Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/28/22 in all areas

  1. Pięknie dogadał się z Marcelinka Ukrainką Koteczka wyraźnie ożyła, biega i bawi się jak kociątko.
    6 points
  2. Dawno się nie pokazywaliśmy.... Tak pięknie Frugo rośnie i przyjaźni się z malutką
    4 points
  3. Smutny dziś dzień nastał. Po tylu latach niewoli udało się temu Psiakowi odzyskać wolność, której nie utracił z własnej winy. Mało tego, wyszedł nieco z opóźnieniem bo tak los chciał, a teraz ten los tak okrutnie potraktował Rudego. Miałam nadzieję, że ten piękny Pies znajdzie swój domek, bo na niego z pewnością zasługiwał, tak jak każdy psiak. Tyle nadziei i wszystko legło w gruzach. Ledwo wczoraj wspominaliśmy Feniksa, któremu udało się "odzyskać" wolność przed końcem swojego żywota tylko na 23 dni, a już dziś przyszło nam pożegnać się z kolejnym psem. Rudy spędził poza schroniskiem raptem 10 dni. Tak cholernie boli, że nie da się opanować łez. Chciałoby mu się dać wszystko co najlepsze, żeby zrekompensować te wszystkie stracone w schronisku lata. Ta bezsilność boli. Jedyną pociechą jest to, że na koniec, nawet choć na krótko, to jednak znalazł swoją przystań. Nie był sam. Ktoś wyjątkowy, kto kocha, zwłaszcza te potrzebujące niczyje, psiaki troszczył się o niego. Nie musiał odchodzić samotnie, wśród tych, którzy pozbawieni są empatii... Ciężko jest pozbierać myśli. Boli...
    3 points
  4. Cudny maluch, moja pierwsza kotka w dzieciństwie była podobnej urody i też była przekoochana.
    2 points
  5. Dorzucę do zdjęć Frugo i Kacperka zdjęcie Karmelka od Gabi
    1 point
  6. Udało mi się przespać za 20 minut. Dobre i to. I tak sobie myślę, że za kilka dni to będę miała ogromny problem z jedzeniem chłopaka. Teraz podstawiam pod nos wszystko co mu smakuje - niedawno wciągnął jajeczko z mięskiem z puszki. A po zjedzeniu usnął z pyskiem w misce. Miskę zabrałam a on śpi i za nic ma wszystko co się wokół niego dzieje. Na wszelki wypadek zapytałam weterynarza czy mogę mu dawać jajko codziennie - nie ma przeciwwskazań. Czyli codziennie jedna kura na jego usługi. O suchej karmie będę mogła na długo zapomnieć. Na własne życzenie.Podobno takie jest życie. Najważniejsze, że chłopak je z apetytem.
    1 point
  7. "Przyszywany" braciszek Kacper, w domu zwany Malentasem tez rośnie jak na drożdżach, rozrabia jak zając w kapuście!! Chwila spokoju jak śpi....
    1 point
  8. Od Figuni przyszedł prezent 60 zł. Bardzo, bardzo dziekujemy:) Ja i dwa małe żarłoki. Dokupię za to suchą karmę, na razie jedzą resztkę po Adzie.
    1 point
  9. Jesteśmy w domu - chłopak czuje się znacznie lepiej. Wyniki badań w porządku, na szczęście. Już wczoraj wieczorem spacerował sobie (w swoim tempie) ponad 1,5 godziny. Rano o 4.30 znów wymaszerował, pospacerował. Zjadł trochę puszki z białym serkiem (na leżąco), znów pochodził i zabrałam go do domu. Tym razem w gabinecie pracował za aniołka. Znów kroplówka, zastrzyki i jutro jeszcze raz. Po przyjeździe trochę serka z puszką, wyszedł na dwór wysikać się a teraz spokojnie śpi. Przed ułożeniem się do snu jeszcze sporo wypił. Dobrze, że wszystko tak się ułożyło, nareszcie mogę sama trochę odpocząć.m Może pójdę w ślady Aresa? I jeszcze zapomniałabym - wczorajszy nieodebrany paragon czekał na mnie w gabinecie. Tego się nie spodziewałam.
    1 point
  10. Ja też jeszcze nie wierzę. Tyle starań, tyle przeszkód po drodze, żeby biedak mógł opuścić schron. A teraz już go nie ma. Z drugiej strony gdyby umarł w schronie pewnie trudno byłoby sobie darować, że nie wyciągnęło się go wcześniej. Nie ma łatwych odpowiedzi w takim dniu. Kolejny pies, którego trzeba żegnać za wcześnie..
    1 point
  11. Piesku.... O matko. Nie umarł w schronie. Tylko tyle na razie mam pociechy. Jaaga trzymajcie się, musi być Wam bardzo ciężko.
    1 point
  12. Mam dokładnie tak samo Rodzinna anegdota sprzed lat: Wracam z pracy i jak zawsze czule miziam witającego mnie w progu Kilerka[*], mąż na to mruczy pod nosem: "ze mną to się tak czule nie wita" , więc ripostuję: "a ty to mnie witasz tak radośnie, jak on???". " To co, mam się wywalić na plecy, jak on??? "- pyta oburzony mąż, a ja spokojnie" "Spróbuj, może zadziała.... "
    1 point
  13. Dobrze Elu, to czekam na znak od Ciebie.
    1 point
  14. 1 point
  15. 1 point
  16. Wstępnie Plama opuści Murke w sobote. Niestety w tych tańszych sprawdzonych hotelach dalej brak miejsc, na droższy nie jestem w stanie wykładać, wiec jak pisałam wcześniej zabierze go OTOZ. Tak dla przykładu -Ktoś mi wcześniej na pw dawał namiar na hotelik pod Wieliczką (nie ma miejsc) to ten OTOZ jak dobrze pamiętam to ma tam 9 psów umieszczonych. Oni mają mnóstwo zwierząt (też gryzonie, króliki) porozmieszczanych w hotelach i DT. Wiele razy jeżdżą do Czech żeby co niektóre zwierzęta poskładać do kupy u lekarza. Pisze to po to bo wiem że OTOZ może budzić jakieś obawy Takze wydaje mi sie na prawde to lepszą opcją niż powrót do Rudy Śląskiej gdzie miał być uśpiony. Jeśli ktos chce wpłacać na Plame można dalej, będe za te pieniądze kupować Plamie karme lub opłacać weta. Ogólnie będzie blizej mnie, więc będe mogła go widywać. Jeśli czasowo sie zgramy to będe się widzieć z dziewczyną z OTOZu i z Plamą w sobote na śląsku i może zrobimy mu jakieś profilaktyczne badania
    1 point
  17. I najnowsze wieści od nowej Rodziny: Pokonaliśmy ponad 30 km pieszo, Floki całą trasę był głową stada, świetnie się czuł na trasie, cały czas był z przodu i pilnował żebyśmy szli razem, żeby ci którzy byli z tyłu nadążyli i dołączyli do grupy. Coś niesamowitego!
    1 point
  18. Burasek łatwiejszy do fotografowania. https://images91.fotosik.pl/601/1e61c1e1d9cd8589gen.jpg
    1 point
  19. Też takie rozmowy prowadziłam przez wiele wakacji ze swoim wnukiem, który od trzeciego roku życia, przyjeżdżał co roku do nas na działkę. Może to skutek tych rozmów, bo niezależnie od fascynacji światem komputerów i informatyką, chce iść na biol-chem
    1 point
  20. U nas też lato na wsi, tyle że w lesie, więc szpilki, szyszki, mrówki i te rzeczy . Ale psy - zadowolone. My też. Wnuk już ma 15 lat i dla Niego, przyjazdy na działkę, to przeszłość Pięknie tam u Ciebie. Zielono. Ja próbuję walczyć z naturą i usilnie co roku sieję trawę, ale jestem na straconej pozycji. Bo dookoła, wysokie sosny
    1 point
  21. cudne fotki, cudne "lato na wsi" a dziś kolejny 27.....
    1 point
  22. Upał koszmarny, więc mimo pobytu na działce, żadnych wędrówek nie było. Gajulka z wiekiem zaczęła gorzej znosić upały. Jedyna aktywność to zwykłe spacerki po okolicy, ale i tak pycholek po spacerze zadowolony Teraz już jesteśmy w domu i Gajulec odsypia.
    1 point
  23. Całe szczęście, że chłopak jest w domciu.
    1 point
  24. 1 point
  25. Juz jest serduchem zapraszam Nowosci! Wikaremu Klausikowi I Enzo Zajrzyj Dobrodzieju 06.07
    1 point
  26. Przedłużony weekend minął działkowo. Poza niedzielą pogoda była OK. Można było podreptać w okolicy Mieliśmy też czas na wyprawy, na których czasem konieczna była chwila odpoczynku Po dłuższych wyprawach pychol oczywiście zadowolony Czas na łóżkowy relaks też był A jakby ktoś był ciekaw, jak wygląda skarcony Iguś, to wygląda tak Narozrabiał denerwując psy sąsiada Każdy weekend powinien być długi.
    1 point
×
×
  • Create New...