Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 11/07/20 in all areas

  1. Nasza Musia ma się świetnie :) ulubione jej miejsce to drapak w łazience na piętrze - ma tam spokój, bez naszych kotów i psów, bo zagrodziliśmy schody deską :). Jak wchodzę, to patrzy nieufnie - mam wrażenie, ze niedowidzi?...ale zaraz jest przy nogach, tuli się, tak śmiesznie pręży przednie łapki (a ma bardzo tycie te łapinki, nasze kotki też są drobne, ale stopki są ze 2 razy większe). No i kocha jeść, surowy kurczak znika szybciutko :)
    4 points
  2. Wczoraj nie pisałam bo nie miałam zbyt krzepiących wiadomości...Baffi niby sam się domagał głaskania,zaczepiając rękę nosem a gdy p.Agnieszka to zrobiła, to ją stukną zębami.Tak się stało w aucie, a później też w mieszkaniu.Co ciekawe,że gdy kolega go głaskał i to przyjmował zupełnie normalnie a p.Agnieszkę potraktował zębami.Wczoraj po tej wiadomości napisałam tylko p.Agnieszce aby go ignorowała i starała się nie głaskać.Spacer wieczorny zaliczył chętnie ale,że po powrocie wypił sporą ilość wody to jeszcze raz zasygnalizował drapaniem w drzwi,że chce wyjść i faktycznie jeszcze raz się załatwił.W nocy spał bardzo spokojnie i nie nabrudził.Niezbyt chętnie je samą suchą karmę,a zmieszaną z mokrą,powybiera w umiejętny sposób mięsko,a resztę zostawia w misce.Dzisiaj może już minął stres i może dzisiejsze kilka godzin ignorowania ze strony p.Agnieszki dały na tyle dobre wiadomość,że już nie pokazał zębów.Dosyć istotną otrzymałam informację,że raczej Baffi musiał zaliczyć od kogoś,ponieważ dzisiaj na spacerze jak p.Agnieszka niechcący go dotknęła ręką w okolicach głowy to skulił się z lękiem i przerażeniem w oczach.Tego samego zdania jest kolega p.Agnieszki bo taka reakcja nie może wystąpić u psa,który nie zaznał cielesnej krzywdy :( Dobrze,że p.Agnieszka nie odpuszcza i będzie z Baffim pracować i liczę na to,że wszystko dobrze się poukłada.Trzymam mocno kciuki, aby właśnie tak było. Mam do wyboru legowisko albo kanapę :) Oglądamy razem film...:)
    3 points
  3. Trochę ciemne, bo dni już krótkie, ciemne, deszczowe, ale jest! Nowe zdjęcie Fado :) jak się uda, będą następne, bo ma kłopoty ze ściągnięciem ich na moje konto. Ale próbuję :)
    3 points
  4. Wspłczuję wam problemów z takimi durnymi ludźmi bo faktycznie trudno jest wyczuć taką głupotę i bezduszność. Po chorobę takim pies skoro głupie klocki są ważniejsze. Mnie moje psy a miałam ich w swoim długim życiu naniszczyly dużo więcej i bardziej wartościowych rzeczy i jakoś to przeżyłam a psy też do końca swoich dni ze mną.
    3 points
  5. Dziekuję za rady, zastosuję dziś żyworódkę, bo rana jest właśnie taka wilgotna, sącząca się, ale nie ropiejąca. Ma załozone preparaty na gojenie, opatrunek gazowy, to otasmowane, żeby nie zgryzł i jest wpakowany w majty Lindy. Majtas pozdrawia ;)
    3 points
  6. Lea pojedzie do anecik. Na razie trzeba ją poznać a dopiero potem ogłaszać.
    3 points
  7. Przed chwilą miałam ofertę wspólnego domu dla Axy i Ayli. Zainteresowany chyba nie przeczytał ogłoszenia do końca, bo chciał już jutro przyjechać do hoteliku. W informacji zwrotnej jeszcze raz napisałam o zasadach adopcji.
    3 points
  8. Nowa Pani Tinusi oddzwoniła wczoraj wieczorem. Nie do mnie, bo chyba źle wpisała numer i nie mogła się dodzwonić (a ja nie mam ani jednego nieodebranego połączenia), ale zadzwoniła do Poker. Pani opowiadała, że mocno kocha Tinusię i nie wyobraża sobie, aby ktoś mógł ją skrzywdzić. A mało brakowało, bo dzieci p. Krystyny chciały oddać Tinusię do schroniska. Pani ma poza Tinusią jednego psiaka i dwa kotki, dba o to, aby niczego im nie zabrakło. Tinusia śpi z nią w łóżku i jest bardzo kochana, a zdaniem sąsiadki (z którą w południe rozmawiała Poker) Tinusia teraz ma lepiej niż miała poprzednio, że jest naprawdę szczęśliwa. Poker... jeszcze raz dziękuję za zaangażowanie :)
    2 points
  9. Dzisiaj miała miejsce adopcja naszego szczylka Lolka. Szczeniaczek pojechał do nowego domku do Krakowa :)
    2 points
  10. A to nasza kolejna koteczka, starowinka, chora, złapana w Szczebrzeszynie - u nad w bdt :)
    2 points
  11. Trzymam kciuki, choć Ci co piszą zamiast zadzwonić często się już nie odzywają... A z Ferrim czekam już tylko na trochę słoneczka, żeby fotki porobić. Może jutro się uda:)
    2 points
  12. Tak samo można zastosować aloes. Ja wszelkie rany u siebie i swoich zwierzaków leczę aloesem i zawsze są bardzo dobre wyniki.
    2 points
  13. Bardzo, bardzo dziękuję Poker za zaangażowanie się i za wizytę w kamienicy, w której mieszka Tinusia. Jest mi niezmiernie głupio prosić o pomoc zawsze, a tym razem tym bardziej, bo Poker nie udało się dotrzeć do Pani Edyty (nie działa tam domofon, trzeba pukać) i Poker weszła na 5. piętro, aby porozmawiać z sąsiadką, która była na wizycie przedadopcyjnej 3lata temu. Na szczęście poznała Poker i również potwierdziła to, co już wiemy: że Tinusia trafiła w naprawdę dobre ręce i nie mamy powodów do niepokoju. Poker zostawiła pani Edycie karteczkę z namiarami do nas i pozostaje mieć nadzieję, że pani weźmie do serca nasze starania i zadzwoni do mnie albo do Poker. Poker, jestem niezmiernie Ci wdzięczna za tak ogromne serce i włożony wysiłek, aby odnaleźć kontakt do Pani Tinusi. DZIĘKUJĘ :) Jednocześnie przepraszam, że musiałaś się wdrapywać aż na 5. piętro :( Szkoda, że nie udało się złapać Pani - myślałam, że może miałaby ochotę zajrzeć na wątek albo... że chociaż razem uda się z Panią porozmawiać, wymienić kontaktem.
    2 points
  14. Nooo dziś podbijala serca w lecznicy Ale.... chyba błyskawicznie znajdzie dom. Napisała do nas Pani ktira ok rok temu adoptowala od nas z przytuliska Gaje, jutro chcą przyjechać do Abi:) z Twoich stron- z Warszawy
    1 point
  15. Coś czuwa nad dzikuskami...Gdyby nie było obok tej cudownej pani pielęgniarki, która przytuliła do serca i wzięła do siebie Tinusię, to "rodzinka" byłej włascicielki oddałaby ją do schroniska...
    1 point
  16. Pani ma Tinkę i jeszcze jednego psa oraz 2 koty. Kocha ja bardzo. Po rozmowie czuć było miłość do suni . Uważam , że możemy być spokojne. O pani dobrze świadczy , że nie miała mojej prośby w nosie tylko zadzwoniła. Sprawdziłam , numer telefonu Tyśki napisałam prawidłowo. Wiem , bo zrobiłam zdjęcie mojego liściku.
    1 point
  17. Masz rację, ogromny głaz spadł mi z serca. Od tygodnia nie mogłam znaleźć sobie miejsca. Dziękuję, elik za kibicowanie.
    1 point
  18. Jesusickuuu ale cudnie! Niechaj spelni najpiekniejszy z losow maluszkowi
    1 point
  19. Drugi piesek, z domu Murzyn, trafił do nas po śmierci właściciela. Żył przy budzie na łańcuchu. Ma ok. 6 lat, wazy ok. 15 kg, to sznaucer tylko zaniedbany. Bardzo cudowny z charakteru, przytulak, spokojny, zrównoważony, zagubiony.
    1 point
  20. Ma się całkiem dobrze. Dziś znów próbował dostać się do miski Lali. Zrobiła się głośna awantura bo przecież jak tak można? A w rezultacie Neska błyskawicznie wyczyściła miskę. Gdzie dwóch się bije tam trzeci korzysta. Akurat wróciliśmy ze spaceru (jedzenie było przed wyjściem) więc psy odpoczywają. Akurat brat jest w domu więc Lala urzęduje u niego. Zawsze to bezpieczniej. A Ptyś na brata warczy! Widzę, że teraz położył się na grzebiecie i przewraca się z boku na bok (często tak robi) a przy okazji głośno "opowiada".
    1 point
  21. Z Kubusiem nadal dobrze :) cieszymy się przede wszystkim - bo nie cierpi, ale też bo kasa jest w zapasie z bazarku w razie "w" W zeszłym tygodniu trafily do naszego przytuliska 2 nowe pieski. Sunia 6 -czna. ok. 2-3 tygodnie błakała się po polach na jednej z wsi. Niestety znalazła schronienie na posesji alkoholików. Koleżanka beze mnie jeździła, żeby ja odłowić, narażając sie na niebezpieczeństwo :( ale udało się wkońcu ta piękną kruszynke uratować. Gdyby tam została, czekałoby ją życie na łańcuchu... Dziś byłyśmy u weta, bo sunia kuleje na tylną łapkę. Niestety okazało się, że kość kość piszczelową ma złamaną tzn. złamanie było do 2 m-cy temu! kość się jakby przekręciła i zrosła jak potrafiła najlepiej :( długo oglądali zdjęcie i uznaliśmy, że nie ma sensu tego ruszać. Operacja byłaby zbyt bolesna a szanse na powrót do normalności to 50/50 :( mała nauczyła się funkcjonować, łapka po prostu jest jakby ciut inna, ale w niczym nie przeszkadza. Kruszynka będzie drobna, tak do 12-14 kg docelowo. Może ktos szuka aniołka? ona jest mega uległa, grzeczniutka, przemiła, po prostu anioł.
    1 point
  22. Etam od razu legendarna. Po prostu wszyscy o tym wiedzą. Myślę że Twoja lepsza połowa miałaby w ten temacie więcej do powiedzenia :)
    1 point
  23. Mam nadzieję ,że Baffuś zrozumie , że nowa pańcia to przyjaciel. Widzę , że pani Agnieszka uważnie słuchała co do niej mówiłam i dlatego pojechała z kolega , a nie kuzynką. Prosiłam ,żeby po przyjeździe do hoteliku to ona , a nie kuzynka pierwsza podeszła do psa i wyraziłam zdanie , że pies bardziej zapamiętuje osobę , która opiekuje się w podróży. Początkowo miała jechać z kuzynką i to właśnie ona miała się opiekować Baffim , a p. Agnieszka miała być kierowcą. I pewnie dlatego nastąpiła zmiana, żeby to ona opiekowała się psem podczas jazdy do domu. Bogusik, mówiłaś jej , żeby nie dotykała go w okolicach głowy? Mówiłam jak ma przyzwyczajać go do dotyku , ale może w emocjach zapomniała.
    1 point
  24. Wiem ja wiem tylko przypominkam abym nie mylela nic a nic Pozdrowieonka dla filifionka Ptysia i braciszkowa
    1 point
  25. Trzymam kciuki ciocia za Arie pozdrawiam cale stadko
    1 point
  26. Ciocia skarbniczkowa prosze serdecznie o potwierdzonko na bazarku dla Ebi
    1 point
  27. Aurora lubi się jeszcze chować, ale już coraz częściej wychodzi, obserwuje, je już przy nas. Wczoraj nawet przyłączyła się nieśmiało do zabawy patyczkiem z piórkiem (reszta bandy za tym szaleje:)). Robienie jej fotek zostawię na koniec. Pozostaje trzymać kciuki, żeby udało się złapać ich mamcię.
    1 point
  28. Ma swojego szkoleniowca, bo proponowałam mu pomoc z szukaniem, ale powiedział, że spróbują z tym swoim. Miał wczesniej owczarka niemieckiego i trudnego beagla. Oba psiaki juz odeszły, jednak doświadczenie z trudnymi psami pewnie pozostało. Ponoć nowa pani dobrze sobie radzi z Negro, bo jest bardziej zdecydowana, konsekwentna i nie zwraca uwagi na maślane spojrzenie psa. Rób proszę wedle potrzeby. Mi Tola wysłała link do ogłoszenia suczek z Zamościa, ale nie miałam kiedy stąd skopiować fotek z wątku, więc zamieniłam ogłoszenie na pilnie potrzebującą domu chociaz tymczasowego sunię od Ewu.
    1 point
  29. Owa Niunia pewnie warczy na psy, bo od zawsze była od nich izolowana. Nie znoszę takich głupich ludzi, którzy swojego psa czczą, a wszystkie inne są "be" Pozdrowienia dla cudnej Klaruni i jej Rodziny. Czekamy na kolejne foteczki, najlepiej z Lunką
    1 point
  30. 1 point
  31. Hania ok. 17,30 napisała: Baffi jedzie do domu. Pani bardzo fajna, przyjechała z kolegą, aby mogła jechać z Baffim z tyłu. Pani przyjechała z wyprawką.Przygotowana na 100%
    1 point
  32. Z dużego liścia zrywasz tę spodnią błonkę i przykładasz bezpośrednio na ranę. To na takie ślimaczące się i nie gojące. Dobrze to przyłożyć na noc, a na dzień niech schnie.
    1 point
  33. Z calego serca raduje raduje raduuuje i trzymam mocno za nowe zycie pieeselka uroczego Niechaj sie spelni wszystkim waszym lapucinkom dom domus domcik z cieplem podusiami jedzonkiem miloscia opieka
    1 point
  34. Z nowości: Amorek w sobotę pojechał do domku stałego. Adoptowało go młode małżeństwo z Bytomia :) Poza tym w ten weekned również będzie się działo (ale o tym na razie ciiiiii)
    1 point
  35. Mango i Bella dzisiaj pojechaly do swoich domów. Trzymajcie kciuki żeby wszystko było ok.
    1 point
×
×
  • Create New...