dwbem
Members-
Posts
3583 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by dwbem
-
W pierwszym poście napisałaś, że szczeniakowi dolne żeby nie zachodzą na górne więc nie rozumiem gdzie tu wada - zgryz nożycowy to taki, w którym to górne zęby zachodzą na dolne. Wada zgryzu powinna być zaznaczona w protokole przeglądu hodowlanego i wpisana do metryczki a szczeniak sprzedany za obniżoną cenę z zaznaczeniem, że pies nie wystawoey i nie hodowlany. Tak postępują prawdziwi hodowcy. Poza tym metryczki powinny być wyrobione przed wydawaniem szczeniąt i wręczane nabywcy wraz ze szczeniakiem.
-
W pierwszym poście napisałaś, że szczeniakowi dolne żeby nie zachodzą na górne więc nie rozumiem gdzie tu wada - zgryz nożycowy to taki, w którym to górne zęby zachodzą na dolne. Wada zgryzu powinna być zaznaczona w protokole przeglądu hodowlanego i wpisana do metryczki a szczeniak sprzedany za obniżoną cenę z zaznaczeniem, że pies nie wystawoey i nie hodowlany. Tak postępują prawdziwi hodowcy. Poza tym metryczki powinny być wyrobione przed wydawaniem szczeniąt i wręczane nabywcy wraz ze szczeniakiem.
-
Byłam bo już ze względu na wiek nie jestem hodowcą, szkoleniowcem, wystawcą, wiele lat pracowałam w sekcji rasy w Związku ale przyznaję, że teraz jest coraz gorzej bo Związek opanowali producenci a nie miłośnicy ras i psów. Ci ostatni są uważani za nawiedzonych bo hodują dla dobra psów, mają je w domu, kochają, socjalizują i bardzo czesto nie zarabiają bo nie o pieniądze im chodzi przede wszystkim. Ja zrezygnowałam z hodowli po trosze i z tego powodu, moje ostatnie suki mimo, ze hodowlane, medalowe, wyszkolone nie rodziły bo nie miałam ochoty ich męczyć, zeby dać komuś szczeniaka, którego nabywca może zmarnowac. Bo coraz mniej jest ludzi, którzy traktują psa nie jak zabawkę dla dziecka czy coś do szpanowania przed sąsiadami a jako przyjaciela, czlonka rodziny, o ktorego trzeba dbać w zdrowiu i chorobie, do starości i nie wyrzuca się do lasu bo przyszly wakacje. Więc zgadzam się, że należałoby wprowadzić te obostrzenia prawne, lepiej kontrolować hodowców, eliminować "handlarzy" ze Związku, żeby nie przynosili wstydu tym porządnym hodowcom i Związkowi. No i wypadałoby wymienić niektorych zasiedziałych we władzach działaczy na młodszych, uczciwych, kochających psy.
- 46 replies
-
- 3
-
-
- zkwp
- pseudohodowla
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Też nie widzę zdjęcia, gdzie go widzicie bo nie ma ani zdjęcia ani linku do niego więc nie mogę nic powiedzieć.
-
Nie ma identycznych psów jak nie ma identycznych ludzi, nawet bliźniąt. Ale każdy jest cudowny, kochany, jeżeli się go dobrze wychowa. Pamiętamy te co odeszły ale kochamy te co żyją więc nie nastawiaj się na szukanie identycznego tylko pokochaj nowego bez wzgledu na to jaki bedzie.
-
Polecam pinczery średnie, są rasą nie zdegenerowaną ani fizycznie ani psychicznie, krótkowłose więc niekłopotliwe, w mrozy trzeba ubierać ale w takie poniżej -10 stopni. Sama je mam bo już jestem za stara na wychowywanie rottka, ostatnia sunia ma już ponad 10 lat a miałam je ponad 33 lata. Pinczer jest inteligentny, przyjazny jeżeli od małego jest socjalizowany z psami bo do ludzi nie ma problemu, to pieszczoch, zawsze wesoły. Ze zdrowiem też nie ma problemów.
- 15718 replies
-
- 1
-
-
- pies
- pudel maltanczyk york
-
(and 2 more)
Tagged with:
-
Byłam hodowcą rottków wiele lat, już nie jestem bo nie te siły i nie te lata ale mam jeszcze jedną sunię, ponad 10-letnią. Poza tym jestem kynologiem, pracowałam wiele lat w sekcji rottweilera w Zw. Kyn. Swoje psy oczywiście wystawiałam, szkoliłam i przede wszystkim socjalizowałam tak, że mieszkając caly czas w w osiedlu, w bloku i mając psy szkolone wysoko na obronne mogłam ze swoimi psami chodzić na spacery bez smyczy i kagańca pomiedzy dorosłych, dzieci i wszelkiej wielkości psy i nigdy nie miałam jakichkolwiek problemów. Moje psy były nie tylko piękne ale przede wszystkim bardzo mądre, spokojne, zrównoważone, przyjazne całemu światu mimo policyjnego wyszkolenia. Wszelkich porad co do wyboru szczenięcia i sposobu jego wychowywania oraz żywienia chętnie udzielę ci ale może raczej zadzwoń do mnie bo to za długo by pisać. Mój telefon to 501138079.
-
Nadaktywny, sfrustrowany czy po prostu niewychowany?
dwbem replied to madzior_ka's topic in Wychowanie
Też myślę, że to mogą być problemy zdrowotne, nawet przez to ucho. Potrzebny jest prawdziwy weterynarz, który potrafi się w tym rozeznać. Niestety ja jestem z Warszawy, mam dobrego weta, ktorego się trzymam od 1985 roku ale krakowskich wetów nie znam. Może ktoś z tamtąd kogoś doradzi. Bo ogólnie pies jest fajny, z początku myślałam, że to zwykłe szczenięce ADHD ale jednak wygląda to na jakieś zaburzenia zdrowotne. -
chihuahua hodowla, co mieć na uwadze / isubusz
dwbem replied to infiniti00's topic in Kennels - puppies
Wszystko się zgadza, sprawdź czy to napewno Związek Kynologiczny w Polsce a nie jakieś stowarzyszenie amatorów. -
Jak mówi Monieq każda rasa może żyć z kotem, ja przez 33 lata mam rottweilery i miałam i kota i mam parę mniejszych psów i też im się krzywda nie działa bo rottweilery są bardzo delikatne i opiekuńcze w stosunku do słabszych i mniejszych. Nie radzę chihuahua bo one są bardzo delikatne i to kot może im zrobić krzywdę choć znam hodowlę tych maluchów gdzie jest duży kot i też jest zgoda.
-
Wiecznie uśmiechnięta mordeczka - widać, że jest szczęśliwa. Dużo zdrówka dla malutkiej.
-
Koty w potrzebie, które stanęły na mojej drodze...
dwbem replied to Ferox's topic in Kotki już w nowych domach
Maluchy są słodkie, gdybym nie miała trzech psów to bym wzięła jedną szarą koteczkę ale o ile rottweilerka by kota przyjęła bo ona kocha caly świat to już pinczery średnie mogłyby chcieć zapolować więc niestety żałuję ale nie wezmę. -
Wg mnie żaden pies nie nadaje się na izolację i samotność na podwórku, każdy zasługuje na dobre życie w domu, miłość i kontakt a podwórko tylko jako tymczasowy wybieg bo spacery są konieczne nawet jak się ma duże podwórko.
-
Ludzie przecież to psie dziecko ale dziecko. Każdy szczeniak jest energiczny, pobudliwy i próbuje gryźć bo inaczej nie umie, rąk nie ma. Tak jak ktoś powiedział, przekierowywać próby gryzienia i szarpania na zabawki, sznurki, wyładować szczeniaka do zmęczenia a jak pojdzie spać to nie ruszać, ma prawo do spokoju i odpoczynku. Niestety wychowanie szczeniaka to dużo poświęcenia, czasu i przede wszystkim cierpliwości. Wiem bo niejednego psa wychowałam i to nie spaniela a ONki i ponad 33 lata rottweilery. I mimo szkolenia ich na obronne nie były zagrożeniem nie tylko dla bliskich ale i obcych ludzi, dzieci i zwierząt. Ale to jest dosyć ciężka praca wychowawcza przez pierwsze co najmniej 1,5 roku zycia psa.
-
Niestety szczeniak ma mleczne ząbki i nie ma rąk więc łapie ząbkami a że są to szpileczki to i bywa to bolesne. Pies potrzebuje kontaktu i zabawy, należy mu dać inne rzeczy do gryzienia, karcić go słownie jak za mocno ugryzie i odwracać uwagę od własnego ciała smakołykiem, zabawką. Niestety zawsze byłam przeciwniczką brania szczeniaka do dziecka poniżej co najmniej 5 lat bo właśnie są takie efekty - albo dziecko męczy psa bo jeszcze nie rozumie, że tak nie wolno albo psiak podgryza dziecko bo też jest psim dzieckiem i też nie rozumie, że tak nie wolno. Doros ły czlowiek jest bardziej w stanie znieść drobne ugryzienia szczeniaka. Na razie radzę trzymać dziecko i psa raczej z daleka od siebie a kontakty tylko pod kontrolą i dopiero jak uda się szczeniaka ustabilizować. Trzeba dużo cierpliwości bo jak widać w hodowli był nieprawidłowo chowany - typowe, rozmnaża się dla pieniędzy a życie psów jest nieistotne i socjalizacją szczeniąt nie warto się zajmować - a potem nowi właściciele mają problemy. Ja wiele lat hodowałam rottweilery i nigdy nabywcy moich szczeniąt nie mieli problemów - ale ja mając taką rasę od urodzenia dbałam o prawidłowe wychowanie szczeniąt.
-
To zależy od psa ale wg mnie jest dobra. Nie polecam kaszy jeczmiennej, po niej dopiero są biegunki, jest nieprzyswajalna dla psów. Dobra jest też kasza gryczana, ja w zasadzie stosuję płatki błyskawiczne, różne, ryż i drobny makaron, tak naprzemiennie.
-
A może powinien go zbadać dobry wet bo być może on jest chory t.zn. może mieć jakiegoś guza w mózgu czy inne schorzenia, może warto zrobć prześwietlenie, nie wiem ale to zachowanie nie jest normalne i jeżeli to choroba to niestety może się skończyć uśpieniem jeżeli kiedyś go nie utrzymacie i zrobi krzywdę człowiekowi a już nie daj Boże dziecku. Mam ponad 30 lat rottweilery, szkolone na obronne i nigdy nie miałam problemow z agresją, przeciwnie - wszystkie były przyjazne i wręcz opiekuńcze w stosunku do otoczenia a szczegolnie słabszych i nawet atakowane przez małe pieski pewnie ze strachu nigdy mie robiły im krzywdy. Więc radzę skonsultować się raczej z weterynarzem niż z behawiorystami.
- 65 replies
-
- agresja
- mieszaniec
-
(and 8 more)
Tagged with:
-
Mnie whippety zawsze podobały się z chartów najbardziej choć sama zawsze miałam psy duże, najpier ONki, potem rottki ale teraz przestawiam się na średnie tyle, że pinczery ale zastanawiałam się trochę nad whippetem. Maly jest ślicznym uwielbiam psy czarne i błękitne.
-
Ja was wszystkich podziwiam - wydajecie kupę pieniędzy na suche karmy, ktore nawet najlepsze i najdroższe nie są dla psa tak dobre jak mięso, pies to mięsożerca i karmienie go zbożem i papką z karmy bo tym się staje jak rozmoknie to tylko rozpychanie żołądka. Poza tym pies od małego tym karmiony nie uczy sie gryzienia i trawienia większych kawałków jedzenia. Moje od szczeniaka dostają nawet kości cielece, mięso, ser, jajka, warzywa, ryz lub makaron i od kilkudziesięciu lat nie wiem co to biegunki, obstrukcje, alergie i inne problemy żołądkowe. I naprawdę naturalne karmienie nawet kilku psów nie zabiera tak dużo czasu jak się niektórym wydaje. A psy też mają prawo do urozmaiconego i smacznego jedzenia i przyjemności z niego.
-
Jeżeli mieszkasz w Warszawie to moge dać namiary na dobrego weta, ja go mam od 30 lat i nie narzekam.
-
Jak już wzięłaś tego szczeniaka to przede wszystkim do weterynarza, zaszczepić najlepiej Nobivac DHPPiL, powtórzyć jeszcze po dwóch tygodniach. Jak to to chowało się w oborze i żyje to pewnie jest dosyć odporne na brudy. A karmić należy nie byle jaką karmą zbożową tylko mięsem, serkiem, jajkami plus oczywiście ryż, warzywa. Wątróbki raczej od czasu do czasu bo nie jest wskazana zbyt często, może powodować biegunkę. Do jedzenia dla równowagi możesz dodawać CanVit, nie jest drogi a ma wszystko co trzeba. No i socjalizuj z otoczeniem ale powoli, nic na siłę, to jeszcze maleństwo.
-
Czupurka już nie ma z nami. Umarl, 24.06.2016, godz.13,15.
dwbem replied to Beat2010's topic in Już w nowym domu
Kochani nie moge wiele ale dajcie mi namiary i konto to przeleję parę groszy na biedaka. -
Masz rację, dobra odpowiedź na takie idiotyzmy - taką panią rodzina też uśpi jak będzie niedołężna. Ja usypiam psy tylko jak rak już nie jest do leczenia a zaczyna się ból i cierpienie. W każdym innym przypadku ratuję i leczę do ostatka, nie wyobrażam sobie usypiania psa z powodu starości. Sama też już nie jestem mloda ale do swoich dwoch suczek doadoptowałam 5-letniego psa, bo miał być uśpiony tylko dlatego, że pogryzł corkę właścicielki (dorosłą) bo uraziła go w bolące uszko. U mnie jest już dwa lata i jeszcze nie usłyszałam nawet warknięcia. Wiele psób mnie przestrzegalo przed wzięciem "agresywnego" psa a ja nie wyobrażałam sobie usypiania mlodego, zdrowego psa więc go wzięłam choć trzeci pies nie byl mi potrzebny. I kocham go tak samo jak swoje, wychowane od szczeniaka suczki.
-
Ja wiem, że to bardzo boli jak odchodzi ukochane stworzenie, przeżyłam to wielokrotnie bo psy mam prawie od urodzenia a własne, rasowe i nie od 47 lat ale mimo bólu, żalu i łez nie umiałam żyć w pustym domu. A od wielu lat w domu jest zawsze kilka psow, co najmniej dwa ale bywały i cztery, teraz są trzy i to trochę pomaga przeżyć odejście jednego. Ale pamiętam i kocham nadal wszystkie, które ze mną były, nie raz się poryczę wspominając je wszystkie ale życie idzie dalej. Nie zamykaj serca przed innymi, Bazyl napewno by tego chciał, żebyś pokochała jakieś inne czterołape stworzonko. Powoli żal ustępuje pamięci, a inny psiak pomaga dalej żyć.
-
Ludzie, współczuję waszym psom, przecież to nie lalki, takie częste kąpanie i smarowanie kosmetykami to straszne. Rozumiem przygotowanie psa do wystawy od czasu do czasu ale codziennie? Koszmar. Ja na szczęście mam psy użytkowe, nie kąpię ich wcale chyba, że w czystej rzece czy jeziorze, mimo to są lśniące, zdrowe, nie mają żadnych brzydkich zapachów, są czyste i szczęśliwe. Zawsze mi żal psów ras ozdobnych szczególnie długowlosych bo ambitni właściciele robią z nich zabawki, nie pozwalają żyć po psiemu.