Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 10/09/21 in all areas

  1. Jeszcze babulinka mocno obolała i opuchnięta ale ma apetyt i żwawo tupta.
    4 points
  2. Jadą już Nie było łatwo, bo mamuśka trikolorka rzucała się do gryzienia podczas przekładania z klatki do transporterka, ale się udało. A Mały to słodziak, nie jest taki dziki. Dzisiaj rano siedział na rekach:
    3 points
  3. Bardzo Wam wszystkim dziękuję, ze jesteście. Wieczorem pouzupełniam 1 stronę. Trochę informacji o Szorstkiej mamy - ma ok. 9 lat, jest niezwykle delikatna, spokojna, uległa, stara się nie wadzić nikomu. Rozmawiałam o niej w schronisku i pracownicy to potwierdzili.
    2 points
  4. No, Sonia to wcale nie taka subtelna panienka Waży niewiele mniej, bo prawie 12 kg, co dla niskopodłogowej suni sporo za dużo i jesteśmy właśnie w trakcie odchudzania Nie idzie nam to zbyt dobrze, bo wzrok Soni potrafi złamać największe postanowienia, ale przynajmniej staramy się choć trochu schudnąć. Sonia dostaje na śniadanie nieco mniej ryżu ( posłuchałam się Ciebie limonko80 ) a w to miejsce więcej marchewki. Konserwy tyle co dotychczas, bo musi mieć jakąś siłę napędową A Ninek wcale nie wygląda na 10-cio letniego pieska. I jest śliczny
    2 points
  5. Czarny kocio, roboczo nazwany Yuumi już podleczony i podkarmiony. Jeszcze zostało parę dni, aby wyleczyć paskudztwo i będzie mógł pojechać pod skrzydła agat21 i Jej Znajomego ♡
    2 points
  6. Sporo zamieszania dzisiaj: - stary, schorowany bezdomny Bruno miał operację (czekam na wieści dostałam informację tylko, że dobrze), nie przedłuży mu to wiele życia (ma przerzuty w kościach i narzadach), ale uratowało życie na już, - łapany był mały z mamą, potem dziewczyny jeździły do tej miejscowości (20km w jedną stronę), aby zobaczyć jak mamusie się miewają, bo było zgłaszane, że wariują, - trzeba było zorganizować na szybko dla nich miejsce i transport (będzie łączony, pod Krakowem odbiera je anecik, szczegóły podam jutro albo Dogomanki, które Rodzince pomagają ♡, ja obiecałam że na transport anecikowy wpłacę ze spadku po Myszce 216zł, mam nadzieję, że ta kwota wystarczy), - uszykować do drogi koteczkę (musi przed 4 rano dojechać jutro do Tomaszowa, a to jest 50km drogi,tam odbiera ją Pani która wiezie do Poznania), - uszykować Majlo (jest w Bilgoraju), mamusię że szczeniorkiem i mamusie Niebieskooka (ta trójka jest 20km od Biłgoraja, w innych miejscach), dopiąć odbiory! Te psiaki do Wieliczki (autostrada) wiezie Kasia, czyli znajoma Marty, z którą działają w Biłgoraju. Oby tylko do jej małego samochodu zmieściło się tyle klatek i psiaki za bardzo nie wariowały. I jeszcze toczy się sprawa adopcji dla dużej suni mix cane corso z labradorem, która jest w DT u dziewczyn. Dzielne są, mocno!
    2 points
  7. Maluchy mają rewelacyjne warunki u złotej kobiety, pani Marzenki. Wielkie podziękowania za opiekę nad nimi i Dianką.
    2 points
  8. Ninek jest u nas od 27 września. To mały +/- dziesięcioletni kundelek, który przesiedział w pobliskim schronisku prawie 6 lat. Na jego ogłoszenie, trafiłam przypadkiem na fb i oboje z mężem, po wzajemnej dyskusji, postanowiliśmy dać mu dom. Wszystko wskazuje na to, że była to dobra decyzja
    2 points
  9. Jeszcze moment się wstrzymajmy... Rozmawiałam z p. Anetą z tego hoteliku pod Chełmem, ale to spory koszt no i jednak kojec, a ja tak bardzo chciałabym dla niej domowego zacisza... Szorstka jest średniej wielkości, taka do kolan. Jest łagodna, p. Wiesławowi daje się dotykać, ale od razu przywiera do ziemi, widać to na zdjęciach; podobnie zachowywała się, jak podszedł z czytnikiem. Wydaje mi się, że obrożę da sobie założyć, ale nie wiem, czy chodzi na smyczy. W poniedziałek jadę do schroniska, wszystkiego spróbuję się dowiedzieć. Powinna być wysterylizowana, ale po historii z Shilą muszę to sprawdzić. Mazowszanka13 - nie zasnę dzisiaj...
    1 point
  10. Z mojego bazarku będzie 150 zł Wstępnie myślałam: 100 zł na szczeniaczki + mamuśki a 50 zł na koteczku , ale może uważacie że lepiej inaczej
    1 point
  11. I mnie ona skradła serce. Mogę zrobić dla niej bazarek, ale najwcześniej w listopadzie jak skończę suszyć jabłka.
    1 point
  12. Któreś z nich powinno totka skreślić,tylko nie wiem kto? Grey,że trafił mu się taki dom,czy Państwo,że trafił im się Grey
    1 point
  13. Luka bardzo, ale to bardzo potrzebuje bliskości. najchętniej kładzie się na człowieku, żeby go mocniej czuć. Przy jej strachach, to aż dziwne, ale zdjęcia mówią same za siebie. Lukiś jest przyklejona do Jacka albo do mnie. Tylko ja nie mam z nią zdjęć, bo Jacek nie ma takiego świra jak ja i nie pstryka co chwila aparatem:) Nosi dziewczynkę bardzo, na spacerze coraz trudniej utrzymać ją na smyczy, ale trzymamy konsekwentnie, bo to bardzo ważne, żeby łapka się zrosła i nie bolała potem.
    1 point
  14. Oby podróż przebiegła bez przeszkód. Do transportu suni i maluszka pewnie trzeba będzie dołożyć, ale właśnie skończył się jeden bazarek, parę groszy z niego będzie, mam nadzieję, że na transport cały wystarczy.
    1 point
  15. Ralfik z koteczkiem skradli moje serce dokumentnie. Są cudowni ♡ A w sprawie koteczka powoli już zaczynam organizować transport. Oby jak najszybciej mógł przyjechać do hoteliku i spotkać się z okulistą. Też jest wspaniały :)
    1 point
  16. A tutaj od lewej mniejszy piesek to suczka dzika, która siedziała w stodole z Niebieskooką. Nie miała jeszcze szczeniąt. Nadal na wolności. A po prawej nowy pies, przybłęda, samiec. Oby to nie zwiastowało cieczki Bo jeszcze ta sunia, jedna nowa z miotem (zgłoszona w piatek) i mama Majlo, Alexa i Benia wraz z dwojgiem szczeniąt są jeszcze do uratowania
    1 point
  17. Gacuś tydzień temu pojechał do domu z Oławie do 70 letniej Pani która jest głóną opiekunką i jej siostrzenicy która mieszka w pobliżu i jest opiekunem pomocniczym :) Gwiazdka wczoraj pojechała do domu do znanej nam rodziny z okolicy :) Także można zdjąć ogłoszenia jeśli ktoś robił. Mamy juz dwa nowe psy zgłoszone tylko na razie nie mozna ich zlokalizować, więc puste kojce zbyt długo puste nie będą.... W przytulisku obecnie Czokuś, Heban, Atma i Kajtuś.
    1 point
  18. A ona ma taką "rzadką" sierść Na pewno mocno odczuje mrozy Nie mogę dać jej stałej wpłaty, ale będzie beneficjentem w najbliższym bazarku.
    1 point
  19. Fuks dziś o 5 rano był głodny! Dreptał w kółko, zaglądał mi w oczy z każdej strony! Szybko przygotowałam jedzenie kotom i musiałam to samo zrobić dla psów. Ares i Lala w tym czasie spokojnie spały. Fuksio wymiótł miskę w swoim (kosmicznym) tempie, wymaszerował na dwór (wcześniej, kiedy wychodził Ares nie miał na to ochoty) i spokojnie ułożył się do dalszego snu.
    1 point
  20. Jej opiekunowie też bardzo dzielni :) Kciuków nie puszczam.
    1 point
  21. Nie do końca . Sonia, to subtelna panienka, a Ninek w schronisku po kastracji, przytył 4 kg ( w sumie, waży 14!!), ale na szczęście spacerki i dieta chyba działają, bo optycznie jest szczuplejszy. Za jakiś czas, go zważymy i okaże się, jak jest. Ale masz rację, mówiąc, że są podobni do siebie i może dlatego, wpadł mi w oko
    1 point
  22. Myślę, że to nie tyko dobra, to bardzo dobra decyzja dla Całej Waszej Czwórki Bardzo się cieszę razem z Wami
    1 point
  23. Jestem u sunieczki. Ponieważ mój tymczas znalazł dom mam "do zagospodarowania" ogłoszenie promowane do 30 października - może podmienić zdjęcia i tekst? Choć nic o niej nie wiemy, może wzruszy czyjeś serce? Tysia ma talent do poruszających tekstów...
    1 point
  24. Coś udało się pstryknąć. Ivcia zrobiła się "fotelowa". Wszystkie kocie szmatki z worka wybebeszyl a teraz niewiniątko...
    1 point
  25. Maluchy mają się dobrze :) Ząbki je swędzą mocno, gryzą wszystko: drzewka, rośliny, meble i niestety mamusię, kiedy ich karmi. Gryzą też ludzkie pęciny ;) Karmę jedzą z apetytem, mleko mamine też, podkładów schodzi ciut mniej, bo w dzień częściej wychodzą na ogród. Chociaż nadal sikają dużo i wszędzie, to z koo poooooowooooli wynoszą się na zewnątrz. Kochają człowieka, przytulać się, rozdawać całusy:) Dropsik i Argo są duzi, niektóre z suniek drobniejsze. Ale wszystkie podobno cudne, przekochane. Drzwi na zewnątrz są w nocy otwarte, ale zasłonięte deską i grubym kocem, aby nocą wychodziła tylko Dianka. No i przez noc świeci się im lampka, gdyby bały sie ciemności:). Trzymam kciuki za odzew z ogłoszeń.
    1 point
  26. 1 point
  27. Dla tych, którzy na wątek Lumisi nie zaglądają skopiowałam dwie fotki, na których nasz Marcelino jest "mistrzem drugiego planu" ;) na drugim tylko kawałek "mistrza", ale fotki cieszą, oj bardzo !!!
    1 point
×
×
  • Create New...