Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/26/20 in all areas
-
Nadeszła wiadomość od Dexterki: "Mamy go :-) jest słodki i grubiutki . Po wyciągnięciu z auta od Patrycji od razu tulił się do Kuby :-) wracamy do domu" No to można spokojnie odetchnąć z ulgą i udać się na spoczynek. Jutro będzie zupełnie nowy dzień, zwłaszcza dla Greya :) Dowiemy się więcej o psiulku. Słodkim i jednak grubiutkim ;) Dziękuję Wam za kciuki, dobre myśli, pomoc w opłaceniu transportu ❤4 points
-
Cicho , bo bardzo mi smutno z powodu Bixi. Tycia jak to ona, słodka cholercia , bo małe to , a szczekliwe jak nie wiem co. Coraz sprawniej biega na wszystkich łapkach. Ze schodów ruchomych do czasy wykonania rtg nie rezygnujemy. Ładnie je i nie mniej ładnie wali koo domu. Na ogródku też, jak się uda. Dziś zaczepiała Sunię do zabawy. Jak wracam z miasta do domu , to mało łapek nie pogubi . Biega jak szalona, wywija doopcią i ogonkiem. Słodka jest bardzo. O sterylce na razie nie myślę. Odkładam na po łapce.4 points
-
ŚCINEK, KANSAN, MIGOTKA, NIEMEN, GAPCIO, GREY, GRAF, HAGA, KIKA, KORDONEK, SANTIAGO - rozpoczęły nowe życie poza schroniskiem :)2 points
-
2 points
-
Burzy nie było, parę kropel wody spadło z nieba. A teraz zza chmur próbuje się wydobyć słońce. I taka jest sprawdzalność prognoz pogody. Takie mamy życie. Witam Grzesia rankiem i nadal do zabaw z kumplami zachęcam.2 points
-
Pociesz się, że ja na takiego teraz czekam. Mamy więc coś wspólnego, nie jesteś sama. Lindę wzięłam i nie żałuję. Nawet jak co dzień mam stertę po niej do prania, co rano kupe i siki rozmazane po całej podlodze. Co prawda inny psiak przez to nie zostanie zabrany, ale masz świadomosć, że pomogłas takiemu, któremu nikt inny nie pomógłby. I byłaś dla tych swoich nieadopcyjnych adopciaków jedyna nadzieją.2 points
-
Miałam sobie zrobić przerwę w braniu psów z radys. No miałam... Życie jednak rządzi się swoimi prawami i rozsądku nie pyta o radę. Przynajmniej moje. A ja wariatka jestem. I po wariacku baaardzo Was proszę o pomoc w kolejnej psiej sprawie. "Sprawa" ma na imię GREY i jej opis wygląda tak: GREY - w schronisku siedzi od 5,5 roku - pies, który dałby się pokroić za człowieka. Ile go kosztowała ta odsiadka, można się tylko domyślać - dość powiedzieć, że gdy robiłyśmy zdjęcia w jego alejce, aż się trząsł w kojcu z wrażenia, aż piszczał, przeciskał się przez kraty - żeby tylko go nie pominąć. Jaki był szczęśliwy... Ma strasznego pecha, bo pies z takim wyglądem, kiedy trafia do dużego schroniska - znika w nim jak przysłowiowa śliwka w kompocie i zlewa się w jedno z całą masą innych. Jak takiego wypatrzeć w tłumie? A Grey nie będzie żył wiecznie i tak naprawdę nie wiemy, na ile mu starczy sił, aby czekać, czekać... Może i wygląda przeciętnie, jak zwykły radysowski kundel - ale za to jaki ma charakter! Drugiego takiego ze świecą szukać, tylko czy ktoś mu uwierzy? Czy ktoś zaryzykuje i weźmie starego psa? Czy ktoś przygarnie go i sprawi, że spełni sie Greyowe, wieloletnie marzenie? Grey ma ok. 8-10 lat. W schronisku przebywa od stycznia 2015r. KOJEC: II - 34 NR: 6303 Teraz rozumiecie moje wariactwo? Okazało się, że nie tylko mnie Grey zapadł w głowę i serce, bo odezwała się do mnie w piątek wspaniała osoba, która mam nadzieję, że zaraz się na wątku ujawni, i chce pomóc w jego utrzymaniu w hotelu. Miejsce w hotelu jest, transport ugadany, Grey właśnie został na mnie zarezerwowany w schronie, teraz tylko i aż potrzeba 300 zł na transport. Jutro może wyjechać ze schronu!! Proszę bardzo o pomoc. Może kwota się zmniejszy jeśli pojedzie jeszcze więcej psów, ale na razie jest to tyle, a mnie pod koniec miesiąca, i to trudnego - jak pewnie u większości - ciężko będzie to zapłacić. W imieniu Greya, który tyle się nasiedział w schronie, i któremu może wreszcie zaświecić słońce baaardzo proszę o pomoc.1 point
-
1 point
-
Tulinkam tulam serduchem lapenki i Ciocie1 point
-
1 point
-
Cały czas czekam na zabranie go z tego miejsca....nie jest to jednak takie proste..... może w tym tygodniu się uda......1 point
-
1 point
-
Wiem, ale taki domowy ozonator ma słabsza moc i trzeba to robic długo, kazde pomieszczenie. Interesowałysmy się tym z kolezanką, ale zrezygnowałysmy z zakupu, bo mamy profesjonalistów w pobliżu. Jak przyjeżdża firma, to ozonuje profesjonalnym sprzętem, idzie pomieszczenie po pomieszczeniu. Od razu cały dom jest zrobiony. Za dom 200 m płacimy ok 300-350 zł. Do kompletu dla bezpieczeństwa warto tez wyozonowac auto. Robią to w warsztatach zamujących sie klimatyzacją. Nie wiem, jak po domowym ozonowaniu, ale po firmie trzeba posprzatac, bo wszedzie zostaje biały pył.1 point
-
Szkoda że ja mam tak nieadopcyjne psiaki pod swoją opieką.1 point
-
Na dzisiaj to i burze zapowiadali. Mam nadzieję, że Grześ nie boi się burzy.1 point
-
1 point
-
Zdjęcia zdjęciami ale czy wszystko OK u Cioci Marysi ? Ta cisza jest niepokojęca . Chyba że "brak wiadomości to dobre wiadomości" ?1 point
-
Ostatnio Gabi poraczyła się naszą sofą, poleciały wióry i gąbka, Nuka szybko podchwyciła zabawę i po 2 dniach kontynuowała dzieło Gabi. Obecnie dajemy je do kuchni, gdy wychodzimy z domu. Na razie wszystko jest całe. Ogólnie Nuka jest coraz bardziej swobodna, już nie obstawia drzwi, ale zaczyna drzemać w różnych miejscach.1 point
-
Ojej, oby to nie było nic poważnego :( Trzymam kciuki... Nadal można przez dogomanię, ale trzeba zdjęcia zmniejszyć. Można też przez fotosik.pl :)1 point
-
Z folderu przez fotosik spróbuj wstawić zdjęcia.W odpowiedzi pokażą się tylko linki ale jak klikniesz na odpowiedź to pokażą się zdjęcia.1 point
-
Zawsze się coś dzieje :( A z tym oczkiem, to może trzecia powieka się uwidacznia? Czasem bardziej, czasem mniej? U naszej Majeczki tak było i dopiero operacja oczka pomogła.1 point
-
Pomoc dotarła i już potwierdzona :) BARDZO DZIĘKUJĘ !!!!! Mam problem z dodawaniem zdjęć, ani przez dogo, ani przez "zapodaj na forum" nie udaje mi się :( A chciałam wrzucić cudne fotki z domków, dostałam nawet od szczeniaczka bez oczka i Puszka-spaniela. Niestety zdrowotnie z psiaczkami trochę mniej radośnie, gabinet weterynaryjny odwiedzamy często :( Miluś ostatnio kładzie się w sposób, który może wskazywać na dolegliwości bólowe, miał dzisiaj usg, ale tak wrzeszczał, jęczał i się szarpał, że dokładne badanie było niemożliwe, ale "coś" jest na nerce :( co? zobaczymy we wtorek, usg będzie z lekkim uspokojeniem. Jutro do gabinetu jedzie spanielka Betty, a w kolejce Łatuś - najbardziej "bogaty" w choroby :( coś mu się na oczku robi, jakby narośl :( nosek smaruję, oczko zakrapiam, Euthyrox daję - a poprawy nie widać :( Kajtuś trochę schudł, dla niego to dobrze, ale jednak się martwię - dlaczego? Ma problem z suchą karmą, więc gotuję dla niego i Milusia, apetyt mu dopisuje, a schudł :( mam nadzieję, że to nie początek serii chorób, obym znów usłyszała od wetki, że jestem nadopiekuńcza...1 point
-
Witaj kochana:) dobrze, że wpadasz z dobrymi i niezbyt dobrymi informacjami. Nadopiekuńczośc wg. mnie nie jest wadą:) to tylko swiadczy o Tobie dobrze:) trzymajcie się!1 point
-
Nuka utrzymuje już czystość w domu w około 80 % Na dwór wychodzi chętnie i wraca do domu jako jedna z pierwszych. Zaczyna chodzić po wybiegu, już nie pilnuje ścian. Zaczyna jeść w mojej obecności, ale w odległości kilku metrów. Gdy podchodzę nadal się boi, szuka ucieczki, popiskuje, wbija się w kąt. Kiedy nie ma zainteresowania jej osobą, to siedzi sobie, albo leży na brzuszku, wyciąga łapki w przód i obserwuje z zaciekawieniem. Bardzo mi się podobają jej uszka, które niczym antenki podnoszą się, opadają, podnoszą w jedną stronę lub w drugą.1 point
-
Dla psa najważniejsza jest sytuacja - a sytuacja to np przymusowe dzielenie kojca z innym psem. Ale jak pies ma dom tylko dla siebie, to już może traktować inne psy jako rywali. Podobnie z ludźmi - w kojcu schroniskowym pies może próbować uzyskać coś nawiązując kontakt z obcym człowiekiem - a w domu już takiej potrzeby nie ma, może być za to rywalizacja o to lepsze miejsce do życia. a jeśli ludzie na dodatek zostawiają psu jedzenie w misce wychodząc z domu, to sami proszą o kłopoty. Ogromnie wiele wymagamy od psów - człowiek po wyjściu z więzienia ma problem z odnalezieniem się w społeczeństwie, dziecko z sierocińca też; psu jeszcze trudniej, bo nie rozumie nowej sytuacji.1 point
-
Nie martw się finansami Argusia, minus już jest mniejszy, a to ważne. mari23, życzę Ci rychłego powrotu do zdrowia. Przeczytałam ostatnio na Twoim wątku o Twoich zmaganiach i bardzo się zmartwiłam :(1 point