Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='motyleqq']o, czyli jak piesek przegania ptaszki to źle, ale jak leci nie wiadomo dokąd za tropem, to spoko, bo do tego został stworzony :loveu:[/QUOTE]

Się wie:loveu:
W takim razie chowam gwizdek do szuflady i pozwalam moich wyżłom na wszystko, do czego zostały STWORZONE. Jaka ja głupia byłam:evil_lol:.

  • Replies 32.4k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

[quote name='Czekunia']Się wie:loveu:
W takim razie chowam gwizdek do szuflady i pozwalam moich wyżłom na wszystko, do czego zostały STWORZONE. Jaka ja głupia byłam:evil_lol:.[/QUOTE]

właśnie, po co to człowiek sobie trudności robi :evil_lol:

Posted

[quote name='Parysek']Nie wtrącaj się w dyskusję skoro nie masz pojęcia o ruchu Moich psów... hahahah skończ waść wstydu oszczędź :D[/QUOTE]
Parysek, rozkręciłeś się naprawdę nadmiernie po banie dla Spike'a i masz bardzo dużo do powiedzenia, ale uważaj, bo za moment Ty możesz zostać wspólnym wrogiem :D

Guest Parysek
Posted

[quote name='rozi']Parysek, rozkręciłeś się naprawdę nadmiernie po banie dla Spike'a i masz bardzo dużo do powiedzenia, ale uważaj, bo za moment Ty możesz zostać wspólnym wrogiem :D[/QUOTE] Jednak najwięcej chyba mogę powiedzieć o zapewnionym przeze mnie ruchu Moim psom i chyba najlepiej wiem jak to wygląda, więc niech nikt mi tutaj nie pisze że jedyną rozrywką ich jest ganianie ptaków po parku, bo nigdy czegoś takiego nie napisałem. Psy spędzają na spacerach 2-3 godziny dziennie w tym biegają luźno ok godziny. Bawią się z innymi psami, są nastawione na pracę ze mną, ćwiczenia różnego rodzaju, tropienie, zabawy siłowe.

Posted

[quote name='motyleqq']o, czyli jak piesek przegania ptaszki to źle, ale jak leci nie wiadomo dokąd za tropem, to spoko, bo do tego został stworzony :loveu:

proszę zacytować gdzie napisałam, że jak pogna za tropem to spoko :) poserdukszujemy sobie razem :)

[quote name='Czekunia']Się wie
W takim razie chowam gwizdek do szuflady i pozwalam moich wyżłom na wszystko, do czego zostały STWORZONE. Jaka ja głupia byłam.

napisz mi do czego zostały stworzone wyżły proszę :) bo chyba nie dostrzegam żadnego związku między ich pracą a praca gończych, ale z chęcią nadrobię braki!

Posted

[quote name='maartaa_89']proszę zacytować gdzie napisałam, że jak pogna za tropem to spoko :) poserdukszujemy sobie razem :)



napisz mi do czego zostały stworzone wyżły proszę :) bo chyba nie dostrzegam żadnego związku między ich pracą a praca gończych, ale z chęcią nadrobię braki![/QUOTE]

A ja dostrzegam i to duży :) ale skoro uważasz odwoływalnego gończego za upośledzonego, to ja nie mam ochoty tłumaczyć Ci podstaw, w których faktycznie masz braki.

Podsumowując: skoro nie powinno się odwoływać gończego jak podejmie trop (a tak właśnie napisałaś), to idąc tym tokiem rozumowania ja też nie powinnam przeszkadzać moim psom w pracy.

Posted

[quote name='Unbelievable']nie :grins:[/QUOTE]

Ja też nie uważam, żeby coś było tylko białe albo czarne.
Skoro ludzie nie są idealni, to tym bardziej psy i moim również zdarza się za czymś pogonić.
Natomiast twierdzenie, że gonienie gołębi jest be, ale Beagla od tropu odrywać nie wolno - no sory:eviltong:.

Posted

[quote name='Czekunia']Natomiast twierdzenie, że gonienie gołębi jest be, ale Beagla od tropu odrywać nie wolno - no sory:eviltong:.[/QUOTE]

A kto pisał, że nie wolno? Z tego co sobie przypominam zdaje się, że pisane było, że nie zawsze da się odwołać. To nie jest tożsame.

Guest Parysek
Posted

[quote name='maartaa_89']Bo do tego w końcu zostały stworzone :) ludzie o tym zapominają. Śmieszne jest to jak nagle cecha, która była bardzo u tych psów pożądana zamienia się w największą wadę w obecnych czasach...
No i mało kto z osób twierdzących że nawet beagle można zawrócić z tropu i nauczyć biegania luzem po lesie i łakach pamięta o tym, że te psy normalnie luzem nie latały- tylko na czas polowania je ten zaszczyt spotykał ;)

Ja nawet posunęsię do dość śmiałego stwierdzenia- jeśli ktoś ma psa rasy gończej który po wpadnięciu na trop bez problemu daje się z niego odwołać to ma psa upośledzonego. Ta rasa nie powinna odrywać się od tropu jak już go złapie, nie do tego zostałą stworzona.[/QUOTE]
Golson tutaj właśnie jest tak napisane. Ze beagiel dający się odwołać jest upośledzony. Czyli wynika że może ganiać wszystko i wszystkich a gdy już mój pies w typie spaniela przegoni ptaki to jest be. Czegoś tutaj nie rozumiem. Jest zakwalifikowany do grupy płochaczy a jednak nie może ganiać i wykonywać swojej pracy a beagle powinien trzymać się tropu i podążać za wszystkim. Wybaczcie ale brak mi logiki w tym rozumowaniu bo jeśli jest gańczy to niech tropi. Mój jest płochacz, więc niech pracuje :D

Posted

[quote name='Parysek']Kolejna sprawa to gdzie ja napisałem że mnie bawi ganianie ptaków przez Mojego psa? Jeżeli jemu sprawia to przyjemność i wiem że zapewnię mu odpowiednią dawkę ruchu w ciągu tych 30 minut co biega luzem, to dlaczego nie. [/QUOTE]

Parysek , nie interesują mnie Twoja osoba . Odnoszę się tylko do Twojego postu i wypowiedzi z których wynika że zapewniasz ruch swojemu psu płosząc w parku gołębie karmicielkom . No cóż , wprawdzie żałosna ale zawsze rozrywka :) Twój pies zapewne zna się na ptakach , mój niestety nie . Dla mojego ptak to ptak . Niezależnie czy jest to gołąb , kaczka czy masa wiosennych podlotów ( takie nieloty , siedzące w trawie i czekające na rodziców ) Na wszelki wypadek mojemu nie wolno polować na żadne ptaki , ale oczywiście Twój pies to Twoja sprawa, więc nie wtrącam się już .

Posted

[quote name='Parysek']Golson tutaj właśnie jest tak napisane. Ze beagiel dający się odwołać jest upośledzony. Czyli wynika że może ganiać wszystko i wszystkich a gdy już mój pies w typie spaniela przegoni ptaki to jest be. Czegoś tutaj nie rozumiem. Jest zakwalifikowany do grupy płochaczy a jednak nie może ganiać i wykonywać swojej pracy a beagle powinien trzymać się tropu i podążać za wszystkim. Wybaczcie ale brak mi logiki w tym rozumowaniu bo jeśli jest gańczy to niech tropi. Mój jest płochacz, więc niech pracuje :D[/QUOTE]

Nie jest tak napisane.

Wynika z tego, że beagle, jako specyficzna rasa psa pracującego pomimo najszczerszych chęci i niejednokrotnie wielu lat wytężonej pracy opiekuna nad nauką odwołania zwyczajnie odwołać nie zawsze się da gdyż czasem instynkt bierze górę i kolokwialnie rzecz ujmując "choćby skały srały" pies pójdzie tropem czy się to opiekunowi podoba czy też nie.
Jednakowoż fakt, że tak robi nie oznacza (nie mam pojęcia skąd taki wniosek), że robić tak powinien. I właśnie dlatego większość świadomych posiadaczy psów tej rasy na spacery do lasu, gdzie można spotkać świeży trop dzikiej zwierzyny chodzi np. z 20m linką, na której on biega by w sytuacji krytycznej gdy odwołanie zawiedzie móc psa zatrzymać.

Guest Parysek
Posted

[quote name='ewee']Parysek , nie interesują mnie Twoja osoba . Odnoszę się tylko do Twojego postu i wypowiedzi z których wynika że zapewniasz ruch swojemu psu płosząc w parku gołębie karmicielkom . No cóż , wprawdzie żałosna ale zawsze rozrywka :) Twój pies zapewne zna się na ptakach , mój niestety nie . Dla mojego ptak to ptak . Niezależnie czy jest to gołąb , kaczka czy masa wiosennych podlotów ( takie nieloty , siedzące w trawie i czekające na rodziców ) Na wszelki wypadek mojemu nie wolno polować na żadne ptaki , ale oczywiście Twój pies to Twoja sprawa, więc nie wtrącam się już .[/QUOTE]
Nie wynika tak z Moich postów tylko wynika z jednego posta w którym napisałem że gdy warunki są ciężkie dosyć to idziemy na krócej do parku i tam mają zapewniony ruch a nie że mają tak na co dzień ale tak to jest jak ktoś wtrąca się w połowie dyskusji i czyta tylko to co chce przeczytać :D A napisałem o tym i o tych warunkach bo ja nie muszę się tłumaczyć i wyjaśniać jak wygląda mój życiorys i Moja praca z Moimi psami :D

Posted

[quote name='Golson']Nie jest tak napisane.

Wynika z tego, że beagle, jako specyficzna rasa psa pracującego pomimo najszczerszych chęci i niejednokrotnie wielu lat wytężonej pracy opiekuna nad nauką odwołania zwyczajnie odwołać nie zawsze się da gdyż czasem instynkt bierze górę i kolokwialnie rzecz ujmując "choćby skały srały" pies pójdzie tropem czy się to opiekunowi podoba czy też nie.
Jednakowoż fakt, że tak robi nie oznacza (nie mam pojęcia skąd taki wniosek), że robić tak powinien. I właśnie dlatego większość świadomych posiadaczy psów tej rasy na spacery do lasu, gdzie można spotkać świeży trop dzikiej zwierzyny chodzi np. z 20m linką, na której on biega by w sytuacji krytycznej gdy odwołanie zawiedzie móc psa zatrzymać.

E, są też inne sposoby... :lol:
Generalnie: nie demonizujmy - niektóre psy nauczyć przywołania łatwiej, inne trudniej, ale da się, da.
Przy użyciu hi-tech albo takietam. :cool1:

Generalnie, niestety, wielu właścicieli zbyt uparcie zasłania się rasą psa żeby wytłumaczyć jakieś tam usterki w porozumieniu z nim - i to jest chyba takie wątpliwe, nie zaś sam "goły" fakt że ktoś ma psa wkręcającego się w węszenie albo lubiącego walczyć albo maniakalnie lubiącego wodę.

Wracając do dyskusji głównej: właśnie, zastanawiam się jak ludziska uczą swoje psy rozróżniania gatunku ptaka. Bzidkie gołąbki w parku można gonić, kaczek już niekoniecznie, a już dzikich gatunków, zwłaszcza w porze lęgowej, to w ogóle nie wolno... i tak dalej.

Posted

[quote name='Berek']E, są też inne sposoby... :lol:
Generalnie: nie demonizujmy - niektóre psy nauczyć przywołania łatwiej, inne trudniej, ale da się, da.
Przy użyciu hi-tech albo takietam. :cool1:

Generalnie, niestety, wielu właścicieli zbyt uparcie zasłania się rasą psa żeby wytłumaczyć jakieś tam usterki w porozumieniu z nim - i to jest chyba takie wątpliwe, nie zaś sam "goły" fakt że ktoś ma psa wkręcającego się w węszenie albo lubiącego walczyć albo maniakalnie lubiącego wodę.

Wracając do dyskusji głównej: właśnie, zastanawiam się jak ludziska uczą swoje psy rozróżniania gatunku ptaka. Bzidkie gołąbki w parku można gonić, kaczek już niekoniecznie, a już dzikich gatunków, zwłaszcza w porze lęgowej, to w ogóle nie wolno... i tak dalej.

Nie zgodzę się. Nie istnieje w tym przypadku coś takiego jak 100% skuteczność odwołania. I widać to po ilości zaginionych psów, które przez kilka lat czasem biegały swobodnie a pewnego razu po prostu poszły w siną dal za tropem mimo wieloletnich szkoleń i treningów.

Posted

Moja jest zwykłym kundlem ,a odwołalna w 99% a goni dane zwierze aby zabić na szczęście w porę reagowałam i nie ważne czy to była kuna czy gołąb (gołębia omało nie złapała w locie ) ja dalej swojego zdania nie zmienię że psy nie powinny gonić ptaków można im inną rozrywkę zapewnić .A z tym zawałem u gołębi to już tłumacze mieszkałam kiedyś na wsi sąsiad hodował gołębie .I on mi opowiadał że miał dużo sytuacji że gdy jednego np chciała złapać jastrząb to nie które padały ze strachu ...

Wracając do wczorajszego dnia u nas było - 10.5 idę naszą trasą z psem z daleka w naszym kierunku idzie matka z dzieckiem które jechało na sankach .Mój pies nie miał styczności z sankami które by z daleka jechały w naszą stronę Łajka bardzo skupiła na nich wzrok i chciała pobiec w ich kierunku . Odwołałam ją zapięłam na smycz .Jednak nadal się na nich za bardzo skupiała .Rozpraszałam ją moim głosem bo to na nią działa .I tak jakoś wyszło że gdy dzieciak z kobietą przechodzili koło nas to mówię do psa że to nie pies tylko (chciałam powiedzieć że dziecko ) kobieta stanęła zaczyna na mnie wrzeszczeć że ona sobie nie życzy aby jej dziecko porównywać do psa ...zdębiałam pierwszy raz zapomniałam języka w gębie i odeszłam ...

Posted

[quote name='ailema'] mieszkałam kiedyś na wsi sąsiad hodował gołębie .I on mi opowiadał że miał dużo sytuacji że gdy jednego np chciała złapać jastrząb to nie które padały ze strachu ...[/QUOTE]
mój sąsiad ma takie gołębie, które prawie w ogóle nie latają. maja te wielkie ogony, masę piór i może to ładnie dla niektórych wygląda ale taki gołąb przelatuje ze 20 metrów i siada, woli po ziemi chodzić a i to nie za często. ma też drugie, latające i one owszem, na jastrzębia reagują ucieczką, rozproszeniem i ogólnym stresem, ale nie umierają.
już nie mówiąc o tym, ze skoro w hodowli psów ludzie stworzyli osobniki chore, niewydolne to z jakiej racji można sądzić, ze w gołębiach jest całkowicie inaczej i porównywać gołębie hodowlane do dzikich? nie ta liga;)
i wcale nie muszę uczyć psa gatunków ptaków, wystarczy nauczyć, ze samemu z siebie ptaków się nie gania, za pozwoleniem i owszem.

Guest Parysek
Posted (edited)

[quote name='Beatrx']mój sąsiad ma takie gołębie, które prawie w ogóle nie latają. maja te wielkie ogony, masę piór i może to ładnie dla niektórych wygląda ale taki gołąb przelatuje ze 20 metrów i siada, woli po ziemi chodzić a i to nie za często. ma też drugie, latające i one owszem, na jastrzębia reagują ucieczką, rozproszeniem i ogólnym stresem, ale nie umierają.
już nie mówiąc o tym, ze skoro w hodowli psów ludzie stworzyli osobniki chore, niewydolne to z jakiej racji można sądzić, ze w gołębiach jest całkowicie inaczej i porównywać gołębie hodowlane do dzikich? nie ta liga;)
i wcale nie muszę uczyć psa gatunków ptaków, wystarczy nauczyć, ze samemu z siebie ptaków się nie gania, za pozwoleniem i owszem.

No dokładnie, te porównanie są po prostu bez sensu. Ja również nie napisałem czy ganiają one wtedy gdy same się zerwą, czy może będę kazał psu podjąć trop a gdy je namierzy to rozgonić. Heh Ale najwidoczniej ewee i ailema zarzucają mi że jedyną rozrywką Moich psów jest ganianie gołębi w parku, chociaż nigdzie nic takiego nie napisałem. Gdy jest -15 stopni tak jak wczoraj to nic złego wyjść wieczorem do parku na 30 minut i pozwolić im się bawić we własnym gronie lub ze swoim stadem psów. Ciekawy jestem jakie ewee i ailema rozrywki zapewnia swojemu psu. Bo z ostatniego postu wynika że jedyną rozrywką Twojego psa jest puszczenie go i niech lata - tak wynika z Twojego rozumowania, jeżeli chodzi o rozrywkę jaką zapewniam swoim psom. Czyli idąc Twoim tokiem rozumowania też mogę stwierdzić że to jedyna rozrywka Twojego psa. Ciekawa hipokryzja :D

Edited by Parysek
Posted

Naprawdę nie da się gończego od tropu odwołać czy nauczyć aby nie szedł po nim zapamiętale?
To po co ja z moim psem, który jak poczuje dzika jest jak bezmózgie yeti, zgłosiłam się po pomoc właśnie do Pana z Gończym Polskim aby pomógł mi okiełznać chęć polowania na dziki i przekierować tę energię na coś innego?
Trzeba mi było wcześniej powiedzieć, że to bez sensu jest. A tak Pan, którego pies jest naprawdę opanowany do perfekcji, ćwiczył ze mną i psami i się udało w stopniu zadowalającym.

Ptak odleci... dobre sobie. Przez kilkadziesiąt metrów musiałam biec za psem, który biegł za bażantem, który to genialnie postanowił nie odlatywać tylko biec jakieś dwa metry przed psem. Dobrze, że po drodze było drzewa to się miała czego złapać i psa wyhamować.

Posted

[quote name='Dardamell']
Ptak odleci... dobre sobie. Przez kilkadziesiąt metrów musiałam biec za psem, który biegł za bażantem, który to genialnie postanowił nie odlatywać tylko biec jakieś dwa metry przed psem. Dobrze, że po drodze było drzewa to się miała czego złapać i psa wyhamować.[/QUOTE]


bazant to jest wierzyna lowna. ja tam codziennie klepie w tylki moje psy, ktore stoja w stojce, aby wypchnely ptaka. trening czyni mistrza.

Posted

Szczerze mówiąc, to nigdy nie słyszałam, żeby ktoś zdołał odwołać od pogoni charta. A poza tym, to kojarzę odwoływalne psy myśliwskie z każdej grupy. Myśliwi naprawdę mają posłuszne psy.

Guest Parysek
Posted

[quote name='a_niusia']bazant to jest wierzyna lowna. ja tam codziennie klepie w tylki moje psy, ktore stoja w stojce, aby wypchnely ptaka. trening czyni mistrza.[/QUOTE]

No i nie widzę w tym nic złego. Gołębie są przy okazji obiektem treningowym dla Mojego psa, nie dzieje im się krzywda przez to bo odlecą ale i tak wraca w to samo miejsce po paru sekundach i dziobią dalej. Moje psy akurat tak jak pisałem, nie miały żadnego ptaka w pysku. Inna sprawą był by aport martwej zwierzyny. Od psów oczywiście dam radę odwołać swojego psa bo na widok innego on waruje i czeka na Moje pozwolenie czy może podejść, czy go odwołam ale jest bardzo cięty na obiekty latające i ma klapki na oczach jak już ruszy po stójce w stronę tego obiektu. Czasami mam problem z zawróceniem go ale wszystkie dzieje się na zamkniętym terenie, więc mam taki komfort że nic złego mu się nie stanie, nawet jak się oddali na te powiedzmy 50 metrów.

Posted

golebie nie sa zwierzyna lowna. chyba ze grzywacze.

a do czego trenujecie na golebiach?
bo szczerze powiem, ze kazdy z moich psow zainteresowany byl golebiami tylko w bardzo wczesnym szczeniectwie, a potem to juz pogonienie golebia zdarzalo im sie bardzo, bardzo rzadko, bo co to za ptak...dachowy obsraniec.

Posted

[quote name='Parysek']Golson tutaj właśnie jest tak napisane. Ze beagiel dający się odwołać jest upośledzony. Czyli wynika że może ganiać wszystko i wszystkich a gdy już mój pies w typie spaniela przegoni ptaki to jest be. Czegoś tutaj nie rozumiem. Jest zakwalifikowany do grupy płochaczy a jednak nie może ganiać i wykonywać swojej pracy a beagle powinien trzymać się tropu i podążać za wszystkim. Wybaczcie ale brak mi logiki w tym rozumowaniu bo jeśli jest gańczy to niech tropi. Mój jest płochacz, więc niech pracuje :D

Nie ;) tu jest napisane dokładnie to:

[quote name='Golson']

Wynika z tego, że beagle, jako specyficzna rasa psa pracującego pomimo najszczerszych chęci i niejednokrotnie wielu lat wytężonej pracy opiekuna nad nauką odwołania zwyczajnie odwołać nie zawsze się da gdyż czasem instynkt bierze górę i kolokwialnie rzecz ujmując "choćby skały srały" pies pójdzie tropem czy się to opiekunowi podoba czy też nie.
Jednakowoż fakt, że tak robi nie oznacza (nie mam pojęcia skąd taki wniosek), że robić tak powinien. I właśnie dlatego większość świadomych posiadaczy psów tej rasy na spacery do lasu, gdzie można spotkać świeży trop dzikiej zwierzyny chodzi np. z 20m linką, na której on biega by w sytuacji krytycznej gdy odwołanie zawiedzie móc psa zatrzymać.

plus radzę sie przyjrzeć zdaniu w którym użyłam słów "bez problemu".

[quote name='Berek']E, są też inne sposoby... :lol:
Generalnie: nie demonizujmy - niektóre psy nauczyć przywołania łatwiej, inne trudniej, ale da się, da.
Przy użyciu hi-tech albo takietam. :cool1:

Generalnie, niestety, wielu właścicieli zbyt uparcie zasłania się rasą psa żeby wytłumaczyć jakieś tam usterki w porozumieniu z nim - i to jest chyba takie wątpliwe, nie zaś sam "goły" fakt że ktoś ma psa wkręcającego się w węszenie albo lubiącego walczyć albo maniakalnie lubiącego wodę.

Wracając do dyskusji głównej: właśnie, zastanawiam się jak ludziska uczą swoje psy rozróżniania gatunku ptaka. Bzidkie gołąbki w parku można gonić, kaczek już niekoniecznie, a już dzikich gatunków, zwłaszcza w porze lęgowej, to w ogóle nie wolno... i tak dalej.


Z tym się zgodzę ;)
to że ktoś ma psa rasy gończej nie powinno być pretekstem do olewania kwestii przywołania, a wręcz przeciwnie- trzeba się za to zabrać jak najszybciej i piłować ile się da

[quote name='dog193']Szczerze mówiąc, to nigdy nie słyszałam, żeby ktoś zdołał odwołać od pogoni charta. A poza tym, to kojarzę odwoływalne psy myśliwskie z każdej grupy. Myśliwi naprawdę mają posłuszne psy.

Pewnie zależy od charta. Ponoć niektóre whippety się odwołują, moja koleżanka która w nich siedzi tak twierdzi ale już odwołanie borzoja, charta polskiego i afgana graniczy jej zdaniem z cudem.

Ja w rodzinie mam myśliwych i każdy zgodnie twierdzi, że są rasy które jak pójdą tropem to nie odwołasz od razu bez problemu. Jasne- może być tak że na Twój znak oleje trop po minucie, dwóch, kilkunastu, zrezygnuje z tropienia po ilus metrach, ale nie znaja ani jednego użytkowego psa gończego który na gwizdnięcie pana oleje trop po którym wcześniej pozwolono mu pójść. Ale właśnie to jest ich plus, są tak układane żeby szły konkretnym tropem a nie jak większość obecnych towarzysko-gończych psów latały z nosem za każdym silniejszym zapachem ;)

Może dlatego psy myśliwych są posłuszne- bo pozwala im się robić to do czego zostały stworzone. I uczy się je samokontroli i wykorzystywania tego instynktu w odpowiedni sposób, a nie na zasadzie "o ja cie! tędy kicał zając, a tu szła sarna, chwila a tam czuje dzika!"->dzida

[quote name='Czekunia']A ja dostrzegam i to duży :smile: ale skoro uważasz odwoływalnego gończego za upośledzonego, to ja nie mam ochoty tłumaczyć Ci podstaw, w których faktycznie masz braki.

Podsumowując: skoro nie powinno się odwoływać gończego jak podejmie trop (a tak właśnie napisałaś), to idąc tym tokiem rozumowania ja też nie powinnam przeszkadzać moim psom w pracy.

Bzdury piszesz straszne :) nie napisałam NIGDZIE że nie powinno się odwoływać gończego jak podejmie trop, ale może zarzuć cytatem z którego to będzie wynikało to zwrócę honor :)

Setery nie pracowały(i nie pracują) jako psy ganiające gołębie na osiedlu czy mewy nad morzem ;)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...