Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/09/21 in all areas
-
A czy moją wizytę sprzed kilku dni można by uznać jako PA???? Tak czy tak, druga z egzaminem będzie, nie ma uproś...7 points
-
4 points
-
No jak to co? Psa w średnim wieku ;) A Suzi to chyba już taki wiek średni...4 points
-
Na ten moment nie mam wizytatora "na już", ale... że Pani jest zdeterminowana i mimo braku samochodu chce przyjechać po Mysię (załatwia na własną rękę transport, ma około 220 km w jedną stronę), obie z malagos z nią rozmawiałyśmy i wywarła na nas bardzo dobre wrażenie, po przegadaniu tego z innymi podjęłam decyzję, że wizyta odbędzie się dopiero po adopcji, o ile oczywiście spotkanie u malagos wypadnie pozytywnie :) Pani zgadza się na wszystkie warunki, więc tutaj nie powinno być problemu.3 points
-
Ale mnie wyczułaś. No ja to się biję z myślami od jakiegoś czasu, bo chciałabym i boję się. Chciałabym, bo bardzo przypomina mi moja ukochaną Przyjaciółkę Masie [*] tak fizycznie, choć jest trochu mniejsza, jak i psychicznie, ale boję się, bo jestem bardzo obciążona finansowo chorobami mojego męża, Alfika, a ostatnio i moimi. A po drugie Suzi jest dla mnie za młoda. Ona już raz straciła opiekuna i wylądowała w schronie.Co będzie, jak i ja ją zostawię??? Wkrótce skończę 71 lat, a przed Suzi jeszcze może i 10 lat życia.3 points
-
A dlatego że myślałam o daniu temu psu Domu Tymczasowego? Trudno brać psa o którym nic nie wiadomo. Zwlaszcza że mam prawie 14 letnią suczkę.Pytalam na watku czy psu pobrano krew podczas kastracji nikt nie raczyl odpowiedzeć.Nie z ciekawości pytalam tylko z troski o mojego psa.Wyniki by coś powiedzialy. Nagle był wpis że pies jest w Fundacji i też okazuje się że to mu nie najlepiej wróży. Stąd moje pytania.2 points
-
Koly a dlaczego ciebie to interesuje? Dora pytała wiele razy wcześniej o pomoc , trafił do Ady i to nie jest czas na roztrząsanie. tymczasem sucharek wymaga pomocy i znowu nie ma konkretnej pomocy dla niego.A kiedy się ludzie odezwa? Jak im się nie będzie podobało l, gdzie ktoś psa umieścił.Nie chce przez to usprawiedliwiac Ady ale śmieszy mnie uaktywnianie się na wątku bez konkretnej propozycji pomocy tylko z pytaniami.Chyba że Joly chce psa adoptować, to przepraszam.2 points
-
No cóż.... O miejsce dla Westa naprawdę nie trzeba było błagać... Oni takie przypadki biorą z pocalowaniem ręki - medialne, zbiórka dobrze idzie. No i jeszcze to chore serduszko (czy w lecznicy maja kardiologia? bo żaden wet spoza lecznicy na pewno nigdy go nie obejrzy choćby był światowej sławy fachowcem).2 points
-
I to jest właśnie problem starszych ludzi. Młodego psa nie powinni adoptować, żeby nie przeżył właściciela. Chyba , że rodzina się zobowiąże. Starszego by się chciało, ale starsi ludzie z dolegliwościami i potrzebną kasa na leczenie i starszy, niedomagający pies, to nie jest dobre zestawienie. I bądź mądry i pisz wiersze. Ehhh, życie....2 points
-
Zostawiłam z Farcikiem książeczkę i tam jest cała historia szczepień (także z poprzedniego domu), odrobaczeń (też z poprzedniego domu), nawet kontrola wagi. Nie jest więc prawdą, że pies wcześniej nie widział weta, jego zaniedbanie nastąpiło prawdopodobnie kiedy z tego domu wyprowadziła się żona. Są też wpisy naszego weta. O kastracji też jest wpis. Farcik pojechał zaszczepiony, odrobaczony, odpchlony, wykastrowany i zaczipowany. Filmik z przyjęcia jest wyciszony, a tam wszystko mówiłam, całą jego historię.2 points
-
Starszego, niewidomego psiaka zobaczyłam przy jednej z wizyt w zamojskim schronisku, wtedy powiedziano mi, że to suczka. Psina od razu zwróciła uwagę wielu osób, bo starsza, niewidoma i szans na przeżycie w schronisku miała niewiele. Kochana Nesiowata szybko podjęła decyzję, że zabiera małą do siebie, pozostała tylko organizacja transportu. Gabi79 zrobiła bazarek transportowy, jak zawsze pomogli dogomaniacy i kolejny psiak jest uratowany Na miejscu okazało się, że suczka to jednak piesek, ale teraz to już nie na znaczenia1 point
-
Już się boję, ale chętnie Was przyjmę Basię znam, a Ciebie z przyjemnością poznam1 point
-
Ja z Basią przyjadę - przejdziesz serię testów i gęste sito selekcji :-))1 point
-
Długo nie nacieszyłyśmy się wolnym kojcem po Pedrusiu. Mamy juz nową sunie malusieńką, ok. 5 kg, bardzo bardzo chudziutka i zadredziałą. Na moje oko około 8 latka, przemiła. Podobno znaleziona w lesie przywiązana....jaka prawda nikt nie wie.... Może ktoś szuka mikro suni do adopcji? zrobię jej lepsze zdjęcia ale gwarantuje, że kazdy się w niej zakocha od 1szego wejrzenia...jest prześliczna1 point
-
A, sklerozę mam. Faktycznie kiedyś pisałeś. To Gaja jest dobrze zabezpieczona :) Niestety, o szukaniu kleszczy w takim kłaku coś wiem. Na starość tym trudniej, że u mojego zrobiły się brodawki na całym ciele i czasem myślę, że to kleszcz, a tu odzywa się moja słaba pamięć;)1 point
-
A poprzedni właściciel nie podał informacji, że ma lat 8? Suzi nie trafiła do schroniska z książeczką zdrowia? Wizytą to Ty się nie martw, ewu coś wymyśli :-) Trzymam kciuki za najlepszą decyzję.1 point
-
Tylko czy Basia się na to zgodzi? I kogo przyśle na wizytę PA? Ale wet Alfika określił Suzi na 4-6 lat.1 point
-
1 point
-
Zuleńka żyje w swoim świecie i swoim rytmem. Dzięki Wam jest bezpieczna i nie zdaje sobie sprawy z upływu czasu i swojej ograniczonej sprawności. Przepiękne zdjęcia Martusiu. Masz talent i wyczucie piękna. Nie próbowałaś nigdy wziąć udziału w jakimś konkursie fotograficznym?1 point
-
1 point
-
Tuptuś doskonale zastępuje niszczarkę do papieru..., materiał, drewno, psie zabawki nie interesują chłopczyka ,) Na szczęście nie je...pluje skrawkami. Uff Proszę, jak skrzętnie odkłada na kupkę porwany karton,) Julka przyniosła..., Tuptuś porwał a pańcia posprzątała. Na brak zajęć nie mogę narzekać... i tylko patrzeć co nowego wymyślą:(1 point
-
Jutro zadzwonię. Przepraszam, wstaję o 5, a ostatnio cierpię na deficyt snu :(. A tu nie chodzi tylko o moje zdrowie, więc obiecałam że nie będę ponad możliwości pracować i działać. Psiulka weźmiemy z Martą z Biłgoraja na razie do przechowalni gminnej, tam gdzie był Krecik. Tam długo zostać nie może, bo i warunki słabe (łańcuch), ale przynajmniej uratujemy mu życie do czasu aż nie znajdziemy dt. Będzie można też zrobić mu ładne zdjęcia na spacerze i dowiedzieć się czegokolwiek. Być może znajoma weźmie go na DT, chociaż na chwilę, ale to dopiero za jakiś tydzień. Szukamy.1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
I jeszcze wspomnienie, piękne wspomnienie napisane przez wolontariuszy na FB: https://www.facebook.com/permalink.php?story_fbid=111974690918013&id=102278338554315 Chciałam skopiować ale tam są emotikonki i dogo nie pozwala, a nie mogłam i nie chciałam ich wyrzucać...1 point
-
Nowa Pani Tinusi oddzwoniła wczoraj wieczorem. Nie do mnie, bo chyba źle wpisała numer i nie mogła się dodzwonić (a ja nie mam ani jednego nieodebranego połączenia), ale zadzwoniła do Poker. Pani opowiadała, że mocno kocha Tinusię i nie wyobraża sobie, aby ktoś mógł ją skrzywdzić. A mało brakowało, bo dzieci p. Krystyny chciały oddać Tinusię do schroniska. Pani ma poza Tinusią jednego psiaka i dwa kotki, dba o to, aby niczego im nie zabrakło. Tinusia śpi z nią w łóżku i jest bardzo kochana, a zdaniem sąsiadki (z którą w południe rozmawiała Poker) Tinusia teraz ma lepiej niż miała poprzednio, że jest naprawdę szczęśliwa. Poker... jeszcze raz dziękuję za zaangażowanie :)1 point