Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/26/23 in all areas

  1. Pierwszy spacerek nad zalewem - dużo wrażeń, zapachów, Łatuś jak pies gończy z nosem przy ziemi :). Mimo że to był dłuższy spacer to Łatuś bardzo zadowolony, cały czas mocno zainteresowany otoczeniem, szczekał tylko trochę - po prostu za dużo było i nowych rzeczy i ludzi i piesków naokoło. Myślałam że padnie w domu zmęczony albo będzie spał ale nie, uzupełnił tylko zapasy w brzuszku - wiadomo po spacerze zawsze trzeba coś zjeść , nawet gdyby się wychodziło kilka razy dziennie :).
    4 points
  2. JEST!! Jest już w hotelu Psiak podobno przemiły, komunikatywny, bardzo dobrze nastawiony do innych psów. Jego siostra Śnieżka go poznała Wygląda na to, że trafił nam się adopcyjny psiak. Czekamy z niecierpliwością na imię z bazarku dla niego Potem będą zdjęcia.
    4 points
  3. Elunia wgra jutro więcej zdjęć. Ja dzisiaj tylko jedno. Psiak żył w kojcu do tej pory, ale szybko załapał, że kanapa jest super. Podobno jest bardzo spokojny, miły, bezproblemowy. Może mieć 5 może trochę więcej lat
    3 points
  4. Filmik z psiakami z łańcucha, już w poznańskiej fundacji: https://www.facebook.com/100066732510900/posts/pfbid0tWzCUmiwAVjDDRnrnDy5ejnfgotLnoXmUpinR9NtBf7oREshiiyeyyfCFHoKAd3Sl/?app=fbl
    3 points
  5. Ja myślę czy jej nie wziąć na siebie gdzieś. Ale tylko z kimś na spółkę się odważę, bo do rozmów adopcyjnych się nie nadaję. Mam pieniądze że zrzutki po Łatce, mogłabym na nią przeznaczyć.
    3 points
  6. Tola pokazywała tego szczeniaczka tutaj jak szukał DT, więc przekazuję Wam dobre wieści:)
    3 points
  7. Jeżeli Anecik się zgodzi, to wezmę tę małą sunię po chorej właścicielce. No i jeszcze pytanie czy Aśka da radę ją zabrać 4 marca? A miałam już nie brać psów pod opiekę.
    2 points
  8. Nie jest w gorszym stanie niż były Linda, Baryton, Amely, Drugi czy kot Lukrecjusz o ktorym tu pisałam. Wszystkie żyją i wszystkim udało się pomóc. Nie mogłabym własnym psom pomagać, na ile się da, a tymczasowi odmówić tego. Nie ma zgruchotanej głowy. Jest uderzony. Chociaż szczerze mówiąc, przy tamtych psach także znalazły się osoby sugerujące eutanazję. Grey ma zdrowe ciało, nie jest stary, cieszy się, ma apetyt. Jak zabić takiego psa ?
    2 points
  9. 2 points
  10. Jest mi bardzo żal Greya, ale mam pytanie. Czy nie uważacie, że ten pies strasznie cierpi? Nie ma na chwilę obecną środków finansowych na jego zbadanie, a co dopiero mówić o leczeniu, które nawet nie wiadomo czy będzie możliwe. Czy on się dobrze czuje mając zgruchotaną przez jakiegoś bydlaka głowę? Jak długo trzeba będzie czekać, żeby cokolwiek sprawdzić, czy to humanitarne? Nie znam go osobiście, nie wiem jak funkcjonuje, ale jest mi go strasznie żal.
    2 points
  11. 2 points
  12. Grey jest teraz na lindowym Cimalgexie i dziś jest bardzo fajny. Pierwszy raz wyszedł na cały ogród z psami. Zostawiłam mu otwartą furtke i na spokojnie wszystko sobie obwąchal i obsikał. Wyszedł i potem sam wrócił. Niestety Linda go goni na swoim wózku i oszczekuje, a on boi sie turkotu jej kółek. Jak ona wróci do domu, to jego wypuszczę spokojnie na ogród. Bardzo cieszę się że tu jesteście, bo byłam bardzo załamana i zrezygnowana po neurologicznej wizycie. Razem łatwiej wszystko przejść.
    2 points
  13. Mały, biszkoptowy, ważący niecałe 11 kg delikatny psiak, uratowany z tragicznych, patologicznych warunków ponad rok temu przez jedno ze Stowarzyszeń. Razem z nim kilka innych psów. Spośród nich jedna dzikawa sunia na dom czekała u Anecik. Bohater tego wątku był w innym hotelu. Niestety Stowarzyszenie przeceniło swoje siły, wzięli pod opiekę za dużo psów. Zaczęło się gorączkowe szukanie innych miejsc dla wielu psiaków. Ta dzika siostra u Anecik znalazła dom na zawsze u niej, Aneta nie potrafiła oddać w nowe miejsce suni, która po długim czasie w końcu jej zaufała i pokochała. Śnieżka została na zawsze z Anetą i Arkiem. Jej brat, znacznie odważniejszy szuka miejsca tak jak inne psiaki. Niestety bez dobrych zdjęć, bez ogłaszania nie ma szans na znalezienie domu. Tam, gdzie do tej pory był nikt nie miał czasu na zadbanie o jego ogłaszanie. Postanowiłyśmy z Ellig wziąć go pod opiekę i zabrać do Anecik. Znalazła się dobra dusza, która kiedyś była na dogo i zdecydowała się wpłacać bezpośrednio do hoteliku 200 zł miesięcznie na jego utrzymanie. Nam pozostanie do zapłacenia 12 zł za dobę, czyli 360 – 372 zł miesięcznie. Bardzo chciałybyśmy oficjalnie podziękować jej tu, ale chce pozostać anonimowa. Dlatego po cichutku i z serca dziękujemy Ci dobry duszku za takie wsparcie. Oczywiście domki zgodziła się przepytywać Alaskan Ona jest w tym naprawdę dobra Psiak ma na imię Laluś, ale chciałybyśmy je zmienić. Może bazarek imienny przyniósłby mu piękne nowe imię? Takie wpadające w ucho w ogłoszeniach i na nową drogę życia dla niego? Na zdjęciach wygląda na większego, ale to naprawdę nieduży psiak na troszkę dłuższych łapkach. Zdajemy sobie sprawę, że wszystkim jest trudno, ale gdyby ktoś miał możliwości i chęci wsparcia psiaka, będziemy bardzo wdzięczne. Jeśli nie finansowo, to wspierajcie psychicznie psiaka i nas. Nie liczymy na zebranie pełnych deklaracji, jakoś musimy uzbierać na jego utrzymanie, ale każda pomoc będzie dla nas ważna. Psiak prawdopodobnie przyjedzie w tę niedzielę do hotelu. Jeszcze to ustalamy. Zapraszamy serdecznie do naszego nowego podopiecznego. Ogłoszenia Miodka: Olx: Katowice (Alaskan): Miodek, pies cud, miód do adopcji!! Katowice Brynów-cz. Wsch.-Osiedle Zgrzebioka • OLX.pl Wrocław (Ewa Marta): https://www.olx.pl/d/oferta/kilkanascie-kilo-szczescia-i-lagodnosci-lalus-pies-idealny-CID103-IDTxBsZ.html?bs=olx_pro_listing na Kraków (Tola): https://www.olx.pl/d/oferta/uroczy-lagodny-migdal-do-adopcji-CID103-IDTIYlS.html?bs=olx_pro_listing Gratka (całość Ellig): Kraków https://gratka.pl/zwierzeta/przesliczny-miotek-czeka-na-dom/oi/29791597 Katowice https://gratka.pl/zwierzeta/piekny-nieduzy-piesek-do-adopcji/oi/29791413 Wrocław https://gratka.pl/zwierzeta/cudownt-pies-miodek-prosi-o-dom/oi/29791387
    1 point
  14. Czarna Lista Organizacji Prozwierzęcych · Pana Pawła z Fundacji Chata Zwierzaka już znacie. Jeśli ktoś zapomniał: to ten, który kopnął w głowę psa o imieniu Azja. Poniżej drugie nagranie tego samego Pana, w tej samej Fundacji. Tylko pies inny. Tym razem jest to suczka o imieniu Arwena. Nie będę przepraszał za jakość nagrania. Może gdyby Pani Prezes zainwestowała w lepszy monitoring, zamiast w zabiegi ponoć-upiększające, to i dostarczyłaby lepszych dowodów na znęcanie nad zwierzętami w jej Fundacji. Ale to niuanse. Każdy zobaczy co chce. Ja widzę psa wyrzucanego przez drzwi, który dostaje na odchodne kopa, ktoś inny może zobaczyć człowieka, którego zapewne poniosły emocję, bo być może ten pies zrobił wcześniej coś złego. Zagryzł jamnika, czy coś. Nie wnikam. Teraz co będzie się działo dalej: Jutro złożony zostanie sprzeciw do wyroku nakazowego, czego oczywistą konsekwencją będzie skierowanie sprawy do normalnego rozpatrzenia przez sąd. Jeżeli ktoś ma wiedzę (a przy okazji nieco odwagi) może się zgłosić jako świadek. Byli pracownicy Chaty Zwierzaka mile widziani, choć w sumie już teraz można z nich zmontować drużynę przynajmniej koszykówki. Każdy przynosi inną ciekawostkę- jedną wrzucam w komentarzu. Następnie poproszę Centralne Biuro Ochrony Praw Zwierząt, żeby złożyli wniosek do Gmina Wąsewo o odebranie wszystkich psów z tego miejsca. Procedura administracyjna, choć skutecznością przypomina kampanie edukacyjne o właściwym traktowaniu zwierząt, pozwala na przeprowadzenie odpowiedniej kontroli. Słowem: niech zaczną porządkować papiery. Później wyślemy najsympatyczniejszą wolontariuszkę jaką znam do sądu w Ostrowi Mazowieckiej, żeby zrobiła kopię akt, zanim Pan Paweł usiądzie na ławie oskarżonych. I jeszcze zafundujemy jej obiad w najdroższej restauracji, jaką tam mają. Ze środków zebranych przez moją skromną stronę na tym dziwnym serwisie do kupowania kawy. Czyli pewnie jakieś 24 zł plus kompot. I parafrazując komentarz spod poprzedniego nagrania: Nie ma i nie będzie zgody na jakkolwiek, choćby minimalnie złe traktowanie zwierząt w organizacjach stworzonych do ich ochrony. Skoro formalni obrońcy zwierząt dopuszczają się przestępstw wobec tych, których mieli chronić, to czego mamy oczekiwać od jakiejkolwiek innej grupy zajmującej się zwierzętami? Ta cała "Chata Zwierzaka" została kupiona dla zwierząt. Nie dla żadnej Iwony, ani żadnego Pawła. Jeżeli pies zostaje skopany z kanapy- to zostaje skopany ze swojej kanapy. Jeżeli zostaje ciśnięty przez drzwi- to przez swoje drzwi. To nie powinno mieć miejsca, a sam fakt, że komukolwiek trzeba to tłumaczyć zakrawa na absurd.
    1 point
  15. Przeglądnęłam których zdjeć nie ma na tym wątku i proszę bardzo. Majeczka w pozie ,,kipiące mleko" Temu też się wykipiało ;⁠)
    1 point
  16. Wyniki krwi Groszka na szczęście dobre, wstępny termin kastracji to pierwszy marca. Pani Kasia chwali, że Groszek jest pojętnym uczniem:).
    1 point
  17. Ja też trzymam, to będzie szczęśliwa sobota dla wielu psów, bo jadą też suczki z zamojskiego schroniska, one tez zaczynają nowe życie.
    1 point
  18. Chyba młoda, bo kobieta miała ją od niedawna, w bloku. Była cały czas wyprowadzana na smyczy, bo podobno uciekała, ale myślę, że to bardziej wina kobiety niż psa, z poprzednią suczka też miała problemy. Biedne maleństwo, które z bloku trafiło do zimnego boksu. Zaraz po tej interwencji byliśmy z TZem w schronisku, bo miałam miejsce dla suni, moja sąsiadka chciała pomóc. Ale wtedy była tylko na określony czas oddana do schroniska przez policję, nie wydano nam suni. Teraz niestety sąsiadka ma już psa.
    1 point
  19. Ja zapraszam na jeszcze mniejszy, dla Greya.
    1 point
  20. Nowy hotelowicz Felek, staruszek po przejściach, ale pieszczoch nieziemski. Na razie siedzi w izolatce, jutro będzie miał zrobione testy.
    1 point
  21. Nadziejko bardzo Cię proszę nie wpłacaj nic. Ja wiem, że serce masz ogromne i honorowe i dałabyś wiele, gdyby tylko zasoby portfela na to pozwoliły. Ale w pierwszej kolejności musimy myśleć o nas, o sobie nawzajem, bo to my jesteśmy motorem działania dla dobra zwierzaczków potrzebujących. Byłabym bez serca, gdybym się zgodziła, żebyś w trudnej finansowo chwili odejmowała sobie od ust, żeby wpłacić na jakiegokolwiek piesia. Zatrzymaj się, nie wpłacaj na razie. Jak przyjdą lepsze chwile, wtedy może pomyślisz o deklaracji. Na razie myśl o sobie Nadziejeczko. Co za człowiek byłby ze mnie, gdybym współczuła zwierzętom, a człowiekowi nie. Proszę więc nie stawiaj mnie w takiej sytuacji. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie nowej, dobrej pracy.
    1 point
  22. Dziękuję Wam bardzo bardzo za wpłaty dla Gucia. Przepraszam, że dopiero teraz zajrzałam na konto. Makuś nie wychodzi mi z głowy..
    1 point
  23. Malagos nie miej wyrzutow sumienia chociaż.Musimy mierzyć siły na zamiary.Ja się nie odzywałam bo mój mąż zakazuje mi przynoszenia kolejnych zwierząt, bo nasz pies i kot są megazazdrosne.Finansowo też zaangażowałam się już w inne wątki. Podjęłaś dobrą decyzję .
    1 point
  24. Dziękuję Wam bardzo za wszelkie wsparcie. To, co się dzieje z kosztami usług weterynatyjnych to jakaś masakra..
    1 point
  25. Chciałam napisać, jak wygląda sytuacja u Kody. Mimo apetytu i diety jelitowej Koda niestety nie przybrała kompletnie nic na wadze. Jest tak samo chuda, jak przyjechała, ma tak samo widoczne żebra. W związku z tym chcemy w piątek jechać z nia na RTG, czy gdzieś nie siedzi jeszcze nowotwor i zrobić test na lamblie. Dziś jej jeszcze podam drugi raz tabletki na glisty. Koda jest już luzem z Zewem w zagrodzie. Przestała go atakować, ale niestety do świni czy kur tak startuje na smyczy, że nie reaguje na nic. Kiedy trzymam smycz, to dusi się na obroży, ale ciągnie w ich stronę. No i z innymi wybranymi psami wojna. Najbardziej nie trawią się z Andżelą. Ma dziwny zwyczaj, kiedy biorę smycz, to ona chwyta w zęby kamień czy kawałek cegły i z nim w pysku idzie na spacer. Musiała tak być nauczona chodzic na spacery. Myślałam, że może dostawała zabawkę, ale ich noszeniem nie jest zainteresowana. Kiedy stoi z połówka cegły w pysku, to wiadomo że chce wyjść. Zabawki za to szybko tracą przy niej swój żywot. Za wizytę faktura pójdzie na Zea do opłacenia ze zbiórki. Fundacja wyłoży , a oddamy, jak będą pieniądze zbiórkowe na koncie fundacyjnym. Dziś pytałam Toli czy tak może być.
    1 point
  26. A to z wczoraj, nasza piękna dama Luńcia , buźka do podziwiania z każdej strony
    1 point
  27. Myślę, że tu nie smycz była problemem. Czaruś jest bardzo niechętny, jak widzi smycz w mojej ręce, to kombinuje jakby się ulotnić ale jak już jest na smyczy, to idzie. Piesek jest cudny, bezproblemowy, szkoda że TEN KTOŚ jeszcze go nie wypatrzył.
    1 point
×
×
  • Create New...