Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/12/22 in all areas
-
Po kąpieli i nawodnieniu i dobrym jedzeniu ostatnich dni Łatuś wygląda lepiej, ma już ładniejszą sierść, na pewno teraz lepiej się czuje, choć wychodzi mu ona przy głaskaniu ale musi się pozbyć tej słabej brzydkiej okrywy. Zaraz po kroplówkach zważony przytył ale myślę że to jest związane raczej z nawodnieniem, bo nadal czuć kosteczki pod skórą :(. Jak go biorę na ręce to zawsze się zastanawiam jak go podnieść, jak trzymać żeby go nie urazić, żeby mu spowodować jak najmniejszy dyskomfort, on nie piszczy, ale nie wiemy jak wygląda tył po wypadku, jak poważny jest uraz. Wszystko okaże się z konsultacją i badaniami u specjalisty ortopedy. A tutaj jeszcze dwie fotki nocne z wczoraj, nie za wyraźne bo z lampą, ale takie fajne to chciałam Wam pokazać - Łatuś słodziak i starsi panowie dwaj :).9 points
-
Bardzo staram się żeby Łatusiowi było u nas jak najlepiej, chociaż przyznam że jak zobaczyłam w jakim stanie jest jak przyjechał to miałam takie przykre wrażenie że on jest między światami .. na szczęście powolutku udaje się poprawiać stan Łatusia, nie tylko taki co ja widzę, jaką zmianę w nim od tych 10 dni , ale też wg wetek i badań widać delikatną poprawę, jesteśmy cały czas w trakcie leczenia, więc na kontroli okaże się jak to będzie wyglądało. Natomiast zaniedbanie i stan po wypadku raczej nie są do całkowitego wyleczenia, chodzi teraz o to, żeby czas który Łatek ma przed sobą był bez bólu, w możliwie jak najlepszym komforcie fizycznym i psychicznym. Łatuś jest cierpliwym poczciwym pacjentem. Głównie odpoczywa, śpi, ożywia się na spacerkach a w domu przy jedzonku i troszkę przy moich psiakach ale Gucio i Tofinka są grzeczne, nie zaczepiają go, muszę tylko uważać na zazdrość przy karmieniu, no i żeby Gucio przez swoją niezgrabność nie podeptał Łatusia. Bardzo się cieszę, że Łatuś zgromadził tyle dobrych osób wokół siebie6 points
-
Umówiłam się na jutro na 11.30.4 points
-
Że też zanikły te bezpłatne domy tymczasowe...jeszcze 15 lat temu to była normalka3 points
-
Bardzo dziękuję wszystkim za chęć pomocy. Oba psy jadą pod opiekę Agnieszki z FB Szukamy transportu do Warszawy.2 points
-
Goście powinni być szczęśliwi, że taka ślicznota cieszyła się na ich przyjazd.2 points
-
Z panem Wojtkiem od Reszki utrzymuję dobry kontakt, rozmawiamy poprzez WhatsApp, mamy wspólne tematy. Zaraz po adopcji nie bardzo miał ochotę na udostępnianie zdjęć Reszki. Teraz jakby to się zmieniło i dzisiaj dostałam sporo informacji o suni i jej nowe zdjęcia z informacją, żeby pokazać tutaj na wątku. Oboje z żoną są zakochani w Reszcie, chociaż sunia większymi względami darzy pańcię.2 points
-
2 points
-
Rozmawiałam z Hanią, muszą to na spokojnie przemyśleć i da mi znać jutro.Raczej to byłby cud gdyby decyzja była pozytywna ponieważ jeszcze jest u nich Kalmarek z Kefirkiem i nie wiadomo kiedy znajdą dom.No ale jak to mówią:..Nadzieja umiera ostatnia...1 point
-
Ja nie złodziej, tylko gość i byłam bardzo zadowolona z przywitania. Luki jest przemiłym i wesołym psem, a w dodatku, bardzo dzielnym i odważnym. Cieszę się, że go poznałam. Ja na miejscu Mazowszanków, nikomu bym go nie oddała1 point
-
Pikunia pozdrawia Witanko znajomych1 point
-
1 point
-
Dzwoniła pani z Wrocławia, wysyłam ankietę: mieszkanie w bloku, 11 letnia córka.1 point
-
https://www.onet.pl/styl-zycia/wamizpl/w-tym-kraju-nie-ma-juz-schronisk-ani-bezdomnych-psow-jak-to-mozliwe/08pr1gz,30bc1058 "Przepis na sukces Po pierwsze, Holendrzy wcielili zaawansowany program sterylizacji czworonogów. To znacznie zmniejszyło liczbę miotów wśród bezdomnych zwierząt. Do tej pory udało się wysterylizować prawie 80 proc. zwierząt, a przy okazji przebadać je i zaszczepić. Po drugie, wprowadzono wyższy podatek od kupna psa, by zachęcić ludzi do adopcji. Po trzecie, wprowadzono nowe, restrykcyjne prawo, według którego psy mają prawo do zdrowego i szczęśliwego życia. Osobom, które zaniedbują i maltretują czworonogi, grozi kara grzywny nawet do 15 tys. euro oraz do 3 lat więzienia. Po czwarte utworzono specjalną służbę publiczną, której zadaniem jest egzekwowanie nowych przepisów. Grupa ta jest upoważniona do odebrania zwierzęcia każdemu, kto je maltretuje. Po piąte Niderlandy rozpoczęły też ogólnokrajową kampanię zachęcającą do adopcji zwierząt ze schronisk"1 point
-
Rodzice przyjadą razem z Panią czy jedzie sama na spotkanie? Trzymam kciuki. Niech zaiskrzy.1 point
-
Dalam juz znać Alaskan, ze niestety Blance trzeba szukać innego miejsca. Wczoraj wieczorem zrobila kolejna jazdę przy jedzeniu i zaatakowala Greya. Krzyknęłam na nią, to wbiegła w drzwi klatki i wyszczerzyla na mnie zębiska, jazgocząc. Nie byłam w stanie nic zrobić, odpuściłam. Fafel juz boi się schodzić z fotela, Grey całkiem zdziczal ze strachu i leży w jednym miejscu na podłodze. Odzywa, kiedy ona wychodzi na spacer, choć nawet wtedy juz nie daje mi się głaskać. Chcialam, żeby wieksze psy ją ustawiły i pokazały hierarchię. Dzis rano wyszły razem i Blanka byla przy nich jak aniołek. Dala się im pokornie obwąchać. Za każdym razem opuszczała głowę i ogon, cierpliwie stojąc. Nie dala nawet się sprowokować Andżeli. Po prostu psi ideał. Jak kameleon potrafi się dostosować do warunków. Gnębi tylko słabszych. Wczoraj pomyślałam, że nie może być tak, że Grey lepiej i bezpieczniej czul się w schronisku. Przecież go tam nie oddam. Na jego wątku juz pisalam, że pozostaje jeszcze buda, ale niby dlaczego on ma wyladowac w budzie i miotac się po ogrodzie na oślep, skoro nie jest niczemu winny? Stąd ta decyzja. Blanka ugryzła już nas oboje, nic sobie z nas nie robi. Na pewno z czasem nie będzie lepiej, tylko gorzej. Jesień nas rozpieszcza, ale wkrótce pojawią się przymrozki i do domu będziemy musieli wziąć Drugiego. On jest tez niewidomy, jojczy przy każdym kontakcie i dotyku, dużo monotonnie krąży, jak chyba większość zdemenciałych 16-latkow. On nie ma szans przy Blance. Blanka miala jechać do Szafirki, ale Ona odmowila wzięcia mix spaniela po wcześniejszych doświadczeniach z tą rasą. Było mi żal Blanki w schronisku, skoro miala być miła i łagodna i dlatego zaproponowałam, że może do nas przyjechać na hotelik. Rozmawialam z Tolą i Szafirka obserwowała u spanieli takie same zachowania. Agresywne zachowania i nie dopuszczanie innych psów do jedzenia. Jest nieobliczalna, zmiania nastrój i zachowanie. W naszych warunkach niestety nie nadaje się na funkcjonowanie z innymi psami. Dwa dni mamy Zewa w domu i z nim nie ma żadnego problemu. Podobnie jak z Andżelą. Niestety na Blankę nie mamy pomysłu i możliwości. Wydaje mi się, że powinna trafić do miejsca gdzie byłaby z większymi psami lub oddzielona od mniejszych i słabszych. Do nas trafiają zazwyczaj psy chore, stare i one nie mogą być jej ofiarami. Przykro mi, ale nie jesteśmy w stanie nic więcej zdziałać.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Pani potwierdziła dzisiaj, że w niedzielę ok. 12.00 przyjedzie ( w odpowiedzi na przesłane "słodkie" zdjęcia Odisia) Tam mieszkają rodzice i dziadek jeszcze1 point
-
Lublin- Bianka https://www.olx.pl/d/oferta/cudowna-koteczka-do-adopcji-CID103-IDRMPuT.html?bs=olx_pro_listing1 point
-
Ogłaszam go na Łódź, po prostu usunę aktualne ogłoszenie i dodam je w miejscu ogłoszenia Poli, które jest promowane.1 point
-
Przed,to oznacza"co zapomniałaś o mnie?"1 point
-
Arabica u mnie Negrita na Krk: https://www.olx.pl/d/oferta/negrita-6-miesieczna-czarna-ksiezniczka-czeka-na-swoj-palac-CID103-IDRNvHp.html1 point
-
Nie zdążyłam podziękować, a już można usunąć ogloszenie Wizytatorka zamojskich psiaków Ania znalazla jej dom u swojej koleżanki, której zmarła nastoletnia kotka, oczywiście niewychodząca. Bardzo ucieszyłam sie z tej adopcji, bo nie ogłaszałam jej nawet wczesniej. Tyle jest kotów do adopcji młodszych i kolorowych, wiec nie wierzyłam w jej adopcję. Ellig, dziękuję bardzo.1 point
-
1 point
-
Ale krzyczy na pańcię, chyba z głodu umiera1 point
-
1 point
-
A tutaj posłuchacie "miskowego" awanturnika1 point
-
Zobaczcie jaki Cezar jest szczęśliwy1 point
-
1 point
-
A ja się cieszę dużo i nie przyjmuję do wiadomości innej możliwości1 point
-
1 point
-
Udało się nam wygospodarować trochę czasu na wypad na działkę. Gajulka chyba zadowolona z wyprawy, bo miała okazję powędrować na świeżym powietrzu Popatrzeć, czy na drzewach nie ma wiewiórek Po spacerkach tradycyjne pilnowanie ogródka z góry A gdy nie patrzyłem, Gajulka robiła to, co bardzo lubi. Każdy kto spojrzy na żabocik i łapki, będzie wiedział co to za czynność1 point
-
Cieszę się, że chyba nie żałujecie, że mi ją zawierzyliście. Kama oczarowuje wszystkich, nawet spotykane na spacerze nieznane osoby, jej nigdy za wiele pieszczot. Pod tym względem jest niesamowita. Wszystkie moje psy nawet te bardzo duże były pieszczochami ale tak jak Kama to chyba żaden. Teraz mam jeszcze jedną pieszczoszkę - u znajomych jest gigantyczny remont z wierceniem więc od wtorku sunia codziennie jest u mnie na przechowaniu. A że zna nas od wielu lat to nie narzeka.1 point
-
W weekend pogoda nam nie dopisała. Po działkowych spacerkach Gajka wyglądała tak Jako że mała mordka okazem zdrowia nie jest to jedyną aktywnością poza spacerkiem była chwilka pilnowania wiewiórek przed powrotem do domu Pozostały czas psiaki nudziły się w domu Na szczęście nawet na krótkich wyjściach Gajula wygląda super Wygląda na to, że Gajulec czuje się lepiej (odpukać). Dzisiaj była normalnie aktywna, sępiła i szczekała. Leki na infekcję podajemy jeszcze jutro. Mam nadzieję, że wszystko wróci do normy.1 point
-
1 point
-
Przyjażni z kotem ciąg dalszy. https://images92.fotosik.pl/624/40be022ef1d41513gen.jpg https://images90.fotosik.pl/623/5a0ccafac019da23gen.jpg1 point
-
Bury jest nieco masywniejszy. https://images90.fotosik.pl/601/6f2c5aab49dd40f1gen.jpg https://images91.fotosik.pl/601/f9b6bb4e8fc6902egen.jpg https://images90.fotosik.pl/601/3c12c23d32982737gen.jpg https://images92.fotosik.pl/602/e6543cc5acf98633gen.jpg1 point