Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/20/20 in all areas
-
A u nas się dzieje, oj dzieje :) Dziś rano weszłam do salonu i zastałam taki widok. Nie chciałam , żeby Tycia zeskoczyła z kanapy i poprosiłam męża o pomoc. Zagrodziliśmy jej drogę z dwóch stron . Zaczęła uciekać , bałam się , że zeskoczy i ryzykując ugryzieniem łapałam ją. Oczywiście odwinęła się do tyłu i stukała zębami, więc chwyciłam ją za skórę na karku jak szczeniaka i w tym momencie poleciała z niej koo w wielkiej ilości i siuśki. "Ochrzciła " kanapę , moje spodnie i podłogę. Nie poddając się zaniosłam ją do mycia , ale po drodze już się uspokoiła i dała wszystko zrobić przy sobie. Mąż w tym czasie sprzątał. Korzystając z tego , że mam ją na rękach założyłam jej obróżkę i smycz. I stała się dziwna rzecz. Od tego momentu Tyćka jakby mniej się boi. Chodzi po całym salonie , zagląda do kuchni i w poszukiwaniu mnie weszła nawet na piętro. Już wiem , że po zdjęciu gipsu będziemy musieli zagrodzić schody . Była tez na ogródku i zaskoczyła mnie , gdy powiedziałam do niej " Tycia do domku" z gestem w stronę drzwi. Popatrzyła na mnie i weszła. Ogólnie patrzy na nas życzliwszym okiem. Od wnuka i męża bierze smaczki z ręki. W nocy nakarmiłam ją znowu z ręki i bardzo ładnie jadła. Będą z niej porządne psy , byle tylko łapinka dobrze się zrosła.10 points
-
Udało mi się wkleić zdjęcia. Cały dół domu jest pod zwierzaki. Krzesło koło okna , by kicia mogła wskakiwać na parapet do swojej jadalni, 2 , a czasem w porywach 3 legowiska, krzesła na kanapach, podusia dla kotki na parapecie. W kuchni chodnik z pianki ,żeby Dolar się nie ślizgał, 3 miski na karmę, + miska z wodą i druga w holu. Na górze jest nie lepiej. 2 lub 3 legowiska, miska z wodą i kocia kuweta. Właściwie to chyba my żyjemy w domu futrzaków , a nie one w naszym. Na stanie teraz mamy 4 psy , a właściwie 3,5 psa.i kotę.5 points
-
5 points
-
4 points
-
Bardzo proszę o powiadomienie jak będzie nowy piesek. Na razie to będzie ta deklaracja Rudzika, a jak minie , mam nadzieję epidemia i wznowię działalność , to chcę się bardziej zaangażowac. Teraz mam niestety z konieczności dużo czasu , przejrzałam wątek i te ostatnie zdjęcia z gmin są wstrzasające. Wręcz zastanawiamy się czy nie wziąć jeszcze jakiejś bidy.3 points
-
I Lilka. Parę dni temu stuknęła pierwsza rocznica adopcji :) Suczka błąkała się długo po wsi, przeganiana, z cieczką. Trafiła do cudownego DT (który potem wziął na dt dziadeczka Nero z krowim łańcuchem - i Nero został z nimi na stałe), a później pojechała na swoje śmieci. :) Państwo jeszcze raz dziękowali za tak wspaniałego psiego przyjaciela, jakim jest całuśnica Lileczka :) A mnie się sama gęba śmieje na widok szczęśliwego psiaka.2 points
-
Dina-Inka, siostra przytuliskowców pozdrawia z Chełma. Urosła 4cm, wymieniła ząbki, przybrała 1,5kg :) Suczka jest ogromnym przytulakiem, śpi obowiązkowo w łóżku wtulona w śpiących Ludzi, bardzo wpatrzona w Rodzinę, lubi towarzyszy we wszystkim. Wszędzie podróżuje z nimi, lubi hasać po ich działce :) Nieco podgryza jeszcze, ale to dzieciuch.2 points
-
Żuczek ma naprawdę kochający dom. Pani dzisiaj rano dzwoniła zdenerwowana bo zrobił luźną kupkę. Od razu reakcja, weterynarz. Już kupka piękna:)2 points
-
Wczoraj długo rozmawiałam z bardzo sympatyczną p.Anią i Ati ma się świetnie.Byli na kontroli i te 2 małe guzki nie powiększają się.Przy okazji został zarejestrowany czip do bazy danych.Mała jest przekochana :) Biega za piłką po ogrodzie,kręci piruety jak zobaczy szelki i szykuje się spacer i każdego domownika wita ogromną radością.Trochę już jest zarośnięta ale trzeba przetrwać do czasu otworzenia zakładów gromerskich.Śierść zrobia się bujna i lśniąca.Oczywiście księżniczka śpi z Pańciostwem w łóżku bo innej opcji nie ma! :) Zdjęć niestety nie mam ponieważ są trudności techniczne, ale wiem w 100% że Ati ma najlepszy z możliwych domek :)2 points
-
Tak na szybko, bo mam huk roboty dziś. Spotkanie z rodziną super, ludzie świetni, najwięcej serca Pieguskowi okazywał pan :)) Dziecko trochę rzeczywiście "dzikie" i nie chciało nawet podać smaczka psiakowi, ale rodzice do niczego go nie zmuszali. Dzisiaj wieczorem mam do nich dzwonić. Wczoraj dostałam smsa od pani, że bardzo się zakochali w Piegusku Dropsiku i już za nim tęsknią. To tyle narazisko :)2 points
-
2 points
-
Nie było mnie tu długo, a u Majkiego dzieje się i to pozytywnie: przyszły wyniki badań próbek naskórka i na chwilę obecną nie potwierdził się toczeń, a jest to głębokie zapalenie skóry ( tak zrozumiałam z rozmowy tel. z wetką). Po wyleczeniu tego zapalenia, badania zostaną powtórzone i nie jest wykluczone, że toczeń niestety wyjdzie, ponieważ teraz obraz może być zafałszowany przez stan zapalny. Druga wiadomość równie dobra (żeby tylko nie zapeszyć!): dzisiaj o godz.17 Majki jedzie do domu tymczasowego z opcją stałego! Dom sprawdzony: ludziom odszedł staruszek, adoptowany kilka lat temu od Chełmskiej Straży, więc kilka dni temu zdecydowali się pomóc następnemu psiakowi i trafiło na Majkiego :) Mam nadzieję, że nie zrażą się wyglądem jego skóry, widzieli go tylko naz zdjęciach. Po godzinie 17 będę mieć więcej informacji.2 points
-
Dziś z rana karmienie "z uda". Weszłam do pokoju z Luką, usiadłam na podłodze. W chwilę potem Lilka już koło mnie stała. Karmiłam naprzemiennie po jednym chrupku mówiąc: dobrze. Nie było zgrzytów, pokazywania zębów. Grzecznie czekały na swoją kolej. A wcześniej miałam sen, w którym Lilka wybiegła przed dom, chwyciła w zęby papierowy kubeczek i zaczęła się nim bawić. Wyglądała trochę jak pies z Sucharków.2 points
-
1 point
-
Tysienko teraz cos nic prawie nie dziala od wczoraj na dogo nie moge wiec wstawic kramku a ni linku bazareczku dla Pimpunia mial byc dla Pimpunia sparalizowanego i dla Majkunia z ciezkimi chorobami,bidun od ali123 ale Majkun cudem cudem znalazl dt przecudny malusi tuptunio polowa cegieleczek z bazarku miala isc dla Majkunia poprosilam Darczyncow aby polowa kt byla Majkuniowi poszla dla Amika Orionka zapraszam Tysienko w odwiedzinka na kramik mozesz nas wyszukac kramik do 30 041 point
-
1 point
-
To jej jutro utrudnij życie, zanim zacznie się bawić kubeczkiem:-). Weź jakiś dłuuugi smakol - z braku takiego może być grzanka ze skórki od chleba - włóż smakol między palce zaciśniętej w pięść dłoni, żeby musiała wybierać ząbkami coraz bliżej Twojej ręki. Ręka stanie się jeszcze bardziej sympatyczna!1 point
-
Na zdjęciu Sunia wygląda na jeszcze mniejszą od Tyci :)) Co do uczucia bólu- malutkie dzieci i zwierzaki lepiej znosżą/mniej odczuwają ból pooperacyjny niż duże dzieci i dorośli może dlatego, że nie wiedzą "że powinno ich boleć". A Tycia ma łapkę usztywnioną i zabezpieczoną na dodatek. Nie martw się rozi, będzie dobrze.Oby się tylko zrosło.1 point
-
1 point
-
W końcu mogę napisać, bo dopiero mogłam wejść do kompa na górę, a wszystko przez Tyćkę. Tyćka wieczorem biegała po pokoju jakby nigdy nic. Ok 1 w nocy nakarmiłam ja z ręki za każdym razem mówiąc dobrze , tak jak radzi Sowa. Jadła ładnie , nawet wylizała mi rękę. Noc przespaliśmy spokojnie. Rano zauważyłam , że mała zajrzała do holu , ale szybko się wycofała mnie widząc. Zalała woda posłanko , więc zmieniłam na suche , na które za chwilę nalał Dolar , więc poszło do prania. Położyłam trzecie spanko , a wnuk zrobił zaporę , żeby Dolar nie miał dostępu. Jeść nie chciała , za to w salonie były 2 prezenty. Otworzyłam drzwi na taras i mała od razu pomknęła . Początkowo uciekała na nasz widok , ale potem gdy pracowaliśmy z wnukiem na ogródku, spokojnie leżała i nas obserwowała. Chciałam ją ciut przegłodzić , żeby skusić jedzeniem do powrotu do domu, ale mąż mi wyciął numer i oswajał ją kiełbaską , a potem wnuk. Początkowo nie chciała brać z ręki , ale potem ośmieliła się i nawet polizała ich po palcach. Ja z kolei sprzątałam obok niej liście coraz bliżej niej , aż zaczęłam ja głaskać. Najpierw po boczku , potem za uszkami , aż w końcu pod bródką. Może nie była zachwycona , ale też nie panikowała. Tycia od godziny 11 jest cały czas na ogródku i uziemiła mnie przez to na dole. Zrobiłam obiad, zjedliśmy go , a ona nadal nie ma zamiaru wracać. Wygrzewa się na słonku. Ciekawe co zrobi jak się ściemni. nie chcemy jej zaganiać w kozi róg i łapać. Sunia nie boi się odkurzania , miotły , ani mopa.1 point
-
Ja też używam silikonowy. Jest super. Dopóki nie przyjechała do mnie na tymczas Muszka to nie wiedziałam że jest taki żwirek.1 point
-
Milion pozdrowien Tysiu wszsykim lapenkom bardzo bardzo raduje serce nowy domus dla lapinek1 point
-
ALT, PASCAL, KASYNO, KOSZTELA, FELIX, HENIO - opuściły schronisko JASPER - za TM[*]1 point
-
Kotka w zakładzie pracy Kotka w DT od razu odkryła łóżko :)1 point
-
KOLEŚ, CEBULA, BONA, SOLAR i MACZEK - opuściły schronisko pojechała też TOSKA - tylko skąd ona w schronisku, skoro podobno była adoptowana?1 point
-
1 point
-
W warszawskich lasach jest jak w komunikacji miejskiej w godzinach szczytu:/ Dzisiaj zabronili wstępu do Kampinoskiego Parku Narodowego I niebezpieczne bywa. Co prawda nie w lesie, ale jakieś tam zdjęcie się zrobiło. A tak w ogóle to znów mam za mało lajków.1 point