Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 (edited) A no w sumie faktycznie to złe określenie i pisałem trochę na szybko pod wpływem małego impulsu. Rzeczywiście to zwykły cham i prostak. W ogóle z tego co on pisze to zastanawiam się czy posiada jakiegokolwiek psa. Bo ten pies ma całkowicie sprzeczne ze sobą cechy. Jest niby łagodny ale zarazem szczerzy zęby i szczeka. Podbiega do wszystkich ale tylko do wybranych albo ucieka. To jest jakiś dziwny pies i zastanawiam się czy w ogóle istnieje. Czy po prostu komuś się nudzi i chce pokazać jakim to on nie jest znawcą psiej psychologii. Szkoda tylko że nie wie, że męczy swojego psa dając mu kontrolować całe otoczenie, bo to on decyduje do kogo pobiega i co robi a kogo olewa. Zadaniem człowieka przewodnika jest całkowita kontrola nad swoim pieskiem oraz stawianie mu jakichkolwiek zasad i wyzwań fizycznych jak i zarówno umysłowych, co sprawie mu wielką przyjemność. Ponieważ piesek chce czuć się przydatny swojemu panu i to w zupełności mu wystarczy. W sensie kontakt ze swoim panem stawia na pierwszym miejscu a na drugim znajdują się różne zabawy w psim stadzie. Kontrola wcale nie oznacza tego że pies ubezwłasnowolniony i upokorzony. On chce po prostu czuć że jest ktoś kto, da mu wyraźne wskazówki tego, czego oczekujemy od naszego psa. Fakt, faktem że on tego nie zrozumie ale również mam nadzieję że na taką samą osobę w końcu trafi tylko z innym psem i innym podejściem owego psa. Do spike 1975: za to Ty jesteś w całym swoim mieście u siebie i możesz sobie robić co Ci się żywnie podoba razem ze swoim psem nie patrząc na innych Ciebie to dopiero mamusia z tatusiem wychowała nie ma co! weź się zastanów człowieku co Ty piszesz bo zaprzeczasz samemu sobie i piszesz tak żeby tylko na Twoje wyszło. Najlepiej to zmień już nick bo jesteś totalnie spalony na tym forum. Małe pytanie jakiej rasy masz tego psa skoro jest taki super szybki? Może pomyliłeś go z jakim gepardem albo coś? wizyta u psychiatry i chyba okulisty wskazana drogi panie "zawsze mam rację i leje na innych" Edited January 11, 2014 by Parysek Quote
spike1975 Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 kolego parysek, niech naprawdę kolega zajmie się tajskim boksem czy kibolskimi zadymami czy jeszcze czymś innym o czym kolega ma jakiekolwiek pojęcie bo te banialuki na temat wychowywania psów wyczytane w jakichś artykułach na onecie czy innych podobnie "fachowych" źródłach to naprawdę są zbyt idiotyczne żeby dalej rozpowszechniać. Quote
ulvhedinn Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Ostatnio było głośno o kolesiu który złapał owczarka podbiegającego do jego psa i zadźgał go nożem.... jak spike ma ochotę ryzykować, że jego psa takiego coś spotka, no to tylko futrzaka szkoda... Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 człowieku zastanów się nad sobą. nie piszemy tutaj o kibicach ani o tajskim boksie tylko o psach. chyba fora pomyliłeś. ale tak to bywa jak się człowiekowi nudzi i ma otwarte fora w 100 oknach i wszędzie gra znawcę. to może skoro tak się znasz powiesz mi dlaczego pies kręci się w koło zanim się położy? albo dlaczego zakopuje swoje odchody? ciekawe z jakich ty fachowych źródeł korzystasz? ja obserwuję swoje psy od lat i myślę że wiem więcej na temat psich zachowań niż ty. a przede wszystkim nie narażam swoich pupili ani ludzi dookoła na jakikolwiek dyskomfort psychiczny, w przeciwieństwie do ciebie. tupet to ty masz skoro wszyscy muszą się podporządkować tobie a ty zasadom które panują nie musisz w ogóle i do tego łamiesz prawo.mam nadzieję że znajdzie się jednak ktoś komu się zachce ciebie za twojego pieska udupić. Quote
Tree Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Nie mam zamiaru się zastanawiać czy podbiegający pies jest na pewno przyjazny. Nie wiesz jak zareaguje mój pies, zwłaszcza, że niektórych boi się ze względu na sam wygląd, Np. TTB. Nie jesteś pępkiem świata. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Skoro Twój pies jest pod kontrolą, to co to za trudność odwołać go od psa i spytać właściciela o zgodę? I nie zarzucaj mi, że nie mam racji, bo nie znasz ani mnie, ani mojego psa, ani naszych doświadczeń z atakami innych psów bez smyczy Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Tree napisał(a):Nie mam zamiaru się zastanawiać czy podbiegający pies jest na pewno przyjazny. Nie wiesz jak zareaguje mój pies, zwłaszcza, że niektórych boi się ze względu na sam wygląd, Np. TTB. Nie jesteś pępkiem świata. Wolność człowieka kończy się tam, gdzie zaczyna się wolność drugiego człowieka. Skoro Twój pies jest pod kontrolą, to co to za trudność odwołać go od psa i spytać właściciela o zgodę? I nie zarzucaj mi, że nie mam racji, bo nie znasz ani mnie, ani mojego psa, ani naszych doświadczeń z atakami innych psów bez smyczy Zgadzam się w 100%. Nigdy nie masz pewności jakiego psa spotykasz na swojej drodze a prawda jest taka, że pies to tylko zwierzę i nawet najlepiej wychowane ma w sobie naturalne instynkty i zawsze może mu "odbić" Nie jesteśmy w stanie w 100% w każdej sytuacji przewidzieć zachowania naszego psa a co dopiero obcego. Quote
spike1975 Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Nie wiesz jak zareaguje mój pies, coś wam się chyba kompletnie pomyliło skoro uważacie że to ja mam być odpowiedzialny za to jak zareaguje wasz pies. to wy jesteście za to odpowiedzialni i jeżeli nie potraficie psa wychować to nie szukajcie wokół winnych. powtórzę po raz kolejny bo widocznie do was nie dociera: każdy jest odpowiedzialny za to aby jego zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla innych. natomiast nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. ciągłe ubliżanie mi i wyzwiska wobec mnie dlatego że nie mam zamiaru respektować waszego "nie życzę sobie" świadczą tylko o tym jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". Nie mam zamiaru się zastanawiać czy podbiegający pies jest na pewno przyjazny a ode mnie wymagasz żebym sie zastanawiał czy ten twój ma jakieś lęki czy ich nie ma. ja też tego nie mam zamiaru robić. jak sobie nie potrafisz poradzić z wychowaniem psa to sobie kup chomika. Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a):coś wam się chyba kompletnie pomyliło skoro uważacie że to ja mam być odpowiedzialny za to jak zareaguje wasz pies. to wy jesteście za to odpowiedzialni i jeżeli nie potraficie psa wychować to nie szukajcie wokół winnych. powtórzę po raz kolejny bo widocznie do was nie dociera: każdy jest odpowiedzialny za to aby jego zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla innych. natomiast nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. ciągłe ubliżanie mi i wyzwiska wobec mnie dlatego że nie mam zamiaru respektować waszego "nie życzę sobie" świadczą tylko o tym jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". Brak mi na Ciebie słów człowieku i ograniczę się tylko i wyłącznie do czytania postów, mądrzejszych od Ciebie tutaj bo do Ciebie nic nie dociera i to Ty nic nie rozumiesz. Bo to Ty jesteś odpowiedzialny za to jak zachowa się Mój pies, ponieważ taki Twój burek podbiegający do Mojego psa może wywołać u niego określoną reakcję nie koniecznie dobrą ale frustrującą dla psa. To nie są nasze życzenia tylko odgórnie ustanowione prawo, którego każdy przestrzega tylko Ty jakoś respektować nie potrafisz. To właśnie każdy ma się do Ciebie dostosować i do Twojego nachalnie podbiegającego burka? I gdzie te Twoje mądre wypowiedzi na moje wcześniejsze pytania/posty z tych Twoich fachowych źródeł polski zaklinaczu. A ja nie mam zamiaru tolerować Twojego kundla w Moim otoczniu i bądź pewien że gdybym go spotkał to bym go potraktował odpowiednio butem. Mając pewne prawa, ma się również pewne obowiązki względem społeczeństwa i zasad w nim obowiązujących ale najwyraźniej Ciebie tyczą się tylko prawa. To ja w takim razie od tej pory nie będę prosił nikogo o zabrania psa tylko powiem stanowczo: "zabierz się pan/pani stąd bo ja w tej chwili jestem ze swoim psem i gówno mnie obchodzi że tutaj jesteś. jak się nie podoba to żegnam" Takie właśnie masz podejście. Każdy ma respektować Twoją obecność ale Ty wolnej przestrzeni wg. Twojego rozumowania nie musisz. Quote
dance_macabre Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 (edited) Jest różnica kiedy ktoś w kapturze idzie obok i nie zaczepia cię a zupełnie inaczej jest kiedy ktoś do ciebie podchodzi i jest zupełnie obcy i czegoś chce. Podam przykład mojego psa który nie możne bawić się na syczy ponieważ jest chory i takie zabawy nie wpływają na nią dobrze. Twój pies podbiega i pomimo że moja jest wychowana, idzie na smyczy to ty uznajesz że mogą się pobawić. Jeżeli coś by się stało nie miałabym problemu z zażądaniem opłacenia kosztów leczenia psa które wcale małe nie są Zapytałam czy to problem żeby dać tej drugiej osobie szanse na decyzje czy się psy mogą pobawić i zawołać swojego na sekundę i zapytać? Twój pies może się normalnie witać a ta druga osoba ma zapewniony komfort bo wie że pies pod kontrolą. Nie każdy pies jest niewychowany ponieważ ktoś się nim nie zajął. Są jeszcze psy po przejściach z schroniska lub traumą nieodwracalnie skrzywione lub te w trakcie pracy. Jest u mnie mieście chłopak który ma takiego psa, w typie asta który totalnie nienawidzi psów i jak któryś podleci to nie pyta dlaczego tylko gryzie. Pies pracuje jako ratownik, jest nie do zadarcia jeżeli chodzi o prace ale wymagało to ogromu pracy od właściciela. Chłopak cały czas się dokształca, jest pozorantem w IPO więc wie jak pracować z psem żeby go wyprowadzić tylko ten pies jak przyszedł do niego to było coś co większość ludzi by nie wzięła bo by ich w domu zjadła. Pies nie ma problemu jeżeli jakiś pies gania sobie obok lub idzie na smyczy. Jest to twoja wina jeżeli pies na smyczy zaatakuje twojego psa ponieważ powiedź mi gdzie tacy ludzie mają chodzić? Na drzewach? Prawo mają po swojej stronie więc za szycie twoje i w razie kiedy tamten pies też będzie wymagał opieki weterynaryjnej a tamtego psa też zapłacisz. Edited January 11, 2014 by dance_macabre Quote
mozarcik Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a):coś wam się chyba kompletnie pomyliło skoro uważacie że to ja mam być odpowiedzialny za to jak zareaguje wasz pies. to wy jesteście za to odpowiedzialni i jeżeli nie potraficie psa wychować to nie szukajcie wokół winnych. powtórzę po raz kolejny bo widocznie do was nie dociera: każdy jest odpowiedzialny za to aby jego zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla innych. natomiast nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. ciągłe ubliżanie mi i wyzwiska wobec mnie dlatego że nie mam zamiaru respektować waszego "nie życzę sobie" świadczą tylko o tym jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". . Ja nie wiem, gdzie Ty mieszkasz, ale radzę poszperać w przepisach dotyczących wyprowadzania psów na terenie miasta czy gminy. W większości jest tam zapis, że w miejscach publicznych pies powinien być wyprowadzany na uwięzi. Kiedyś głośna była sprawa pani, której York podbiegł pod szkołą do ONka i na oczach dzieci został zagryziony. Z tego, co wiem, to sztab adwokatów tej pani nie pomógł, jeszcze zapłaciła mandat, że nie trzymała psa na smyczy. Quote
Martens Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a):problem w tym że wy nie kochacie piesków niestety. a jeżeli nawet to jakąś chorą, zaborczą "miłością" nie mającą wiele wspólnego z ich dobrem. i dlatego z taką wrogością odnosicie się do ludzi ktorzy pozwalają psom być psami. i dlatego nie jest dla was problemem że źle wychowany pies pogryzł drugiego ale jest problemem ze ten drugi "podbiegł". (...) o psiej naturze nie wiecie zbyt wiele i wasza opieka nad psem polega głównie na kształtowaniu go "na swój obraz i podobieństwo" a myślicie o nim potwornie go antropomorfizując. dlatego jesteście wg mnie śmieszni a uwagi że powinienem was słuchać bo jest was dużo są naprawdę przekomiczne. Tak, tak, wszyscy jesteśmy nienormalni, tylko Ty jeden jesteś w porzo... Tak, tak, miliony much, itd. Lepiej Ci? ;) Jedyną osobą, która antropomorfizuje tutaj potrzeby psa, jesteś Ty. Patrzysz na psa jak na człowieka, który chce wyjść z kolegami do pubu czy chodzić na imprezy, i nawiązywać niezliczone kontakty towarzyskie z innymi. Na potrzeby STADNE psa w ogóle nie patrzysz - bo STADEM Twojego psa jesteś Ty, i smutne, bardzo smutne, że większość rozrywek jakie ma ten pies to wąchanie krzaczków i wąchanie obcych psów, a jego własne stado to podajnik do piłek i mobilna wieża kontroli lotów, która go przywołuje jak jest za daleko. spike1975 napisał(a):głównie biegania za rozmaitymi zapachami, poznawanie innych psów i zabawy z nimi, już nie mówiąc o zwyczajnym ganianiu za patykami czy piłkami. takie tam "psie przyjemności". Kurczę. Moje psy 3 razy w tygodniu biegają ze mną po lesie (na smyczy przy nodze, o bidulki); w podobnej częstotliwości są na działce, gdzie bawią się ze sobą i/albo ze mną, z różnymi zabawkami i bez. Patyki i piłki ganiają jak mają ochotę; podobne sobie węszą - ale jakoś ich to wybitnie nie interesuje, bo nie jest rozrywką dnia jak u Ciebie. Je węszenie nudzi po 5 minutach, bo zwyczajnie chcą bawić się ze mną, czyli zacieśniać więzi w stadzie i zaspokajać potrzeby socjalne o których tyle trąbisz, a nie wiesz nawet czym są. Zabawa z innymi psami ich nie kręci, bo bawią się ze sobą w domu codziennie. No, ale to są nieszczęśliwe psy, a ja jestem oszołomem i frustratem, bo na osiedlu mam je przy d*pie na smyczy i nie pozwalam na konfrontacje z przypadkowymi psami. Dobrze zrozumiałam? Beatrx napisał(a):a jak mój pies, rasy stworzonej do współpracy z człowiekiem a nie do ganiania z innymi psami Ale co Ty piszesz o rasach i odmiennych potrzebach, przecież Mistrz powiedział, że to bzdury ;) spike1975 napisał(a): nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. Przykro mi, ale tu zasadniczo się mylisz. Chodzenie w kapturze nie jest niezgodne z prawem. Puszczanie psa luzem w miejscu publicznym w większości przypadków tak. Dlatego osoba z fobią kapturów może tylko poprosić o jego zdjęcie. W przypadku psa prowadzonego na smyczy również może sobie naskoczyć i nie ma prawa żądać od kogoś np. zmiany trasy, bo w przypadku psa na smyczy, lęk nie jest uzasadniony, prawnie również. Natomiast osoba bojąca się w miejscu publicznym dużego psa puszczonego luzem, ma prawo ŻĄDAĆ jego zabrania, jeśli boi się przejść blisko i pies do niej podchodzi. Może również wezwać odpowiednie służby, żeby to wyegzekwowały, jeśli trafi na chama i buraka, który tego faktu nie rozumie. Ucieczka chama i buraka też niekoniecznie pomoże, bo taka osoba może uwiecznić puszczanie psa luzem i ową sytuację na filmiku swoją komórką, i na takiej podstawie odpowiednie służby mogą wręczyć chamowi i burakowi mandacik przypominający o zasadach życia w społeczeństwie. O empatii wobec takich osób i tego jak mało wysiłku wymaga odwołanie psa (o ile faktycznie jest wychowany :diabloti:) czy nawet wzięcie na smycz nie będę się rozwodzić, bo nie ma do kogo. Wystarczy mi, że osoby bojące się psów DZIĘKUJĄ mi za zawołanie ich żeby nie podeszły czy wzięcie na smycz. Zupełnie jakbym uchyliła im nieba, a nie zachowała się jak normalny kulturalny człowiek. To tylko dowodzi ile chamów i buraków z psami mamy w Polsce. spike1975 napisał(a):wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. Tak, tak, nam wszystkim się pomyliło, Ty masz rację; my wszyscy jesteśmy chorzy, tylko Ty jesteś ostoją normalności na tym forum, tak, tak, miliony much... Nie znudziło Ci się jeszcze? ;) spike1975 napisał(a):być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". Jesteś jedyną osobą na wątku, która łamanie prawa i zwyczajnych zasad spacerowego savoir-vivru uważa za normalność, i ma w d*pie czyjkolwiek komfort psychiczny w miejscu publicznym. Chyba więc wreszcie Tobie "coś tu się pomyliło", bo jedynym "jaśnie panem wielmożnym władcą parku i osiedla" jesteś tutaj Ty. Kurde, zgłosiłabym te wyzwiska do moda, ale jak go zbanują, to co ja będę czytać rano do kawki? Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 (edited) A teraz proponuję się uciszyć i klęknąć przed królem świata i burakiem ze szlacheckimi korzeniami :D Przepraszamy Nasz mistrzu za niedotrzymanie zasad, które ustanowiłeś. Już nie będziemy się tak zachowywać. Niech nasze pieski się jednoczą. Zorganizujmy bieg podbiegaczy, miliony piesków podbiegających do czego chcą, to jest to ! Ludzie, psy, koty, chomiki i inne żyjątka - integrujmy się:D A tak na serio to są ustawy/zapisy które mówią jasno że to Ty bierzesz odpowiedzialność materialną lub za opiekę weterynaryjną, jeżeli Twój burek coś narobi ale wg Ciebie to on tego nie zrobi bo kocha cały świat i blanty jara z każdymi czworonogami na osiedlu, w mieście. Takim zachowaniem możemy popsuć tylko i wyłącznie pracę innych osób i efekt tak na prawdę kilku miesięcznej pracy może pójść się je*** przez takiego buraka jak Ty. Moje psy jakoś bawią się w domu ze mną, bawią się razem a na polu tylko z zaprzyjaźnionymi psami i mam uznać że ich krzywdzę przez to? Dla niego stadem jesteś Ty i Twoi bliscy, którzy ew. z Tobą zamieszkują aaa nie chce mi się pisać bo już wszystko zostało napisane ale i tak nic nie dotrze. Łamiesz prawo, nie szanujesz przestrzeni innych, nie respektujesz terminu miejsca publicznego, piszesz żeby dziewczynka się leczyła bo nikt nie będzie się dostosowywał do jej fobii a do Twojego i Twojego azorka burackiego zachowania już wszyscy muszą? Jesteś kompletnie nie wychowany i nie przystosowany do życia w normalnie funkcjonującym społeczeństwie. Jeżeli 1975 to Twój rocznik to współczuję jakiego komuna oszołoma na świat wydała. Zakładam że na odwrót i jesteś jakimś spasionym łebkiem rudym w pinglach jak denka od słoików, piegawatym do tego który nie ma w ogóle psa, który oglądnął 2 odcinki Cesara Millana i myśli że jest panem i władcą świata. Albo masz tego psa, tylko że jakąś zakompleksioną sarenkę ujadająco do każdego napotkanego psa, więc napiszę tylko mądre przysłowie "Cham ze wsi wyjdzie ale wieś z chama nigdy" ! Edited January 11, 2014 by Parysek Quote
motyleqq Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 m a s a k r a. spikowi nie mieści się w głowie, że niektóre psy naprawdę się boją innych psów, nawet tych o dobrych, przyjaznych zamiarach. zanim się dowiem, że to ja stwarzam te lęki, dodam, że moich psów to nie dotyczy. moje psy witają się z podbiegaczami, a potem sobie idziemy. o zgrozo, nie chcą się z nimi bawić, nienormalne jakieś :shake: ale dwa dni miałam na DT pieska, który na widok obcego psa wpadał w totalną panikę. to nie był wytwór mojej głowy, tylko efekt życia tego psa w pseudohodowli i kiedy jakiś do nas podbiegł, to nie zawahałam się sprzedać mu kopa, a następnie spuścić moją sukę, by pozbyła się delikwenta. właściciel się nie pojawił. spike pewnie kiedyś spotka kogoś takiego na swojej drodze, kto sprzeda kopa jego psu, a następnie wezwie straż miejską. i wtedy się dowie, kto ma rację. Quote
ailema Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a):coś wam się chyba kompletnie pomyliło skoro uważacie że to ja mam być odpowiedzialny za to jak zareaguje wasz pies. to wy jesteście za to odpowiedzialni i jeżeli nie potraficie psa wychować to nie szukajcie wokół winnych. powtórzę po raz kolejny bo widocznie do was nie dociera: każdy jest odpowiedzialny za to aby jego zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla innych. natomiast nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. ciągłe ubliżanie mi i wyzwiska wobec mnie dlatego że nie mam zamiaru respektować waszego "nie życzę sobie" świadczą tylko o tym jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". a ode mnie wymagasz żebym sie zastanawiał czy ten twój ma jakieś lęki czy ich nie ma. ja też tego nie mam zamiaru robić. jak sobie nie potrafisz poradzić z wychowaniem psa to sobie kup chomika. Ty w ogóle zastanowiłeś się co ty piszesz .Niektóre psy są po traumach ja sama mam takiego psa który dopiero po 2 latach przestał się bać innych psów .Teraz na niektóre reaguje agresją .Mam prawo sobie nie życzyć aby obcy pies podbiegał do mojego .Gdzieś się kończy granica a tak na marginesie kiedyś trafisz na takiego psa że z twojego mogą zostać strzępy troszkę wyobraźni ..myślenie nie boli Quote
PaulinaBemol Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 ale motyleq tu właśnie najgorsze że on rozumie tylko z premedytacją to olewa bo co go to obchodzi twój pies twoja sprawa ty cos z tym zrób on ma to w głębokim poważaniu (a że właśnie nie możesz z tym nic zrobić przez takich ludzi no cóż znajdz inny sposób)...ja rozumiem że nie trzeba być matką Teresą wszystkich ratować i tylko nimi się zajmować ale jakieś minimum by się przydało Quote
Rinuś Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 A ja myślę, że czas zakończyć karmienie trola :p Quote
PaulinaBemol Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Rinuś no przestań zobacz jak nam kółko wzajemnej adoracji rośnie :) cóż za jedność chyba pierwszy raz :P Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Chyba założę jeszcze z 10 kont żeby nam liczba członków urosła i założymy stowarzyszenie o nazwie "kółko wzajemnej adoracji" - stawiamy na rozwój, propagujemy miłość do całego świata a przede wszystkim karmimy trolli :) Lista członków: Ja, PaulinaBemol, ailema, Rinus, motyleqq, Martens, Beatrx, Czekunia, Talagia, badmasi, dance_macabre, Dioranne, Tree, Yuk_ - chyba wystarczy żeby założyć kółeczko :) Quote
Rinuś Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 PaulinaBemol napisał(a):Rinuś no przestań zobacz jak nam kółko wzajemnej adoracji rośnie :) cóż za jedność chyba pierwszy raz :P fakt, z niektórymi osobami zgadzam się w tym temacie po raz PIERWSZY :evil_lol: Quote
dog193 Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a): jak sobie nie potrafisz poradzić z wychowaniem psa to sobie kup chomika. O, to jest jedyna mądra rzecz, jaką napisałeś. Może się dostosujesz? Bo wnioskuję po twoich postach, że nie potrafisz przywołać swojego psa od innych piesków i tłumaczysz to "naturalnym zachowaniem psów" :) Oj oj, już widzę obraz, z jakim się często spotykam "Max chodź tutaj, Max do mnie, Max, Max, Max!", a Max sobie wesoło pląsa i ma właściciela głęboko w nosie :diabloti: Quote
Guest Parysek Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 hahah a ja sobie wyobrażam go tak. Szaty do ziemi, siwe włosy i broda, na bosaka z wielkim kijem jak mojżesz kroczący wśród swoich tysięcy psów, gdzieś na pustkowiu, niosąc swe mądrości :D Quote
Szura Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 A mi się maaaarzy, żeby mu się kiedyś trafił skrajnie lękliwy psiak. :loveu: Na empatię nie ma co liczyć, ale może jakby zobaczył na własnej skórze, jak to jest, to coś by dotarło. Mojemu psu zdarzy się podbiec bez pozwolenia. Tylko wtedy idę od razu go zabrać i przepraszam za to właściciela drugiego psa. I to głupie przepraszam tak naprawdę załatwia całą sprawę. Quote
motyleqq Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 PaulinaBemol napisał(a):ale motyleq tu właśnie najgorsze że on rozumie tylko z premedytacją to olewa bo co go to obchodzi twój pies twoja sprawa ty cos z tym zrób on ma to w głębokim poważaniu (a że właśnie nie możesz z tym nic zrobić przez takich ludzi no cóż znajdz inny sposób)...ja rozumiem że nie trzeba być matką Teresą wszystkich ratować i tylko nimi się zajmować ale jakieś minimum by się przydało rzecz w tym, że ludzie mają swoje sposoby: gaz albo kopniak. albo jak ten psychol ostatnio-nóż. i wtedy za głupotę właściciela podbiegającego pieska, płaci sam piesek :shake: ale ja broniąc swojego psa niestety nie odpowiadam za krzywdę innego. Quote
Tree Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 Ja bym mu mogła pożyczyć mojego :evil_lol: Tylko szkoda psa, wróciłby bliski zawału serca, z pozrywanymi więzadłami i olbrzymią traumą przed wszystkim, co się rusza ;) Albo wróciłyby kawałki psa Quote
maartaa_89 Posted January 11, 2014 Posted January 11, 2014 spike1975 napisał(a):coś wam się chyba kompletnie pomyliło skoro uważacie że to ja mam być odpowiedzialny za to jak zareaguje wasz pies. to wy jesteście za to odpowiedzialni i jeżeli nie potraficie psa wychować to nie szukajcie wokół winnych. powtórzę po raz kolejny bo widocznie do was nie dociera: każdy jest odpowiedzialny za to aby jego zwierzę nie stanowiło zagrożenia dla innych. natomiast nikt nie może być odpowiedzialny za czyjeś irracjonalne lęki i urojone poczucie zagrożenia. jeżeli czyjś pies boi się np mężczyzn w kapturach to nie możecie żądać od nikogo żeby zdejmował kaptur jak się do was zbliża. możecie co najwyżej o to poprosić. i tak samo jest w wypadku chodzącego luzem psa. jeżeli nie stanowi zagrożenia to jest to wszystko co możecie wymagać. wam się wszystko kompletnie pomyliło i oczekujecie że ludzie wokół was będą postępowali zgodnie z waszymi zachciankami. ciągłe ubliżanie mi i wyzwiska wobec mnie dlatego że nie mam zamiaru respektować waszego "nie życzę sobie" świadczą tylko o tym jak bardzo jesteście oderwani od rzeczywistości. być może jesteście potomkami jakichś "jaśnie państwa" i do tej pory to co sobie "jaśnie państwo" zażyczyło to było spełniane więc w głowach wam się nie mieści że ktoś może uważać że ma takie same prawa jak i wy i nie ma się zamiaru podporządkowywać waszym "życzeniom". a ode mnie wymagasz żebym sie zastanawiał czy ten twój ma jakieś lęki czy ich nie ma. ja też tego nie mam zamiaru robić. jak sobie nie potrafisz poradzić z wychowaniem psa to sobie kup chomika. co z psami któe dopiero co zostały przygarnięte np. ze schroniska? niekażdy ma psa od szczeniaka Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.