Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 11/12/18 in all areas
-
Dla zainteresowanych napiszę ,że jestem w codziennym kontakcie z DS. Żabki. Dzisiejsza rozmowa powiała już porządnym optymizmem. Żabka zrobiła wszystko na spacerku, macha ogonkiem, robi pingwinka po smaczki, wyleguje się między pańciostwem na kocyku na kanapie. Je dobrze,śpi dobrze. Na razie boi się windy , więc chodzą z nią po schodach ,żeby nie stresować jej naraz wszystkim. Nam nadal smutno i tęskno.5 points
-
Ja tylko chciałam przypomnieć, że Skarpeta Owczarkowa przegłosowała i przyznała Limbie wsparcie Mam kontakt z Jaagą na FB i wiem, że sunia póki co zabezpieczona finansowo, ale w razie potrzeby jesteśmy do dyspozycji. Możemy przeznaczyć dla Limby kwotę max. 300 zł. Mocno jej kibicujemy i trzymamy kciuki4 points
-
No mam naprawdę napisane "pies" i tyle @guccio jedynym nowym elementem jest piesek. I to ewidentnie on, bo jak mnie polize po twarzy to zaraz mam swedzaca wysypke. Więc chyba nie ma się tu co kłócić. Wyszły mi też między innymi roztocza dosyć mocne więc trzeba będzie częściej i dokładniej sprzątać ;) Wydaje mi się, że po prostu spanikowałam... Bo te leki i rozwój choroby... Tak mi to przedstawiono, że wybrałam niby rozsądna opcje (w dalszym planie było odczulanie) ale jednak nie daje mi to absolutnie spokoju więc trzeba zmienić plan działania3 points
-
AnaGD ,,Poszukiwane tabletki Bravecto bądź Simparica na kleszcze. Listopad w tym roku nas rozpieszcza i kleszcze nie odpuszczają. Potrzebujemy tabletek nie tylko dla Lucjana ale i reszty stada (4 dla wagi do 40 kg, 1 dla 50 kg smoka i jedna dla małej Eli do 20 kg). Zestaw pokaźny to i koszt spory więc szukamy tańszego źródła. Jeżeli ktoś ma dobre źródło tańszych bądź chce odsprzedać swoje to proszę o info.,, Niestety chrapania nie udało się nagrać...futro odleciało w krainę snów z akompaniamentem3 points
-
Tina miała być u mnie na BDT tylko dwa do trzech tygodni, ale w sytuacji, jaka powstała sądzę, że nie jest to realne. Moim zdaniem, dla jej dobra, a to jest teraz najważniejsze, powinna zostać tu gdzie jest, do czasu znalezienia jej DS. Z tego co wiem, w schronie nie została zaszczepiona p/wściekliźnie, tym bardziej nie p/chorobom wirusowym. Przed adopcją trzeba zrobić test na parwowirozę, zaszczepić sunię oboma szczepionkami, jak również dobrze byłoby ją wysterylizować, najlepiej tuż przed pierwszą rujką. Tylko jak to wyczaić? Myślę Basiu, że zgodzisz się ze mną w powyższej sprawie. Nie wiem tylko, co na to mąż. Obiecałam, że tym razem to będą tylko 2, góra 3 tygodnia. Hmmmm. Wygląda na to, że będą to raczej miesiące, niż tygodnie. Ostatnio mąż powiedział do Basi, żeby szykowała budę. Postawi ją pod balkonem i zamieszkam w niej razem z Tinusią :) Zobaczymy jak to będzie ?3 points
-
Państwo przyjechali wczoraj po Żabcię z szelkami, obrożą z adresatką i smyczą. Jak zwykle podpisaliśmy umowę, udzieliłam wskazówki i poszliśmy razem do tramwaju. Żeby Żabcia mniej się stresowała, pan wziął ją na ręce , a ja też wsiadłam i przejechałam przystanek. Wydawało mi się ,że się ulotniłam niezauważalnie dla suni. Niestety , okazało się ,że bardzo mnie szukała. Dzwoniłam pod wieczór. Żabcia chodziła po mieszkaniu , zaglądała we wszystkie kąty. Podchodziła po głaski i smaczki ,ale ogonek był na dole. Dziś też już dzwoniłam. Noc przeszła spokojnie .Żabcia spała na swoim legowisku. Rano była niespodzianka pod wejściowymi drzwiami i koo i sioo. Państwo rozumieją ,że tak może być i się cieszyli ,że w ogóle się załatwiła,bo na spacerze niczego nie zrobiła o czym uprzedzałam DS. Kolację i śniadanie dobrze zjadła, chodzi cały czas za panią. Poradziłam ,żeby na początku wychodzili z nią na spacer częściej , tak co ok. 3 godziny. Widzę ,że DS bardzo się przejmuje swoją " córunią" i jestem przekonana ,że będzie miała wspaniały dom. Nam nadal serca ściska, pusto , cicho , nikt nie tańczy na tylnych łapkach. Nasza geriatria je i śpi. Państwo mają balkon , między prętami jest przepleciona bambusowa mata. Zaproponowałam ,żeby wycięli okienko, przez które Żabcia będzie mogła oglądać świat spod drzwi albo z balkonu. Dla niej to duży wstrząs. U nas biegała 20 razy dziennie po schodach.Wychodziła wielokrotnie na ogródek oprócz spacerów. Miała Loczkę i Kulkę do przytulania. Musi malutka się przyzwyczaić , nie ma rady. Państwo zachowali się bardzo kulturalnie. Dla nas przywieźli piękną świecę i dali 200 zł na psy. Po odliczeniu 35 zł kosztu szczepienia p.wściekliźnie i brakujących 40 zł do pokrycia kosztów sterylizacji zostanie 125 zł na potrzeby ewentualnych przyszłych tymczasów.3 points
-
To tylko powiem, Tolu, że wspieram, ściskam i jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co Ty i Jarek robicie!..........2 points
-
Basiu ja robiłam Usi ogłoszenie i jeśli będzie potrzebne to proszę o PW z nr telefonu Jeśli macie dywany, dywaniki to radzę je usunąć. Na tapczany dać narzuty z cienkich, śliskich materiałów, które można często wytrzepać na balkonie czy też przeprać w pralce i szybko będą schnąć. Ozdobne poduszki ubrać w śliskie poszewki, Nie takie misiowate bo to wszystko łapie to co może uczulać. Sprawdź metodą prób czy uczula się obecność małej czy tylko jej ślina. Wtedy życie będzie z alergią łatwiejsze.2 points
-
U mnie alergia ujawniła się w 2004.Wyszło,że na proszek Wizir.To było straszne.Zsypana wszędzie,puchłam,dusiłam się.Potem nie wiadomo dlaczego okresowo kichanie,łzawienie,kaszel wredny,napadowy.I.co się okazało?Mieszkam na terenie Roztoczańskiego Parku Narodowego i ciągle coś pyli.Powietrze mnie dobija w tym okresie.A przecież z pieskiem lub pieskami ciągle na dwór.W momencie zaostrzenia rzeczywiście żle znoszę kota czy psa ale wiem,że co innego jest podstawą.Nie wiem w jakich okolicach mieszkacie. ze smogiem nie ma to coś wspólnego?Z wyjściami częstymi z psiakiem?A tak na marginesie-na dzień dzisiejszy mogę prać w Wizirze i nic.Powodzenia kochani.Oby sunia mogła zostać z wami!Mocno,bardzo mocno trzymam kciuki.2 points
-
Dokładnie Dora1020, strasznie żal serce ściska, gdy się okazuje, że pies całe dotychczasowe życie upodlony, nie karmiony choć przyzwoicie, nie kochany!.. gdy dostaje szansę na lepsze, to już nie ma na to czasu.....2 points
-
U Natki wszystko dobrze. Zadomowiona na całego, z kotkiem już za pan brat, nawet chodzą razem na spacery. Natka wyjada kotkowi jedzenie z miski, więc Pani musi pilnować żeby się nie utuczyła na maksa. Przepraszam, ze zdjęcia są niezbyt często ale pani raczej z tych opornych na zdjęcia. Mam z nią stały kontakt przez FB, jesli zadzwonię to odbiera i chętnie opowie co u Natki ale jakoś chyba zdjęć nie lubi za bardzo robić. Wolę domy które zasypują mnie zdjęciami no ale takie zdjęcio-oporne domy jak ten też się trafiają . Na szczęście tych pierwszych jest zdecydowanie więcej. Natka na spacerze:2 points
-
Wpłynie dla oneczki dodatkowe 205 zł, które Havanka na bazarku transportowym uzbierała dla "mojego" huskiego, którego przerzucałam z Zamościa do Poznania do DT. Transport za huskiego mam prawie cały pokryty i byłoby nie w porządku brać kasę za coś, coś już zostało zwrócone. Moja decyzja jest taka, by tę część dla huskiego oddać na oneczkę z tego wątku - ona tego potrzebuje :)2 points
-
Zajrzałam na 24.stronę i nie zauważyłam ile Toffiś jest na minusie . Dobrze by było napisać też jakie jeszcze są przewidziane koszty .1 point
-
Mądra kicia. Moja Kulka wypada na dwór i jeszcze szybciej wpada z powrotem jak poczuje zimno w doopkę.1 point
-
Ja już się w wielu biedakach zakochałam, najbardziej w Kminku, ale na razie nie jestem w stanie żadnego wyciągnąć i umieścić w hotelu. Przepraszam pieski...........1 point
-
Wiem, ze jest forum www.belgi.pl, ale nie jestem tam zalogowana i nie umiem wrzucac fotek, komputerowo to ja jestem za cienka w uszach. Nie jestem tez decyzyjna w sprawach Czesi, maliniaki znam najbardziej od strony szkoleniowej. Kazdemu DT, w promieniu nawet 100 km od Krakowa moge obiecac, ze przyjade i pomoge ustawic szkoleniowo - sama jestem w ciaglych rozjazdach i warunki, w jakich mieszkam, wykluczaja oferowanie DT dla Czesi. Daj mi znac, jak bedziesz robic nastepny bazarek dla Czesi, prosze.1 point
-
1 point
-
To jeszcze na calun dobruski tydzien slemy pozdrowionka lapenkom1 point
-
Czyli jednak. Jeżeli zależy Ci na Zuzi, to staraj się ,by nie dotykała Twojej twarzy.Po głaskaniu myj ręce. Odkurzanie domu musi przypaść komu innemu. Najlepiej , by podłogi były ścierane na wilgotno. No i czesać musi ktoś inny. Z kąpielą suni nie powinno być problemu. Moja córka ma sunię i ma podobne objawy. Nauczyła się jej obsługi i jest dobrze. Też ma w testach dodatni wynik na sierść psa ,ale nie tylko. Również na trawę i zboża i w okresie ich kwitnienia ma nasilone objawy. Napisałaś ,że jeszcze dodatnie testy masz na roztocze. Naskórek psa jest dobrą pożywką dla nich . Więc i tu potrzebne podobne działania. Przydałby się odkurzacz wodny. Są środki przeciw roztoczowe do dywanów, prania . Na ogół da się żyć choć potrzeba trochę zachodu. Zresztą jak przy dzieciach.1 point
-
Będzie niespodzianka w postaci filmiku, a tymczasem uzupełniam finanse Tigruni. W czwartek była u Tigruni wetka w celu obcięcia pazurków. Przy pierwszej łapce kupa pod siebie, przy ostatniej już niewielki strach i zaciekawienie. Koszt to 15,- za paliwo (przelałam dzisiaj Kasi), zabieg darmowy. Nadeszły deklaracje: 08.11. Yoana 15,- (listopad) p. Iwona spoza Dogo 8,- ( niecała za listopad) 12.11. Livka (listopad) Bardzo serdecznie dziękuję!!!1 point
-
odwiedzam choc smoku kokany1 point
-
Sierść jako taka, słabo uczula. Najsilniej uczula naskórek i ślina. Sierść jest też ich nośnikiem.1 point
-
Od: 10 lis Do: 10 gru Uratuj Abi.. podgląd edycja zakończ Za darmo 0 Odśwież za 1zł Wyróżnij Promowane do 11 gru Statystyki Wyświetleń: 525 Tel: 0 Obserwuje: 131 point
-
Zpp, może jedno ogloszenie z Poznania przenieść na inne miasto i wtedy wyróżnić?1 point
-
1 point
-
1 point
-
Z mojego apelu na FB Limba ma dostać od moich maltańczykowych znajomych : od jednej 50 zł i od drugiej pieniadze na dwa miesiące podawania leku, czyli na dwa opakowania po 32 tabl. Jeszcze jedna pani podeśle jej 4 tabl. Do tego jest sporo udostępnień. Pod udostepnieniem przez sklep Zoo-Dragon dwie osoby zadeklarowały wpłaty. Jest tam jeden budujący wpis od osoby, która przygarnęła sunię z nowotworem i też przerzutami. Lekarze dawali jej też niewiele życia, a sunia żyje 4 lata. Wczoraj Limba została zaszczepiona. Jednak rachunek będzie do odbioru razem z zamówionymi tabletkami przeciwbólowymi. zastanawialiśmy się czy ja szczepić, ale w okolicy panuje ponoć psia grypa i do tego bez szczepienia bałam się wychodzić poza nasz teren. Znając realia, mogła nigdy w życiu nie być szczepiona wirusówką, a odporność też pewnie ma kiepską. Wpłaty z mojego apelu powinny pokryć koszt szczepienia. Dziś w nocy dała niezły popis. Zaczęła szczekać, ale tylko ona, więc uznałam, że nie wstaję, bo pewnie lisa wyczuła. Rano znalazłam wywalone wszystkie doniczki z parapetu, bo jak chce wyglądnąć przez okno, to opiera się na nim. Do tego bajoro sików i kupę. Wszystko razem dokładnie udeptane i wymieszane. Dziś ma zapowiedziany poźnowieczorny spacer, bez względu na to, że jej już się nie chce ;)1 point
-
Dzień dobry w ten pochmurny dzień :)1 point
-
Jestem tego samego zdania ,dopóki ogonek w ruchu a apetyt dopisuje niech cieszy się każdą chwilą jaka jej pozostała. Reszta się nie liczy bo wspólnymi siłami damy radę.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dobrze w umowie napisać ,że adoptujący wie o zachowaniach psa i bierze za nie odpowiedzialność na siebie. Ja tak zrobiłam przy adopcji Lady .1 point
-
1 point
-
Dziś minął rok jak nasza Sawania odeszła. 08.11.2017 r. zgasłaś jak promyk świecy,bez buntu i skargi. Zostawiłaś Sawaniu po sobie pustkę,która nadal bardzo boli. Zginęłaś nam z oczu,lecz z serca nigdy.1 point
-
1 point