Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/12/19 in all areas
-
Tobie rowniez Olenko dziekuje z calego serca za wczorajsze nocne pomocowanie :) jestes kochana Naprawde jest mi tak milo ze tyle osob chcialo pomoc. Na szczescie Kori juz w niedzoele bedzie pod opieka Moniki w hoteliku, Pani Ola potwierdzila ze dowioza psiaka na miejsce Pani Monika mowila ze jak dobrze pojdzie i Kori dogada sie z psiakami mieszkajacymi w domu to zabierze go na salony i poobserwuje. Ma juz jednego akrobate wskakujacego na blaty i stoly to moze akurat sie dogadaja ;) z ogloszeniami nowymi ruszymi po kilkudnioewej obserwacji na miejscu. Zreszta Monika powiedziala ze nie ma pospiechu, ona nie ma takiej typowo komercyjnej dzialalnosci, kolejka jej nie goni, Kori moze zostac jak dlugo bedzie trzeba. Koszt ustalilysmy na 300 zl na m-c plus karma (ogromnie dziekuje za serce)4 points
-
Super, bardzo się cieszę nie ukrywam, że ta klatka bardzo ułatwi mam życie, kiedy nie będzie można mieć maluchów na oku. Trzech muszkieterów dowiezie ewu jutro, powiem szczerze, że trochę stresu mam, ale u mnie to norma ;)3 points
-
3 points
-
...a że byłyśmy dzisiaj z Mimi na inspekcji mieszkania po wyprowadzce lokatorów, to fotki mamy dzisiaj :) Poranek W drogę Sprawdzamy porządki po lokatorach, co pozostawiali w mieszkaniu, Mimi inspektorka Jako że remont mieszkania będę robiła dopiero w przyszłym roku, wielki zostawiony materac przyrzuciłam Pokerkową narzutą, z czego skwapliwie skorzystała hrabianka ;) W drugim pokoju łóżko zostawili i wiadoma sprawa że inspektorka musiała sprawdzić materac ;) Mimisia wcale nie chciała wyjść z mieszkania, w końcu byłą przez chwilę jedynaczką i miała mnie na wyłączność. Mi tam spodobało się to co w prezencie lokatorzy zostawili za przeciągnięcie terminu ;))), niezły zapasik ;), no i najważniejsze że kuchnia nie jest zniszczona, tego bałam się najbardziej. No to zdrówko ;)2 points
-
Zdjęcia do ogłoszeń. Mała, ruda Meliska to istny demon energii. Nie usiedzi spokojnie na moment. Koniecznie powinna pójść do aktywnego domu, nie do małych dzieci, bo stale drapie po nogach i wspina się po człowieku. Nie nadaje się do kotów, zasiała wśród nich popłoch swoim tempem i energią. Jakby miała petardę w pupce ;) Megan jest badziej nieśmiała, ale za to spokojniejsza. I będzie raczej sporo większa od siostry. Jest cięższa, grubsza, cała szybko przybiera i rośnie. Meliska przy niej to taki szczupły szczurek.2 points
-
Atila ma wspaniały dom,który zrobi wszystko aby wyleczyć Atilę.Widać,że jest kochana ponad wszystko.Wspaniali opiekunowie! Nikt nie przypuszczał ani nie mógł przewidzieć,że Atila będzie miała takie problemy ze zdrowiem.Całe szczęście,że została zabrana ze schronu i trafiła do tak wspaniałego domku. Oby teraz udała się operacja i Atila wróciła do zdrowia.Dobrze,że okazało się,że jest możliwa operacja.Będę trzymać kciuki za naszą kochaną sunię2 points
-
A jakże, łóżka, a do tego na łóżku jej centrum układu słonecznego czytało książkę. Od początku podkreślam że Mimi jest psem jednego człowieka i nic tego nie zmieni. I najchętniej to by z sypialni wszystkich wygnała, może oprócz Yoshika, ale musi akceptować że sypialnia nie jest jej tylko moja i inne zwierzaki mają takie sama prawa jak ona. Oczywiście są jakieś metody żeby psa nauczyć dzielenia się z innymi wszystkim, ale nigdy nie dałabym 100% pewności że w DS w sprzyjających okolicznościach nie zacznie próbować robić porządki po swojemu, dlatego pisałam o tej 12-letniej dziewczynce. Dlatego granice nieprzekraczalne są potrzebne, ale chyba nie ma nikogo kto by zagwarantował że pies ich nigdy nie przekroczy. Zdrowy na umyśle człowiek nawet za siebie nie dał by gwarancji, bo nigdy nie wiadomo jakie emocje i reakcje wyzwolą w zwierzęciu czy w człowieku zaistniałe okoliczności. Oczywiście w przypadku Mimi takie reakcje nie pojawią się po miesiącu czy dwóch czy trzech, ale po okrzepnięciu w nowym domu, rozpoznaniu terenu i charakteru domowników. A poza tym Mimi jest kofffffana, pocieszna i bardzo jest nam bliska, nawet Połówkowi, booooo bardzo często w nocy zdradza mnie na rzecz Połówka, można powiedzieć że zaczyna go w jakimś procenciku akceptować, poooooooo ponad roku, prawie półtora. Jednak obszczekiwania jeszcze się nie oduczyła, ale może i dobrze, chłop musi znać swoje miejsce w domu ;)))) I Mimi nie jest kruszynką, waga waha się w okolicach 6,5-7, ale jest wysoka, najwyższa z całej czwórki, dla nas na dogo jest kruszynką, ale ludzie przeważnie kruszynki to sobie wyobrażają jako 3-4 kilowe skrzaty. Jeszcze 15-20 lat temu też tak miałam, ale się zmieniłam i bardzo mnie to cieszy :) Nie ma czegoś takiego jak wstyd, sami go sobie wmawiamy i w ten sposób ograniczamy się. To temat rzeka, często zaszłości z dzieciństwa, szkoły, domu. Kto nie słyszał w szkole, przy tablicy czy w domu, -Wstyd!-, -Wstydź się!, -...ale wstyd!-, itp itp itd, po jednych spływa to jak po kaczce, niestety wrażliwcom może to zostać do dorosłości, ale trzeba się z tym uporać, daje to wtedy wolność i możliwość sięgania tam, gdzie nie odważylibyśmy sięgnąć, mając z tyłu głowy ten sławetny wstyd. Umiałabyś, Mimi to nie Tofik, wystarczy wyczucie kiedy trzeba ją przystopować, a to widać, jak zaczyna pokazywać różki to trzeba ją przywołać do porządku, żeby z różek nie wyrosły diabelskie rożyska ;))) Ja ją uwielbiam. Tyle tylko że Mimi zajmuje to dużo więcej czasu, bo najpierw musi przełamać własne lęki zanim zacznie anektować nowe tereny i ludzi ;) Postaram się popstrykać fotki w weekend. Idziemy w nowy dzień dziewczyny, głowy i piersi do góry i naprzód!2 points
-
Byłam u pana chętnego na Malti. W rozmowie jest rozsądny. Szuka psa już od pół roku i sunia wpadła mu w oko. Pan miał psy w domu rodzinnym ,a teraz dojrzał , by mieć swojego. Mieszka sam w ruchliwym miejscu miasta. W związku z tym szczególnie uczulałam go na zapewnienie Malti bezpieczeństwa w postaci szelek , obroży i dwóch smyczy oraz adresatki. Pan jest świadomy , że szczeniak może nabroić , nabrudzić . Wie ,że musi wychodzić co 2 - 3 godziny oraz stopniowo nauczyć małą zostawania samej w domu. Jest za sterylizacją i podda jej Malti , poinformowałam go ,że zobowiązuje go do tego umowa adopcyjna. Omówiłam żywienie, niebezpieczeństwa. Jeżeli chodzi o odbiór Malti , to pan się dogada w tej sprawie z osobą decyzyjną. Czeka teraz na telefon z decyzją czy dostanie sunię.2 points
-
Rozmawiałam z p.Wiolettą i w czwartek Państwo byli z Atilką w Warszawie na USG i Tomografie.Pani doktor na USG już zauważyła jakieś nieprawidłowości,które potwierdził tomograf.Zaraz po naszej rozmowie przyszedł mail wyniku i p.Wioletta zaraz mi go przesłała Jak z niego wynika Atilka ma wadę wrodzoną i wymaga operacyjnej korekty,tak aby moczowód/moczowody były połączone z pęcherzem i mocz spływał do niego,a nie po za. Będzie ustalany termin operacji w klinice w Warszawie i jak tylko będzie znany,to p.Wioletta da mi znać. Otrzymałam kilka zdjęć Atilki i filmik :)2 points
-
1 point
-
1 point
-
Biedny psiak:( Malti jedzie jutro do Wrocławia w godzinach popołudniowych, ale to nie jedyna dobra wiadomość - sunia mamusia też ma dom!!! Dzisiaj na wizycie była elik, myślałam, że dotrze tutaj przede mną, ale widzę, ze jestem pierwsza no i dzielę się tą wspaniałą informacją. Ponieważ elik jechała, a ja miałam słaby zasięg, rozmawiałyśmy krótko, ale najważniejsze zapamiętałam - sunia trafi do raju:) Ela na pewno napisze więcej o domku, jak tutaj dotrze:) Dziękuje bardzo za wizytę, za pokonane km ( chyba ponad 100)1 point
-
Kupiłam szeleczki, o 9 rano wyruszamy.1 point
-
Jak tylko dostałam zdjęcie natychmiast zadzwoniłam i kazałam wylać mleko. Prosiłam aby podać zwykłą wodę.1 point
-
Uczul na mleko, żeby zabrac, bo zakładam, że to zwykłe, nie kociaczkowe. Koty nie tolerują laktozy, przy leku na odrobaczenie, wydalanych pasozytach, jak jelita się rozpulchnią, może skończyć się tragicznie po mleku. koty powinny pić wodę.1 point
-
Trzymam kciuki, musi być dobrze, nie ma innej opcji!1 point
-
1 point
-
Bo jak pojawia się w tytule rasa to nawet jak w pierwszym zdaniu jest wyrażenie: "rasa napisana żartobliwie, to kundelek" albo coś tego typu to ludzie jakoś to pomijają :) Nie wszyscy, ale sporo osób traci głowę na punkcie psów "rasowych".1 point
-
Wpłaciłam na konto DORA1020 , 50 żł. na poczet opłaty za hotelik Roxi.1 point
-
1 point
-
Spokojnego, zabawowego dnia Czarnulku. Trzymaj się zdrowo.1 point
-
Dobrego dnia blond dżentelmenie - życzymy jak najwięcej zdrowia i sił do zabaw z resztą towarzystwa.1 point
-
87 zl dla Bezuni Dziekuje Cudnie! Rozliczam!Tobie Bezuniu Mamuniu Najdzielniejsza z Dzielnych Sercem -do 23 czerwiec Cegielenka Zycia plus pieniazki z fantuskowa razem 87 zl dla Bezuni Mamuni na czyje konto?1 point
-
1 point
-
Odnośnie Dafi (mamy suczek) to przyjaciółka mojej mamy pokazała jej fotki swojej koleżance, która chciała pilnie adoptowac sunię po śmierci swojej suczki. Dodam jeszcze, że państwo zainteresowani adopcją Dafi przyjechali specjalnie wczoraj z okolic Krakowa, żeby ją poznać. Przywieźli swoją dużą suczkę, żeby sprawdzić relacje. Wszystko było super. Ponoć zakochali się w niej od pierwszego wejrzenia, więc mam nadzieję, że wizyta bedzie ok i Dafi pojedzie do swojego domu. Panstwo zadeklarowali, że jej sterylizację i szczepienia wykonają już sami, byle dziewczyna mogła do nich trafić.1 point
-
Trójka rodzeństwa: Karmel, Kaj i Kremik, we wspólnym ogłoszeniu na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/trzy-kocie-maluchy-szukaja-dobrych-opiekunow-CID103-IDAGGfQ.html oraz mała Lusia, też na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/rece-ktore-glaszcza-i-serce-ktore-kocha-pilnie-poszukiwane-CID103-IDAGHzy.html Kalinka na Warszawę: https://www.olx.pl/oferta/trzymiesieczna-kalinka-szylkretka-szuka-domu-CID103-IDAGTYt.html1 point
-
Witaj Bogusiu po urlopie ! Wracasz do nas z bardzo pozytywnymi i radosnymi wieściami o Beziku ! Ale chłopak trafił ! Ze zdjeć i filmiku widać, ze czuje sie już jak u siebie. Ma wspaniałych i mądrych opiekunów, którzy bardzo dbają o niego. Mam nadzieję, ze wkrótce pozostałe zamojszczaki, pójdą w jego ślady.1 point
-
Eluniu bardzo dziękuję za życzenia :) Faktycznie wyurlopowałam się i bardzo mile spędziłam czas z rodziną :) Mam kontakt z p.Patrycją tylko nie miałam czasu napisać.Wczoraj jechałam do domu 13 godzin i byłam tak padnięta,że nie napisałam.Teraz nadrabiam zaległości i będę wstawiać na wątkach wiadomości jakie w czasie urlopu otrzymałam oraz zdjęcia i filmiki :) Bezik cudownie zaaklimatyzował się w nowym domku.Nie płakał i nie szukał Piotrka a zajął się zwiedzaniem mieszkania i swoją pełną jedzenia miseczką.Na pierwszych spacerach czuł się nie pewnie i chciał jak najprędzej wracać do domu,wręcz ciągnął.Wczoraj było już lepiej i biegał nie naciągając smyczy.Państwo wybierają na razie spokojne miejsce spacerowe i będą za jakiś czas przyzwyczajać go do ruchu ulicznego.Bardzo przyjaźnie i z merdającym ogonkiem przywitał p.Mateusza gdy wrócił z pracy i zażyczył sobie mizianka wywalając się kołami do góry.Jest bardzo przytulaśny i biega od jednego do drugiego po kolejne porcje pieszczot.Już wczoraj zaczął się bawić zabawkami co świadczy,że naprawdę czuje się w nowym domu bardzo dobrze.Gdy zapytałam p.Patrycję czy w rzeczywistości bardzo odbiega wyglądem od tego na zdjęciach? Otrzymałam odpowiedź: tak odbiega i nawet myślałam,że to całkiem inny piesek...A po chwili dodała: Pani Bogusiu on jest dużo piękniejszy niż na ogłoszeniowych zdjęciach! Jesteśmy nim zauroczeni :) Zapewniła mnie ponad to,że mam się nie martwić bo oboje zrobią wszystko aby Bezik był u nich szczęśliwy :) Imię będzie stopniowo zmieniane na Leszy.Doskonale już reaguje na oba :) Dzisiaj wizyta u weta na ogólny przegląd i rejestrację czipa. A to nasz Bezik-Leszy w nowym cudownym domku :) Fajne podpisiki na zdjęciach :)1 point
-
W poniedziałek byłyśmy z Anulą w hoteliku i poznałyśmy Morelkę i Gratkę.Obie sunie bardzo fajne ale Morelka na widok obcych trzymała się trochę z dystansem,a dopiero przekonała się do nas podejść,jak dostała smaczka.Bez problemu dawała się głaskać i łapkami opierała się o moje kolana.Jest bardzo łapczywa i najchętniej wciągnęłaby wszystko co ze sobą miałyśmy i trzeba Państwo o tym poinformować aby z kolei nie przesadzili w pierwszych dniach z podsuwaniem jej co chwilę czegoś do jedzenia.Może to się skończyć żołądkowo jelitowymi problemami.Również muszą pilnować co zostawiają na stole czy kuchennym blacie,ponieważ spryciula ma zapędy złodziejskie.Jest bardzo,bardzo żywiołowa i wszędzie jest jej pełno :) Gratka podeszła do nas bez problemu i zaraz dawała się głaskać.Jest jednak bardziej stateczną sunią niż Morelka i chętnie przysiadała koło mnie w oczekiwaniu na głaski :) Obie zostały przez nas wymiziane :) Zdjęć nie robiłyśmy bo niestety i pogoda nie sprzyjała,a i psiaki były w ciągłym ruchu,więc nic by z tego nie wyszło. Psiaki otrzymały od nas sporo smaczków i szarpaki.1 point
-
1 point
-
Maluszki śliczne , oby nie były zbyt długo bezdomne. Serce ściska żal jak patrzę na sunieczkę :((1 point
-
Serce się kraje, jak to się czyta, a najgorsze to, że wszystkim się nie pomoże. Ale każda uratowana istotka daje radość. Poszĺo dziś coś dla Dragona. Zdrowiej Smoku i korzystaj z letnich dni.1 point
-
Najlepsza pomyłka na świecie. Oby więcej takich.1 point
-
Zainteresowanie ze strony chętnych jest bardzo duże. Właśnie przegadałyśmy ponad pół godziny. Pani bardzo się zmartwiła Kofi , wypytywała się o wszystko. Jesteśmy umówione ,że po przyjeździe całej rodziny do Wrocławia zaczynamy wspólne spacery. Będzie nam bardzo trudno się rozstać z Pajączkiem , bo jest wyjątkowa.1 point
-
Trzeba marzyc i zawsze trzeba mieć nadzieję, ze uda się spełnić te marzenia. I wtedy Elu dzieją się te nasze dogomaniackie cuda:). Tak, udało Ci się, Spinka ma najlepszy dom pod słońcem:)1 point
-
Tak, jest zgoda na wykorzystanie fotki, chociaż dziewczynka na początku wahała się; to nastolatka, obawiała się pokazania twarzy. Zapewniłam, że buzi nie będzie na pewno widać. Dziękuje za zaproszenie, przekazałam je Państwu, być może za jakiś czas poznasz Spinkę osobiście:) U Spineczki wszystko dobrze, rozmawiam z p Anią co wieczór i jestem bardzo, bardzo zadowolona:). Tylu dobrych informacji, tylu ciepłych słów pod adresem wyadoptowanego psa dawno już nie słyszałam. Jestem teraz pewna, że taki dom i taką rodzinę wymarzyłam sobie dla suni, a ona właśnie do nich wtedy w schronisku próbowała dojechać :) Wczoraj wieczorem rozmawiałyśmy, gdy cała rodzina była w parku; Spinka bawiła się z dziewczynkami, a p. Ania opowiadała mi suczce ;) Spinka skończyła brać leki, na 15 ma wyznaczone szczepienie; ma duży apetyt, mnóstwo energii i nie da się jej nie kochać:). Rodzina zarejestrowała już czip w międzynarodowej bazie danych, sunia będzie tez miała paszport, bo będzie wszędzie jezdziła ze swoją rodziną.1 point