-
Posts
20429 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
60
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by mari23
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
W swoim cudownym, kochającym DOMKU w Jeleniej Górze odszedł dzisiaj ok. godz. 11.00 Tofik [*] Żegnaj, Toficzku malutki https://www.dogomania.com/forum/profile/38514-mikaga/ Agnieszko, Tobie szczególnie dziękuję za wizytę PA, pomoc w adopcji i Toficzkowe szczęście -
no właśnie.... psiakom trzeba pomóc, nie schronisku...choć tu akurat schronisku też... wpłaciłam dla tych biedaków, tylko dla nich!
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Dzisiaj mamy USG - sprawdzamy, czy nie ma przerzutów. Betty ma apetyt i jak już się rozbudzi, to jest radosna, aktywna, jednak (od dłuższego już czasu, przed operacją) dużo śpi. Bardzo bym chciała oszczędzić jej cierpienia, ale też bardzo się boję, żebym "decyzji" nie podjęła za wcześnie.... to takie trudne !!!!! -
-
-
- 1565 replies
-
- 2
-
-
Najprzystojniejszy pies na Dogo Baj znalazł dom!!!
mari23 replied to agusiazet's topic in Już w nowym domu
-
Odi, pies który nie ma w życiu szczęścia bardzo prosi o pomoc.
mari23 replied to limonka80's topic in Psy do adopcji
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Mam awarię komputera, a więc utrudniony kontakt z Wami Dziękuję Wam za obecność i wielkie serca, składam najlepsze życzenia i Ludziom, i psiakom -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Przepraszam za nieobecność, "trzasnął" mi kręgosłup, nie wiem, co bardziej boli - kręgosłup czy zastrzyki Jak dam radę chwilę dłuej posiedzieć, napisze więcej. Sunieczka wciąż u mnie, jest kochana i czeka na wyjątkowy domek -
BARDZO proszę o pomoc dla starego schorowanego psa! Nie może chodzić, ciągnie za sobą łapy po betonie, śniegu - jest szansa na ratunek po 13 latach spędzonych w schronie!!! Pies w dt, jest w dramatycznym stanie :( ŻEGNAJ WSPANIAŁY I KOCHANY FENIKSIE (')
mari23 replied to agat21's topic in Już w nowym domu
tak, 2 lata...... i wciąż nie znajduję słów, by wyrazić to, co czuje serce -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Andzia...też o tym pomyślałam, ale.... Myślicie, że moja córka Anna się nie obrazi? postaram się zrobić jej zdjęcia, to dostałam od nich jeszcze przed oddaniem, wygląda na nim lepiej, niż w rzeczywistości. -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Wg "właścicieli" sunia ma 2 lata. Oczywiście to nie tak, że oni jej nie chcą, tylko.... alergia u dziecka! Patrząc na stan suni cieszę się z tej "alergii". Sterylki nie było, tylko krew pobrana do badania, bo sunia chudzinka z mizerną sierścią i ogromem dredów, więc dobrze to nie wygląda, wetka nie zdecydowała sie na zabieg bez uprzedniego sprawdzenia stanu zdrowia malutkiej. Czy ktoś ma pomysł na imię brzmiące podobnie do: "pańcia" ? Piszę z małej litery bo dla mnie to nie jest imię, a kpina, zwłaszcza w perspektywie jej wyglądu - obraz nędzy i rozpaczy -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Nawet z nią nie weszli, stali na chodniku przy furtce. Zostawili jej tylko szelki i smycz.... jest nadzieja, że następnego psa nie wezmą. Naprawdę nie spodziewałam się, że sunia z mieszkania w bloku może być aż tak zaniedbana poproszę wetkę, żeby przy sterylce wycięła dredy z jej sierści. Co do kasy - wczoraj na konto stowarzyszenia wpłynęła od pańci Atoska kwota 200 złotych, więc może na sterylkę wystarczy :) Kiedyś była na dogo taka sterylkowa skarbonka, szkoda, że już nie działa -
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
mari23 replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Muszę się komuś pożalić...sorry, myślę, że tylko Wy mnie zrozumiecie Sunia york/shihtzu wczoraj wieczorem dopiero dotarła do mnie, okazuje się, że jest bardzo zaniedbana, z dredami, brudna . "Szczepiona była ale bez książeczki"... zagotowało się we mnie, ale "grzecznie" zabrałam małą i poryczałam się w sekundę po ich odjeździe.... bo oni nawet się z nią nie pożegnali..... i była w przeszłości raz sytuacja, że "nagle zauważyli szczeniaki, które urodziła"....no i na imię ma "Pańcia".... Nie napiszę tego, co mi się na język (i klawiaturę) ciśnie.... Jedyne, z czego się cieszę, to fakt, że już u nich nie jest.