Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 04/13/19 in Posts
-
Za chwilę jadę do Kamy uzbrojona w gotowaną wołowinę i inne smaki. Jej pańcia jest naładowana emocjami, pozytywnymi ,ale przypuszczalnie za bardzo je okazuje. Postaram się w miarę swoich możliwości potłumaczyć co robić. Znajoma behawiorystka będzie miała czas w środę albo czwartek. Jestem w ogromnym stresie,5 points
-
Nikt do suńki nie zagląda, a ja mam takie dobre wieści.. Koleżanka p.Agnieszki z hotelu zabrała dziś sunię do domu :) Na stałe :) Dom znany, sprawdzony, cała rodzina przyszła parę dni temu, jak sunia jeszcze była zdrowa, zapoznać się z nią. To młodzi ludzie z dwójką dzieci - kilkuletnimi córką i synkiem, chłopiec jest autystyczny, najbardziej się martwili czy on nie będzie się suni bał, ale pokochał ją od razu :) Już mocno dopytywał się kiedy sunia będzie w domu. Zdecydowali się wziáć sunię już teraz, wetka powiedziała, że już sunia jest na tyle w dobrym stanie po dzisiejszych lekach, że może iść do domu. W razie czego oczywiście będą leczenie kontynuować u tej samej wetki. Jutro się z nimi zdzwonię, a po powrocie pojadę na wizytę poadopcyjną. Umowę adopcyjną spisała Agnieszka z hotelu. A tu sunia we własnym już domku:2 points
-
Muffinka we wtorek pojechała do swojego domku. Zamieszkała w Bielanach Wrocławskich. Do towarzystwa będzie miała sunię Sonię oraz kotka. Dziękuję p. Brygida Brodowicz za przeprowadzenie wizyty PA. Dziękuję Hotel dla psa i kota "Szafirka" za opiekę na Muffinką . Dziękuję Wszystkim Darczyńcom za wpłaty deklaracji, dzięki którym Muffinka może się cieszyć domkiem. Muffinka i Sonia bardzo fajnie się dogadały i szaleją razem. Wstawiłam filmik, jest on z pierwszego dnia Muffinki w DS, jeszcze tam widoczna jest postawa poddańcza ale teraz jest super. Pani nie może nachwalić się jaka sunia jest grzeczna i kochana. Muffinko, bądź już zawsze szczęśliwa .2 points
-
Też tak myślę, tylko we dwie nie mają takiej potrzeby bycia z innymi psami. Florka cieszy się już na mój widok, do męża nadal ma dystans, a Nadia na jego widok ucieka do transportera. Mamy sypialnię obok, więc jak mnie Florcia rano zobaczyła, to tańczyła i kręciła dupcią z radości.2 points
-
Iwan pod kocykiem to lekko humorystyczne, przyznasz :) No ale dwie panie...2 points
-
Pani Muffinki się dzisiaj ze mną kontaktowała, Muffinka z Sonią szaleją na całego,ganiają się po całym domu:). Jest bardzo ruchliwa i radosna:).1 point
-
1 point
-
Wczoraj wykastrowałam w końcu Bazylego - niesamowite, ile mi to nerwów zjadło, trzęsłam się o niego cały czas, a jeszcze długo się wybudzał, w nocy szalał, bo musiał siedzieć w transporterze, tak się rzucał, ale już wszystko dobrze :) Teraz będę powoli zabierać się za Włóczykija. Pewnie dopiero po świętach, ale trzeba! Może też to zwiększy mu szansę na domek.1 point
-
Rozmawiałam dzisiaj z p.Justyną,która wczoraj była w hoteliku poznać Tofika.Wydaje mi się,że to jest bardzo dobry dom i Tofiś będzie miał jak w raju.Do dyspozycji będzie miał spore,wyremontowane mieszkanie ponad 70m, ogródek z altaną i wyjazdy do państwa domku letniskowego nad jeziorem.Państwo również wykupują wczasy i tylko takie,na które można zabrać zwierzaki.Oboje są zdecydowani na adopcję Tofika,wiedzą o jego chorym serduszku,podejrzeniu choroby cushinga i kastracji.Będą stosować się do wszystkich zaleceń wet.dotyczących późniejszych badań,podawaniu leków i specjalistycznej karmy.Tofiś będzie ich członkiem rodziny i nie wyobrażają sobie aby mogli go nie leczyć i zaniedbywać.Ich sunia Lala ma także wadę wrodzoną serca i jest pod stałą kontrolą lekarza.Oczywiście zdjęcia i wiadomości będą.Hania najpierw zrobi wizytę p/a i jak ustali kiedy,to da znać.Poczekamy także na wyniki z poniedziałkowego testu ACTH, dalszych zaleceń i dopiero wtedy będą ustalenia adopcyjne. Pani Justyna podesłała mi zdjęcia ich Lali,która być może w niedługim czasie zostanie siostrzyczką Tofisia :)1 point
-
W Krakowie jest brzydka pogoda, więc prac ogrodowych nie było. Cały dzień siedzimy w domu i nosy mamy spuszczone na kwintę.1 point
-
Wisełka pojechała dzisiaj do swojego domku. Zamieszkała w Jasienicy niedaleko Bielska-Białej w domku jednorodzinnym, z dużym ogrodem. Będzie psią jedynaczką w domu, takiego domku szukaliśmy bo Wisełka nie przepada za innymi pieskami. . Na Wisełkę czekało już ugotowane jedzonko, piękne legowisko i ręce do głaskania. Trzymajcie proszę kciuki za aklimatyzację .1 point
-
Dzwoniłam do DS Kamy. Nie jest wesoło. Pani aż płacze. Kama nadal załatwia się w domu , mimo godzinnych spacerów. Na widok domowników dygocze ze strachu. Dziś zaczęła warczeć. Myślałam o tym , by podjechać tam i zobaczyć co się dzieje ,ale postanowiłam poprosić o pomoc znajomą behawiorystkę. Najwyżej zapłacę za wizytę. Pani płakała , bo ma poczucie ,że się nie sprawdziła jako dom dla Kamy.1 point
-
Spokojnej i pogodnej soboty Pelikanku. Może jednak pomożesz trochę opiekunce w pracach ogrodowych?1 point
-
1 point
-
Mini ma dom, Kenya też, więc historia walki z parwo zakończona, teraz maluchy zaczynają kolejny etap swojego życia, mam nadzieję ze już na zawsze szczęśliwy. Chciałam tutaj bardzo podziękować DT Karmelka i Jej Rodzinie za cały ten trud włożony w ratowanie szczeniaków, za wszystkie te nieprzespane noce, za troskę, serce i wielką pomoc w ratowanie maleństw. Dziękujemy!!!1 point
-
Tak, poprosiłam kardiologa, żeby to napisał dla informacji weterynarzowi, który będzie operował. Dzisiaj Tofik miał odwiedziny. Opowiedziałam Pani o stanie zdrowia, o podejrzeniach, że ma około 8 lat. Pani nie jest zrażona niczym, chce Tofika i już i to najchętniej od dzisiaj hihi. Przyjechała ze swoją suczką i jak widać na zdjęciach, przyjaźń od pierwszego wejrzenia :) Pani mieszka z narzeczonym w domu z ogrodem, oboje psiolubni, Pan pracuje, Pani nie. Ich sunia śpi z nimi w łóżku. Mieszkają ok 15 km od Nowej Soli.1 point
-
A ja z wiekiem coraz bardziej się nakręcam na robótki, hi hi hi :)))) I jak oddam dziś te "moje" goldenki, to wskakują na kolejkę do wyhaftowania po raz drugi, ale tym razem to już nikomu ich nie oddam :) Będę miała chociaż haftowane psy, skoro żywego nie mogę :(1 point
-
I kolejny chłodny poranek. Zn ów trzeba pamiętać, że wychodząc za drzwi trzeba coś dodatkowo zakłada., Nie zawsze pamiętam i efekty widać - katar nie daje mi spokoju. Ale tak trudno zakładać bluzę kiedy za oknem pięknie świeci słoneczko? A wystarczy wystawić nos i wiatr gwiździ jak diabli. No trudno - jakoś trzeba to przeżyć. Może wreszcie będzie cieplej. W końcu przytargałam do domu resztę pszenicy. która od żniw leżakowała sobie u "producenta'. Dobrze mieć takiego sąsiada, który przetrzyma towar. Ja po prostu nie miałabym gdzie. Opróżniłam w końcu beczkę więc na nowo uzupełniłam stan. Przyjdą żniwa i znów część zostanie u sąsiada. I gdzie miałabym lepiej? Coraz bliżej do świąt i coraz bardziej jestem do nich zniechęcona. Tak już pewnie zostanie, trzeba się z tym pogodzić. Życzymy wszystkim pogodnego dnia pełnego słońca i spokoju.1 point
-
AnaGD :,, Wygolony zadek na pawiana... Dragon co raz częściej sam daje znać, że chce wyjść na toaletę i już tak bardzo przy tym nie płacze. Ale dopóki nie będzie zdjęcia i dobrej opinii lekarza pewnie jeszcze długo nie będziemy mogli odetchnąć z ulgą, że ten koszmar już się skończył... ,,1 point
-
Dzisiaj rozmawiałam z p. Bogusią, która adoptowała Zojkę i Linkę - córcie Wioli. Dziewczyny urosły, pięknie się rozwijają, wciąż są nierozłączne. Linka to z wyglądu i charakteru jamniorka, przypomina mamusię Wiolę, Zojka jest bardziej strachliwa, wyglądem podobna raczej do posokowca;) Obie nadal są dosyć lękliwe i wciąż bardzo boją się mężczyzn:( Zojka i Linka w domu w Warszawie1 point
-
Musiała mi umknąć ta informacja o operacji lub zapomniałem... Z taką opieką, Olen na wiosnę będzie biegał jak szczeniak:) No tak, jak wycenić zdrowie lub życie członka rodziny:) Również pozdrawiam i cieszę się, że Olenowi nigdy niczego nie zabraknie:)1 point
-
1 point
-
Hydroterapia tak profilaktycznie czy pogorszyło mu się zdrowie? Tak czy inaczej, jak dobrze, że ją ma! Jak dobrze, że ma Was:) Mało który pies ma do tego dostęp.1 point