Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    59

Everything posted by mari23

  1. hahahaha... dobre! Masz rację, jego wzrok dokładnie to mówi :)
  2. To prawda, przystojniak :) i strachu w oczach już nie widać...
  3. To tak, jak u mnie, "średnia" niby ok, ale jedni mogliby "oddać" drugim trochę ciałka Dokładnie tak mam i ja, przy licznym stadku jest trochę trudno upilnować kto ile zjadł albo czyja koopa "brzydka" była.
  4. Cytuję zdjęcia dla przypomnienia, jak wyglądał Atosek, kiedy do mnie trafił. We wtorek miał kastrację (z powikłaniami niestety, był wnętrem, nie było łatwo znaleźć drugie jądro, pies ma 3 cięcia ). Ale Atos to teraz "kawał psa", waży 32 kg i ma bardzo dobre wyniki !!!! Oto dowody:
  5. Dziękuję Sunia oczywiście natychmiast trafiła do weta i jest leczona, ale wiadomo, że chciałoby się znaleźć tego "najlepszego z najlepszych" lekarzy dla ukochanego psa... Miód na serce....
  6. Ależ to oczywiste, że sunia natychmiast była u weta i jest pod jego opieką, Asia szuka ewentualnie specjalisty od takich problemów, żeby dalsze leczenie było skuteczniejsze.... sunia ma 13 lat, więc raczej perspektywy "średnie"
  7. Przepraszam, że "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą...sprawa dotyczy Asi, która Micha wspiera od początku, może więc Michu za pomocą tego wątku wesprze Asię w szukaniu ratunku... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka Asi miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
  8. Przepraszam, że tak trochę "zaśmiecam" wątek, ale są tu wspaniałe osoby, może ktoś wesprze wiedzą... Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić dobrego lekarza specjalistę (sunia mieszka w Środzie Ślaskiej, ale myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc! (może na PW żeby wątku nie zaśmiecać).
  9. Prośba o pomoc! Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić lekarza (sunia mieszka w Środzie Śląskiej, natychmiast trafiła pod opiekę weterynaryjną, ale szukają specjalisty, myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc!
  10. Na zdjęciu po prawej Misio z pola, którego łapałam na Sedalin, ma cudowny domek u Asi. Przytula się do Olgi - jednej z dwóch onek, które go do tegoż domku przyjęły serdecznie. I tu ogromna prośba o rady: Olga - 13-letnia onka miała w niedzielę udar czy ktoś ma doświadczenie w takim przypadku? Ktoś może polecić lekarza ( sunia mieszka w Środzie Śląskiej, natychmiast trafiła pod opiekę weterynaryjną, ale szukają specjalisty, myślę, że pojadą, gdzie tylko będzie trzeba). Może ktoś zna wypróbowane już metody leczenia itp. Proszę o pomoc!
  11. Mały???? Wielki oszust, złamał mi serce!!! o, ja naiwna.... :) :) :)
  12. Alfred pewnie liczył ma mniejsze i młodsze dziewczyny, a tu duże i stare.... Za to dla nas " cioteczek nienormalnych" one są przecudne
  13. Chciałam nagrać te jego skoki, ale on nie lubi zdjęć i natychmiast "poważnieje". A te skoki są prześmieszne, bo on tak niezdarnie podskakuje przednimi łapkami do góry, a w ułamek sekundy później (siłą "bezwładności" chyba albo i świadomie) tył cały jest jakby podrzucany do góry Ale ta jego podusia-misiek stała się teraz nie tylko przytulanką do spania, on zaczepia do zabawy - przynosi mi ją w pysiu i "rykiem" zaczepia, żeby mu ją odbierać, potem rzucać...i tak prędzej ja się zmęczę, niż on głos ma tubalny, więc jego radosne "okrzyki" ktoś go nie znający mógłby uznać za groźne. A teraz.... anegdota chyba: Siedzę sobie na skraju łóżka pisząc coś w telefonie i nagle podchodzi do mnie Odiś wtulając mocno głowę pomiędzy moje nogi i łóżko. Głaskam go więc zdziwiona, bo trwa to długo, jak na niego, on stoi bez ruchu, ja głaskam jego głowę wtuloną mocno.... wzruszona schylam się, żeby go przytulić, prawie łzy mi w oczach stanęły... a ten łotr nie do mnie się tuli, tylko róg wersalki obwąchuje intensywnie, bo zapewne dawno temu któryś jego poprzednik go "oznaczył" :)
  14. Super, że szybko robi postępy, jest szansa, że wkrótce będzie to adopcyjny przytulasek
  15. Ewentualnie "czterech muszkieterów" :) I ja pomogę w ogłaszaniu, jak już będzie "ten czas" :)
  16. oj, tak... I ja trzymam, całym sercem z Wami
×
×
  • Create New...