Jump to content
Dogomania

mari23

Members
  • Posts

    20426
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    60

Everything posted by mari23

  1. Zasłużył i to bardzo! Czy to aby sprawiedliwe? To może choć Guziczkowi podwójna porcja jako nagroda za wzorowe zachowanie...
  2. Też tak pomyślałam, u mnie akurat spanielka ma opuchniętą buźkę, jest nadziąślak i właśnie zęby dwa w tragicznym stanie powodują stan zapalny. Oby i u Makusia było to "tylko" to
  3. Nie gruczoł, nie uchyłek, ale być może jednak zajrzenie "tam" na coś się przyda Jak się patrzy na "klawe życie" Twoich ( i nie Twoich ;)) psów, kotów i króliczków... to aż im zazdroszczę :)
  4. Spływa dużo więcej, choć nie wszystkie widać On jest taki cudny i rozczulający, że nawet nie znając go osobiście nie da się nie zakochać w nim tak aż "na amen"
  5. Trochę płakała, kiedy "pańcia" sobie poszła, ale naprawdę niedługo. Za to z ogromną radością cieszy się i bawi, jest młodziutka, pełna energii i naprawdę śliczna, kochana i kochająca człowieka całym swoim serduchem. Cieczka juz na dobre zakończona, będziemy umawiać się na sterylkę. Niestety wczoraj dokonałam smutnego odkrycia, zajrzałam do jakby opuchniętej buźki spanielki Betty.... oszczędzę Wam tego widoku, nie zrobiłam zdjęcia duży nadziąślak i dramatyczny stan dwóch zębów. Nie wiem, jak to będzie, bo wg mnie serce sunia ma raczej słabe, trochę kaszle po wysiłku. Ale to już ustalimy u wetki. Wczoraj miałam telefon z gminy, że pomiędzy dwiema pobliskimi wsiami znajduje sie bezdomny pies, a przy nim patrol policji, który zareagował na zgłoszenie. Na szczęście zanim zdążyłam wyruszyć po psa zadzwonili, że z lasu wyszedł właściciel szukający tegoż psa-uciekiniera. Uffff.....
  6. Śliczna jest, podobna do mojej "najnowszej" Abi, tylko moja malutka. Wyślę zdjęcia koleżance, która miała dawno temu podobną sunię. Wprawdzie ma teraz 3 psy, ale może pomoże w szukaniu domku dla suni podobnej do jej Pusi.
  7. " nigdy nie kończąca się opowieść" Prześliczny. I oby jak najszybciej pokonał swoje lęki.
  8. Odi kolejny raz "się buja" No właśnie nie daje, dlatego dostał Neptrę. Zaraz po tym, jak do mnie trafił codziennie z nim chodziłam do gabinetu, Odisia w kagańcu we trzy "zakrapiałyśmy", dlatego teraz dostał krople na miesiąc, może w końcu wyleczymy to ucho skutecznie, żeby nie nawracało.
  9. Kiedyś w środku nocy pewna "dziwna" kobieta przywiozła mi dwa psy.... tym razem zadzwoniła, że jej koleżanka musi natychmiast oddać psa..... cóż było robić, zakładając, że koleżanka "podobna życiowo" powiedziałam, że wezmę... no i jest... Taj, jest nieduża, młodziutka, wg książeczki pojutrze skończy rok. Ma końcówkę cieczki, jest więc osobno, bo choc u mnie staruszki i wszystkie wysterylizowane, to jednak zainteresowanie samym zapachem byłoby pewnie wielkie. Abi jest bardzo grzeczna, wczoraj była sama cały dzień, bo miałam daleki wyjazd na pogrzeb i ani nie nabrudziła, ani nic nie pogryzła... kochana sunia
  10. Właśnie wróciłam z gabinetu weterynaryjnego. Zdjęć nie zrobiłam, bo Odiś zachowywał się skandalicznie, do poszukiwań kota doszły brzydkie "ryki" na obecne w poczekalni 3 pieski Uszy Odisia z zewnątrz nie wyglądają źle, ale głęboko "na dnie" są ropnie i zaczerwienienie. Znów dostał Neptrę. Ten stan zapalny jest przewlekły i zlokalizowany bardzo głęboko, dlatego teraz trzeba konsekwentnie dokończyć leczenie.
  11. Mieliśmy gości - nauczycielka z pobliskiej szkoły z mężem i córką przywieźli zebrane w szkole dary (bezdomne koty właśnie pałaszują ;)) "Komisja" skrupulatnie sprawdziła, co przywieziono, natomiast Odi wcale nie zainteresował sie zawartością paczuszek.... dostał takiej "głupawki", że jeszcze go takiego nie widziałam: skakał, podrzucał patyk, znów skakał zarzucając pociesznie tyłem, szczekał przy tym jak szalony.... chyba dlatego, że nie zwracali na niego uwagi on próbował na siebie ich uwagę zwrócić... zupełnie inaczej, jak przy dotychczasowych wizytach osób chętnych go adoptować. Uśmialiśmy się.... Pod nieobecność Majeczki Odi zaanektował jej posłanko i kocyk :) Wieczór, nie mam gdzie się położyć,mówię do Odiego "zejdź"... przeniósł się co prawda na skraj łóżka, ale tak na mnie patrzył, że nie miałam serca powtórzyć.... Komisja dokonuje odbioru darów :)
  12. Nie tyle trunkowi, co problemy psychiczne. Ale pieska zabrali z powrotem. Będę "monitorować". W sobotę była jeszcze "akcja szczeniaczek", zabrany z piwnicy, od idiotów, trafił już do wspaniałego domku...ufff.... A my mieliśmy gości - nauczycielka z pobliskiej szkoły z mężem i córką przywieźli zebrane w szkole dary (bezdomne koty własnie pałaszują ;)) Komisja skrupulatnie sprawdziła, co przywieziono, natomiast Odi dostał takiej "głupawki", że jeszcze go takiego nie widziałam: skakał, podrzucał patyk, znów skakał zarzucając pociesznie tyłem, szczekał przy tym jak szalony.... chyba dlatego, że nie zwracali na niego uwagi on próbował na siebie ich uwagę zwrócić... zupełnie inaczej, jak przy dotychczasowych wizytach osób chętnych go adoptować. Uśmialiśmy się.... Komisja odbiorcza pracuje pod nieobecność Majeczki Odi zajął jej miejsce...i kocyk! A to reakcja Odisia na słowo: "zejdź"
  13. Szykuje się chyba kolejny podopieczny Wprawdzie bezdomniaka, który po sylwestrowej kanonadzie się tam przybłąkał przygarnęli ludzie (ojciec z synem), ale chyba jednak wolałabym, żeby był bezdomny.... pies ciągle na ulicy a o "właścicielach" słyszałam sporo złego,sąsiedzi delikatnie mówią o nich "dziwni". Dzisiaj na rozmowę do nich wysłałam sołtysa, który tam blisko mieszka.
  14. Pochwaliłam Odisia.... tymczasem w nocy była burza..... i sprzątanie. Biedny Odi tak bardzo się boi
  15. To prawda, nie jest łatwo napisać w miarę krótkie ogłoszenie (długich raczej nie czytają), które w pełni by opisywało wszystko, co dotyczy psa. Jest mnóstwo drobiazgów, szczegółów i różnych "albo, gdyby, jeśli...itp", jak choćby u Odisia : jeśli zbyt długo nie ma możliwości wyjścia, to czasem wybiegając z domu zgubi kupkę, jeśli się przestraszy - też.... ale zazwyczaj ich nie gubi, ostatnia poważna "wpadka" miała chyba miejsce miesiąc temu podczas sylwestrowej kanonady. Zamiast napisać, że gubi kupki, napisałam więc, że musi częściej wychodzić... choć może powinnam napisać "wyraźniej"... nie wiem... Ostatnio obudziło mnie kręcenie się Odisia po pokoju o 4 rano, wstałam i otworzyłam drzwi - popędził....gdybym miała mocny sen, pewnie byłoby sprzątanie Ale ja nauczona doświadczeniem nie daję już pieskom późnej kolacji, żeby rano nie zbierać kilkunastu kupek ( staruszki mają "słabe zawory" ;)). Panu z Wałbrzycha wytłumaczyłam wszystko dokładnie podczas rozmowy telefonicznej, o gubieniu kupek też... mimo tego chciał przyjechać zobaczyć psiaka. Nie da się wszystkiego przewidzieć.
  16. Oni szukając suni wiele razy koło mojego domu przejechali.... a ona już była w domu..... szkoda, że nie przejeżdżali akurat, kiedy na spacerku byłyśmy... Ona miała szczęście większe, niż myślisz..... prawie dwa lata temu syn państwa jadąc rowerem usłyszał piski w rowie, zatrzymał się, a tam 5 szczeniaków w kartonie.... czterem znaleźli domy, piąta została u nich.... a na imię ma..ech Menda... podobno tylko na to reagowała Fajna rodzinka, widać, że ją kochają i ona ich :)
  17. a ja czytam... czytam.... czytam.... ciągle czytam, ryczę z radości...i znów czytam.... chyba już uwierzyłam....
  18. płyną te kolejne daty, kolejne miesiące, a tęsknota nie mija, żal czasem tak mocno wzbiera.... Dobrze, że Florcia zdrowa i koteczki dzielnie się trzymają, oby tak jak najdłużej było
  19. "naumiałam się" to robić i przypominajkę też mam. Niestety Zooexpress, w którym kupuję karmę ( a sporo tego !) nie należy do FaniMani, muszę poszukać innego, bo naprawdę duże kwoty u mnie idą na "wyżywienie". Akurat Zooexpress ma konto w tym samym banku, co ja, więc szybko mam dostawę, ale jednak przy tak dużych "obrotach" szkoda, żeby z tego jakiś procent nie pomagał zwierzakom.... Podpowiedzcie, gdzie zamawiać :)
  20. Kolejne dobre wieści - Mira - sunia z dworca dzisiaj pojechała do swojego domku.... SWOJEGO własnego, tego, z którego uciekła przerażona petardami, domku, który jej szukał...aż odnalazł :) niedaleko - 4 km ode mnie, pan na zdjęciach rozpoznał, że nad Odrą :) nie szukali na Fb, a ja dopiero teraz na OLX ją wrzuciłam - a tam jej szukali od 6 stycznia. Ależ było radości obustronnej
  21. Moje ogłoszenie Odisia, podpowiedzcie, co zmienić: https://www.olx.pl/d/oferta/karo-przyjaciel-ktory-poprawi-ci-humor-w-kazdej-sytuacji-CID103-IDP2lEl.html?bs=olx_pro_listing
  22. Czas szybko leci... choc zapewne w schroniskach ta "zasada" nie działa Jakie to szczęście, że do Ciebie trafił
×
×
  • Create New...