Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/17/21 in all areas
-
Fenisio dziękuje ! <3 Właśnie tak zrobiłam - tylko Taninal do jedzonka dodałam. Robaki malutkie pojedynczo jeszcze się trafiają, widać Advocate likwiduje nowo wylęgające się ( chyba glisty). Grzejnik jest ciepły cały czas, nie gorący, palimy w c.o. , u nas dzisiaj zimno i śnieg z deszczem :( Stan Feniksa...oj, znów radość :) przed godziną musiałam na chwilę z pracy do domu pojechać.... no i głodny lew się obudził, michę musiałam dać (daję mu mniej, a częściej). Jego szczekanie ignoruję, nie chcę zrobić z niego terrorysty, więc ukrywam przed nim swoją wielką radość z jego awantur ;)Feniks znów aktywny i uśmiechnięty.10 points
-
Kiyoshi, nie daj się podłości i brudom tego świata. Proszę. Jesteś cudowną kochaną dziewczyną. Jedną z najlepszych osób, jakie poznałam w życiu. A szamba na świecie tyle, że niestety człowiek nie uniknie ochlapania żeby nie wiem jak się starał. Myślę, że nie było żadnej behawiorystki. Coś im się odwidziało i zrobili cały ten teatr dla ubogich, żeby siebie wybielić. O oczernianie przed fundacją się nie martw - tam też są ludzie, którzy nieraz z podobnymi kanaliami mają do czynienia, więc nie sądzę, aby tak w ciemno im uwierzyli we wszystko. Ale są z boku i pewnie starają się zrozumieć całą sytuację. Ty jesteś w porządku - to najważniejsze. Rozumiem Twój ból i żal, ja to przeszłam przy Szancie. Tyle szczęścia miałam, że jej nigdzie nie oddali tylko łaskawie pozwolili mi ją zabrać. Psinę trzeba zabrać i na spokojnie znaleźć normalny dom. Uda się. Jesteśmy z TOBĄ!3 points
-
Hej...., nie płacz, nie warto płakać przez takich ludzi. Podjęli się, nie podołali (tak naprawdę nie włożyli nawet odrobiny wysiłku) więc żeby zachować dobre samopoczucie muszą kogoś obarczyć winą - psa i Ciebie. A najlepiej w chamski sposób. To taki gatunek, bardzo liczny ostatnio. Nie przejmuj się nimi, przecież sama wiesz ile serca i pracy wkładasz w pomoc psom, wiesz ile tych biedaków dzięki Tobie ma dobre życie. Zwrot z adopcji, to bardzo przykre ale zdarza się, ludzie są jacy są, czasem potrafią świetnie wykreować własny wizerunek na potrzeby rozmowy PA. Nie pozwól takim bałwanom się zdołować. Co do Joszka - nie wiem co Ci radzić. Żal go bardzo, ale może rzeczywiście w tej fundacji nie będzie mu źle ? Dziś i tak już nic nie zdziałasz, więc się już nie dręcz tą sytuacją, rano wszystko wygląda inaczej, zobaczysz - będziesz wiedziała co zrobić.3 points
-
Przychodzę z bardzo miłą wiadomością:) Jak wiele z Was wie mam wspaniałych Ludzi w pracy. Szczególnie jeden z moich Dyrektorów z żoną bardzo wspierają nasze psiaki i dzięki temu możemy mieć ich pod opieką kilka jednocześnie:) Dzisiaj wysłałam mu jak zazwyczaj relacje co u naszych psiaków słychać i opisałam historie Feniksa i naszej grupy, która go wspiera. Dostałam taką informację od niego przed chwilą:) Dla Staruszka z Zamościa chciałbym od siebie dorzucić 300 zeta jednorazowo. Nie wiem jeszcze, czy dostanę gotówkę, czy Rafał będzie wolał zrobić przelew. W razie czego, jeśli przelew poproszę Was o konto, żeby niepotrzebnie nie tworzyć ścieżki przelewów z konta na konto, tylko załatwić to bezpośrednio. Jeśli gotówką, to za moment rozliczam do końca nasz bazarek, z którego Feniks dostanie ponad 220 zł i wpłaciłabym jednym przelewem. Tylko prosiłabym wtedy, żeby wyraźnie oddzielić te wpłaty:) Z fajnymi ludźmi pracuję, co?3 points
-
Ja normalna nie jestem ani trochę.... a własnie z płaczem zrobiłam ogłoszenie dla Tulisia i mam problem z odpisaniem na wiadomość, która pojawiła się niemal natychmiast.... ja naprawdę na DT sie nie nadaję :( Fenisia nigdy bym nie oddała, gdyby nie moje schody...i gdyby nie to, że dom kikou to najlepsze, co mogłoby go spotkać na starość...2 points
-
Co za podli ludzie, po co tacy idioci biorą psa, żeby się dowartościować kosztem biednego zwierzaka? Kiyoshi, jesteś cudowną osobą, nie daj się zdołować takim chamom, dobrze że oddali psa bo moglóby się mu jeszcze stać doś gorszego w takim domu. Nieprzejmuj się, szkoda twoich nerwow i zdrowia, tutaj wszyscy wiemy jaka jesteś naprawdę i wspieramy cię całym sercem.2 points
-
Dziękuję:) Córka mnie zmobilizowała do zrobienia strony, bo mi wciąż brakowało czasu. Dzięki jej pomocy w końcu ruszyłam temat:)2 points
-
Problem wyboru domu jest dosyć trudny, obie rodziny wydają się odpowiedzialne. Dom w Dąbrowie to pani 63 lata, mieszkanie w bloku, drugie piętro z windą, w tym samym mieście mieszka córka. W domu były psy, ostatni odszedł niedawno, był w rodzinie od szczeniaka. Oliverek to byłby pierwszy piesio z adopcji. Pani wybrała Oliverka, bo to też dojrzały piesek i bardzo spokojny, pani też ceni sobie taki tryb życia. Oliverek byłby sam w domu 4 godz co drugi dzień, bo pani jeszcze pracuje. Na urlop pani wyjeżdżałaby z psem. Problem byłby z transportem - pani nie jest zmotoryzowana, ale jest w stanie pokryć koszt, jakoś połączony z innym pieskiem. Dom we Wrocławiu to tez blok, 4 piętro bez windy, małżeństwo 40+; do tej pory mieli dwa psy - starszego Pokerka i zabraną 1,5 roku temu ze wsi suczkę, wtedy szczeniaka. Pokerek niedawno odszedł i rodzina chce kolejnego psa, wybór padł na Oliverka, bo bardzo podobny do Pokera. Rodzina psiolubna, Pokerek chyba też był ze schroniska we Wrocławiu. Urlopy spędzają zawsze z psami, dużo podróżują. Psy byłyby rzadko same, bo ludzie pracują w różnych godzinach. Rodzina pojechałaby po Oliverka do szafirki. Jednak adopcję uzależniają od zaakceptowania Oliverka przez suczkę, która jest dosyć charakterna. Jeśli pozytywnie przeszliby wizytę, pojechaliby najpierw do hoteliku na zapoznanie psów.2 points
-
To kolejny dowód, że psiaki potrafią nieźle zaskakiwać i że takim strachulcom potrzebne są zmiany. Podejrzewam też, że panie mają w sobie to "coś", odpowiednie podejście itd. Jednym słowem było warto:)2 points
-
Nie mam pojęcia, jak się robi zbiórkę na zrzutce, może Wy wiecie? Tania dzis dostala Palladię. Oprócz oczywiście antybiotyku, tramalu, Cerenii ( przeciw nudnościom) i probiotyk,którym często pluje, bo te kapsułki są jak dla słonia... Tania cały czas chce być przy mnie, kiedy nie spi, cały czas patrzy na mnie , wie, że ją kocham najbardziej na świecie!!!!!!!2 points
-
Jak słyszę słowo behawiorystka to mi się nóż w kieszeni otwiera. Namnożyło się teraz tych idiotek multum, często same nie miały żadnego nawet normalnego czyli nie po przejściach psa a wymądrzają się bo poczytałyu głupot w internecie i stały się wielkimi specjalistkami. Faktycznie większość z nich nie powinna wyjść z psychiatruka. Jest parę osob naptawdę mądrych ale mozna je policzyć na palcach jednej ręki. Mam psy od ponad 53 lat, znam je naaprawdę dobrze ale nigdy nie śmialabym twierdzić, że jestem wszechwiedząca bo psy tak jak ludzie - każdy jest inny i trzeba dfużo serca, cierpliwości i miłości, żeby je mieć.2 points
-
U Grzesia wszystko dobrze, już się otworzył, macha ogonkiem jak widzi panie, na spacerki po ogrodzie chodzi także sam, ale niechętnie bo woli być przy domu, lubi się też opalać na tarasie, cały czas przebywając przy pani. Lubi jak się go czochra po grzbiecie i mocno chrapie!2 points
-
1 point
-
Pozdrawiam Bandę i ich Państwo, czyli... Bandziorów! ;)1 point
-
potwierdzam - niesamowita, wspaniała !!! Wysłany na watsapa :) Kubuś kiedy próbuje się otrzepać - przewraca się. Pocieszny jest, w lepszym stanie, niż Feniks, ale stareńki, starszy, niż Feniś. Mam nadzieje, że już tylko wydarzy się to, co dobre dla Feniksa. On niezbyt chętny, ale robię, co mogę ;) :) Przesunęłam mu materacyk tak, żeby nie był przy grzejniku, ale on i tak kładzie się raz na materacyku, raz na podłodze, często zmienia miejsce - ale to nawet lepiej dla niego, ma więcej ruchu. Jest rześki i radosny, chyba dużo lepiej się czuje ( i ja też ;)) Przyszły dzisiaj podkłady zamówione przez agat21, za to Canivinton nie dotarł, pewnie będzie dopiero jutro.1 point
-
1 point
-
Behawiorystą może ogłaszać się każdy. Ja też mogę bez ponoszenia odpowiedzialności nazwać się wróżką.1 point
-
1 point
-
Najnajcudowniejszy usmiech swiatunia Feniksia I Kubuniowy tez stokrosci Lapunki brzusie caluje caluje z calego serca mari Dziekuje1 point
-
Koty nie są gupie:).Lapalam to wiem.1 point
-
Z Miłą jest już lepiej. Wyszło na to, że to krwawienie z przełyku lub żołądka / nie pamiętam dokładnie/. Dostała leki, kroplówkę i jest w miarę ok. Jutro ma się jeszcze pojawić u pani wet. Najprawdopodobniej to wszystkie leki, które Miła brała plus nowy lek, który dostała już w DS od swojej nowej pani wet na drapanie spowodowały że przewód pokarmowy został podrażniony. Na razie leki "pyszczkowe" odstawione... Jutro dostanie gotowane jedzonko, dziś powinna raczej nic nie jeść...1 point
-
zimno, brzydko - leje i wieje :( na osłodę pochmurnego dnia - słoneczko - fotki z niedzielnego spaceru (byliśmy u mnie w pracy nawet, włączyć alarm po wyjściu ekipy remontowej;))1 point
-
Lolusiu słoneczko, 12 lat jesteś z Nami :))))) buziale urodzinowe1 point