Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 03/09/20 in all areas
-
Kochani, coraz wolniej regeneruje się mój organizm po kolejnych infekcjach, powiedzmy że wracam do żywych, chociaż bardzo opornie to idzie. Wzmacniam organizm, odporność, tym bardziej że nowe dziadostwo się zbliża. Nie wiem czy oglądacie filmy z drugiego obiegu, co się dziej w Wuhan, dla mnie to armagedon i oby nie dotarło do Europy w takiej formie jaka się rozwinęła tam. W stadzie jak to w stadzie raz lepiej raz gorzej, Mimisia chuligani ale z wdziękiem. Niestety jak obszczekiwała wszystkich oprócz mnie tak obszczekuje nadal. Najgorsze w skutkach są wojny podjazdowe z Psotką, bo to od razu widać w każdym kącie, przy każdej stołowej nodze i innych strategicznych punktach w domu. Po mieście nadal nie jest w stanie normalnie chodzić, boi się wszystkiego łącznie z odgłosami miejskimi. Najszczęśliwsza jest w domu i na ogrodzie, to jej obłaskawione królestwo i najchętniej to by nosa za furtkę nie wyściubiała. Postaram się pstryknąć jakieś fotki w najbliższych dniach, lub nagrać filmik. Pozdrawiamy wszystkich serdecznie, dbajcie o siebie i swoje zdrowie.3 points
-
Kochani Dogomaniacy, chcę Wam przedstawić niesamowitą Osobę - Alvenkę. Kiedy przeczytałam wątek, który założyła kalekiemu Cygankowi, mając w domu stadko 24 kotów i własnego psa, nie mogłam wyjść z podziwu dla jej desperacji, uporu i szukania pomocy. Przy Jej problemach, każde inne wydają się być niczym a mimo to, nie poddaje się i z uporem walczy z przeciwnościami losu. Chcę Wam też przedstawić Cygana, młodego psa, ze zdeformowaną genetycznie tylną łapką, który pojawił się znikąd( jak pisze Alvenka) przed ogrodzeniem Jej domu. Diagnoza: cyt: "Wada rozwojowa (najpewniej wrodzona) lewego stawu kolanowego: szpotawość stawu kolanowego ze zwichnięciem rzepki IV stopnia, przykurczem mięśnia czworogłowego i rotacją wewnętrzną kości podudzia. KONIECZNA OPERACJA, bardzo skomplikowana i wymagająca dużej wiedzy specjalisty i doświadczenia." 13 stycznia, odbyła się pierwsza operacja. Jej koszt to 5000 zł. Na wizycie kontrolnej okazało się, że potrzebna jest korekta. Kolejny zabieg, to koszt 2000 zł. I tu pojawiły się wątpliwości, czy uda się zebrać znowu tak dużą kwotę? Oto nasz beneficjent i jego wątek: CYGAN Na bazarku na pewno nie uda się zebrać całości, ale każda zebrana suma, przybliży szansę na kolejną operację i normalne życie Cygana. Bazarek potrwa do 17 marca 2020, do godz. 20.00 - W wirtualnej sprzedaży mamy kilka wyjątkowo smacznych potraw wielkanocnych. - Można też wziąć udział w licytacji szkatułki mojego autorstwa, wykonanej ze strusiego jaja, ozdobionego techniką decoupage oraz czystej wydmuszki. Koszt przesyłki PP - 12 zł pokrywa nabywca. Kochani Dogomaniacy, znowu proszę Was o pomoc w sfinansowaniu kolejnej operacji Cyganka. Dla niego to ogromna szansa na normalne życie i nowy dom ! Mam nadzieję, że wspólnymi siłami uda się zebrać chociaż część potrzebnej kwoty.2 points
-
Ładna, inteligentna ale nie dla każdego. Ktoś kupił pinczerkę nie mając bladego pojęcia o rasie! suczka okazała się inteligentniejsza od opiekuna i wylądowała na polu :(2 points
-
2 points
-
2 points
-
Gdybym ją przygarnęła to na BDT. Kasa byłaby potrzebna tylko na weta i ewentualnie jakieś specjalne wydatki. Jednak mogłabym ją przygarnąć tylko na czas pobytu na działce. Tam mam teren ogrodzony, psy są cały czas na zewnątrz oczywiście o ile chcą i o ile pozwala na to pogoda. Bywało, że w Krakowie miałam na BDT i 3 psiaki, ale to już czas przeszły. Dzisiaj moje dwa to maksimum z czym daję sobie radę. Gdyby była pewna opcja pobytu u Rafała lub w innym hotelu od jesieni, to próbowałabym porozmawiać z mężem, abyśmy wzięli Polę na BDT na czas pobytu na działce.2 points
-
He, he - to są my obie co tak uważamy :) Szelka jest ulubienicą mojego Tomka, często się przytulają i coś tam szepczą sobie do uszek, zwłaszcza rankiem, kiedy psiaki nas budzą, a my jeszcze ociągamy się ze wstaniem :)2 points
-
Witaj Guccio kochana ! Tak, nie zapomniałam o Tobie. Kiedyś mi napisałaś, ze w razie potrzeby, mogę do Ciebie wysłać zaproszenie. Skorzystałam, bo każda złotówka na tym bazarku, ma wielką moc. Dziękuję, ze przyszłaś. Pozdrawiam serdecznie ! Witaj Malti !!! Cieszę się, ze też skorzystałaś z zaproszenia i przyszłaś na zakupy świąteczne. Pozdrawiam i życzę miłego wieczoru. I jest moja kochana Bogusia !!! Widzę, ze nie tylko ja jestem fanem żurku. Zaraz przygotuję dla Ciebie najlepszy, jaki potrafię ! Dziękuję za wielką pomoc i zostawiam słodkie buziaczki !1 point
-
Eluś, ja też lubię sałatkę. Z przyjemnością Ci ją przygotuję ! Dziękuję, ze przyszłaś i to jeszcze z TAAAAKIMI buziakami. Ja również mocno całuję i życzę Ci miłego wieczoru. Przytul ode mnie Masię i Alfika i nie martw się. Masia będzie pod dobrą opieką i wszystko się uda, zobaczysz... Witaj Tysiu ! A ja dopiero teraz poznałam Alvenkę i to dzięki Elik, która opowiedziała mi historię Cyganka. Też jestem pod wrażeniem Jej silnej osobowości i odwagi. Witaj kochana ! Bardzo ucieszyłam się na Twoją tu obecność, bo jeszcze nie zdążyłam wysłać wszystkich zaproszeń a tu taka niespodzianka... Wielkie dzięki za przyjście i pomoc ! Jest też niezawodna Livka !!! Witam Cię serdecznie. Nawet nie wiesz, jak mi się buzia uśmiechnęła na Twój "widok". Dziękuję Ci, że jesteś tu z nami i za wielką pomoc !1 point
-
Niesamowite są wieści o Pikusi, dodają wiary w sens wszystkiego :)1 point
-
Właśnie wróciłyśmy ze spaceru z Bezą. To taki fajny i mądry pies. Beza boi się ciągników z ogromnymi przyczepami, jakie teraz jeżdżą nawozić pola. Cwaniara, jak taki zbliża się, to siada na poboczu i czeka, aż nas minie.1 point
-
Rudzia / Fifi pozdrawia :) Dziś Fifi obejrzy wetka która zajmuje się suczkami w ciąży...itp (cieczka)1 point
-
1 point
-
Elu dziękuję za chęć pomocy, ale wiem, że Ty też masz pełne ręce roboty. Dlatego wystarczy, ze będziesz bywać, kiedy mnie nie będzie. Postaram się zrobić bazarek najszybciej, jak się da. Buziaczki !1 point
-
1 point
-
Mizia miała już kilka takich akcji, na początku zgłosił się fajny domek z Warszawy, ale okazało się, że koteczka jest ciężko chora i do domku pojechała bura Kizia. Później dzwoniła o nią pani, która nie odezwała się drugi raz, ale za to skontaktowała się z Dorą i adoptowała Imbirka... Później ze dwa-trzy domki proszące o rezerwację, stopniowo rozmyślające się i w końcu ten, właściwy, w Bochni. Mówię oczywiście o tych domkach, które rokowały, bo głupich telefonów też było dużo.1 point
-
Mizia już w drodze do swojego DS Dziękujemy naszej nieocenionej Baltimoore za ogarnięcie transportu i opłacenie przyszłej sterylizacji Mizi. <31 point
-
Z okazji 11 Rocznicy Basieńko dla Ciebie , Twojej Rodziny i dla Cięcia wszystkiego najlepszego , ale przede wszystkim dużo zdrowia .1 point
-
Kofffffffane Dziewcyny !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! wsystkiego najjjjjjjjj zyczy Was Cięciunio Loluś1 point
-
Zdjęcie z efektu końcowego nie wyszło. I dobrze. Nie ma czego uwieczniać. Prawdziwy Lolo, to Lolo kosmaty a nie taka wyskubana glizda....1 point
-
To wzruszające, że pamiętacie o Lolusiowej rocznicy. Nie wierzę że to aż 11 lat i że wbrew sobie , pokochałam tego gada z całego serca. I jak by to wszystko się potoczyło , gdyby nie Wasze kochane dziewczyny wsparcie, dobre słowo , realna pomoc i obecność TUTAJ. No i gdyby nie ‘Matka zastępcza” w osobie Oneczki 03. Bez Iwonki, Lolo ganiałby z gołą pupą , pustym brzuszkiem itd, bo to głównie dzięki Oneczkowym bazarkom kwiatowym i hojnym kupującym ;-), gadowi niczego nie brakuje. Bardzo, bardzo Wam wszystkim dziękuję.;-) Mam z podstrzyżyn Lolusiowych kilka zdjęć. Pewnie znowu będą po wstawieniu przekręcone...wrrr....1 point
-
Gdybym miała klatkę bytową mogłabym dać DT jakiemuś kotkowi.U mnie dwa psy i Maciek i Czarek-białaczkowe. koty. Karmiłabym też na swój koszt. Może Irysek?W klatce już nauczony.A koszty pobytu przez długi czas w lecznicy spore.1 point
-
Większość dzikich kotów jest wypuszczana po kastracji, bo męczą się w domu. Myslę, że 2 tyg to tak w sam raz. Wiem, że doba to mało, ale chodzi o to, jak ona reaguje. Nie jest pierwszym dzikim kotem, jaki do nas trafił. Zobaczymy, może przywyknie. Jednak całe życie była dzikim piwnicznym kotem. Dobrze, że jej dzieci zostały wczesniej złapane, zanim całkiem zdziczały. Nadal się nawet nie poruszyła.1 point
-
To jest super zdjęcie do ogłoszeń. Z kotem w tle :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
Przy okazji kolejnego wyjazdu do miasta sprawdzę..., wpadniemy w gości i zobaczymy jak zareaguje na klatkę schodową / mieszkanie. Może mieszkała w domu wielorodzinnym i była wyprowadzana... Przyzwyczajona do szelek ... Na razie w mieszkaniu zachowuje się idealnie..., nie szczeka /nie wyje..., nie niszczy, szybko załapała że nie wolno wspinać się po meblach, zachowuje czystość (chce wyjść - biega pod drzwi ale nie szczeka). Zna odgłosy domowe, nie panikuje przy spadających przedmiotach, odkurzaczu, mopie... itp Lubi podsypiać na kolanach ,) Ranki po kleszczach na uszach wygojone prawie niewidoczne - porastają sierścią. Na prawym uszku wycięcie (jak u kotek po sterylce)?? Apetyt ..., kupki, siusianie OK Przydałaby się adresówka1 point
-
Właśnie, właśnie, togusiuuuuuu :)))) Dziś mija jedenasty rok z Lolciem, ależ zleciało ...... Zdrówka Lolusiu i bądź z nami jak najdłużej1 point
-
Nie chcę publicznie pisać, bo z reguły te fundacje mają dobrych prawników... i wysokie mniemanie o sobie... Mam wystarczająco dużo stresów, by dokładać sobie kolejnych ;) ale niestety wierzyłam w ich dobre działania i ja, zwłaszcza że widziałam że i Dogomaniacy i moi "psi" znajomi lubią ich strony na fejsbuku i obserwowali ich poczynania... zresztą i mnie się wydawało, że robią dobrą robotę. Okazało się, że wydawało mi się źle. No trudno, moja malutka lista fundacji którym warto ufać i wspierać... zmniejszyła się o kolejne pozycje. ;) Samo życie. Naprawdę rozumiem jak ktoś nie ma miejsca i ledwo ciagnie koniec z końcem... ale patrząc na tak sprzeczne działania (takie zaangażowanie w sprawie rasowej suni z jednej; i kompletne "nie mamy nawet ani pół miejsca" albo nieodpisywanie tłumaczone na stronie brakiem czasu, gdy w tym czasie aktywnie udzielają się w dyskusji pod tym "rasowym" postem - z drugiej) ciężko myśleć o tym, że ktoś naprawdę chce pomagać psom. No nie wiem... gdyby Polę znalazła taka jedna z drugą aktywistką.. w tym lesie... we wnykach i zakrwawioną łapą to by zrobiły zdjęcia i wzięły Polę pod swoją opiekę... bo to już medialne, bo można przy okazji podwyższyć sobie popularność i oglądalność postów i zarzucić jakąś zbiórką pieniążną... a tak... :( Może ja powinnam dorobić Poli takie zdjęcie brutalne w programie graficznym? może wtedy ktoś by się zgłosił aby jej pomóc? Ostatnio na lubelskiej grupie więcej emocji wywołał kawałek odciętej psiej stopki z palcami (właśnie jakby pies wpadł w wnyki i się oderwało?) i było dużo reakcji i ludzi pod postem... niż w tej samej grupie mój post z Polą... :( Przepraszam, ulało mi się. :( Ulało się, bo przeraża mnie dokąd to wszystko zmierza... nawet szumnie nazywana dobroczynność.1 point
-
Niestety mało jest organizacji, które powstały z potrzeby serca, z potrzeby chęci niesienia pomocy potrzebującym zwierzętom. Rzadko która jest zainteresowana losem wiejskich burków, czy kalekich kundli. No chyba, że sprawa jest medialna, albo, gdy wyjątkowo drastyczna, tak, że można ściągnąć sporo kasy, wtedy prężą się i robią wszystko, żeby zaistnieć. Przykre to, ale niestetytaka jest rzeczywistość :(1 point