Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 10/26/22 in all areas
-
Już wiemy, że Ania w pełni zaakceptowała domek. Pani pełna ciepła, spokojna, kochająca psiaki. Córka też przyjechała na spotkanie W przyszłą środę Panie pojadą po Tosię. Już teraz proszą o wymiary suni, bo chcą wszystko dla niej kupić, w tym szelki i założyć od razu u Jaagi. Jesteśmy bardzo szczęśliwe4 points
-
4 points
-
Iga na olx ma przeszło 2100 wejść. Telefonów 6, zapytań SMS 82 points
-
Przy wyborze wózeczka miałam to szczęście że kilka z nich mogłam obejrzeć na żywo i wysłuchać uwag opiekunów piesków. No i podpowiedzi z dogo. Moli@, a od których pasów zaczynasz zapinanie wózeczka? Trochę się z tym morduję, mimo że u Lolusia też wszystko jest rozpinane. Wczorajszy spacerek; Ups....2 points
-
Krecik to wyjatkowy egzemplarz. Cala rodzina pyta z wyrzutem, po co go zgarnęłam z drogi To najbardziej szczekliwy pies, jakiego widzialam. Drze dziuba ileś godzin dziennie na wszystko i o wszystko. Wszystkim rządzi. Nie boi się żadnego psa i jako jedyny pies w domu nie boi się koguta Bettiego. Zreszta jest jedynym psem, którego Betty nie atakuje, bo nie ma odwagi. Krecik jest zawsze i wszędzie, a najczęściej tam i wtedy, gdzie go być nie powinno. W ogrodzie potrafi tak się zaszyc, ze go stale szukamy. Nienawidzi kretów i szczurów, wiec stale je nęka , a my musimy tego słuchać, bo oczywiście oprócz wykopywania tuneli, nęka szczekaniem. To wulkan energii. Chcialabym mu szukać domu, ale zastanawiam się, czy komuś to zrobić Andrzej jest przekonany, że jego poprzedni dom go wypuszczal na drogę z nadzieją, że pewnego dnia nie wróci. I jak to się stało, to cieszyli się, a nie myśleli o jego odebraniu.2 points
-
Z okazji Dnia Kundelka życzę wszystkim Kundelkom takiego domku,jaki mam Ja i Kucia Frugunio2 points
-
Guzik dziś jest nienajedzony. W ciągu dnia parę podchodził do swojej pustej miski więc w końcu wsypałam mu trochę suchej karmy (która wcześniej wypadała mu z pyska)t i wrąbał to w tempie iście kosmicznym. Ale było mu za mało -dopadł miskę Lali, która jak zwykle - zastanawiała się czy warto jeść i nim zauważyłam - opróżnił jej połowę. Kolację wciągnął od razu a jeszcze wcześniej dostał trochę ugotowanych ziemniaków (które uwielbia podobnie jak Fuks). Teraz znów wyciągnięty na całą długość pochrapuje sobie.1 point
-
Dziękuję Tysiu.Pamietam, że Ty zawsze z ogłoszeniami pomagasz1 point
-
Jak potrzeba ogłoszen to piszcie. Tak się tylko przypominam.1 point
-
Jeszcze żeby ktoś sensowny o Polcię zadzwonił... Taka cudna sunia...ech...1 point
-
tez się cieszę bardzo Doczekała się dziewczyna.1 point
-
1 point
-
Wózek stawiam - tył oparty np o ścianę - żeby nie odjeżdżał 1/ Pasy - górny i z przodu rozpięte. 2 / Pas dolny zapięty Wózeczek stoi pod kontem 3 / Wkładam tylne nóżki ( sprawdzam czy są tam gdzie powinny) 4 / Podnoszę przód wózeczka i zapinam górny pas - czyli ten wygięty w wózeczku Lolusia. Wózeczek już stoi prosto. Zapomniałam dodać - tu trzeba pilnować / sprawdzić przed zapięciem górnego pasa, żeby obie przenie łapy stały wewnątrz wózka. 5/ Zapinam pas przedni. 6 / Ponownie sprawdzam ułożenie tylnych łapek, czy siedzą tam gdzie powinny, czy nic nie uwiera itp 7 / Podnoszę tylne łapki ( u Lolusia stopki w butki) 8 / Podwieszam ogon1 point
-
Nie mogłoby być inaczej. Jesteśmy po to, by się wzajemnie wspierać.1 point
-
Mało śpimy Ze szczeniaków ogarniam bezdomniaki. Poza tym jestem w klubach hodowców i mam zniżki w różnych sklepach. Najcześciej kupuję na zapas na promocjach przez internet. Juz nauczyłam się radzić. W szpitalu nie, bo mam fobię. Nawet z zapaleniem płuc wyszłam na własne rządanie. Już miałam taki czas, kiedy uznałam, że muszę odpuścić i na dogo wchodziłam kilka lat tylko na bazarek. Na razie mamy jeszcze Jimmiego, bo nie mam sumienia go uśpić, ale bardzo chciałabym temu psu pomóc. Slicznie dziękuję To sporo do przodu :)1 point
-
Wizyta o 15. Napiszę jak tylko Ania oddzwoni1 point
-
U mnie jest to samo. Albo mąż wypuszcza Loczkę i Tyćkę na pierwsze sioo na ogródek albo ja pędem się ubieram i gonię do parku. Jak nie zdążymy to mur beto Tyćka sobie we wszystkim ulży, a Loczka sioo poprawi. Nie mówiąc o tym, że od kilku tygodni Kulka podlewa wszystkie legowiska i nie nadążam prać.1 point
-
Może jeszcze ktoś dorzuci 10 zł stałej? Słabo mi się robi na mysl, że calkowicie niewidomy pies ma spędzić zimę w lodowatym schroniskowym zbiorowym boksie. Do budy nie ma szans się dopchać, na zlanym szlauchem betonie się nie poloży. Naprawdę jestesmy dla niego ostatnią nadzieją. Nie dam rady utrzymać kolejnego dużego psa. Samych kotów mamy teraz 11 na swoim utrzymaniu, bo tymczasowiczki siedzą bez szans na domy.1 point
-
1 point
-
Dzielny psiak już zaliczył wyjście na dwór, zrobił wszystko co trzeba i nawet zjadł śniadanie. Teraz śpi wyciągnięty na całą długość. Ostatnio zaczął sobie jedzenie dzielić "na raty" ale dziś, o dziwo, zjadł wszystko.1 point
-
Bardzo przykra wiadomość Przytulam mari na odległość, sercem przytulam.1 point
-
Odpukać, maleńka zdrowa, wesoła, chetnie biega ze swoim przyjacielem w opadłych, szeleszczących listkach, apetyt rewelacyjny, kupki modelowe. Do domu wpada i wypada, wszystko wie, dobrze się czuje ale kontaktu z człowiekiem "bez jedzenia" nie szuka Jeśli człowiek ma jedzonko to uprzejmie weźmie, nawet z rąk ale to już jej maximum kontaktu z nami.1 point
-
Masz rację Moli@ . Dolny pas Loluś ma zbyt obniżony. Poprawimy. Dziękuję za precyzyjny opis "działania " wózeczka.1 point
-
Ja z takim tematem. Dogo się skurczyło, mało nas. Trzeba może namówić swoich fajnych znajomych do zarejestrowania się. Jeden nie będzie wchodził, drugi może zajrzy, poczyta, pomoże. Warto spróbować.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Bardzo mi przykro ... Strata psa jest zawsze straszna, ale ostatnio jakoś dużo tych strat Trzymaj się Mari ...1 point
-
Nic nie sieję, mam tu sześć psów i włos im z głowy nie spadnie, ale chyba tracimy zdrowy rozsądek (jak się ma miękkie serce), bo to grozi katastrofą. Jakąś implozją. Chodzi mi o to, że niby adopcyjne psy tkwią w DT, a blokowanie miejsca przez psa zupełnie nieadopcyjnego, to brutalnie mówiąc strata miejsca. Czasy jakie są każdy widzi, a lepiej raczej nie będzie. Może jestem zbyt racjonalna, ale dla mnie priorytetem jest skuteczność.1 point
-
Przedni / dolny pas na którym leży maluch jest za bardzo obniżony - nie podtrzymuje i piesek opiera się tylko na przednich łapach i cały ciężar utrzymuje na łapach. Będzie bardzo szybko się męczył. Po włożeniu / usadowieniu psa w wózeczku przód nie może opadać - utrzymać fizjologiczne ustawienie kręgosłupa. Na tym pasie powinna leży /opierać się klatka. Przednie pasy (dolny i przedni) powinny przylegać (luz na palec/ dwa) do psa. Pas z przodu - powinien być z przodu na klatce - powyżej przednich łap i bliżej łap a nie szyi - żeby nie podduszał. Gdy podciągnie się do góry dolny pas to automatycznie pas przedni opadnie w dół Dzięki tym dwóm pasom - pies ciągnie wózek! Gdy wyrobi mięśnie łap, barków i klatki będzie śmigał sam - nie dogonisz... polubi wózeczek1 point
-
1 point
-
Na Zamość dla Igi. To byłoby super.Blisko,pełna kontrola co dzieje się z kotka. https://www.olx.pl/d/oferta/siwo-niebieskie-cudo-szuka-domu-CID103-IDRrQsC.html1 point
-
Tyćka dobrze. Brzusio się goi jak na psie. Oczka są jeszcze biedne, ale coraz lepiej. Zakrapiam jej 4 x dziennie , a ona spryciula już wie , że dostanie nagrodę. Za tydzień kontrola. Kanalik łzowy w lewym oczku jest wąski i kręty ,a to nie wróży dobrze. Tycia i Kulka są bardzo zazdrosne o siebie. Kulka pierwszy raz daje temu tak wyraźny sygnał. Wieczorem obie walczą o miejsce w łóżku jak najbliżej mnie. Obie pchają się na poduszkę od strony mojej twarzy. Głaszczę je jedną ręką .Tyćka uskutecznia wygibusy, a Kulka włącza traktorek. Sunia układa się za mną, ale bardzo blisko. Śpię wygięta w paragraf. Na szczęście jak wyłączę lampę, Kulka idzie spać do Loczki .1 point