Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/13/19 in all areas
-
Trzej muszkieterowie dojechali, wybawili się, zjedli, zapaskudzili podkłady (poza Mazurkiem on preferuje płytki w przedpokoju), teraz cała trójca śpi. Maluchy są kochane, radosne, zaczepne, wulkany energi, a przy tym słodziaki niesamowite :)4 points
-
seramarias, masz teraz trojaczki w psim wydaniu. Trzymam kciuki za to byś dała radę ogarnąć to towarzystwo i żeby szybciorem znalazły domki. Z szczeniorkami jak z dziećmi. Najbardziej są kochane , gdy śpią.2 points
-
Miejsca odpowiedniego dla Fado nie znalazłam, chociaż szukałam intensywnie. Zresztą temat przeprowadzki został zamknięty, wydawało się, że pies może zostać tu, gdzie jest. Kiepska sytuacja, teraz jest okres wakacyjny, ciężko o miejsca w hotelach i DT. Fado miał być biednym staruszkiem, a okazał się problematycznym psem w średnim wieku. To bardzo komplikuje jego sytuację. Niestety, nie da się przewidzieć, jaki pies będzie, są miłe i niemiłe zaskoczenia...2 points
-
Ewa, przyjaciółka mamy mówiła, że państwo mają fantastyczne warunki i możliwości. Wizja Dafi nie dała mi spać odkąd zobaczyłam ją na tym krowim łańcuchu. Dobrze, że u mamy wybłagałam tymczas, to mieli okazję ją zobaczyć. Przy adopcjach coraz bardziej zaczynam wierzyć w przeznaczenie. Oli niby staruszek, Mysia z rakiem, nawet biedna Limba godnie miała szansę dożyć swoich dni. Teraz Dafi. Co przez któregoś spać nie mogę, to potem okazuje się, że tak właśnie miało być. Tolu, daj mi tylko znać, co w umowie wpisać odnośnie sterylizacji, bo mamie zawiozę umowę. Sunia już musiałaby być wysterylizowana, bo wkrótce bedzie mieć cieczkę (nawet może za 2 tyg.). Jest jeszcze do odrobaczenia, zaszczepienia, no i ogólnie nie przebadana. Nie wiem, czy na świeżo operacja to dobry pomysł? Może im dać termin 6 mies., to odpowiedzialni ludzie, na poziomie. Może cieczka się opóźni, to zrobiliby wcześniej, ale żeby mieli opcję, jakby jednak była terminowo po 6 mies. Jesteśmy już umówieni z p. Justyną i z panem z Wrocławia.2 points
-
2 points
-
1 point
-
Im naprawdę bardzo potrzebne są własne domki, teraz są w bardzo fajnym okresie, ale trzeba ich bardzo dużo nauczyć,ja przy trójce nie dam rady :( Maluszki bardzo proszą o ogłoszenia i wyróżnienia.1 point
-
Anulko, ja jestem dobrej myśli. Kori na pewno będzie tęsknił za opiekunami. To jego pierwsza rodzina od wielu lat.....ale mysle, że towarzystwo innych psów, z którymi bedzie mógł się porządnie wybiegać będzie dla niego lekarstwem. Uważam, że tak będzie najlepiej dla wszystkich, zwłaszcza, że udało się znaleść dla Korcia dobre miejsce zastępcze. Miejmy nadzieje, że szybko znajdzie dom, ale jestem praktycznie pewna, że będe szukać domu z drugim psem (lub blisko porządnego wybiegu dla psów)...bo nie wyobrażam sobie, by pies tak kochający świat, ruch, miał być całe życie na krótkiej smyczy przy nodze... Zobaczymy co powie Monika z hoteliku....1 point
-
Śmierdzę! Bo mnie pańcia od pcheł i kleszczy napsikała. Kicia też śmierdzi. Jesteśmy chemiosmrody!1 point
-
Dawka Luminalu obniżona od kilku dni. Na razie jest bardzo dobrze.1 point
-
1 point
-
No to biedny Grześ pokłuty, ale bezpieczny. Już po wszystkim Czarnulku - możesz spokojnie delektować się pogodą (choć jest wyraźnie cieplej). Zabawy z kumplami jak najbardziej na czasie.1 point
-
Wczoraj ode mnie poszło 100 zł.1 point
-
Biedny psiak:( Malti jedzie jutro do Wrocławia w godzinach popołudniowych, ale to nie jedyna dobra wiadomość - sunia mamusia też ma dom!!! Dzisiaj na wizycie była elik, myślałam, że dotrze tutaj przede mną, ale widzę, ze jestem pierwsza no i dzielę się tą wspaniałą informacją. Ponieważ elik jechała, a ja miałam słaby zasięg, rozmawiałyśmy krótko, ale najważniejsze zapamiętałam - sunia trafi do raju:) Ela na pewno napisze więcej o domku, jak tutaj dotrze:) Dziękuje bardzo za wizytę, za pokonane km ( chyba ponad 100)1 point
-
1 point
-
Dzień dobry, to ja na poprawę humoru powiem tylko tyle, że Psi Dziadek nie wróci do właściciela. Nasz "suczkowy" DT zgodził się psiaka wziąć. I w ten oto sposób 14sty pies na pokładzie... Dzisiaj zażyje kąpieli, bo (przepraszam, nie da się tego inaczej określić) cuchnie niemożebnie. To ten Dziadek: A ja chyba zaczynam grę w Totka...1 point
-
Trzymam kciuki, musi być dobrze, nie ma innej opcji!1 point
-
Atila ma wspaniały dom,który zrobi wszystko aby wyleczyć Atilę.Widać,że jest kochana ponad wszystko.Wspaniali opiekunowie! Nikt nie przypuszczał ani nie mógł przewidzieć,że Atila będzie miała takie problemy ze zdrowiem.Całe szczęście,że została zabrana ze schronu i trafiła do tak wspaniałego domku. Oby teraz udała się operacja i Atila wróciła do zdrowia.Dobrze,że okazało się,że jest możliwa operacja.Będę trzymać kciuki za naszą kochaną sunię1 point
-
1 point
-
1 point
-
Te stworzenia uwolnione z łańcucha nie mogą się nacieszyć przestrzenią do swobodnego ruchu i miejscem w domu. A ja nie mogę nacieszyć się ich widokiem... Misio, Alex-Orion takie same świry w zabawie.1 point
-
Popieram! Szanowna Pani Olu, zachowuje się Pani jak małe dziecko, a ostatni wpis dobitnie o tym świadczy. Obrażona na cały świat za krytykę, która - powiedzmy to sobie szczerze - słusznie się Pani należy. Wykazała się Pani całkowitym brakiem odpowiedzialności i podziwu godną nonszalancją. Tydzień temu "Mama go nie odda", a teraz: "Proszę go zabrać, i to w określonym dniu, bo inny dzień nam nie pasuje". Już sam ten warunek dużo mówi. Po prostu nie mam słów! Ludzie, którzy tutaj są, robią to nie dla rozrywki, tylko po to, żeby pomagać pokrzywdzonym przez los i człowieka zwierzętom. Nie ma Pani pojęcia- zresztą, przecież to Panią nie interesuje, bo ma Pani nasze zdanie gdzieś, jak była Pani uprzejma napisać - ile potrzeba nerwów, zdrowia, czasu, zaangażowania, maili, telefonów i pieniędzy, żeby uratować JEDNEGO PSA. A są ich tysiące. Tylko że dzieci o tym nie myślą. Bo i po co? Pozbywają się kłopotu i jadą na wakacje. Do następnej adopcji polecam Tamagochi albo po prostu zakup Ferbiego - też mięciutki, coś tam gada i nie sprawia problemów. Albo bajkę Disneya. Każdy, kto miał psa z adopcji, wie, ile czasami trzeba włożyć pracy w "dogadanie się" i jaka to jest satysfakcja, kiedy się uda. Ale to wiedzą odpowiedzialni ludzie, do których Pani się nie zalicza. Chciałabym jeszcze Pani powiedzieć, ze dwa miesiące trzymaliśmy miejsce w hotelu dla Koriego, gdyby coś poszło nie tak, ale zapewniała Pani, ze będziecie pracować z pieskiem, więc to miejsce zajął już inny pies. Po co była ta heca z behawiorystą? Kosztowało to ponad 200 PLN. Hotel będzie kosztował ok. 450 PLN PLN miesięcznie. Pokryje Pani te koszty? Skoro tak Pani to przeżyła, to spodziewam się, ze nie zostawi Pani ukochanego pieska bez dachu nad głową i bez grosza. WSTYD!1 point
-
1 point