Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 06/06/22 in all areas

  1. Są wieści o Pongusiu! I to jakie Usiądźcie wygodnie i czytajcie Cytuję: "Dzien dobry, u Pongusia wszystko dobrze, a powiedzialabym, ze nawet duzo lepiej. Ciagle dostaje leki i nie mial juz zadnego ataku od tamtego momentu. Schudl tez troszke, dzieki czemu widac, ze jest duzo bardziej energiczny i chetny na spacery. A teraz, od kiedy zrobilo sie cieplo to spacerujemy nie byle jak, poniewaz wybieramy sie z Pongusiem na ponad 30-minutowe spacerowanie, na ktorym nie meczy sie tak mocno, jak mialo to miejsce na poczatku przy powolnym tempie. Niestety po drodze zacma zaatakowala juz cale jedno oczko, ale Pongus bardzo szybko przyzwyczail sie do nowej sytuacji i praktycznie nie widac zeby mu to utrudnialo codzienne funkcjonowanie. Pan weterynarz jest rowniez dumny z jego wynikow krwi, poniewaz ciagle wychodza nienaganne jak na fakt, ze jest staruszkiem. Co jakis czas dostaje tez rozne smakolyki (niestety nie moze byc to czesciej, poniewaz jego uklad pokarmowy nie jest z tego powodu zadowolony, w przeciwienstwie do samego zainteresowanego) i jakis czas temu dostal malutka kosteczke dla malutkiego pieseczka, jakim oczywiscie jest.. " A oto i rzeczona malutka kosteczka dla malutkiego pieseczka
    7 points
  2. Wszystko u Shili dobrze, wszystko poza uchem, oglądaliśmy się wczoraj dokładnie, grzebaliśmy w uszach, żeby sprawdzić jak się sprawy mają i w jednym nie mają się tak, jak powinny - jest ciemnobrązowa wydzielina a jak się mocniej zaczyna uchem "kręcić i ugniatać " , to słychać, że głębiej jest mokro . Po rozmowie z Murką, już wszystko wiem :), wiem jak to z uchem było i co mówić wetce , zgodne jesteśmy z Kasią , że trzeba by spróbować z innymi lekami niż surolan, na który być może uodporniła się zaraza co znów ucho męczy . Shila jest u mnie dosyć krótko i nie chciałabym jej jeszcze ciągać do kliniki, uważam że na ten moment nie ma konieczności fundować jej takiego stresu . Kasia podpowiedziała wygodne rozwiązanie z samodzielnym pobraniem wydzieliny do wymazu - zapytam i zobaczymy co na dobry początek zaproponuje weterynarka
    5 points
  3. Wklejam paragon i zdęcie tego , co kupiliśmy dziś w klinice . Wetka Anita, chętnie by ucho Shili obejrzała , no ale pacjenta zabrakło, więc poleczymy się na razie kroplami i płynem z pojemniczka - Borasolem (do wstrzykiwania raz dziennie po 0,5 ml) a jako że infekcja po raz kolejny nawraca, żeby wzmocnić działanie kropli, uzupełniła je/wstrzyknęła odrobinę sterydu . Krople wydały mi się w pierwszym momencie bardzo drogie , ale wychodzi na to, że to nie jest zła cena. Pierwszego czerwca leki weterynaryjne znowu poszły w góre i jeśli o krople chodzi, to wszystkie poza Ototopem , były w takiej samej cenie albo droższe niż Synulan z którym Shila przyjechała. Dla porównania Synulan 15 ml kosztowałby dziś 55 zł , Ototop 30 ml , który kupiliśmy , był po 78 zł (poprosiłam o zapisanie cen ). Tego drugiego mamy 30 ml, więc wychodzi cenowo dobrze a przy nawracających problemach większa buteleczka się przyda . Pozakraplamy się jakiś czas i zobaczymy jak będzie . 21 go Shili kończy się szczepienie przeciw wściekliźnie , wtedy ewentualnie pomyślimy nad wymazem . Jeśli trzeba, przy kolejnej wizycie poproszę o szczegółową rozpiske sumy z paragonu. Shila jest od dziś podopieczną kliniki : GABINET WETERYNARYJNY FELIS , ANITA WOJCIECHOWSKA-ZIENTARA ul. Rzemieślnicza 13A, 76-200 Siemianice Telefon: 792 222 062
    4 points
  4. Na dobranoc pokażę rudzika, który wysiedział pisklęta na naszej werandzie, dzisiaj już para znosiła im smakołyki:). Jak tylko to możliwe staramy się szanować prywatność ptasiej rodziny;) A tutaj dzisiejszy zachód słońca za chalupą
    3 points
  5. Tutaj spacerek z bardzo mlodziutka nastoletnia osobą , Misio grzeczny i milutki:D
    3 points
  6. 2 points
  7. Ze schroniskiem w Chełmie. Nic nie dały telefony min do SM i do sąsiadujących gmin. Mała przyjechała do Zamościa, siedzi zamknięta w kojcu; , długo zostać nie może, bo zajęła kojec 2 psom. Nie mam gdzie jej dać:( Jest łagodna, młodziutka, waży ok.6 - 7 kg. Dzisiaj nie daliśmy rady podjechać do weta.
    2 points
  8. Chyba nie mam innego wyjścia, tylko spać z nim na jego posłanku, bo inaczej wskakiwać nie przestanie..... obawiam się tylko, że obudzę się sama na tym jego posłanku dzisiaj o 14.30 wizyta w gabinecie
    2 points
  9. Zapytam;). Jutro maleństwo od Gabi79 idzie do weta, prosimy o kciuki.
    2 points
  10. Jedne super:) inne mniej super musimy zabrać kolejną kotkę z kociakami a dt nie są z gumy.... cud,że ostatnio udało się znalezć dwa dobre dt dla Julka i Rysiaczka,a Zefirek pojechał do ds ale są kolejne kotki w potrzebie.....i tak bez końca....
    1 point
  11. Czyli tak jak w przypadku Wolfika można powiedzieć, że Bunia wiedziała, na kogo czeka:)
    1 point
  12. Tutaj jeszcze na tej drodze i w kojcu pod Zamościem
    1 point
  13. Założyłam wątek Karmelkowi i chciałam go teraz uzupełnić, ale znowu mi internet nie działa . U weta była z nami Iwona od Felusia, wet super sympatyczny i z podejściem do zwierząt. Stwierdził, iż podany specyfik na odrobaczenie działa miesiąc. Po długim weekendzie mam przynieść kupki do badania. Karmelek został przebadany, miał czyszczone uszka i obcięte pazurki. Jest zdrowy. Gdy śpi moje psiaki są spokojne i leżą obok niego, ale gdy tylko zaczyna brykać i chce się z nimi pobawić chcą go upolować. Więc muszą być w oddzielnych pokojach. Gdy jestem z psami Karmelek lamentuje, a gdy z nim lamentują psiaki. Bardzo dziękuję Tolu za dyfuzor z feromonami, włączyłam i pokładam w nim duże nadzieje. Aha, Iwonka zaproponowała, że zapłaci za dzisiejszą wizytę, ale nie było takiej potrzeby, wizyta była za free. Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam i jestem w pozytywnym szoku.
    1 point
  14. Ja też zawsze w ten sposób myślę - nie po to by się pocieszyć, po prostu wierzę, że one zostają na zawsze tam, gdzie były śzczęśliwe. Tęsknimy i boli nas ich fizyczna nieobecność, ale one nie odchodzą tak zupełnie, są i czekają, razem tymi które odeszły wcześniej.
    1 point
  15. A ludzie, którzy byli zainteresowani Gajka, to jacyś nienormalni. Jak można się zezłościć na problem z autem. To co by było, gdyby Gajka zmieniając adres zaczęła w domu gryź czy brudzić.... ? Pamiętam, jak mój trzeci adopciak Marlon ( dogomaniak ), pożarł pól kanapy... strata ogromna, ale przecież nigdy nie wiadomo co ma w głowie psiak odebrany z innego miejsca, i jak może zareagować na nową sytuacje. Tu pies zareagował tak, bo został w domu sam na dwie godziny. Sam, to znaczy beze mnie, bo jeszcze były wraz z nim pozostałe dwa psiaki. Myślę, ze dla Gajki tak lepiej, ze jest bezpieczna w miejscu, które zna.
    1 point
  16. Od jaanna019 dla Czakusia..., legowisko, puszki 12 x 400 Royal gastrointestinal, leki - CARDISERE 6 listków x 10mg, preparat na kleszcze, smaczki Dziękujemy
    1 point
  17. Piękny Mich, piękny pies ! Żeby tak człowiek się do Micha jeszcze znalazł, taki na całłłłłe życie Dzisiaj leci stała deklaracja za maj i czerwiec
    1 point
  18. 1 point
  19. oj, miód na serce i historia wyciskająca łzy..... zakończenie też łzy wyciska, ale to już inne łzy
    1 point
  20. Witaj na wolności malutka. Teraz już musi być dobrze - swoją dawkę nieszczęść masz daleko za sobą.
    1 point
  21. Jeśli zgłosi się bardzo dobry, odpowiedzialny dom to sunia zostanie wydana z pisemnym zobowiązaniem do sterylizacji w wyznaczonym terminie, ale w ogłoszeniach nie będziemy tego pisać.
    1 point
  22. Nie było mnie trochę, ale przyleciał syn na parę dni i łapię chwile;). Bardzo się cieszę ze dwa szare maluszki pojechały, wszystko obyło się bez problemów. Frugo od kado znacie, a to ten drugi szary kocurek, który pojechał do Warszawy - Gustaw;).
    1 point
  23. Podziękowania dla Toli za pomoc związaną z transportem kotka do Warszawy
    1 point
  24. Pańcia Buni/Buby prosiła o jej wcześniejsze zdjęcia. Więc wysłałam to ze schronu. I taką dostałam odpowieedź. Dzień dobry, dziękuję, piesio wygląda strasznie, tym bardziej doceniam pracę włożoną w jej dojście do siebie. Jesteśmy bardzo zadowolone, Buba ma się coraz lepiej, już prawie wcale nie płacze, na spacerki chodzi chętnie i zawiera nowe znajomości. Niestety próba zabierania jej ze sobą do pracy nie powiodła się, Buba bardzo szczekała na klientów, dlatego będzie zostawać w domku, a na czas urlopu szefów sklep będzie miał skrócone godziny otwarcia. Piesio jest przekochany, uwielbia tulenie, głaskanie, widać, że czuje się ze mną dobrze. Dietę trzymamy, codzienne długie spacerki też są. Wysyłam kilka zdjęć. No i jak się nie cieszyć? Muszę zgrać zdjęcia i wkleję.
    1 point
  25. Fela pozdrawia w niedzielne przedpołudnie
    1 point
  26. I potwierdziło się. Dobry kojec, teren do łażenia, spokojne tereny na spacery, pies szczęsliwy. Ja nie mam wątpliwości, że szczęśliwy.
    1 point
  27. Nie doczytałam. Bardzo się ciesze z takiej decyzji i mam nadzieję, że Shila jeszcze długo będzie się cieszyć swoim szczęściem
    1 point
  28. juz zostalo postanowione, ze Shila zostaje na dozywociu w domku, my mamy za zadanie zapewnic jej utrzymanie
    1 point
  29. Nowa pańcia wita Bunię, a poprzednia czeka z tobołkiem. ładnie się przywitała z kolegą na spacerku Wokół nowego domciu są takie piękne tereny.
    1 point
  30. Nasza dzikuska ślicznota w dobrej kondycji ale człowiek, tak czy inaczej, interesuje ją jedynie trochę jak ma jedzonko w dłoniach, poza tym może nie istnieć. I od kiedy jest ciepło wchodzi do domu w porach karmienia, ew w nocy jak pada
    1 point
×
×
  • Create New...