Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 09/09/18 in all areas
-
Witam, u nas spore zmiany bo... przeprowadziliśmy się. Pieski są bardzo zadowolone bo mieszkanie prawie dwa razy większe więc i miejsc do leżenia i szwendania się przybyło, a ponieważ przeprowadzka jest o jakieś 200 m więc miejsca spacerowe i znajome psy pozostały te same :-) Zlikwidowaliśmy legowisko Zuli. Z takim zamiarem nosiliśmy się już od dawna bo nasze psy nigdy nie miały swojego posłania tylko spały z nami lub gdzie im akurat pasowało. Zula miała to swoje legowisko jako swego rodzaju azyl, ale to było potrzebne tylko na początku - w jej wypadku ten początek był dosyć długi ale już od jakiegoś czasu (jeszcze na poprzednim mieszkaniu) wolała leżeć, odpoczywać i spać w swoich ulubionych miejscach. W nowym lokum zadomowiła się natychmiastowo wybierając najlepszą kanapę w salonie na dzień i którąś z sypialni w nocy lub/i w dzień także - a co będzie leżakować w jednym miejscu :-) po prostu pies jest u siebie!3 points
-
2 points
-
Spokojnego dnia Guciu, , bez efektów głosowo - wizualnych i ciągłego uśmiechu na pyszczku.2 points
-
2 points
-
Grubcia ma przyjechać dzięki ewu ok. 11-12 jutro Myślę nad imieniem. Czy są jakieś wieści o Karaciku ?1 point
-
witaj Radku:) dziękuje że zajrzałeś. Bazarek będzie na pewno...bo wydatków może być sporo, byle do tego piatku wytrwać i oby juz nie było dalszych zmian1 point
-
1 point
-
Moja ukochana cudna kosmiczna jedyna tez byla chyba .... ze szczeniaczkami ale ale trauma trauma bojazni dzikosci i wszytkiego bajunkala dlugie miesiace wszytko bylo dziwne mojej llaci swiatun caly byl starszny i dziwny trwalo b dlugo zanim zrozumiala ze nie trzeba bac wszytckiego nie pila wody przez ok 8 miesiecy .... co musiala przejsc moja cudna .... teraz mamy jud 2 latka i 2 miesiaczunki malutenki klusienki nasze niechaj switun bedzie piekny dla was1 point
-
Havanko, zrób może bazarek imienny. Robisz to genialnie. Na pewno wezmę w nim udział.1 point
-
1 point
-
Nie wiem czy coś z tego będzie ale zapraszam na bazarek ,w części też dla Grażki1 point
-
Jaka ona ładna, wygląda na bardzo młodą sunię.1 point
-
Grażka została wczoraj złapana - na razie nie mam innego miejsca jak w naszym kojcu, w którym przebywał Funcik. Funcik nie miał wątku, pisałam o nim na zamojskim, ale łatwiej chyba będzie, jak wszystkie informacje będą w jednym miejscu, a sunia będzie miała coś swojego... Ogłoszenia Grażki vel Neski: Havanka - https://www.olx.pl/oferta/mlodziutka-melisa-szuka-swojej-rodziny-CID103-IDvG0Uz.html Tola - https://www.olx.pl/oferta/mlodziutka-grazka-czeka-na-swojego-czlowieka-CID103-IDvHcY9.html1 point
-
1 point
-
1 point
-
Spróbujcie zrobić pułapkę w okienku piwnicznym. Trzeba wtedy pilnować żeby natychmiast kotka zabrać. Nie wiem jaka tam jest sytucja ale warto to rozpatrzyć.1 point
-
nawet 90 zł , a co mi tam. Niech mają na dobry początek.1 point
-
Nasz Pelikanek to faktycznie psiak niezwykły... Taki grzeczny, cichutki psi staruszek, który doświadczył niewyobrażalnego ogromu zła od człowieka. To przez ludzkie zło jest prawie całkowicie głuchy, ma częste przykurcze tylnej nóżki, jest też niezmiernie wrażliwy na dotyk. I bardzo boi się nowych ludzi i nieznanych sytuacji. Cóż.. starość i psia, i ludzka to trudny czas, niezmiernie trudny. Dlatego Peliś jest pod stałą kontrolą weterynarza. Na szczęście trzyma się dobrze, bo oprócz leku na stawy, magnezu i milgammy obecnie nie musi przyjmować innych medykamentów. A w razie potrzeby mamy rezerwy finansowe pozyskane z mojego bazarku. Żyje sobie cichutko, skromnie, a miejsce, w którym obecnie przebywa to Jego przystań pełna miłości, troski i bezpieczeństwa. I On to miejsce traktuje jak dom, prawdziwy dom. Jestem niezmiernie szczęśliwa, że znalazło się grono cudownych i szlachetnych osób, które poświęcają kilkadziesiąt złotych miesięcznie na Jego godną starość... Kłaniam się nisko wszystkim Darczyńcom i dziękuję za ich dobroć. Dziękuję, że pomagacie Państwo psu, którego ktoś dla zabawy okaleczył, a potem porzucił w przydrożnym rowie jak śmieć. Dziękuję, że wspólnie przywróciliśmy godność tej, żyjącej i czującej, istocie. To takie moje prywatne niedzielne refleksje o Pelikanku i dobroci... I jeszcze nieco fotograficznych wspomnień z wakacyjnej wizyty u Pelikanka.1 point
-
1 point
-
Dziś dłuższy spacer, zamknęłam za nami furtkę w sadzie i puściłam Figę ze smyczy. Bardzo się pilnuje, ale widać, że wraca do zdrowia: cały czas bieganie, wąchanie, cały czas ogonek w ruchu, powroty do mnie, podskakiwanie itp. Wielka radość z życia. Na horyzoncie pojawiła się Lilusia, nasza koteczka, bo koty ciągle za mną łażą, to dopóki jej Figa nie zauważyłam, szybko przypięłam smycz. Minęły się w furtce, kot zawarczał cały najeżony, pies trochę zgłupiał, ale że za kilka metrów siedziała na chodniczku Szarusia, to Figa do niej się wyrywała. Dała się uspokoić szybko, ale tak po "myśliwsku" zagrała - szczek z zawodzeniem.1 point
-
W piątek pańcia "zaimpregnowała" nas Fiprexem przed atakami jesiennych krwiopijców :)1 point
-
Prześliczne zdjęcia jak zwykle :) Pelikanek - mordka tez cudna jak zwykle :)1 point
-
Żeby wyniki były dobre, żeby wyniki były dobre, żeby...1 point
-
1 point
-
może pomyliły się jej ogloszenia, albo chciała się na kimś wyżyć. Ludzie są dziwni, jak ta która napsała maila na pół strony jakie to ma super warunki, a potem nie dzwoniła.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Rozmawiałam właśnie z p.Pauliną córką państwa i wszystko jest dobrze.Nellcia była spokojna i prawie całą drogę przespała na jej kolanach.W domu zapoznała się z rezydentami i troszkę próbowała porządzić po swojemu ale bez żadnej agresji.Uwielbia głaski i pieszczoty i śmiało po nie przychodzi.Zjadła z apetytem kolację i zachowuje czystość w domu.Jedynie muszą popracować z chodzeniem na smyczy bo się zatrzymuje i nie chce iść.Pewnie nigdy nie zaznała bidulka przyjemności z chodzenia na spacer i jest to dla niej coś nowego i nieznanego.Jutro pojadą razem do Wrocławia aby odebrać z lotniska pańcię Nelli :) Jeszcze p.Paulina mi powiedziała,że zdjęcia nie oddają tego jaka jest śliczna i jak bardzo podobna do poprzedniej suni1 point
-
Joy pojechała dzisiaj do córki p. Beaty. Dałam trochę suchej karmy, żeby nie zrobić suni rewolucji, poinformowałam chyba o wszystkim. Państwo przywieźli w prezencie zabawkę dla pozostałych psiaków, zapłacili też faktury za sterylizację, ubranko, czipowanie i paszport. Rana bardzo ładnie się już zagoiła, ale zasugerowałam, by jeszcze kilka dni nie zdejmować ubranka suni.1 point
-
Oni doskonale wiedza, ze po ciezkim zyciu jakie mieli zanim trafili do Was teraz sa kochani i bezpieczni. Psy to madre bestie, to co maja narzekac jezeli jest im dobrze. Chrapia sobie i purkna od czasu do czasu, pelen luzik :)) Zdam relacje co slychac u Luka, zeby odciazyc AnaGD. Osiem duzych siersciuchow na glowie, w tym zwasnione i niepelnosprawne to pochlania duzo czasu, ktorego czasem nie wystarcza: ,,Nie dają spokoju. Luke na rehabilitacji. Masaż, laser, ultradźwięki, bieżnia wodna i plastry wzmacniające. Ratownik wodny w postaci Rubla bacznie nadzorował ćwiczenia Luka w wodzie . A na deser renifer :),, https://zrzutka.pl/ss68cm1 point
-
Pelikanek pozdrawia najserdeczniej drogich Opiekunów i Przyjaciół! Dziś prezentuje się z koleżankami z dt. !1 point
-
Biedne, choć radosne Guciątko. Los jest taki niesprawiedliwy. Obyś jak najdłużej mógł być taki roześmiany.1 point
-
Onusia, Ty będziesz chyba najlepiej wiedziała, jak podzielić między psiaki to, co zostało w skarbonce Mufki. A swoją Mufinkową stałą deklarację od sierpnia przeniosłam na Twoją podopieczną Misię.1 point
-
Witam wszystkich :) Chyba czas najwyższy pojawić się tu gdzie historia naszych psiaków jest już dobrze znana, a ich los nie jest obojętny czytającym. Wraz z TZ opiekujemy się Lukiem i Rublem. Wraz z nimi cała nasza gromadka liczy 8 sztuk. Nim trafił do nas Dragon był także Radża [*], którego historie też pewnie wiele osób zna. Jego nie udało sie nam uratować, było zbyt późno... Dzięki niemu wiemy, że nieraz nie warto zwlekać i trzeba walczyć. Na bieżąco perypetie Dragona, Rubla czy teraz Luka relacjonowała do tej pory Margo za co bardzo jej dziękuje :) Od pierwszego dnia kiedy pojawił się Luke, a było to całkiem niedawno sporo się wydarzyło, a będzie dziać się znacznie więcej. Poza leczeniem, rehabilitacją i powrotem do normalności czeka nas jeszcze długa droga do sprawności i nauka życia w stadzie. Dziekujemy za zainteresowanie i wsparcie do tej pory i mamy nadzieje, że dalej będziecie z nami.1 point