Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/05/19 in all areas
-
2 points
-
A ja wczoraj wieczorem znalazłam kota. Nie dał do siebie podejść, taki nieco wychudzony wypłosz. Dałam mu puszkę, ale bał się podejść, jednak zapach jedzonka skutecznie zatrzymał go w miejscu na tyle długo, że zdążyłam polecieć do domu i zadzwonić na numer z ogłoszenia, bo kot był poszukiwany od końca maja. Ogłoszenia na plessie były ciągle odnawiane i nawet nagrodę pieniężną obiecali za pomoc w znalezieniu (oczywiście odmówiłam przyjęcia). Umówiłam się z właścicielami pod pobliskim sklepem i zaprowadziłam do kociambra. Ależ było radości i łez wzruszenia! Pani powiedziała, że już byli przekonani, że kot pewnie nie żyje, bo nigdy nie wychodził poza ogród, wystarczyło zawołać, i przybiegał, a ma już 7 lat. Kilka telefonów już mieli, ale zawsze okazywało się, że to nie był ich kot, tylko podobny, więc tym razem też jechali już bez większej nadziei. Wieczorem dostałam na maila zdjęcie kota wylegującego się na łóżku :) Szczęśliwie zakończona historia. To trzeci kot "znajdka" w moim życiu. Daleko mi do elik, ale cieszę się z każdej takiej pomyślnie zakończonej akcji. Pierwszego kota, którego znalazłam, właściciele szukali od trzech miesięcy, i to jeszcze zima była...2 points
-
Dziewczyny (i Chłopaki), anica od lat podrzuca wszystkim bazarki, pomaga, a teraz otworzyła swój malutki z igielnikami, nie ma czasu o niego dbać, i nikt tam nie zagląda, nawet igiełki za złotówkę nie kupi...2 points
-
Dobrego dnia czekoladowy Czarnulku. Ponury, ale jednak poranek. Niby miało u nas w nocy padać ale, jak dotąd, u mnie nie ma śladu po kropli wody. Za to z pewnością można swobodnie korzystać ze spacerów i zabaw na świeżym powietrzu.2 points
-
Myślałam ,że Bogusik puści chociaż parę , bo natychmiast dzwoniłam do niej , a tu cisza. Bezik może pakować manatki i jechać do DS. Młodzi ludzi , mili, kulturalni zgodnie potwierdzili ,że chcą psa. Oboje wychowali się z psami. U rodziców pani nadal jest pies. Pani pracuje średnio 4 godziny dziennie , więc piesio będzie sam krótko. Teraz ma urlop przez 1,5 miesiąca i chce go poświęcić na opiekę nas Bezikiem. Omówiłam z nimi bardzo dużo spraw z ogromnym naciskiem na zapewnienie bezpieczeństwa przed ucieczką. Mają zarejestrować Bezika w Safe Animals. Słuchali, pytali , myślę ,że skorzystają z informacji. Bardzo przeżywają ,a szczególnie pani powiększenie rodziny i nie mogą się doczekać. Prosili o dowiezienie Bezika za zwrotem kosztów, bo sami mogliby jechać po niego dopiero w następny weekend ,a chcą by trafił do nich wcześniej. I to tyle.2 points
-
Tak, jest zgoda na wykorzystanie fotki, chociaż dziewczynka na początku wahała się; to nastolatka, obawiała się pokazania twarzy. Zapewniłam, że buzi nie będzie na pewno widać. Dziękuje za zaproszenie, przekazałam je Państwu, być może za jakiś czas poznasz Spinkę osobiście:) U Spineczki wszystko dobrze, rozmawiam z p Anią co wieczór i jestem bardzo, bardzo zadowolona:). Tylu dobrych informacji, tylu ciepłych słów pod adresem wyadoptowanego psa dawno już nie słyszałam. Jestem teraz pewna, że taki dom i taką rodzinę wymarzyłam sobie dla suni, a ona właśnie do nich wtedy w schronisku próbowała dojechać :) Wczoraj wieczorem rozmawiałyśmy, gdy cała rodzina była w parku; Spinka bawiła się z dziewczynkami, a p. Ania opowiadała mi suczce ;) Spinka skończyła brać leki, na 15 ma wyznaczone szczepienie; ma duży apetyt, mnóstwo energii i nie da się jej nie kochać:). Rodzina zarejestrowała już czip w międzynarodowej bazie danych, sunia będzie tez miała paszport, bo będzie wszędzie jezdziła ze swoją rodziną.2 points
-
mari23, jesteś WIELKA. Myślisz u ukochanym zwierzaczku ,a nie o sobie. I tak powinno w tym przypadku być, bo to my , ludzie, odpowiadamy za ich los.2 points
-
Podawałam Tofikowi KalmVet.Zestresowany po zmianie miejsca no i bał się burz,Po zabraniu psa,kurierem odesłam do Psiego Dworu1 point
-
Rzeczywiscie kalmVet - patrząc po składnikach, to raczej delikatny uspokajacz z tryptofanem dla "normalnych" zestresowanych psów. Problem z Tofikiem może jest trochę inny. Nie wiem. Jednak nie pisałbym tak beztrosko z takim sarkazmem, że "...zamiast posiłku itd....' - np na mojego agresora taki stressout (też tryptofan) jednak działał. Pies był spokojniejszy, mniej pobudzony, z byle powodu nie zrywał się na równe łapy itd. I nie warczał na niektórych domowników . Wystarczała też mniejsza od zalecanej dawka. Ok. Każdy problem jest inny, każdy pies jest inny... dlaczego jednak nawet nie chcecie spróbować? Niekoniecznie takich suplementów, może jakiegoś środka (leku) od weta? Pytałem, czy takie są, czy takie znacie, otrzymałem odp : kalmVet. A teraz 2 tony ironii.1 point
-
Melduję, że cała rodzinka już bezpieczna i noc spędzi w lecznicy:). Mamusia została zabezpieczona na kleszcze (na miesiąc) i zaszczepiona p/ wściekliźnie. Szczeniaki dostały preparat przeciw kleszczom i pchłom i zostały odrobaczone. Koszt dzisiejszej wizyty łącznie z noclegiem to 232 zł (pokryje ZEA) Bardzo Ci Jagna dziękuję, że namówiłaś Mamę na zaopiekowanie się sunią mamusią. Ogrom tego psiego nieszczęścia i kosztów z tym związanych trochę mnie przytłoczył; ja tak mam, ze zasmucają mnie niepowodzenia, problemy. Ale jak dzisiaj te wystraszone, skulone psie dzieci zaczynały nieśmiało machać ogonkami, a potem zasnęły bezpiecznie w cieple w czystym kojcu wtulone w mamusię, to cały strach zniknął natychmiast. Tola - damy radę razem, głowa do góry;)!1 point
-
U mnie siad reagował, na miejsce ze wskazaniem palcem miejsca też .Na smyczy chodził bardzo ładnie bez ciągania.1 point
-
Czy hotel Artemida ma stronę www? Nie jestem facebookowa, Jaworzno to blisko mnie, chętnie dowiedziałabym się coś więcej, żeby w razie potrzeby móc polecać znajomym krakusom.1 point
-
Wszystkim bardzo dziękuję, za oferowaną pomoc Mam nadzieję, ze jakoś wspólnie uda się wspomóc cala psia rodzinkę, bo 2 szczeniaki jadą co prawda do BDT (też potrzebna będzie karma i pomoc w opłaceniu weta), a kolejne dwa będą u Jaaga (koszt hotelowania to 9 zł/doba) no i plus koszty weta. Jak cala psia rodzinka będzie juz bezpieczna na miejscu, roześlę nr konta. Plany na dzisiaj - pojedziemy na wieś po 15.00, chcemy zabrać psiaki dzisiaj, żeby jutro nie było nerwów... Rozmawiałam z dr Kuba z tej płatnej lecznicy w Zamosciu, zgodził sie przyjąć szczeniaki na jedna noc, odrobaczyć. Koszt tego noclegu t0 40 zł. Gorzej będzie z mamusią, bo jak nie zmieści się do klatki z dzieciakami, to będzie problem z noclegiem:( . Kolejny problem to brak szczepienia wścieklizny - Jagna prosiła o odrobaczenie i zaszczepienie p/ wściekliznie, ale wet nie wyraził zgody, proponuje wściekliznę... Zakupiłam szeleczki i smyczki, jeszcze nie mam dla mamusi, wszystkie wydatki wpiszę na 1 stronę. Musze też pozzczyć lub kupic kontenerek, bo nasze są w Polsce i brak nam tego dla suczki. Proszę o kciuki, żeby na miejscu nie było problemów...1 point
-
Wczoraj nie zdążyłam tutaj wejść, więc pisze dzisiaj - jest nadzieja na zabranie suczki mamusi i bedziemy robili wszystko, aby wyjechała dzisiaj ze swoimi dzieciakami. Wczoraj wieczorem dostałam tez bardzo dobra wiadomość od Iwony z Sosnowca - zaproponowała pomoc przy dowozie suni na sterylizacje do swojego weta w Sosnowcu i pomoc w pokryciu kosztów karmy. Iwona - pięknie dziękuję1 point
-
1 point
-
Monika potrafi wyeksponować urodę Pelisia :)) udanego dnia1 point
-
To Bezik ma dom! Jestem też przekonana,że to jest dom jeden z najlepszych.Gdyby nie państwa wcześniej zaplanowana 3 dniowa wycieczka by pędzili po Bezika już. Planują zakupy związane z Bezikiem,porządne szeleczki,obroża,smycz,adresówka i spore legowisko aby Bezik czuł się w nim wygodnie. Mieszkanie posiada 2 balkony.Balkony są bezpieczne i ta informacja też bardzo cieszy.Mieszkanie jest przestrzenne a więc Bezik będzie się w nim czuł komfortowo. Hania w rozmowie tel.nam mówiła,że Bezik jest cudnym psiakiem z jednych z tych,których nie da się nie kochać.Jest bardzo zadowolona,że Bezik trafi do domku pełnego miłości skierowanej do Bezika. Poker serdecznie dziękuję za przeprowadzenie wizyty,za Twój czas,który poświęciłaś przemierzając ze wschodniego Wrocławia na zachodni Wrocław.Jeszcze raz bardzo,bardzo dziękujemy.1 point
-
Tofik w Artemidzie. Przepraszam ale wczoraj miała bardzo trudny dzień. Muszę teraz iść na rehabilitację bo wczoraj nie byłam, cały dzień poświęciłam Tofikowi. Strasznie się marwię, koszt monstrualny ale wierzę, że dobrzy Ludzie pomogą. Tofik rozwalił mi serce. Trudno uwierzyć , że to agresor. Wczoraj cudny, kochany , słodki pies. Potem więcej napiszę.1 point
-
1 point
-
Ja tam nie wiem, a jak się wybierze złego odbiorcę;) A mówiąc poważnie to wszelkie operacje bankowe raczej nie są dla mnie relaksujące.1 point
-
Przystojniak - jak zwykle.1 point
-
Pozdrowienia najserdeczniejsze ze słonecznego, krakowskiego ogródeczka dla moich kochanych Opiekunów i wspaniałych Przyjaciół.1 point
-
To dobrze, bywaj na dogo częściej. Bardzo kochana. Kofi od zawsze jest niejadkiem ,ale przez ostatnie 2 dni odmówiła w ogóle jedzenia. W ostatnim tygodniu schudła z 40 dkg. Pojechałam wczoraj z nią na badanie , dziś udało się załapać koo. Wyniki badania krwi są bardzo dobre, natomiast sunia ma Giardię. Zaczynamy dziś kurację. Na poniedziałek mam umówioną sterylkę i doktor z klinik nie widzi przeciwwskazań, szczególnie ,że Kofi będzie po 3 dniach leczenia ,a kuracja jest na 5 dni .potem 3 dni przerwy i badanie kontrolne kału. Pani z Holandii jest cały czas w kontakcie. Przyjeżdżają 14 lipca i od 15 będziemy się zapoznawać. Kofi pojedzie do DS na początku sierpnia samochodem z Szafirkiem , z czego bardzo się cieszę. Musimy ją bardziej socjalizować , bo poza znanymi jej miejscami wpada w panikę. Z jazdą samochodem dziś było już lepiej. A tak ogólnie jest bardzo kochana, chociaż jak ktoś nowy się pojawia przy drzwiach to szczeka z Loczką i stawia wielkiego irokeza na grzbiecie. na szczęście szybko się uspokaja.1 point
-
Ewu, piszą tu ludzie, którzy nie spotkali się z takim atakiem i w zasadzie nawet nie są w stanie sobie go wyobrazić. Wydaje im się, że piesek się "rzuca", no cóż to znaczy, wrzaśnie się na niego, albo walnie czymś, to kucnie. Do Sowy jeszcze - miałam do czynienia z bullterrierem agresywnym. Cudzym. Lubił mnie. Siedziałam na kanapie, pies z mordą na moich kolanach spał. Przebudził się i zaczął warczeć gardłowo, przywarty do mnie jak kamień, drgnąć się bałam, ale blisko na stoliku miałam niedojedzoną kanapkę, a on łakomy, więc jakoś pomaleńku ją wzięłam, poczuł może zapach, wytrącił się na moment z przywierania, rzuciłam kanapkę na podłogę, zeskoczył, zjadł. Mogłam normalnie wstać, zgarnęłam klucze i wyszłam i długo jeszcze wszystko się we mnie trzęsło.1 point
-
Okruszynka jest taka zabawna, nawet jak wychodzę tylko do ogrodu i nie ma mnie w zasiegu wzroku 15 minut to kiedy znowu mnie zobaczy biegnie na powitanie radosna jakbym wróciła z dalekiej podróży, drapie sie tak dlugo po nodze az się do niej pochylę i porządnie się przywitamy, skacze i rozdaje całuski.. Przeurocza jest :-)1 point
-
1 point
-
Jeszcze nie. Trudno będzie wyrzec ,bo Kofi jest nadzwyczajną sunią. Ma tak niesamowitą mimikę ,że aż nie do wiary . Ewanka? jakbym ducha zobaczyła. Witaj po długiej nieobecności. To spróbuję zaspokoić ciekawość. Kofinka ma się dobrze. Jest bardzo słodka.Jak na podlotka ma bardzo zrównoważony charakter. Rozumie bez nauki bardzo dużo. Kocha Loczkę, musi się do niej przytulać choć koniuszkiem ogonka. Ma jeszcze oznaki lękliwości ,ale z czasem i one miną. Jestem w trakcie rozmów z panią z Holandii. Oboje z mężem pozmieniali godziny pracy , tak żeby Kofi nie musiała zostawać sama dłużej niż 2 dni w tygodniu po 7 - godzin. W pozostałe dni ktoś będzie z nią. Chcą powiększyć kocią klapkę , by i Kofi mogła sobie wychodzić na ogródek. Rodzina ma przyjechać w lipcu na tydzień i wtedy mamy w planie spotykać się na spacerach i w domu pani mamy u nas na osiedlu. Potem maja jechać na 2 tygodnie na wakacje objazdowe i dlatego nie zabiorą Kofi od razu. Pani chciała przylecieć po sunię sama na początku sierpnia . I tu jest problem. Kofi musiałaby lecieć w luku bagażowym na co na pewno nie wyrażę zgody. Musieliby przyjechać po nią samochodem. Czekam teraz na decyzje pani. Jeżeli w ciągu kilku dni pani nie zdecyduje o zabraniu Kofi samochodem , to będę robić ogłoszenia.1 point
-
To jakis problem z jazda samochodem? Moja jechala samochodem z Lincoln do Harwich, potem prom do Esbjerga, potem na poprzek cala Dania. Zero stresu, pewna siebie.Podroz jakies 36 godzin. Te owczarki to jednak slabe sa.-1 points