Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/24/19 in all areas
-
I jeszcze dwa zdjęcia mam Pan śpi na brzeszku, a psy... wiadomo ;) I żebry :)5 points
-
Trzymam kciuki za staruszka... jeszcze bezimiennego. Na otarcie łez.... ze szczególną dedykacją dla Nadziejki, pokażę Wam Misia, który wydawało się, że nie powinien dostać swojej szansy: zwykły kundelek w średnim wieku, szkielet,który zjada własne odchody i do tego ślepy... A teraz ma się tak:3 points
-
2 points
-
2 points
-
Tola,nie ma innej opcji.Mały zawitał do naszych serc i myśli i tak pozostanie.Ten,kto jest na wątku pozostanie i będzie myślami z Małym. Dobrze,że idą ogłoszenia,niech dowie się cała Polska o nim. nulka07,pięknie napisałaś.Wyssałaś całą sentencję.Niech ten aforyzm przewija się przez cały wątek Małego.Bo to jest cudny pies o wspaniałym charakterze.Jestem tego pewna.2 points
-
To teraz Atila już jest prawdziwą księżniczką.Cudne te zdjęcia Atili. Atila musiała być u dobrego fryzjera bo nie jest wystrzyżona do skóry.I też co zauważyłam na zdjęciu to porcelanowe miseczki,nie blaszaki ani plastyki,które są beznadziejne, przyjmują a następnie oddają zapach.1 point
-
Zupełnie mi nie wychodzi nie denerwowanie się, ale trzeba się trzymać. Gajulka czasem bawi się z Igusiem, chociaż najczęściej toleruje go (czasem burcząco;). Za to Iguś przepada za Gajulką. Zaprasza do zabawy, lubi być koło małej mordki, cieszy się, gdy mała mordka wraca ze spaceru.1 point
-
Wekend przebiega pomyślnie:) W piątek do adopcji poszedł mały, wyrzucony z samochodu Pan Ząbek z mojego przytuliska, miałam też telefon o Telme. W pierwszej chwili pomyślałam, że to może być ten dom, bo mieszkają dwie Pani (mama i córka) w domu z ogrodem, maja kotka, dlatego zalezy im na psie który w pełni toleruje koty, plus- pasuje im żeby Telma trochę strzegła posiadłości zwłaszcza wtedy gdy mama zostaje sama. Nie wpuszczanie obcych na posesje będzie plusem. Panie wcześniej miały dużego psa ze schroniska, który żył 13 lat. Udało mi się znaleść wizytatora, który w okolicach środy odwiedzi Panie. Jedyny minus póki co to lokalizacja- okolice Milówki...nie ma tam praktycznie nikogo, kto w razie "w" mógłby od razu zadziałać (np. na wypadek ucieczki)...Pan wizytator dojedzie aż 30 km do nich... ZObaczymy co wyjdzie. Dziś miałam też telefon o Sally. Pan zakochany w niej, wychwalił, że najpiękniejsza sunia, ideał! tylko niestety dla niego za ciężka, bo mieszka w bloku i ma 70 lat :( ale...fajnie, że ktoś na nią zwrócił uwage :) NO i jeszzce na koniec teraz dostał mail w sprawie Korcia ;) Oby to był poczatek dobrej passy...Kciuki ;)1 point
-
Oruś bardzo pozytywnie reaguje na dotyk, nawet juz ze dwa razy nadstawił brzusio do drapania. To dla niego naprawde sukces bo to bardzo lękliwy piesek i nie w pelni sprawny intelektualnie, przeważnie unika kontaktu, ucieka przed wszystkimi psimi kolegami. Nadal nie jest w stanie sam wyjść czy wejść do domu, mimo że cały dzień sa otwarte drzwi i każdy piesio chodzi swobodnie w tą i z powrotem. Ale apetyt dopisuje, nawet szczeka żebym pospueszyła sie z szykowaniem, jak czuje zapachy, kiedy rozdaję jedzonko. Chetnie biega na dworku, mam nadzieję że jest szczęśliwy nieboraczek.1 point
-
1 point
-
Jaki biulinek... w takim niewyczesanym futerku musi byćmu niemożebnie gorąco. Jak dobrze, że już jedzie po lepsze życie.1 point
-
1 point
-
U jamora jest klimat mało przyjazny dla psów lękowych i wycofanych. To dobre miejsce na określony czas dla psów wymagających ułożenia - aktywnych, pewnych siebie, wykazujących agresję. Taki pies jak Fado nie będzie się tam dobrze czuł. Jest jak jest, innej opcji nie było, ale teraz trzeba poszukać miejsca docelowego dla Fado, trafionego pod każdym względem. Szczytem marzeń byłby DS lub DT bez innych psów, w spokojnym miejscu, dom z niedużym ogrodem, z małą ilością przeszkód typu drzewa, krzaczki, latarnie, donice, krasnale ogrodowe itd. Opiekunowe wyjątkowi, bez oczekiwań. Można dać ogłoszenie szczere do bólu z historią i opisem Fado, ze zdjęciami pokazującymi jego prawdziwy stan psychiczny, a oprócz tego szukać mu na spokojnie dobrego lokum. Gdyby jamor bardzo się postarał, może zrobiłby coś z szelkami. Nie wiem, może ma z czasów pracy w policji strój pozoranta, niech się zabezpieczy i podziała. Fado funkcjonuje w tych ciasnych szelkach stale. To jak noszenie źle i za ciasno założonego biustonosza. Naprawdę sprawia dyskomfort. Tak w ogóle to lepsze byłyby szelki typu guard. Obroża z adresówką też by się przydała i ćwiczenia z chodzeniem na smyczy przypiętej do obroży. Niech ten czas pobytu ze szkoleniem u jamora nie będzie stracony. Anula, hotel "Mokry Nosek" był zamknięty z powodu choroby właścicielki. Poza tym ta pani raczej nie poradziłaby sobie z opieką nad Fado. Hotelik u Gajowej też miał być zamknięty. W hotelu "Dobry Pies" były nieduże boksy wewnątrz domu. W hotelu "Biały Pies" są kojce zewnętrzne i wewnętrzne ogrzewane. Był tam też domek drewniany z ogrodzonym wybiegiem. Może tam zapytać?1 point
-
Dziękuję Tysiu, jak zrobisz ,tak będzie dobrze! ta Jelenia Góra po prostu zapadła mi w serce, bo .... oprócz wspaniałych ludzi , których poznałam ,chętnych do adopcji to jeszcze miałam możliwość ,bliżej poznać Azalię i MikAgę dwie cudowne dziewczyny z dogo i na pewno Jelenia Góra ,będzie dla mnie miłym, serdecznym miastem :)1 point
-
Rozmawiałam z Panią Jolą. Sunie swobodnie chodzą po domu, w ogródku kładą się obok Pań, nie chowają się po krzakach. Bardzo pilnują ogródka, obszczekują przechodzących. Przyzwyczajają się do różnych odgłosów miasta, coraz częściej leżą spokojnie i nasłuchują. Boją się ciemności w ogrodzie i wieczorem robią siusiu i uciekają do domu. Lecą pod drzwi i noskiem pokazują, że chcą wracać. Nadia ucieka słysząc klaskanie. Florka częściej zostaje w ogródku w ciągu dnia. Nadia na noc chowa się pod łóżko, nie chce spać na swoim poslanku. Rano obie idą do Pani i wydając miłe pomruki witają się z Panią. Widać, że się przywiązały do nowej rodzinki. Nadia świetnie radzi sobie z łapką. Jak staje, opiera się na obciętej łapce, czasami opiera ją na drugiej łapce. Jak biega, to robi to na 3 łapkach. Pani codziennie masuje jej łapki, co bardzo jej się podoba. Obie sunie lubią leżeć na łóżku:) Nadia wtula się we Florkę i widać, że bardzo jej potrzebuje. Pani mówi, że nie wyobraża sobie życia Nadii bez Florki, bo siedziałaby pod krzakami albo w kącie. Florka jest dla niej totalną podporą. Co tu dodać - to dom idealny dla nich:)1 point
-
Eluś, pisałyśmy jednocześnie:)1 point
-
Dokładnie tak samo myślę :) jest jakaś magia w jego spojrzeniu :) może spróbuję w przyszłym tygodniu jeśli znajdę chwilkę też zrobić jakieś ogłoszenie? może spróbować na jakieś mniejsze miejscowości? ... tak mi coś przyszło ,do głowy, gdzie dokładnie jest mały? czy daleko od Jeleniej Góry? Serdeczności dla Wszystkich zostawiam1 point
-
Wspaniałej psiej soboty Blondynku.1 point
-
Z relacji - wszystko raczej ok, jest trochę jeszcze nieśmiały, ale już się odzywa do nowej pani. Trochę próbuje pomiaukiwać pod oknami i drzwiami, bo do tej pory był wychodzący. Myślę jednak, że się oswoi.1 point
-
1 point
-
Witaj uroczy Blondynku, korzystaj z możliwości pogodowych i pilnuj ogródka.1 point
-
1 point
-
Jak twoje łapki Blondynku?1 point
-
Dziękujemy Tolu . Wiemy ,że w napięciu byli wszyscy obecni na wątku Uli..teraz Mii. I każda adopcja wiąże się ze stresem dla psa ,czy kotka. Ale to MY , LUDZIE mamy wpływ na to,jak wszystko się potoczy. W nas jest siła i trzeba ją przekazać psu. Tak będzie z Małym. Znajdzie się człowiek o wielkim sercu,który nie będzie oceniał po wyglądzie.Rany się goją...sierść odrośnie i nawet blizny nie są ważne. Dla niego będzie Mały najpiękniejszym psiakiem na świecie!! ZOBACZYCIE!!!1 point
-
Anulko, moje ogłoszenie na Lublin było bardzo krótko, chyba tylko tydzień, teraz Mały ma OLX na Wrocław, Warszawę, Poznań i Kraków; jak na razie nikt więcej nie dzwonił, nikt nie pytał. Bardzo jestem wdzięczna Wam wszystkim za wspieranie Małego, to bardzo dużo dla mnie znaczy. Myślę ze i Małemu wszystkie te życzenia i ciepłe myśli pewnego dnia przyniosą szczęście. Pisałam na początku, że ten wątek będzie inny, bardziej spokojny, powolny, taki jak sam Mały i jego obecne życie; mam nadzieję, że ta mała ilość informacji nikogo nie zniechęci do odwiedzania wątku.1 point
-
A na deser fotka Gajulca na huśtawce (sama wskoczyła)1 point
-
Urlop z dwoma psami utrudnił robienie zdjęć, ale udało się trochę chwil uchwycić. Podróż nad Bug minęła bardzo dobrze, a zaraz po wejściu do domu Gajulka miała zadowoloną minę. Po przyjeździe był czas na obgryzanie drewienek znalezionych na ogródku Oczywiście wielokrotnie byliśmy nad Bugiem (tylko aparat pokręcił ustawianie ostrości) I czas na dokarmianie małej mordki (chociaż nie powinniśmy) Na pilnowanie obejścia też znalazł się czas.1 point