzone już koty i Ci zalega kilka dni a nawet tygodni. Ty chyba serio jesteś mądry inaczej :D Quote
Faustus Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Parysek napisał(a):Ja wcale nie napisałem że szczury padają od ludzkiego jedzenia tylko że występuje pewien łańcuch pokarmowy jak w normalnym środowisku. Ptaki są dokarmiane takimi śmieciami, na ptaki polują niektóre koty, na szczury też mogą zapolować koty a takie pozostałości w postaci padniętych szczurów lub ptaków mogą zostać pozostawione przez najedzone już koty i Ci zalega kilka dni a nawet tygodni. Ty chyba serio jesteś mądry inaczej :D Parysku nigdzie nie napisałeś o łańcuchu pokarmowym, tylko o plagach. Nie wiem może o egipskie Ci chodziło? :D Ale ja Ci powiem dalej ten łańcuch: na niektóre koty, mogą polować niektóre psy, a tymi jak wiadomo mogą zaopiekować się niektóre dogocioteczki ;) i patrz: gotowa zaraz na dogomanii :D I będą dogociotki padały jak muchy....Plaga jak nic :( Quote
Guest Parysek Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Faustus napisał(a):Parysku nigdzie nie napisałeś o łańcuchu pokarmowym, tylko o plagach. Nie wiem może o egipskie Ci chodziło? :D Ale ja Ci powiem dalej ten łańcuch: na niektóre koty, mogą polować niektóre psy, a tymi jak wiadomo mogą zaopiekować się niektóre dogocioteczki ;) i patrz: gotowa zaraz na dogomanii :D I będą dogociotki padały jak muchy....Plaga jak nic :( Nie wypowiadaj się o miastach, sytuacjach o których nie masz zielonego pojęcia. Nie wiesz jakiego miasta dot. dyskusja, to Twój problem bo ja Ciebie nie będę uświadamiał. Było w mieście 2x odszczurzanie na wakacjach i co z tego wyszło? gówn* bo szczury zaczęły wychodzić na ulicę, chodniki i jakoś tymi padlinami nikt się nie interesuję. Ja już napisałem tutaj wszystko co mam do napisania i nie będę się wykłócał z takim trollem jakim Ty jesteś, bo to nie ma sensu. Dorośnij chłopie. Quote
Sowroneczka Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 We Wrocławiu to czy są szczury czy nie ma, zależy od punktu widzenia. Moim zdaniem są w centrum, bo tu mam firmę i całe lato i jesień walczyłam z nimi (nie osobiście, wynajęliśmy firmę od deratyzacji) ale bezskutecznie, bo okoliczne firmy i mieszkańcy nie chcieli działać wspólnie, a inaczej daliśmy redę tylko względnie zabezpieczyć własny lokal. I nie jest to wina dokarmiaczy, tylko otwartych śmietników i porozwalanych dookoła worków z odpadkami. Zgłosiliśmy sprawę od urzędu miasta (pismo ze zdjęciami szczurów - kucnęłam sobie koło śmietnika i robiłam im serie "słit foci" bo zwierzątka strachliwe nie są). Z urzędu przyszły dwie panie na kontrolę, stanęły na podwórku w samo południe, stwierdziły, że szczurów nie ma. Koniec sprawy, dostaliśmy pismo, że kontrola nie potwierdziła występowania gryzoni :D A co do percepcji śmieci, to ja też uważałam, że śmieci są, ale jakoś bez tragedii. A teraz, jak mam szczyla, to mam wrażenie, że mieszkamy na wysypisku :o Bo mała wszystkim się interesuje, więc i ja muszę. I faktycznie jest syf, którego wcześniej, przy dorosłym, ogarniętym psie, nie zauważałam. Quote
Faustus Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Parysek napisał(a):Nie wypowiadaj się o miastach, sytuacjach o których nie masz zielonego pojęcia. Nie wiesz jakiego miasta dot. dyskusja, to Twój problem bo ja Ciebie nie będę uświadamiał. Było w mieście 2x odszczurzanie na wakacjach i co z tego wyszło? gówn* bo szczury zaczęły wychodzić na ulicę, chodniki i jakoś tymi padlinami nikt się nie interesuję. Ja już napisałem tutaj wszystko co mam do napisania i nie będę się wykłócał z takim trollem jakim Ty jesteś, bo to nie ma sensu. Dorośnij chłopie. Kraków, Nowa Huta, lub jak wolisz stara część Nowej Huty. Czyż nie? ;) I nie zarzekaj się, że nie będziesz pisał, bo już to zrobiłeś parę postów temu ;) Quote
zmierzchnica Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Ja mam wrażenie, że Parysek żyje w jakimś równoległym wszechświecie, postapokaliptyczna Ziemia ze zmutowanymi szczurami zjadającymi zmutowane resztki obiadowe, które atakują kilkuletnie dzieci, tarzające się w gównach... Plus do tego obrońca świata, płochacz, goniący złe ptasie bestie i moherowe berety i stający w obronie czystości oraz sprawiedliwości! Ciągnijcie to dalej, jest dobrze! :loveu: Quote
Golson Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 zmierzchnica napisał(a):Ja mam wrażenie, że Parysek żyje w jakimś równoległym wszechświecie, postapokaliptyczna Ziemia ze zmutowanymi szczurami zjadającymi zmutowane resztki obiadowe, które atakują kilkuletnie dzieci, tarzające się w gównach... Plus do tego obrońca świata, płochacz, goniący złe ptasie bestie i moherowe berety i stający w obronie czystości oraz sprawiedliwości! Ciągnijcie to dalej, jest dobrze! :loveu: Zdaje mi się, że niestety ma częściowo rację. Wystarczy wycieczka do pierwszego lepszego większego miasta na PRL-owskie osiedle... Wystarczy takie "wczesny gierek/późny gomułka". Trawniki przyjmują wszystko, począwszy od spleśniałego chleba (nie wiem skąd przekonanie, że spleśniały chleb nie szkodzi zwierzętom), poprzez kwaszone ogórki, kapustę, obierki cebuli, ziemniaków, a skończywszy na śledziach w oleju. Nie wiem jakie wy tam macie w strzelcach zwierzęta ale tam gdzie mi zdarzało się mieszkać nie żywiły się raczej obierkami, śledziem czy kiszoną kapustą. Z obserwacji widać również, że to najczęściej osoby starsze postępują w ten sposób, młodzi mają chyba większą świadomość. W małych miejscowościach jest, o dziwo, zdecydowanie lepiej i problemu takiego nie ma. Quote
badmasi Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Mieszkam w Warszawie i potwierdzam - z okien potrafią lecieć dziwne rzeczy. Widzialam już ćwiartkę prosiaka, upieczonego w całości, obgryzionego kurczaka, rybę, kanapki zapakowane w papierki etc. Rozwalony makaron, kapusta kiszona, cuchnący chleb, kości, stare wędliny są na porządku dziennym. Ludzie (i to nie tylko starsi) wywalają pod oknami, na trawnikach, na pokrywach studzienek i na chodniki. Szczury są i to biegają tabunami, latem była deratyzacja i padłe szczury "suszyły" się na trawnikach z czego nie omieszkały skorzystać moje psy. Ja opieprzam za śmiecenie, wkurza mnie niemiłosiernie jak widzę babę zwalającą resztki z obiadu przez okna czy wywalającą kanapki. Jest to obrzydliwy zwyczaj i należy go tępić. Moje psy z upodobaniem straszą ptaki skupiające się na dziobaniu tych obrzydliwości a wręcz mają na to komendę. Od dokarmiania ptaków są karmniki a do dokarmiania służą specjalne mieszanki a nie stare jadło. Resztkami żywią się wyłącznie wrony, gawrony, kawki i sroki co niepotrzebnie wzmacnia ich populację w miastach powodując wyprowadzanie się sikor, wróbli i innych małych ptaków. Moja koleżanka jeszcze zajadlej walczy ze śmieciarzami. Ostatnio jak baba mieszkająca na parterze wyrzuciła kanapki "dla kotków" to koleżanka podniosła kanapki i wrzuciła jej z powrotem przez okno. Quote
Guest Parysek Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 [quote name='badmasi']Mieszkam w Warszawie i potwierdzam - z okien potrafią lecieć dziwne rzeczy. Widzialam już ćwiartkę prosiaka, upieczonego w całości, obgryzionego kurczaka, rybę, kanapki zapakowane w papierki etc. Rozwalony makaron, kapusta kiszona, cuchnący chleb, kości, stare wędliny są na porządku dziennym. Ludzie (i to nie tylko starsi) wywalają pod oknami, na trawnikach, na pokrywach studzienek i na chodniki. Szczury są i to biegają tabunami, latem była deratyzacja i padłe szczury "suszyły" się na trawnikach z czego nie omieszkały skorzystać moje psy. Ja opieprzam za śmiecenie, wkurza mnie niemiłosiernie jak widzę babę zwalającą resztki z obiadu przez okna czy wywalającą kanapki. Jest to obrzydliwy zwyczaj i należy go tępić. Moje psy z upodobaniem straszą ptaki skupiające się na dziobaniu tych obrzydliwości a wręcz mają na to komendę. Od dokarmiania ptaków są karmniki a do dokarmiania służą specjalne mieszanki a nie stare jadło. Resztkami żywią się wyłącznie wrony, gawrony, kawki i sroki co niepotrzebnie wzmacnia ich populację w miastach powodując wyprowadzanie się sikor, wróbli i innych małych ptaków. Moja koleżanka jeszcze zajadlej walczy ze śmieciarzami. Ostatnio jak baba mieszkająca na parterze wyrzuciła kanapki "dla kotków" to koleżanka podniosła kanapki i wrzuciła jej z powrotem przez okno.[/QUOTE] I bardzo dobrze. W pełni popieram Twój post. Teraz Ty też będziesz be, bo przeganiasz biedne ptaszki i nie dasz im zjeść i się sfajdać na ławki/okna przy okazji. Quote
WiedźmOla Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 Mnie niemiłosiernie wkur*** jak ludzie dokarmiają gołębie. Te cholery roznosza tyle paskudnych chorób, że to się w głowie nie mieści. Albo tony chleba przy stawku, gdzie zadomowiły się kaczki. http://zycieismierc.com.pl/img.php?id=4066 :mad: Quote
Guest Parysek Posted January 24, 2014 Posted January 24, 2014 [quote name='WiedźmOla']Mnie niemiłosiernie wkur*** jak ludzie dokarmiają gołębie. Te cholery roznosza tyle paskudnych chorób, że to się w głowie nie mieści. Albo tony chleba przy stawku, gdzie zadomowiły się kaczki. http://zycieismierc.com.pl/img.php?id=4066 :mad: Widzę że jest więcej osób i nie tylko Ja dostrzegam realny problem roznoszonych chorób przez ptactwo ale tylko mnie się czepiają i mnie się zarzuca że jestem "bezduszny" i mam swój świat bo piszę o chorobach i innych pasożytach przenoszonych przez ptactwo jak i również padnięte szczury, których szczątki pomału się rozkładają a nikt się tym nie interesuje. Bardzo dobry komiks na miejscu :) Quote
rozi Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='badmasi'] Resztkami żywią się wyłącznie wrony, gawrony, kawki i sroki co niepotrzebnie wzmacnia ich populację w miastach.[/QUOTE] Z tym się zgadzam. Druga sprawa to nieszanowanie jedzenia, ludzie narzekają, jak to teraz ciężko, a marnują jedzenie. Dawniej ptakom wynosiło się okruszki, czasem odrobinę ziemniaków z obiadu (to, co na talerzach zostało), czy parę klusek. Kupowało się i gotowało tyle, ile było potrzeba. Nie przypominam sobie, żeby u nas w domu było jakieś nieświeże mięso, czy inne rzeczy kupione/ugotowane bez sensu w za dużej ilości. Quote
ailema Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 Zrobiliście ze mnie obrończynie ptaków chodzi mi o to że jest różnica między śmiećmi a nie jak tu parę postów wcześniej było wspomniane o orzechach które nie szkodzą ptakom ......A dokarmiać je zimą trzeba . Jeszcze raz powtarzam pytanie czym się waszym zdaniem różni gonienie sarny a ptaków przez psy hmmm ...większość was szczuje psy na ptaki jak dla mnie jest to nie do pomyślenia i tyle Quote
Guest Parysek Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 (edited) [quote name='ailema']Zrobiliście ze mnie obrończynie ptaków chodzi mi o to że jest różnica między śmiećmi a nie jak tu parę postów wcześniej było wspomniane o orzechach które nie szkodzą ptakom ......A dokarmiać je zimą trzeba . Jeszcze raz powtarzam pytanie czym się waszym zdaniem różni gonienie sarny a ptaków przez psy hmmm ...większość was szczuje psy na ptaki jak dla mnie jest to nie do pomyślenia i tyle Właśnie że to Wy próbujecie zrobić ze mnie "debila" bo piszę o pasożytach, grzybach etc. i "bezdusznego" bo Moje psy ganiają biedne ptaszki. Nie raz zauważyłem że w tym temacie wkłada mi się do ust słowa których nigdy nie napisałem ! Najpierw to czytaj ze zrozumieniem bo tam pisze łupy z orzechów a nie orzechy! Różnica jest taka że za ganianie ptaków nie odpowiesz a za zaśmiecanie już prawnie tak. W lecie dokarmianie ptaków traktowane jest jak prowadzenie nielegalnej hodowli. Ja się zgodzę że dokarmiać trzeba ale pokarmem dla nich wskazanym a nie byle gównem i w miejscu do tego wyznaczonym lub w różnych miejscach a nie od 5-10lat w tym samym miejscu. Miejsce to na ogół nie powinno być dostępne ani dla dzieci ani dla innych psów. a tak btw. Wczoraj była komiczna sytuacja bo już gdy piesek tej dobodusznej pani co to sypała wtedy zachłysnął się kością jakąś to już słyszałem "kto to widział żeby wyrzucać kości, przecież kot tego nie zje" - zapomniał wół jak cielęciem był ! Edited January 25, 2014 by Parysek Quote
ailema Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 A czy ja napisałam coś o lecie .Napisałam że można kulturalnie zwrócić uwagę ...a nie w chamski sposób tak jak ty to zrobiłeś .A o dokarmianie chodziło o zimę i wspomniałam o tym 2 postach Po drugie ganianie ptaków przez psy jest nie na miejscu jak dla mnie zwierze to zwierze i nie ma tu najmniejszej różnicy między ptakiem czy sarną Quote
Guest Parysek Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='ailema']A czy ja napisałam coś o lecie .Napisałam że można kulturalnie zwrócić uwagę ...a nie w chamski sposób tak jak ty to zrobiłeś .A o dokarmianie chodziło o zimę i wspomniałam o tym 2 postach Po drugie ganianie ptaków przez psy jest nie na miejscu jak dla mnie zwierze to zwierze i nie ma tu najmniejszej różnicy między ptakiem czy sarną To że powiedziałem że zadzwonię na odpowiednie służby to chamski sposób?:D dialog: Ona: dlaczego pan to zasypał? Ja: Bo to nie jest miejsce na rozsypywanie śmieci i odpadków. Ona: to nie są śmieci tylko jabłuszka i orzechy. Ja: Dla mnie to są śmieci i nie życzę sobie tego, bo pani zaśmieca miejsce publiczne. Ona: piesek też może zjeść orzechy. Ja: Mówię po pierwsze pies orzechów nie może, druga sprawa to nie będzie jadł jakiegoś gówna. Chce pani dokarmiać ptaszki to proszę sobie karmik kupić i zamontować. Ona: Nie wiarygodne jaki pan bezduszny jest. Ja: Proszę pani, ostatnio tutaj ryba leżała skiśnięta tydzień czasu, do tego ryż, ziemniaki i buraki. Ona: że to zniknie w 5 minut. Ja: 5 minut czy nie, zaśmieca pani miejsce publiczne uczęszczane przez dzieci, innych ludzi i często biegają tu psu. Ona: jak bym miała 2 metry to bym panu wpieprzyła. Ja: ostatnio 2.5 metrowiec nie dał rady, powodzenia :-D Ona: łysy, jeszcze bandyta jakiś. Ja: jeszcze raz to zobaczę to dzwonię na policję. Ona: co za bezduszność. Ja: jednego słowa się pani nauczyła? Ona: już zamilkła i poszła w długą :-D - To jest mój post. Przeczytaj go dokładnie, przeanalizuj z 15 minut jeżeli tyle potrzebujesz i dopiero wtedy się wypowiadaj bo odnoszę wrażenie że w ogóle nie jesteś w temacie albo nie czytałaś tego co napisałem albo jeszcze masz jakiś kompleks bo ktoś na Ciebie na policję donosi czy też SM. A kolejna sprawa jest taka że pisze się zwroty typu: Ci, Tobie, Wam itp. z wielkiej litery z szacunku do samego siebie. Quote
ailema Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='Parysek']To że powiedziałem że zadzwonię na odpowiednie służby to chamski sposób?:D dialog: Ona: dlaczego pan to zasypał? Ja: Bo to nie jest miejsce na rozsypywanie śmieci i odpadków. Ona: to nie są śmieci tylko jabłuszka i orzechy. Ja: Dla mnie to są śmieci i nie życzę sobie tego, bo pani zaśmieca miejsce publiczne. Ona: piesek też może zjeść orzechy. Ja: Mówię po pierwsze pies orzechów nie może, druga sprawa to nie będzie jadł jakiegoś gówna. Chce pani dokarmiać ptaszki to proszę sobie karmik kupić i zamontować. Ona: Nie wiarygodne jaki pan bezduszny jest. Ja: Proszę pani, ostatnio tutaj ryba leżała skiśnięta tydzień czasu, do tego ryż, ziemniaki i buraki. Ona: że to zniknie w 5 minut. Ja: 5 minut czy nie, zaśmieca pani miejsce publiczne uczęszczane przez dzieci, innych ludzi i często biegają tu psu. Ona: jak bym miała 2 metry to bym panu wpieprzyła. Ja: ostatnio 2.5 metrowiec nie dał rady, powodzenia :-D Ona: łysy, jeszcze bandyta jakiś. Ja: jeszcze raz to zobaczę to dzwonię na policję. Ona: co za bezduszność. Ja: jednego słowa się pani nauczyła? Ona: już zamilkła i poszła w długą :-D - To jest mój post. Przeczytaj go dokładnie, przeanalizuj z 15 minut jeżeli tyle potrzebujesz i dopiero wtedy się wypowiadaj ! Sam fakt zasypywania jest chamski i tyle aha i nie poprawiaj mnie bo gdzie w tym poście było napisane o łupach z orzechów ...wiec sam nie wiesz co piszesz ... ty przeczytaj swój post parę razy a później się na niego temat wypowiadaj Quote
Guest Parysek Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='ailema']Sam fakt zasypywania jest chamski i tyle aha i nie poprawiaj mnie bo gdzie w tym poście było napisane o łupach z orzechów ...wiec sam nie wiesz co piszesz ... ty przeczytaj swój post parę razy a później się na niego temat wypowiadaj Jest napisane w odpowiedzi na post użytkownika ulvhedinn, to właśnie świadczy o tym że czytasz co parę linijek i nie masz pojęcia co kto napisał, tylko klepiesz na pałę, żeby tylko się wykłócać z kimkolwiek. Quote
Guest Parysek Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 [quote name='rosa']O dokarmianiu latem Ja pisałam. Zimą nie widzę żeby ktoś karmił ptaki, za to wiosną i latem tony żarcia lecą z okien.[/QUOTE] Bo wiosną i latem jak na ironie z tego co obserwuję już kilka lat, jest to najpopularniesze :D Poza tym trzymajcie mnie bo padnę zaraz. To biedne ptaszki nie można ganiać a jak pies już zje takie zapleśniałe żarcie lub jakąś padlinę i się zatruję lub co gorsza zdechnie - to już może? O biedne ptaszki trzeba dbać a bezdomne psy mogą zdychać? nigdy w Mojej tolerancji nie będzie miejsca na sypanie śmieci dla ptaków w miejscach dostępnych dla ludzi, dzieci czy też psów ! Quote
ailema Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 (edited) [quote name='Parysek']Jest napisane w odpowiedzi na post użytkownika ulvhedinn, to właśnie świadczy o tym że czytasz co parę linijek i nie masz pojęcia co kto napisał, tylko klepiesz na pałę, żeby tylko się wykłócać z kimkolwiek. Skupiłam się na twoich postach bo najbardziej mnie irytują pies płochacz dobre sobie ...ja cały czas pisze o dokarmianiu w zimie jedzeniem nie śmiećmi i ich nie płoszeniu ptaków więc nie wiem czemu się czepiasz i wyzywasz mnie w " " od idiotek ... Edited January 25, 2014 by ailema tekst Quote
Guest Parysek Posted January 25, 2014 Posted January 25, 2014 (edited) [quote name='ailema']Skupiłam się na twoich postach bo najbardziej mnie irytują pies płochacz dobre sobie ...ja cały czas pisze o dokarmianiu w zimie jedzeniem nie śmiećmi i ich nie płoszeniu ptaków więc nie wiem czemu się czepiasz i wyzywasz mnie w " " od idiotek ...[/QUOTE]Ten post wyzywa Cię od idiotek?:D nie no trzymajcie mnie. Chyba masz bardzo niskie poczucie własnej wartości, jeżeli Mój post sugeruje Ci że jesteś idiotką... A co masz do tego że spaniele zaliczane są do grupie płochaczy? bo tego już kompletnie nie rozumiem. Brakuje Ci argumentów to będziesz czepiała się Mojego psa? :crazyeye: Masz jasno napisane w poście że chodzi o łupki z orzechów i piszę Ci że chyba nie czytasz tego co piszę tylko ogólnikowo i chyba tylko to co chcesz przeczytać. Zarzuciłaś mi że chamski sposób się zwracam - wkleiłem post swój i mit obaliłem. Potem że nie szkodzą im orzeszki - napisałem że to łupki, więc kolejny mit obalony a teraz czepiasz się Mojego psa :D komiczne... Edited January 25, 2014 by Parysek Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.