Jump to content
Dogomania

madzior_ka

Members
  • Content Count

    2,647
  • Joined

  • Last visited

About madzior_ka

  • Rank
    Advanced Member
  • Birthday 01/27/1989

Contact Methods

  • AIM
    3867413
  • Website URL
    http://www.denis.dog.pl

Converted

  • Location
    Trzebinia k/Krakowa
  • Interests
    zwierzęta: psy, konie, gryzonie, rybki, zawody hippiczne, wystawy psów itd.itp.
  • Occupation
    uczeń

Recent Profile Visitors

The recent visitors block is disabled and is not being shown to other users.

  1. Jeśli mogę to dołączę się do wątku bo nie chcę zakładac osobnego z tym samym pytaniem. Otóż mam psa w typie sznaucera miniatury. Włos szorstki do tej pory cały cza trymowałam tzn pies m ma około roku więc w sezonie wiosenno letnim ze dwa razy wytrymowałam go prawie do łysa fajnie wychodzi mu okrywówka, podszerstek wyczesuję czerwonym trixie. Mam też marsa tego zwykłego model chyba 330 ale on malutko wyczesuje w porównaniu do trixie. Nie będę go strzygła maszynką na pewno, chcę trymować bo dobrze ta sierść po trymowanu wygląda jest dośc sztywna, twarda, szorstka zaś podszerstek w ilości sporej puchaty i łatwo sie filcuje (szczególnie tam gdzie ma szelki),   Dlatego szukam czegoś żeby przyspieszyć wyczesywanie podszerstka i żeby jednocześnie coś martwej okrywówki wyszło, teraz przed zimą nie chcę go wyrywać do łysa a właśnie trak delikatnie przetrymowywać.   I tu moje pytanie co lepsze do tej foli trymer hakowy marsa jeśli tao to rozstaw 0,8 czy 1,5 a moze furminator? W teorii oba służa do tego samego, znalazłam opinie zadowolonych z jednego i drugiego 'narzędzia' stąd dalej mam wątpliwości a finanse póki co na jedną rzecz.
  2. faktycznie odpisali mi na facebooku dosc szybko:) choc i tak niewiele mi to dało bo średnio umieją sprecyzować czas oczekiwania
  3. czy jest jakiś sposób na kontakr z prodogiem żeby odpisali? pisałąm przez formularz na stronie i zero odzewu
  4. a czy widziała któraś z Was na żywo smycz z serii rope Hurtty w kolorze juniper - to jest granat czy prawie czarny? Zastanawiam się do pomarańczowych szelek - czarna czy juniper?
  5. te moje hurtty 60 Y, które wstawiałam są idealne na psa ok 10kg a w obwodzie za łapami ma ok 48 cm. Wyregulowane ma raczej bliżej min wymiarów ale mniejsze by na pewno wchodziły w pachy.   a widzieliście obroże 'warsawdog' te w azteckie wzory? cudne są.. zastanawiam się czy nie zamówić Dexiowi, obroże nosi tylko dla ozdoby i ma przy niej adresówkę ale taka zielona by nam baardzo pasowała
  6. Przyszły do nasz hurtty, rozmiar 60 jest faktycznie idealny na sznaucera:) Ma je wyregulowane bliżej minimum więc jeszcze jest sporo zapasu, za łapami ma miejsce - na niektórych zdjęciach jest złudne wrażenie, że nie ale przez to, że jeszcze klata słaba to przesuwają mu sie do przodu jak biega luzem, a zaś nie chciałam ich mocniej zmniejszać. Generalnie pies wygląda na zadowolonego i ich nie zauważa, więc na pewno mu wygodnie:)  
  7. Illusion super! Bardzo poprosze o kontakt do niej:)
  8. Smycz z tego co widzę jest granatowo czarna, ale właśnie widzę, że do 3 września pro-dog ma urlop, ech czyli przyjdzie mi sobie poczekać na komplet. Bo pewnie nigdzie indziej w PL nie kupię hurtty?
  9. żółty jest super, ale jednak domowa burza mózgów pomogła i będą pomarańczowe lifeguard a do nich smycz przepinana rurowa juniper. Bo żółta byłaby za jasna i pewnie non stop brudna, a generalnie całą psią 'szafę' chcę mieć w kolorystycze pomaranczowo-granatowej, więc mam nadzieję, że ta smycz juniper się jakoś nam dopasuje bo zdjęcia, które widziałam wskazują, że jest ona dość ciemna więc dobrze.   6mm chyba wystarczy dla takiego psa prawda?   [b]Pepper-oni[/b] Ale super pomarańcz utwierdziłaś mnie w wyborze a smycz na zdjęciu jaka to? Pomarańcz też macie 60? boję sie czy nie będa za luźne ale któryś rozmiar muszę zaryzykować najpierw żeby mieć punkt odniesienia więc wolę większe w razie w.   A jak teraz z terminowością pro-doga widzę, że pomarancz jest 7-14 dni ale to realny czas czy jednak dłużej trwa zamówienie?
  10. Pepper-oni Dzięki, wlasnie na Twoim slicznie te 60 wyglądają, mój jest nieco drobniejszy ale mam nadzieję, że będą pasowały. Żółte są od ręki a pomaranczowe na zamówienie i teraz mam dylemat (mowie o lifeguard).   Widziałaś, że są te smycze hurtta o srednicy 6 mm? I to długie na 250, bo kiedys czuytałam, że rozważałaś, ale wydawały Ci się za grube.   Tak wygląda mój 'sznaucer', jeszcze może masy nabrać bo ma 10 miesięcy około obecnie.
  11. Hej, mam prośbę, doradźcie bo przeczytałam ostatnie kilkadziesiąt stron i dalej mam dylemat. Szukam fajnych, wygodnych szelek dla psa w typie sznaucera min. Szelki mają być wygodne, lekkie i trwałe bo na codzienne spacery (Dexter nie toleruje obroży - jakiś uraz po schronisku). Na pewno nie norwegi bo zdarzy mu się czegoś wystraszyc i zaprzeć, boję się, że z norwegów za łatwo wyjdzie.   Moim faworytem jest hurtta albo ruffwear ale już sama nie wiem. Oglądałam zdjęcia głównie sznaucerka Pepper i te ruffwear dość topornie wyglądają, a Dexterowi zdarza się po domu też w szelkach chodzić (łatwiej go przytrzymać bo ma jeszcze trochę problemów behawioralnych i czasem jest potrzeba uspokojenia go itd.) w związku z tym nie wiem czy hurtty nie lepsze.   Dexter ma ok 48 cm obwodu za łapami, w kłębie ok 40 cm i waży 10 kg - czy hurtta 60 powinna pasowac?   Z góry dzięki za pomoc.   A i jeszcez szukam smyczy przepinanej jak najdłuższej najchętniej ponad 2m bo narazie mały chodzi głownie na smyczy, najlepiej linowej pasującej do szelek. Czy coś poza hurrtą jest godne polecenia? Myślałam o tej -> http://www.pelna-miska.pl/pl/p/Hurtta-Outdoor-Training-Rope-smycz-regulowana-250cm-x-6mm/7186tylko czy 6mm wystarczy na 10kg psa czy lepiej wziać 8 mm?   I tak myślę nad kolorem chciałabym wziąć szelki z serii lifeguard pomaranczowe ale do nich żadnej smyczy nie dopasuję z tej serii, zastanawiam się czy wziąc czarną lub granatową i pomaranczowe szelki czy też szelki lifeguard żółte i smycz żółtą tą nową bolette?   Pomocy bo zwariuję:)
  12. Delph wiem, że to nie temat tego wątku ale mogłabys napisac mi cos więcej o psychotropach któ®e stosowałas u lękliwego psa - czy pomogły i czy praca z psem była łatwiejsza? Mam trudny przypadek, trochę oporny narazie na naukę i przystosowanie do miejskiego życia (pracujemy od marca więc jednak powinien byc efekt a dalej odgłos samochodow z daleka jest problemem) i myślę czy by na początku chociaż nie wspomóc go lekami ale chcę zasięgnąć opini kogoś kto stosował leki w podobnym przypadku. Z góry dzięki za pomoc
  13. Z chorobą maniera nie pomogę, sama obecnie jestrem na erapie diagnozowania dziwnych zachowan mojego psa, ale co do kampera to większośc łapie sie na zwykłe prawo jazdy to po pierwsze, a po drugie - czemu nie możecie jechać zwyjłym samochodem? Może ktoś znajomy lub z rodziny by się zgodził, my do wrocławia mamy ponad 300 i jak nic nie znajdiemy pewnie też czeka nas wycieczka.
  14. estem po kilku dniach przerwy. Nie piszę za czesto żeby Was nie zanudzić, mam trochę nowych wniosków. Czytam, rozmawiam ze znajomymi wetami i mam też kilka tropów do sprawdzenia.  Generalnie 'dziwne zachowania' pojawiają się w dużych emocjach - radosc, strach, ekscytacja. Tak przypuszczam, że ich natężenie zależy od jego stanu w danej chwili ale też od nasilenia bodźców, przy niewielkich bodźcach tylko nieruchomieje, potem przestaje jeść, a gdy się bodźce nasilają kręci się, patrzy w górę, potem skacze. Czasami od razu zaczyna od skakania bez poprzednich etapów.  W związklu z tym staram się mu stopniować bodźce, krótko bawić, uspokajać, nie pobudzać. ZObaczę prezz kilka dni czy uda mi się zminimalizowac ilosc dziwnych zachwoan w takim postępowaniu.  Jedyne co też zauważyłam. teraz akurt jestem z nim sama więc mam obraz na cały jego dzień począwszy od porannego spaceru do późnowieczornego. I wczoraj po 21 prawie o zmroku, cisza wyszłąm z nim poza ogród na osiedle. PIES IDEAŁ, reaguje, targetuje, chodzi przy nodze, od razu na przywołanie leci - oczywiscie te kilka metrów, ale smycz rzucona a on jest ' ze mną'. I tak sobie obeszliśmy osiedle, co jakis czas stawałam wołałam go - reagował i jadł!.  A dzisiaj rano, to samo moje zachowanie, wychodzimy za ogród i chcę go skupić a on nie reaguje, wołam, on nic, z ręki smaka nie chce, węszy, idzie do przodu, spieszy się, gdy słyszy z daleka (nie mieszkamy przy ruchliwej ulicy ale slychac mocno samochody) odgłos aut, podkula ogon i chce ciągnac do przodu. Czyli z tego by wynikało, że jednak zachowania mają podłoże lękowe. Znowu obeszłam z nim podobnie jak wieczorem osiedle, ale dzisiaj był szał w parku gdzie slychac samochody, chwilę posiedzieliśmy na ławce. Doszłam do tego, że siedział głaskany a nie skakał po mnie. Na zakończenie dosłownie kilka razy już wracając przed wejściem do ogrodu udało mi się go skupić, ale to zupełnie nie było to co wczoraj. Dzisiaj sukcesem było, że siedział przy mnie i jadł smaki, a wczoraj sam o nie zabiegał i naprwadę pracował.  Wieczorem znowiu powtórzę schemat i będę szukała zmiennych, ale jak narazie wychodzi mi, że główną różnicą jest hałas. Bo rano o 7 również nie było zbyt dużo ludzi, psów, światło nie było ostre choć fakt, że to też różnica jakaś bo wieczorem jest ciemno.  Co do medycznych rzeczy to z jednej strony to powyzsze zachowanie wygląda mi jak problem behawioralny tylko i wyłącznie ale.. chyba sprawdzę mu hormony tarczycy niebawem bo drugi raz odkąd go mam nie podoba mi się jego lewe ucho. Ma więcej wydzieliny, byłam u weta za pierwszym razem ale podobno tylko w uchu zew był lekki stan zapalny dał krople i przeszło. Łacząc dalej fakty jak się kręci kręci się w LEWO, a nie podoba mi się LEWE ucho i tak sobie gdyban cyz aby nie ma problemów z uchem środkowym i błędnikiem no ale chyba aż tak ślepy wet by nie był żeby tego nie zauwazył? Problemy z uchem mogłyby też wskazywać na zespół przedsionkowy i mogłyby być powiązane z tarczycą, której niedoczynnosc tez ponoc moze powodować nerwowość i zmiany w zachowaniu. Takie moje gdybanie, ale nie będę spokojna póki tego nie sprawdzę. Jak tu nic nie znajdziemy to jeszcze do przebadania są oczy i ewentualnie pod kątem padaczki ale to (rozmawiałam ze znajomą wet) raczej na zasadzie sprawdzenie czy po lekach zachowania ustąpią. 
  15. Już zaczęłam działać, napisałam do kilku lekarzy piszących, że zajmują się medycyną behawioralną + do dwóch neurologów, zobaczymy czy ktoś odpisze i zechce w ogóle sie przypadkiem zainteresować. A niezaleznie do tego przejadę się do lecznicy może doradzą mi jakie jeszcze badania zrobić narazie ogólne żeby wiedzieć w ktorym kierunku diagnozować.   Co do szkoleniowca to właśnie ta kwestia, ≥że wysyłając jej filmiki mówiła, że nie wygląda na chorego psa a po prostu robiącego co chce i nie kontrolującego emocji, dlatego narazie z nim pracowałam, przypuszczam, że mógł być wcześnie zabdany od matki z jakiuejś pseudo i może to tez być przyczyną.   Ciężko go jednoznacznie opisać, nie miałam do czynienia z wieloma psami żebym miała porównanie czy punkt odniesienia, Na zewnątrz mnie prawie niezauważa, u siebie jak jest to odpoczywa i ma mnie w nosie a jak siedzę i chcę by w domu odpoczywał to on nie umie sobie znaleźć miejsca, chodzi, kręci się itd itp dzisiaj po godiznie się położył.. na chwilę https://www.youtube.com/watch?v=_WnDv0RxOTo - filmik okropnej jakosci ale widać jak się zachowuje gdy go ignoruję;d na koniec zaatakował telefon i to wystarczyłoby się nakręcił... czasem własnie takie małe rzecyz powodują u niego jakiś przeskok w móżdżku.
×
×
  • Create New...