Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 03/28/23 in all areas

  1. Nadziejko, dziękuję bardzo. Potwierdzę oczywiście. Właśnie skończyłam rozmowę z pańcią Pipi. Cała rodzina jest z niej bardzo zadowolona. Suńka jest grzeczna, z czystością coraz lepiej, ale i tak wychodzą z nią co 2 godziny. Poznała różne pieski i bardzo ładnie się z nimi bawi. Je dobrze, koo też w porządku. Na 13 kwietnie jest umówiona na czesanie i podcięcie bryczesów, bo czasem koo zjeżdża po nich. Pani mówiła, że córka już dawno nie byłą tak uśmiechnięta i bardzo dziękowała za ich małe , kudłate szczęście.
    4 points
  2. Pani Beata prosiła, aby zebrane tutaj pieniądze na operację Natki przeznaczyć na potrzeby innego bezdomniaka, który nie ma funduszy, zabieg Natki opłaci we własnym zakresie, też robiła bazarki.
    2 points
  3. Wykonawca Testamentu. Można takiego człowieka wyznaczyć w testamencie. Może pozywać do sądu spadkobierców jeśli nie wypełniają woli zmarłej osoby.
    1 point
  4. Mam wpłatę od bakusiowej 150zł na wyróżnienie ogłoszeń.Ale czekam na promocję,bo wyróżnienie bez promocji kosztuje prawie 18zł. To dla nas za drogo. Bardzo dziekuję
    1 point
  5. Niestety ... Ale przynajmniej wiemy, że jest bezpieczny, zaopiekowany i traktowany z czułością.
    1 point
  6. Dziękuję Mazowszance na wpłatę stałych za marzec i kwiecień. I nie mam słów podziękowania za przekazane przetwory dzięki sprzedaży których dług Gucia zmniejszył się istotnie
    1 point
  7. To prawda I futerko zaczyna inaczej już wyglądać. Tylko płakać się chce, jak widać jak biegając rusza tym kikutkiem po łapce. Jak bardzo chciałby tej łapki użyć
    1 point
  8. Ciesz się, że Loluś jeszcze słyszy. Loczunia jest głucha jak pień , porozumiewamy się na migi. Ale szczekanie może być upierdliwe , wiem bo mam Tyćkę.
    1 point
  9. Wrzuciłam tu zdjęcia bo chcemy zrobić psiakowi ogłoszenie. Pies jest w lecznicy, w kojcu. Został znaleziony na wsi niedaleko Szczebrzeszyna, w bardzo złym stanie, miał babeszjozę, ale już czuje się lepiej. Ma sporo do nadrobienia - waży ok. 9 kg a powinien z 15 przynajmniej. Może mieć ok 3 lat. Wisi lokalne ogłoszenie czy nie jest niczyją zgubą. Może coś znajdzie na miejscu, ale czasami długo pieski siedzą. Nie umiał psich zachowań, prawdopodobnie przebywał wyłącznie w kojcu - był nieogarnięty pod względem załatwiania się i chodzenia na smyczy, ale szybko się uczy. Wesoły, pozytywny i chętny do zabawy psiak.
    1 point
  10. Natka też dzisiaj o 12.00 miała operację, ale o godzinie zabiegu dowiedziałam się dopiero, jak sunia była już w hoteliku. Hania napisała teraz, że wszystko dobrze. Tutaj Natka jeszcze przed 12.00, jak czeka w lecznicy ...
    1 point
  11. Z mojego bazarku uzbierało się dla Gucia 101zł. Jak wpłyną na konto potwierdź proszę Agatko tutaj: Zakończony!! Rozliczony!!. Pimpuś i Gucio zapraszają na zakupy! - Bazarek - Dogomania
    1 point
  12. Miałam plan, żeby cię ignorować, ale ostatnim wpisem przeszłaś samą siebie. Jak śmiesz pisać o podprowadzaniu psa, który może ma właściciela, skoro nie masz pojęcia o całej sytuacji? Twoje złośliwości na naszych wątkach zaczęły się krótko po tym jak odmówiłam Ci adopcji Isi. To jakaś zemsta? Może niefortunnie napisałam, że nie mogę za dużo pisać. Właściwsze byłoby stwierdzenie, że nie chcę za dużo pisać, bo nic to nie zmienia w sytuacji psa. Psiak młodziutki, chudy jak szczapa znaleziony w środku lasu. Nie ma żadnych ogłoszeń ani papierowych ani w internecie o zaginięciu. Na informacje w internecie o jego znalezieniu nikt nie reaguje. Dziewczyny zajmujące się szukaniem mu domu szukają, pytają i dlatego wiadomo prawie na pewno, że psiak był w jednej rodzinie i nagle zniknął, a odpowiedzi gdzie jest są bardzo pokrętne i nikt nie mówi, że uciekł, zginął itp. Nikt go tam nie szuka i nikt go już nie chce. Więcej na ten temat pisać nie będę i na pewno nie będę dawać dobrych rad ludziom, którzy na tamtym terenie pracują od lat. Nie tłumaczę się w tej chwili Tobie, ale uważam, że ludziom wspierającym Foresta należy się to wyjaśnienie. Ogłoszenia piszemy uczciwie, nie koloryzujemy, bo uważamy, że tylko to daje szansę na dobrą adopcję. Zachowuje czystość w miejscu, w którym jest i to akurat jest bardzo łatwe do zauważenia jeśli jest w pomieszczeniu sam. Kiedy jest w domu również nie sika. Aż dziwne, że tego nie rozumiesz. Na smyczy chodzi, bo Anecik trenuje to z nim. W samochodzie jechał trzy razy (z lasu do awaryjnego DTi na szczepienie jeszcze na miejscu i był bardzo chwalony przez dziewczyny) trzeci raz do hotelu, był grzeczny, nie załatwił się, nie zwymiotował. Do Anety już drugiego dnia przytulał się i czarował ją, więc widać, że przywiązuje się do opiekuna. Nie rozumiem Twoich złośliwości, ale może inaczej nie umiesz. Najlepiej chyba czujesz się jak komuś dowalisz. Może zajmij się wątkami psów od Jaagi, bo widzę, że tam potrafisz być miła. Nigdy nie pomogłaś żadnemu naszemu podopiecznemu. Kiedy wchodzisz ostatnio, siejesz zamęt. Najlepiej byłoby, gdybyś po prostu omijała nasze wątki. Zapraszamy ludzi życzliwych, którym leży na sercu dobro psa, a nie dowalanie ludziom i posądzanie ich o rzeczy, których nie zrobili. Kiedyś myślałam, że jesteś pyskata, ale że da się z Tobą prowadzić dialog. Myliłam się. Jesteś czepialska i niemiła. Od teraz mam zamiar ignorować Twoje wpisy, chociaż mam nadzieję, że po prostu znikniesz z naszych wątków. Pozostałe osoby najmocniej przepraszam, że musicie czytać naszą korespondencję. Myślałam, żeby napisać do rozi na PW, ale wobec oskarżeń o kradzież psa nie mogłam tego tak zostawić. Z mojej strony to ostatnia odpowiedź do rozi. Potrafię być mądrzejsza i nie reagować na dalsze zaczepki. Mam nadzieję, że zostaniecie z Forestem aż do szczęśliwego znalezienia domu.
    1 point
  13. Tysiu<3 baaardzo dziękuję!! Przepraszam że tak się nie odzywam, ale korba u mnie okrutna, natomiast wstrzymajmy się jeszcze proszę sekundę z Lirą, bo trochę się zrobił ruch u niej:), zobaczymy, może nie będzie trzeba jej ogłaszać, wszystko zależy od zapoznania z kotem...
    1 point
  14. To taki kochany pies, Kasia mówi o nim w samych superlatywach. Trochę panikarz w stosunku do innych psów, ale pewnie trudno się dziwić po tym, co przeżył w schronisku. Lewe ucho obgryzione kompletnie
    1 point
  15. Pani Kasia odesłała wypełnioną ankietę, a Jo37 umówiła się już na wizytę w czwartek na 10.00. Zobaczymy co z tego wyniknie. Na pewno kciuki potrzebne.
    1 point
  16. Nie pies w potrzebie, ale może akurat ktoś się zakocha. Szukam domu adopcyjnego dla maleńkiego yoreczka z wadą serca. Jest naprawdę tyci, słodki, ale wada jest nieuleczalna i nieoperacyjna. Trzeba mieć świadomość, że życie małego nie będzie długie. Nie miałam sumienia go uśpić, jest prowadzony przez kardiologa, ma wprowadzone leki. Domyślam się, że raczej nikt nie będzie chciał się zdecydować, zeby potem nie cierpieć, ale wolę spróbować i zapytać. Takiej drobince byłoby łatwiej bez innych psów.
    1 point
  17. Muszę się komuś pożalić...sorry, myślę, że tylko Wy mnie zrozumiecie Sunia york/shihtzu wczoraj wieczorem dopiero dotarła do mnie, okazuje się, że jest bardzo zaniedbana, z dredami, brudna . "Szczepiona była ale bez książeczki"... zagotowało się we mnie, ale "grzecznie" zabrałam małą i poryczałam się w sekundę po ich odjeździe.... bo oni nawet się z nią nie pożegnali..... i była w przeszłości raz sytuacja, że "nagle zauważyli szczeniaki, które urodziła"....no i na imię ma "Pańcia".... Nie napiszę tego, co mi się na język (i klawiaturę) ciśnie.... Jedyne, z czego się cieszę, to fakt, że już u nich nie jest.
    1 point
  18. Jest dobrze, Abi czuje się świetnie jak na sunieczkę po sterylce aborcyjnej, już wieczorem wyszła na spacerek. Kochana jest, słodziak i śliczna, a z ogłoszenia ani jednego telefonu
    1 point
  19. Najmocniej tulamy pozdrawiamy cale stadeczko Kasiu 78 zl wyslalam teraz kolejne pieniazki z kramku Jak juz bedziesz miec calosci na koncie to prosze potwierdz na baz zakonczonym calosci 178 zl
    1 point
  20. A to z wczoraj, nasza piękna dama Luńcia , buźka do podziwiania z każdej strony
    1 point
  21. Dopiero idziemy robić, ale już zapraszamy na kolejny bazarek dla robaczków . Link wkleje, jak już będzie co oglądać Dochód z poprzedniego wspomógł opłacenie zabiegów Szyszki i Farelki. Z pomocą Pani Ani/Ogórka i Nadziejki, udało się zebrać na znaczną cześć potrzebnej kwoty. Obie panny ładnie się zagoiły i gdyby jeszcze Farelka, tak samo jak jest ładna, była sprawna, to byłoby cudownie, ale nie jest , bo rozsypane są stawy i łapy, które z trudem noszą resztę psa. Tak więc, Fara wspomaga się systematycznie meloxidylem i to nie dlatego, że najlepiej na nią działa, ale dlatego, że wychodzi najtaniej , a droższych leków , chociaż bardzo bym chciała, to nie jestem w stanie kupić . Za to całkiem nieźle działa na Lunke - Lunka miewała okresy, kiedy niechętnie podnosiła się z legowiska i wychodziła z domku, a jak juz wychodziła, to przebierała łapami stawiając malutkie kroki - wtedy dałam jej na spróbowanie meloxidyl Farelki - zadziałało, było po nim wyraźnie lepiej, Lunka wstawała swobodniej, krok się wydłużył, chętniej i dłużej spacerowała. Lunka to babcia, chociaż na pierwszy rzut oka może bardzo nie widać, ale oczka zamglone, zęby mocno pościerane, no i stawy też mocno byle jakie. Lunka nigdy nie miała żadnego RTG, ale i bez niego wiadomo , że bez stałej pomocy farmakologicznej, wszystkie kości będą stale bolały, dlatego póki co meloxidyl, musi być na wyposażeniu. Tak więc wracając do tematu bazarku - ewentualny dochód z obecnego bazarku pomoże w zakupie następnych butelek leku - dla obu babć miesięcznie potrzebujemy na ten cel 240 zł . Pozostałe stałe comiesięczne wydatki, to cyklosporyna Burtona i 4 butle z gazem do ogrzewania domku Lunce (czasem 5 , zalezy od pogody i mocy z jaką grzejemy) . Trudny jest okres jesienno-zimowy , Luńcia ma cieplutko - 24/24 stałą temperaturę , ale żeby tak było, potrzebujemy miesięcznie dobre 4 butle z gazem (domek ogrzewa piecyk na gaz) - koszt 400 zł , tak więc każdego miesiąca, prócz jedzenia , musimy wytrzasnąć spod ziemi minimum 1000 zł na niezbędne leki i ciepło dla Lunki. W lutym (w nadchodzący piątek) wpada jeszcze dodatkowo echo Matyldy, które musimy zrobić koniecznie , także cokolwiek się zbierze , to jest na co wydawać . Kilka zdjęć z przedwczoraj , pogoda była straszna, lało i wiało b.mocno, więc co było robić, jak nie spać Śnięte królewny Misia i Polisa Szyszunia Kuliczka Farelusek
    1 point
  22. Dziękujemy Nadziejko serdecznie , to dla Nas wielkie wsparcie
    1 point
×
×
  • Create New...