Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 02/17/20 in Posts

  1. To może ja jeszcze wypowiem się. Na zdjęciu widac, że to nie jest dół, tylko wykopany na długość płytki tunel. Marta nie robi tego z nudów, bo raczej nigdy nie nudzi się, tylko dlatego, że po drugiej stronie ogrodzenia jest rów, do którego chodza nornice. Ona rozkopuje ich tunele. Mieszkamy na wsi, nie stosuję żadnych technik tępienia gryzoni, bo je bardzo lubię i uważam, że to my jesteśmy bardziej dla nich intruzami. Jasne, że ja mam większy próg cierpliwości, niz przeciętny adoptujący (zwłaszcza po życiu z Kajem). Zdjęcie wstawiłam, żeby w żartobliwy sposób poinformować o tym, że jest chętny dom na Martę. Uważam, że częśc zwrotów z adopcji jest przez to, że wyadoptowujący idealizuja psy, bojąc się stracić potencjalne domy. Nie jestem zwolennikiem tego, jak i np. odmładzania psów. To sa psy po przejściach, adoptujacy powinien zaakceptowac psiaka takim, jakim jest i ew. z nim pracować. Wybieramy adoptujących dla nich, a nie odwrotnie, psa dla wygody adoptującego. jesli ktos chce mieć psa bez "naleciałości", niech kupi sobie szczeniaka z dobrej hodowli, a zapewniam Was, że wiele rodzin potrafi zepsuć i takiego dobrze zsocjalizowanego malucha. Wiadomo, że nie przewidzimy reakcji adoptujcych, ale jesli wazniejszy dla nich jest naruszony przez psa trawnik, to nie powinni mieć psa, tylko skupic sie na swoim ogrodku. Przez ten czas, kiedy trafiają do mnie psiaki z dogo na hotelik, nie miałam ani jednego zwrotu z adopcji zamojszczaka. Myślę, że dlatego, że z Tolą nie idealizujemy psów. Jestem prawie cały dzień z psami, kazdy tymczasowicz, mieszka z nami i jest traktowany jak nasz. Znam więc jego wady i zalety. Kandydat na adoptującego jest informowany o nich, a my z Tolą wspólnie konsultujemy kandydaturę adoptujących. I to się sprawdza. Jesli psiak zaskakuje nową rodzine, to już tylko pozytywnie, bo na te gorsze możliwości jest przygotowany. Bardzo przeżyłam zwrot z adopcji Bajki i to jaki miał na nia wpływ. Teraz juz wiem, zę jesli rodzina posiada niepełnosprawne intelektualnie dziecko, to niech nie bierze psa po takich przejściach, bo to dla psa nie jest dobre, tylko pogłębia jego problemy. Zawsze rodzice wybiorą swoje dziecko, a pies w takiej sytuacji tylko traci. To chyba tyle. Mam nadzieje, że rodzina Marty zaakceptuje ją taka, jaką jest, bo to naprawdę świetny psiak.
    6 points
  2. Znalazłam tą matę :) Ona jest wprawdzie dla ludzi ale myślę,że to nie ma znaczenia,jest po prostu długa.Na całości śmiało zmieszczą się 2 nieduże psiaki.Jest również możliwość nastawienia masażu tylko na którąś część maty.Przy okazji Wy możecie również z niej skorzystać i się pomasować :) W pełni działa i jest w stanie jak nowa. Jadę do Polski w połowie marca więc ją zabiorę ze sobą i wyślę od Anuli.Zawsze to taniej niż ode mnie. Wygląda tak:
    5 points
  3. O kurcze...ale superaśna Dziękuję :) Dwa maluchy spokojnie się zmieszczą np Szagi z Misiem
    3 points
  4. Ale przecież jedno nie wyklucza drugiego. Pies w DT jest obserwowany, i wiadomo jakie ma skłonności, chociaz niekoniecznie starcza czasu żeby go szkolić. Bo psów jest dużo, Ale jak już ktoś weźmie/adoptuje psa to powinien się brać za szkolenie, i naukę swojego psa. A dzięki temu, ze wie jaki jest pies, od DT, wie mniej więcej na jaką naukę, na jakie problemy powinien się nastawić. I powinien przemyslec czy podoła, zanim weźmie psa. Bo przecież nie ma w DT psów idealnych; ale jednak ludzie są rożni, wiec i psie wady / czy psie popędy rożnie mogą być przez ludzi odbierane. Jak ktoś ma piękny ogród to niekoniecznie powinien brać psa uwielbiającego kopać, bo oczywiscie da się sterować psimi popędami przez naukę/szkolenie psa - ale nie każdy adoptujący da jednak radę. A nawet jak da radę - to na poczatku i tak mogą się zdarzyć zniszczenia. Moja suka wzięta z DT jako szczeniak totalnie nie umiała chodzić na smyczy, , i DT mnie o tym uprzedził bardzo wyraźnie - po prostu nigdy nie chodziła na smyczy, zawsze tylko luzem. Trudno wymagać od DT, gdzie jest dużo psów , żeby każdego wyszkolił, ale ważne jest żeby dokładnie powiedział, jasno i wyraźnie z czym może być problem. Moja suka lubi wystawiać w terenie zwierzynę, albo i jakieś dziwy - coś dziwacznego, co według niej jest nietypowe. . I teoretycznie mogłabym jej to przekierowywać, tak jak pisze Sowa, ale z uwagi na to, ze dużo razem chodzimy w terenie to szkoda mi to tracić, bo suka widzi dużo więcej ode mnie, i chętnie mi to pokazuje. Więc w sumie zamiast jej ten popęd wyciszać, to jeszcze ją chwalę jak mi coś pokaże. Wczoraj poszłyśmy daleko w łąki, i tez mi pokazywała coś dziwnego, bardzo dziwnego w takiej jakby kępie drzew ; i tak szłam, żeby do tych drzew nie podchodzić, obejść z daleka, ale jednak zobaczyć co tam jest - i była grupa mężczyzn w takich maskujących ubraniach i z bronią; nie wiem czy ćwiczyli strzelanie, czy wybierali się na polowanie -rzeczywiscie dziwne to było. Gdyby nie pies -to bym na nich weszła, bo się zlewali z drzewami, Ale patrzyłam tak gdzie suka pokazywała, bo wiedziałam, że coś tam na pewno jest.
    3 points
  5. Elu kochana, to ja z calego serca podziekuje Ci za to, ze caly Swoj wolny czas i sily poswiecasz Zwierzaczkom. Dziekuje w Ich imieniu oraz swoim, bo dla takich Ludzi jak Ty, zawsze jestem pelna podziwu, szacunku, milosci i uznania. Zycze Ci jednak, by ten szalony czas minal i zebys miala, kazdego dnia, czas dla Siebie. Bo rownowaga jest w zyciu bardzo potrzebna a u Ciebie, ta szala ( na rzecz pracy dla Innych) przechylila sie juz maksymalnie. Serdeczne pozdrowiania i uklony!
    2 points
  6. Tak wpłaty dotarły na konta. Przepraszam Was. Postaram się dzisiaj uaktualnić wszystkie konta psiaków. Muszę z czegoś zrezygnować, bo czasu coraz mniej, tylko z czego??? Zrezygnowałam już ze wszystkich swoich przyjemności, nawet nie mam czasu na poczytanie tego co lubię, ale tyle tych potrzeb tu na dogo...
    2 points
  7. U Amber wszystko dobrze, nie sprawi żadnych problemów, pani napisała, ze bardzo kochają swojego małego pieszczocha:)
    2 points
  8. Szaguś, który w przytulisku stracił nadzieję i tak naprawdę czekał już na śmierć trafił do raju . Niech ten raj u Moli@ trwa i trwa jak najdłużej.
    1 point
  9. TURUTUTUUUU! <fanfary> Orion, psi zabójca, pogromca innych samców już nie tylko wychodzi na wybieg z dwoma samcami... ALE! Na tyle zakolegował się ze swoim przyszłym współlokatorem (psem!), że dzisiaj po raz pierwszy bawili się w najlepsze. I to Orion zapoczątkował zabawę!!! HIT DNIA, hit nad hity! Orion w najlepszym przypadku psy ignorował, nigdy bym nie podejrzewała go o zabawę z innym psem! :) NO KTO BY POMYŚLAŁ?! Za parę dni ma być pierwsza próba spania pod jednym dachem Amika z Pimpkiem, ciekawe jak to się potoczy...?
    1 point
  10. Cyganek dla kochanych cioteczek i wujków :) https://www.facebook.com/anna.pik.16/posts/3470308706375392?comment_id=3470313826374880&notif_id=1581966323285234&notif_t=feed_comment&ref=notif
    1 point
  11. Moim zdaniem właśnie szkolenie jest od tego, aby sterować psimi popędami, dać psu zajęcie zgodne z zachowaniami typowymi dla gatunku, ale realizowane w sposób możliwy do kontrolowania przez człowieka. Gdy pracowałam z jamniczką, mogła kopać za nornicami w nagrodę, i ta nagroda potrzebna była coraz rzadziej. Golden, labek, springer spaniel, wyżeł - ich instynktowne zachowania i silne popędy mogły zostać przekierowane na szukanie zaginionego człowieka , robiły to z pasją - szukanie zdobyczy jest dla nich zachowaniem wrodzonym, tylko człowiek pokazał, czego i w jaki sposób mogą szukać. Każdy pies czuje się bezpieczniej, jeśli rozumie swojego człowieka - ludzie, których zarazi się uczeniem psa czegokolwiek, mają lepszy kontakt ze zwierzakiem - i to jest obopólną korzyścią. Samo okazywanie serca nie daje psu poczucia bezpieczeństwa.
    1 point
  12. Sowo, to Marta robiła wykopki w poszukiwaniu gryzoni i ciągnęła na smyczy. Bajka to bardzo grzeczny psiak. Równowage straciła po zwrocie z adopcji do rodziny z niepełnosprawnym intelektualnie synem, ale jak widać, w nowym domu czuje się dobrze. ładnie chodzi na smyczy, nie jest lękliwa, dobrze się zachowuje, przychodzi na zawołanie. jestem bardzo szczęsliwa, bo martwiłam się jej stanem po zwrocie z pierwszej adopcji.
    1 point
  13. Mam prośbę o pomysły czy pomoc. Tola jakiś czas temu wstawiał tu fotki dzikiej koteczki, która po sterylizacji musiałaby ze schroniskowej klatki trafić z powrotem pod przychodnie z której została wyłapana. Zaoferowalam wczesniej wzięcie jej, ale w miedzyczasie skomplikowała się sytuacja u nas. Przygarnęłam kotkę, która miała białaczke . Kotkę trzeba było uśpic, bo po sterylce organizm przestał funkcjonować, byla leczona, ale dostala zółtaczki, zwracała wszystko, co zjadła czy wypiła. Potem zmarła zarazona przez nią kolejna kotka. Teraz dostała też zółtaczki nasza brytyjka Grace (którą pewnie znacie ze zdjęć z zamojskimi tymczasowiczami). Niby test białaczkowy wyszedł dziś ujemnie, ale jest nagle żółtaczka i wymioty. Dzika kotka jest w przychodni, Tola musi ją zabrac, bo płaci za nią 10 zł za dobę za sam pobyt.Nie wiadomo, czy kicia da radę po tych kilku miesiacach spędzonych w klatce, kiedy była karmiona i zaopiekowana. Nie mam pomysłu, ale mam wyrzuty sumienia, bo miałam jej pomóc. Teraz przyjecie kolejnego kota nie wchodzi w grę, bo zaczelismy walke o ratowanie Grace. Może ktoś zna miejsce, gdzie dałoby się umieścic taką kicię, np. stajnię, gospodarstwo?
    1 point
  14. Łamacz kobiecych serc ,) :) Gucio w Krakowie...moc wrażeń - straszną windę odsypia. Dzielny kochany, mądry chłopczyk... wspaniały psi przyjaciel :) "Mojej mamie Gucio od razu się spodobał bo jest jakby mini wersją rottweilera, a takiego psiaka mieliśmy lata temu Tacie też oczywiście ale mama to się rozpływa nad nim"
    1 point
  15. Witaj z rana Czarnulku - życzymy Ci wesołego psiego dnia. I jak najprędzej własnego domu gdzie nadal będziesz księciem.
    1 point
  16. I ja trzymam kciuki :) Po odpoczynku w górach na pewno nabraliście dużo sił :) Zazdroszczę.
    1 point
  17. Tak Eluniu, taki wiek ustalił wet, ale czy Binio (fajne :) ) wygląda na 6 lat??? Absolutnie :) Dzięki Eluniu jutro podam te elementy, który wymagają uzgodnienia i lecimy z ogłoszeniami :)
    1 point
  18. Mam nadzieję. Teraz muszę zarobić na sterylkę i opłatę hoteliku.
    1 point
  19. To bodaj wieczorkiem wpadnę powiedzieć księciuniowi dobranoc.
    1 point
  20. Mam informacje od Kasi, ze malenka dzisiaj je, pije, normalnue sie zalatwia. To znak, ze jelitka pracuja. Dzisiaj jest tez bardziej zwawa.
    1 point
  21. Ogromnie się cieszę, że i tu trafiłam :) Moc serdeczności zostawiam
    1 point
  22. I jak Masia, Pienia i ta trzecia psinka się miewają?
    1 point
  23. Miałam za to parę zapytań o Grafitkę, a kocia ma już dom:) Wizyta w Krakowie wypadła bardzo dobrze i Grafitka może się pakować:). Zamieszka w bloku z 11- letnim kocurkiem:). Szukamy powoli transportu do Krakowa! Bardzo dziękuję p. Agacie za przeprowadzenie wizyty
    1 point
  24. Bajka to teraz Majka:) i jest w Gliwicach. Pani dzisiaj pisała ,że śpi u syna w pokoju, ma apetyt i ,że się zadomowiła.
    1 point
  25. Myślę, że nie jest to tajemnicą, że ludziska różnie reagują na wybryki podopiecznych. Jeden pozwala na wszystko, drugi co nieco ogranicza, a jeszcze inny wywala bez żadnego istotnego powodu. Po prostu wywala. Więc argument, że mój robi wszystko co chce (moje też), czy że jeszcze nigdy mój tymczas nie został z takiego powodu zwrócony, to żaden argument. Lepiej ułożyć psa najlepiej jak jest to możliwe. Natomiast przemawia do mnie argument, że DT nie może tego zrobić z takiego, czy innego powodu. Koniec kropka.
    1 point
  26. Masz rację, chociaż ja się jeszcze łudzę na mniej zapsiony DT albo DS, zwłaszcza że jak sunia trafi do Staruszkowa to nie będzie zbyt często wieści, a mi leżą na sercu takie strachulce. Patrzyłam nawet na mapę, ale mam spory kawał do Staruszkowa, żeby tam podjeżdżać... Gdyby DT był w Poznaniu albo pod Poznaniem to bym tam jeździła regularnie... a tak :( Ten filmik napawa optymizmem, ale tylko filmik. Pola na co dzień ma kontakt z innymi ludźmi, a na nich reaguje paniką, tylko na opiekunkę reaguje jak widać... najgorsza reakcja jest na mężczyzn :( Ona początkowo panikowała jak padał deszcz i ten deszcz stukał na dach jej budy :((( nie wiem jak zniosła Sylwestra tutaj... Chciałabym jej pomóc - bardzo... ale równie mocno nie mogę jej pomóc.
    1 point
  27. Ciag dalszy aktualizacji... Pola tak reaguje tylko na opiekunkę przytuliskową, która ją oswajała kroczek po kroczku, przekonywała aby sunia wyszła z budy... Pod koniec krótkiego filmiku widać jej kalectwo i to, jak kica:
    1 point
  28. A to ta nowa, urocze młode stworzenie
    1 point
  29. Malagosku, przelałam na Twoje konto kasę z bazarku, proszę potwierdź, jak dotrze.
    1 point
×
×
  • Create New...