Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 01/31/22 in all areas
-
Na zdjęciach wygląda to sielankowo, a jak jest w realu wie Ania. Ja mam tylko taka uwagę, że po takim kanapowym życiu bardzo trudno będzie zabrać Micha do hotelu kojcowego. To będzie dla niego cios wielki i trzeba raczej myśleć o domowym DT Mieszają się we mnie emocje, bo z jednej strony on w takim kojcu zimą, przy tych temperaturach i wilgoci bardzo by cierpiał i zabranie go stamtąd dało szansę na podleczenie i spowodowanie, żeby nie czul bólu. Dodatkowo uczy się życia z ludźmi i innymi psami. Tylko jak mu to wytłumaczyć, że to tylko na chwilę, a potem znowu będzie gorzej Może jednak nie powinien spać w łóżku i kosztować takiego wspaniałego życia, skoro jego przyszłość jest niepewna. To tylko moje wrażenie i jak napisałam mam w sobie i radość i obawy widząc go śpiącego bezpiecznie w domu. Aniu, to nic przeciw Tobie. Nie chciałabym być źle zrozumiana.5 points
-
A ja wlazłam za Wami :). Elu to nie są jesienne zloty, u mnie dzikie gęsi i kaczki latają tak codziennie, pomiędzy jeziorami wzdłuż rzeki. W piątek doszczepiłam się trzecią dawką, sobotę przeleżałam, dzisiaj już ok. Czekam na wiosnę i słońce Mam nadzieję że ostatnia wichura nie narobiła u Was zbyt dużych szkód, u mnie poleciało tylko kilka lameli z płotu i jedna pergola poległa. Nawet psiaki nie bardzo chciały wychodzić z domu na spacer. Trzymajcie się zdrowo, pozdrawiam. Mimi też czeka na wiosnę.4 points
-
Myślę, że te jego złości mogły wynikać także z bólu, jaki sprawiało mu zapalenie uszu i z bólu jaki sprawia mu przemieszczanie się. Uszy wyleczone, na stawy dostaje leki przeciwbólowe i czuje się teraz bardziej komfortowo. Człowiek jak mu coś doskwiera, to też jest zły, odburknie nieraz i może być źle odbierany.4 points
-
4 points
-
Ewuniu, nie powiedziałaś nic, czego, myślę, że wszyscy byśmy nie wiedzieli. Mam dokładnie takie same dylematy, ale co? Zabronić mu leżeć na łóżku? A czemu tylko tego mu zabronić? Czy spanie w łóżku to coś bardziej dobrego niż cała reszta? Żeby nie doznał szoku, to należałoby nadal trzymać go w schronie, albo w Amoku. Żeby nie było szoku, to trzeba szukać mu domowego DT lub najlepiej DS, ale jedna osoba nie dokona tego prawie cudu, a póki co, słychać tylko uwagi, może i słuszne, ale same uwagi nie poprawią sytuacji Micha. Gdy Michu był w schronie wiele osób użalało się nad jego losem i obiecywało pomoc. Przyjmując odpowiedzialność za Micha powiedziałam, że liczę na Was. Upłynął już ponad miesiąc i oprócz mari23, która ogłosiła Micha na Wrocław, nie czuję wsparcia. Przepraszam jeśli ktoś, jeszcze coś, ale teraz nie przychodzi mi nic innego do głowy. Prosiłam o tekst inny niż ten, który jest, żeby OLX nie odrzucił ogłoszenia. Sama ogłaszałabym go na inne miasta. Nie ma tekstu, a Michu potrzebuje bardzo intensywnego ogłaszania i to na różnych portalach ogłoszeniowych, nie tylko na OLX. Dom sam go nie znajdzie, my musimy szukać mu domu. Przepraszam, ale musiałam to powiedzieć, bo bez zmiany Waszego zaangażowania Michu wyląduje w Amoku, o ile go tam przyjmą. I powtórzę po Tobie Ewuniu, to nic przeciwko Tobie, to do wszystkich, którzy tak głęboko byli zaangażowani w znalezieniu Michowi opiekuna. Jeśli proszę o pomoc, to nie dla siebie tylko dla tego biednego Micha, który nie może wylądować w kojcu.4 points
-
Oczywiscie zgadzam sie z Wami w pelni, spanie w lozku nie jest wychowawcze dla takiego psa, niestety ja nie mam możliwości ani czasu walczyc z tym nieustannie bo Michu jest bardzo uparty i mimo moich zakazow wchodzi na lozko. Kto mial molosa to wie ze sa to osobniki czesto samodzielne i bardzo trudne do wyszkolenia, generalnie kiedys niewielu trenerow podejmowalo sie szkolen z molosami. Michu nie spi ze mna w lozku, na to mu nie pozwalam chociaz wielokrotnie probowal, niestety warunki lokalowe u mnie sa takie ze nie jestem w stanie zamknac w ciagu dnia sypialni na stałe, a odizolowac Micha tez nie mam jak bo ujada. Obecnie sytuacja z burczeniem Micha na mnie bardzo sie ustabilizowala, Michu pozwala juz mi sie glaskac gdy lezy na poslaniu swoim, gdy lezy na lozku rowniez. Moge go w kazdej chwili zlapac za obroze i zwlec z lozka, co z tego jak on tam za chwile probuje wejsc z powrotem. Psy maja swoje poslania, koce, Michu na lozku tez oczywiście nie spi nieustannie, moze ze zdjec tak wynika, ale generalnie zazwyczaj nie zdazy bo inni sa szybsi. Na lozku lezy moze z 5% calego czasu w ciagu dnia. Ja mam swiadomosc naturalnie ze nie jestem idealnym dt dla Micha, pewnie w innym dt Michu moglby przepracowac swoje burczenia i humory szybciej i lepiej, elik zaproponowala takze hotel z behawiorysta, ale nie bylo zbytniego poparcia. Moją intencją bylo przede wszystkim przeleczenie i postawienie Micha na przyslowiowe nogi, od poczatku natomiast pisalam, ze na behawiorze psow sie nie znam, nie mam tez czasu pracowac i cwiczyc regularnie z tym jednym psem, zaniedbujac reszte. Nie wiem jaki nastepny dt dla Micha bylby dobry, na lato gdy jest goraco kojec z wybiegiem polozony poza miastem nie musi byc wcale takim zlym rozwiązaniem - jesli pies mialby dostep do trawy, spokoju, to na pewno milej i bardziej znosnie byloby mu na swobodzie a nie na zalanym betonem krakowskim Ruczaju. Dodatkowo co istotne dla jego lap to podloze, ktore w naturze jest o wiele lepsze niz płytki u mnie. Jak napisalam, Michu moze zostac u mnie do konca marca a nawet jak trzeba bedzie to i do polowy kwietnia, nie musi natomiast oczywiscie byc az tak dlugo u mnie - jesli bedzie dla niego inny dt to zawioze go tam z radością, bo wiem ze ja tu wielu rzeczy zapewnic mu nie moge - chocby zabawek, dluzszych spacerow, swobody, przytulania tylko jego, spokoju. I tak na przyklad Michu wita mnie rano noskiem tracajac moj nos - ale oczywiście jest jeszcze reszta bandy ktora odpycha go ode mnie i potrąca.. Jedt psem trzecim w stadzie, widac ze mimo swojego charakteru nie bardzo tez umie rozpychac sie przy jedzeniu, nie walczy o nie, a smakolyki jak mu spadna porywa i ucieka z podkulonym ogonem.. Z gorszych informacji na koniec: od wczoraj Michu ma rozwolnienie, nie potrzebuje wychodzic co chwile na szczescie, czyli nie jest to klasyczna biegunka ale musze go poobserwowac, jesli bedzie dalej problem to trzeba bedzie sie zastanowic nad alternatywna kuracja do cimalgexu.3 points
-
Ania B brawo dla pani , Michu wygląda pięknie i jest chociaż przez chwilę zaopiekowany . Może troszkę odpocząć i nabrać siły w dalszej drodze do swojego przyszłego domu.2 points
-
Nie wiem czy znajdzie się lepszy dt niż u Ani. Aniu dziękuję .2 points
-
Czy w umowie adopcji można dopisać taki punkt - "W razie zwrotu z adopcji przed upływem roku zobowiązuję się pokryć koszt transportu psa do miejsca wskazanego przez wydającego do adopcji oraz miesięczny koszt utrzymania psa w ośrodku wskazanym przez wydającego do adopcji". Po roku to chyba tylko jakiś dramat powodowałby oddanie zwierzęcia. Zresztą tekst może być inny - np " W razie zwrotu z adopcji zobowiązuje się pomóc w szukaniu mu nowego domu w sposób uzgodniony z wydającym do adopcji (pokrycie kosztów transportu, pokrycie kosztów ogłoszeń, pokrycie kosztów utrzymania psa przez określony czas). I tu można szczegółowo opisać wybraną formę pomocy. Mamy tu prawnika, żeby napisać to w sposób odpowiedni?2 points
-
2 points
-
Przyszły DS Wabi to rodzice, syn 13 lat i córcia 10 lat. Syn jest w ciekawym wieku i wyraził zgodę na psa , a reszta rodziny bardzo chce Wabi. Szczególnie tato i córcia mają fisia . Dziewczynka obejrzała jakiś serial o tym jak postępować z psem. Dom jest w spokojnym miejscu z ogródkiem i z terenami spacerowymi dookoła. W domu jest 5,5 letni świnek o imieniu Groszek. Rozmawialiśmy o jego bezpieczeństwie. Do państwa przychodzi często kocia z sąsiedztwa. Pan pracuje zdalnie. W razie wakacji będą zabierać Wabi z sobą, ewentualnie zostawiać u zwierzęcolubnych rodziców pana. Jeżeli Wabi reaguje na to imię, to nie będą zmieniać. Oczywiście jak zwykle nagadałam się o bezpieczeństwie sui.2 points
-
2 points
-
2 points
-
urodziła córunię 23 stycznia.1 point
-
Tak, sa jeszcze inne grupy molosowe, jedynie zeby zacząć przydalby sie post. Wtedy moglybysmy poprosic o udostepnianie na ich grupach. Bo raczej jesli molosy podejma sie pomocy bezposredniej Michowi to trzeba bedzie sie liczyc ze zrzeczeniem sie Micha i przekazaniem go pod ich opieke, tak sadze, tak np bylo w przypadku zabranego przeze mnie Sajgona, mixa pittbullarednose, z Radys - fundacja wziela go pod opieke, znalazla dobry hotel (kojcowy) i potem szukala mu domu. Moze najpierw warto jednak sprobowac samemu podzialac zeby miec wplyw na dalsze losy Micha.. Nie wiem jak Wy to widzicie; jak działamy, co chcemy robic dalej i jak?1 point
-
Uwierzcie ze gdybym mogla to Michu by u mnie czekal ile by bylotrzeba, natomiast problem bedzie na pewno gdy bede musiała- chocby tylko czesciowo - zaczac jezdzic do biura, obsluga trzech psow bedzie bardzo trudna, ale najwiekszym klopotem jest stosunek Micha do nieznanych mu osob, a do moich psow przyjezdzac bedzie - z uwagi na lek separacyjny Karata - moja mama, boje sie ze z Michem nie poradzilaby sobie:(. Identyczny problem bylby w czasie urlopow, Kerią zajmie sie moja mama, ale np Karatowi musze tez szukac jakiegos miejsca, bo dla mojej mamy jest za silny i za aktywny. To wszystko powoduje, ze ciezko mi bedzie zatrzymac Micha przez lato, gdybym byla pewna ze u mojej mamy sprawowalby sie dobrze i nie warczal na nia to moglby u niej byc tyle ile by potrzebowal, bo czasem tak robilam z niektorymi psami, ze mieszkaly u niej, ale tutaj obawialabym sie, mimo ze Michu obecnie naprawde jest juz innym psem. Wlasnie wlazl kolo mnie na sofe i wącha mnie po plecach.. Ja tez nie wiem co tu zrobic zeby mu zapewnic jak najmiększe lądowanie, moge mu pomoc przytyc, dokarmic go i porozpieszszac smakolykami, nabrac sil, ogarnac tabletki, ale nie wiem co jeszcze:( Mysle ze przede wszystkim oglaszanie i post na fb ktory utworzylaby osoba o duzym zasięgu to jedyna droga. Nie wiem ile jest psiakow u Kasi Sieto - moze Lilutosi by Ją ublagala o miejsce..1 point
-
♡ ♡ ♡ ♡ ♡ ♡ Dla mnie to jest najnajnajpiekniejszy czas misiowy najcudowniejsze zycie z Ania i psiakami Dla mnie to jest cud nad cuda o jakim nawet nie smialam zamarzyc Dziekuje dziekuje z calej duszy za zycie za wszystko misiowe i modle o czas przyszly1 point
-
Też tak myślę, ale szukać musimy, bo u Ani nie może zostać na stałe, a szkoda1 point
-
Ja absolutnie nie odbieram Waszych wypowiedzi jak zarzutow, mnie rowniez naprawde ciezko zniesc mysl ze w ogole bede musiala Micha oddac do kolejnego tymczasowego miejsca. A to co widac na zdjeciach jest odbiciem tego jak faktycznie to wyglada, nie sa to migawki przed lub zaraz po awanturze:D, Michu bardzo stara sie zabiegac o relacje z moimi psami, oswaja sie z nimi i ze mna ciraz mocniej, lize Kerusie po pyszczku, jego napady frustracji wytlumily sie zupelnie. Mysle ze poczul, ze moze odpoczac tutaj i ze nikt i nic mu nie grozi a cale to zamieszanie wynikalo z jego zaleknienia.1 point
-
Myślę, że dla dobra Oreo tak byłoby najlepiej, a tu o jego dobro właśnie chodzi.1 point
-
Właśnie bez przesady - trzeba być skrajnie nieodpowiedzialnym i bez pojęcia ile pies ma nóg i ile zębów, aby na dzień dobry dopuszczać do niekontrolowanego kontaktu łańcuchowego psa z małymi dziećmi, a potem nawet nie izolować tego psa od dzieci, a potem oferować uściski i przytulania na pożegnanie.1 point
-
I wytrzymałaś bez komentarza? Brawo, ja bym - w myślach na pewno, w słowach nieco miłosierniej - przywołała Szpital na peryferiach i gołębicę... Czyli Pani Ewa na dzień dobry padała na twarz przed suczką. No i Sara z konieczności przejęła dowodzenie. Naprawdę Pani Ewa powinna znaleźć się wśród czarnych kwiatków. Zepsuje i rozhisteryzuje najłagodniejszego psa.1 point
-
Wpłynęło na konto od Aldrumka - HEPATIALE FORTE - TUPTUŚ - 45,00 PLN / 30.01 Dziękuję1 point
-
1 point
-
Część osób myśli, że ogłaszająca osoba chce oddać swojego psa, jeżeli jest w nim napisane np. oddam psa w dobre ręce. Nieraz miałam telefony z pretensjami dlaczego chcę oddać swoją sunię, mimo że nie dawałam ogłoszeń z taką treścią. po wytłumaczeniu o co chodzi, niektóre osoby dziękowały za to , że pomagam psom.1 point
-
Tak, dokladnie, niestety zimno i wilgoc to tragedia dla kazdego psa majacego problem ze stawami:(( Mam nadzieje ze powoli powoli sie podzwignie z tego zaniedbania, natomiast z moich doswiadczen najgorzej pojdzie z przybieraniem na wadze - zazwyczaj doprowadzenie takiego duzego psa do normalnego wygladu trwa, przy naprawde dobrych wiatrach, min 3 miesiace, a z reguly dluzej. Gorsza sprawa to taka, ze Michu przywiazuje sie do mnie coraz bardziej:((, mam nadzieje ze to, ze jest trzecim psem w stadzie jednak nie pozwoli na pozniejsze przezywanie zmiany miejsca, i znow powrot stresu; obecnie na szczescie wieczorne dziwne zachowania Micha zupelnie zaniknely..1 point
-
1 point
-
Z tym wychodzeniem to jak z płotem przed domem - obcy człowiek idzie za płotem, pies zaniepokojony szczeka, alarmuje swoich - człowiek przechodzi wzdłuż płotu i znika - pies nie wie, że człowiek szedł swoją drogą, pies nabiera przekonania, że to sposób na uniknięcie zagrożenia, więc następnym razem szczeka głośniej, potem biegnie wzdłuż płotu ze szczekaniem, a potem, jeśli się wydostanie z ogrodzenia, to może z jazgotem dopadać do przechodnia.... Drzwi wejściowe to jak plot - ktoś obcy, mało lub wcale nieznany psu wychodzi, to znaczy, ze zagrożenie przepędzone...1 point
-
Jeszcze raz bardzo dziękuję za wizytę Cieszę się, że Keksik tak świetnie trafił; teraz szukamy transportu do Warszawy, oby jak najszybciej mógł tam jechać. Jo37 opowiadała o łóżeczkach dla kotów w przyszłym domu Keksika, więc poprosiłam o zdjęcia, no i pomysł wart naśladowania. Można kupić w Ikei w dziale z zabawkami, to łożeczka dla lalek.1 point
-
Gabapentyna dziala inaczej niż Cimalgex. Działa tylko na ból neurologiczny. Można ją podawać do 6 mies. jak i Cimalgex. Mysle, ze można spróbować, ale na pewno nie ze względu na różnicę w cenie. Jeśli jest wskazanie do podania leku przecizapalnego i przeciwbólowego, to zdecydowanie wybrałabym Cimalgex.1 point
-
Urodziłyśmy się bardzo szybko, o 18:04. 3900g, 56cm. Teraz uczymy się ssać i śpimy.1 point
-
Nie wrzucę fotek Shili w legowisku, bo ona uwielbia swoją miejscówkę w kennelu. To jej azyl i jak jest zamknięty to dobija się do niego i panikuje. Sunia czuje się dobrze, ożywiła się i chętnie spaceruje. Główka lekko przechylona i znosi ją trochę na tę stronę, ale poza tym ok. Dostała co prawda biegunki, ale to z pewnością po mokrej karmie. Dziś już jej nie dawałam i wieczorem była już poprawa. Poza tym zjadła trochę suchej karmy.1 point
-
Oksytocynę czytam :) Ciekawa jest baardzo. A co do szkoleń i nakręcania psa to śmieszy mnie i myślę, że to też pobudza bez sensu psa piszczenie na szkoleniach ..." Doooobryyy pies" piiiiiiii. Doooobry piessss. piiiiiii Po co? Matko jedyna jakbym tak piszczała do swojego to by mi mieszkanie rozniósł z podekscytowania.1 point