Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/11/19 in all areas
-
Gosiu, tak jest w dużych miastach, bo "modnie" jest mieć kundelka ze schroniska lub fundacji. Jak opiekun sobie nie radzi (bo pies np ma lęk separacyjny), wraca skąd przyszedł :(. Czasem kilkukrotnie :((. A wieś i małe miasta, cały czas produkują bezdomność. U nas, Przystanek przepełniony i stale pojawiają się nowe psy. W domu, w którym mieszkam, na naszej klatce, psy mamy tylko my. Jak się sprowadzaliśmy, były jeszcze w dwóch mieszkaniach. Właścicielskie psy w moim mieście, te, które widuję na ulicy, to głównie yorki, maltańczyki, shih-tzu i biewiery, mniej lub bardziej w typie rasy. Pojawiły się też buldożki. Kundelki są z tyłu na posesjach i..... produkują kolejne bezdomniaki. Na wsiach, podobnie, tylko rasowców, trzymanych na pokojach, mniej. Widać i wśród psów, jest lepszy i gorszy sort......4 points
-
Medialna, właśnie, wszystko się przeniosło w internet. Ludzie się rzucają na medialne, a pod bokiem nędza nie doczeka zmiłowania, choć czasem malutko potrzebuje, żeby przetrwać, albo i rozkwitnąć.3 points
-
Pusia rozrabia jak to szczeniak - rozgrzebany ogródek, pogryzione puste doniczki na tarasie, jeden mój but przepadł gdzieś w pomrokach dziejów. Do tej pory na jakiś czas zamykałam ją w kojcu, teraz już nie ma miejsca, więc siedzi w domu i biega luzem po ogrodzie.3 points
-
Dobrze chociaż, że w mieście panuje ta pozyteczna "moda". Wszystkie zmiany zaczynają się od miast. Może kiedyś i na wsi coś się zmieni. Jak wszędzie potrzebna jest edukacja. Szkoda, ze na klechów nie można liczyć. Mają dużą siłę rażenia, mogliby to wykorzystać w dobrej sprawie. Ale nie chcą :(2 points
-
czy ktoś prosił o pomoc staruszkową skarpetę? Jestem tam stałą deklarowiczką, mogę poprosić. Musiałam mocno sama siebie trzymać, żeby nie pójść za odruchem serca i adoptować piesia..... mam staruszków stadko już, więc rozsądek mówi "NIE".... ale moje serce rozumu słuchać nie chce wcale, takie jakieś niesforne jest...2 points
-
Straszne jest to, że przez cały czas, nie ubywa bezdomniaków, a raczej, z roku na rok, jest coraz więcej :((. A domów dla tymczasów, coraz mniej..... Jak to było? Jedno serce, nie da rady? Cóż, dwa serca, Twoje i Tomka, też nie :( Na dogo, coraz więcej psów w potrzebie, dogomaniaków coraz mniej..... Na fb, więcej klikaczy, niż pomagaczy, organizacje pomocowe, żrą się między sobą, coraz więcej oszustów. Jak jest jakaś medialna bida, to kasa płynie szeroką strugą, póki nie pojawi się kolejna, jeszcze bardziej medialna. Dla "zwykłych" psów, nie ma kasy, ani domów ..... Smutne to wszystko....2 points
-
Myślalam o wyciągnięciu i szukaniu transportu. Można by było zrobić wstępną diagnostykę.2 points
-
Cały czas zaglądam choć nic nie pisałam, co tu pisać …:( Oby się udało !1 point
-
1 point
-
Coś sie jednak dzieje. Na osiedlu widzę coraz więcej psich "bliźniaków". I to niekoniecznie rasowych. Większość ze schronisk/fundacji. Jest też parę trójek. "Przed wojną nie do pomyślenia" jak mawiał Jan Pietrzak.1 point
-
1 point
-
Iwonko mam Twoj num konta czy juz pieniazki slac ? dzis do pracy na caluuun dzionek ale wstawie Wojtunki w podpis moze wiecej osob dobrychduszek zajrzy1 point
-
modlimy stokrosci za wszytkie biedunie dzien i noc prosimy o lepszy los 12 juz tuz ..niechaj sie uda wszytko w spokojnosci1 point
-
Zadzwonił Pan Paweł. Wszystko się wyjaśniło. Nie jestem jedyną osobą, której dowcipniś dokuczył.. Na karcie SIM zapisały się kontakty i ktoś w cyniczny sposob to wykorzystuje. Długo rozmawialiśmy o Nero, jest z pewnoscią bardzo kochany i szczęśliwy.1 point
-
Kciuki za Lolusia! Tolu, masz rację, Lucek ma bardzo podobny charakter do Maurycego. Nie lubi się czesać, ostożny do obcych i do mężczyzn, nie jest przylepą, przychodzi na głaski wtedy kiedy on chce. Róznica jest taka, że Lucek zdecydowanie większy od Maurycka i bardziej ofutrzony. Na razie spokojnie śpi sobie w pokoju.1 point
-
Lucek jest zjawiskowy, tak bardzo bym chciała, aby miał jak najmniej stresu i zmian. Alaskan - bardzo Ci jestem wdzięczna, że przyjęłaś Lucka do siebie, będzie miał gwarancję bezpiecznego pobytu. Ma charakter podobny do Maurycego, jest ostrożny w pierwszych kontaktach, więc myślę, ze na razie będą się wzajemnie obserwować z pewnej odległości.1 point
-
1 point
-
Na razie nie było zapoznania z Maurycym. Kazan przyzwyczajony do kotów w domu, więc na niego kompletnie też nie zwraca uwagi, ale Lucek na Kazana trochę syczy.. Na razie Luckowi zawalil się dotychczasowy świat...nie dokładam mu stresu...Kot ewidentnie preferuje kobiety. Mój TZ jak wchodzi do pokoju i chce go pogłaskać to Lucek ostentacyjnie odchodzi. Natomiast na mój widok wstaje, podchodzi, daje się głaskac i nawet mruczy.1 point
-
Nie chce mi się zmywać, potrzymam jeszcze.1 point
-
Tak Kasiu, ja jestem skarbnikiem Sebusia :) To już chyba połowa psiaczków u Ciebie :) Wspólna faktura w tym 30,00 zł za antybiotyk dla Duszka. Wet zapisał razem z kwotą należności za operację ropomacicza Fabii. Kopiuję z e-maila kikou: Jest w koncu rachunek z tej przeklętej majówki. Antybiotyk Cebuli niestety zostal dopisany do rachunku Fabiusi ale juz nie kazalam przepisywać bo tam wiecznie w tej klinice nie ma czasu na nic. Czyli Aureliuszek 300 Fabia 430 Cebula 30 Przelew za antybiotyk.1 point
-
Super, że szybko zareagowałaś. A zdjęcie Sebusia w pościeli mnie rozwaliło totalnie:) Płakać się chce ze wzruszenia:)1 point
-
Przykro mi bardzo:( Ale spójrz na to z jego perspektywy - już nic go nie boli, jest wolny i to jest najważniejsze.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Kolejny raz serdecznie współczuję. Czasem nie da się więcej niczego zrobić i pomoc w odejściu jest jedyną słuszną chociaż trudną decyzją.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Najserdeczniejsze życzenia na zbliżające się ,Święta Wielkiejnocy!1 point