Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 08/17/18 in all areas
-
Figuniu, jak chcesz to mogę podjechać w trakcie wizyty zapoznawczej i pomóc Ci w rozmowie.5 points
-
2 points
-
Witamy wszystkich, spokojnego dnia życzymy. Faktycznie - wczoraj udawałam, że w domu nie ma ogórków. Tyle,że dziś wyraźnie rzucają się w oczy, Dobrze, że nie jest ich zbyt dużo, jakoś przeżyję. Może nawet wczoraj chociaż część "moich" bym jakoś zagospodarowała, ale zadzwoniła sąsiadka z zaproszeniem na kawę i po prostu sobie poszłam. Dobrze mi to zrobiło. A nalewka z pomarańczy była super. No i zabawa z małym akitą. Ten psiak już tak się przyzwyczaił do Kejciowych ciasteczek, że jak wraca ze spaceru a mnie nie widzi w okolicach bramy to siada i nie chce iść do domu. Przedwczoraj musieli wziąć go na ręce bo ja akurat z moimi psami byłam w innym miejscu i nikt na niego nie czekał. Kilka ciastek miałam w kieszeni, więc siedział i podawał jednocześnie obie łapki. A jak się skończyły to za wszelką cenę chciał siedzieć mając nos w mojej kieszeni. Uroczy rozrabiaka. A są może jakieś wieści o Benicie?2 points
-
Guciu - witaj z rana. Teraz już naprawdę można oddychać swobodnie więc i Ty z pewnością jesteś szczęśliwszy, możesz wszędzie zaglądać nie pilnując jedynie sekretnych przejść. Trzymaj się.2 points
-
.kkkkotleckow narobillam zakupeckow tone przytargillam....czy przytargallam suroweszka zrobiona praneszko razy trzy Burzunieczka na nocunke wylatunkana i wycalowana ululana teraz mamunka zasiada od ranka na dluzej Olenko Oleneszko jak dobrze zes o ciotce starey nie zapomnila bede Cie za to chwalilla spokojnej nocki tygryskowm Mikolajkom .. i Grzesinkowi Olu dziecko - nie zalegajcie tak dlugo na tych trawkach i rozlinkach boc po latach kurzonki lamac beda raz po raz ...ech ..2 points
-
Gaja dobrze, pani ma jutro SMS wysłać. Ale dziś krótko rozmawiałyśmy. Jest to dla niej szok bo ma 4 osoby w domu prawie non stop. Dziś zjadła surowe mięsko, korzystała tez z kuwety wzorowo. Jak na razie bez zastrzeżeń akceptuje 10 chłopca, do Paba domu jest nastawiona z rezerwą. Jest on dość wylewny i głośny i chyba się go boi trochę ;) Mam tez 2 dobra wiadomość. Wczoraj wraz z Gaja dom znalazł tez Rambo. Co potwierdziło się dziś. Przytoczę na ten temat swoją rozmowę z Marcinem. ja: cieszę się , ze ja zawieźliśmy m: tak, będzie tak miała dom. To do wydania i szukania domu został nam tylko Rambo. ja: wcale nie jestem pewna czy chce żeby Rambo znalazł dom... m: jak to? ja: no bo ja go kocham. Będzie mi bardzo smutno się z nim rozstawać m: no to na kochanie nic się nie poradzi. Musi z nami zostac. Wczoraj to wszystko emocjonalne jeszcze było wiec dziś poruszyłam temat jeszcze raz. Powiedziałam ze z kasa gorzej ostatnio, ze Rambo i Ursus (mój 4ty kot) ciagle chorują itd i ze 5 kotów to jednak poważna sprawa. Na co mój Marcin powiedział: nie, ty masz 4 koty. Ursus jest już mój wiec nadal nie przekroczyłas magicznej granicy wiec moZe Rambo z nami zostać. wiec mimo wsZelkich trudności i wątpliwości, mimo zachowania tego małego terrorysty, Rambo znalazł właściciela w mojej postaci i można ściągnąć jego ogłoszenia :)2 points
-
U slicznoty eliczkowej juz sie zameldowalam, to teraz złożę raport, co u Karacika. Bo się dzieje. Zadzwonił Pan, ze go sobie wypatrzyl i wybrał. Pan jest z Wrocławia. Głos młody. Pracuje 6 godzin dziennie. Zaproponowalam spotkanie zapoznawcze i Pan jutro da mi znać, kiedy będzie miał dogodny czas. To tyle co wiem. Choć nie, jest jeszcze coś...Pan powiedział, ze przyjechał do Wrocławia z innego miasta i zostawił tam (pod opieką) swojego pieska. Nie chce tego komentować, bo nie znam szczegółów. Powiedziałam o wizycie PA, Pan wyraza zgodę. Myślę, ze na wizycie wyjaśni się, dlaczego Pan psa zostawił i komu. Nie potrafiłam o to spytać. Dlatego tez uważam, ze nie nadaje się na robienie tych wizyt, ale to w tej chwili jest nieważne. Szczerze mówiąc, to strasznie mi smutno, ze prędzej czy później, będę musiala z Karatem się rozstać. Bardzo chciałabym to jak najbardziej odwlec w czasie, nie cieszy mnie więc ten telefon. Ale głupie to i nierozsadne, wiem...2 points
-
ja znam a i tak zobaczyłam kurkę;)2 points
-
Tez tak myślę jest ryzyko,ale i jest szansa,przeciez sunia nie bedzie żyła z takim rosnącym guzem:( ale najlepiej to chyba weci wiedza co jest dla Dysi lepsze2 points
-
Boze, jaka biedna ta Dysia :( Gdyby to był moj pies to zaryzykowalabym operacje, bo skoro guz rosnie, to lepiej nie bedzie. Wiem, ze jest ryzyko, ale jest tez szansa. Wiele zalezy od tego jaki to rodzaj guza, weci powinni wiedziec, przynajmniej w 90 %.Bardzo sie boje :(2 points
-
Malutka, młodziutka, śliczna, przyjazna całemu światu. Taka jest Emi. Nie wiadomo czemu ta cudowna sunia znalazła się w schronisku, czemu zaznała smaku bezdomności, czemu nikt jej nie szukał. Emi bardzo boi się samochodów. Być może właśnie ktoś wyrzucił ją z auta, być może została wywieziona i porzucona... Tego nigdy się nie dowiemy. Emi nie opowie nam swojej historii. Możemy napisać nową, szczęśliwą historię tej cudownej suni, możemy razem ją uratować. Zabieram Emi do siebie na BDT, ale proszę Was o wsparcie, o pomoc w zabezpieczeniu potrzeb suni. Bez Was będzie mi bardzo trudno. Zapraszam Wszystkich do Emi.1 point
-
Basiu, on jest po prostu doskonały. I wcale nie chodzi mi o wygląd. Ma cudowny, ujmujacy charakter. Jest posluszny i rozumny. Wpatrzony w czlowieka i jego towarzystwo wybiera ponad inne "atrakcje". Nawet gdy szalenczo cieszy sie przy powitaniu, to jednak tak z umiarem. A jaki jest słodki rano, gdy się tylko zbudzę. Jak się przytula, robi "krokodylki", popiskuje, śpiewa, podgryza leciutko ręce, no rozkoszniaczek z niego jest nieziemski...1 point
-
Mufcia nadal jest zazdrosna, ale nic dziwnego - ma kochającą dużą rodzinę tylko dla siebie, poranne buziaki :D, dłuuugie spacery w nowych interesujących miejscach, na szczęście Państwo dają radę. Mufinka się wycwaniła i w nocy włazi na kanapę i mości się na poduszkach :D.1 point
-
Nesia też już je normalnie, z Miśkiem jest podobnie. Wystarczyło kilka trochę chłodniejszych dni i cała trójca jest zupełnie normalna.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Też mam takie myśli czasem, choć domek super i choć wiem, że na tak młodego piesa jestem zbyt wcześnie urodzona.1 point
-
Tak bardzo Cię rozumiem Aniu kochana. Przeżywam to za każdym razem, ale muszę przyznać, że im dłużej tymczasik "siedzi" u mnie, tym rozstanie jest trudniejsze. Rekord pobiła poprzednia tymczaska Kikunia, która była z nami blisko rok. Oj trudno się było rozstać. Baaaardzo trudno. Do dzisiaj za nią tęsknię.1 point
-
A gdyby fotka na Facebooku z zapytaniem czyj to pies - nie precyzując, gdzie znaleziony ani kiedy, fotka bez obróżki? Ja nie jestem na Facebooku, ale wydaje mi się, że poprzez udostępnianie wiadomość szybko znajduje bardzo wielu odbiorców. Pies wygląda na zadbanego, i właśnie dlatego nie pisałabym gdzie znaleziony ani w jakiej obróżce. Niech to opisze ktoś, kto szuka psa. O ile ktos go szuka, o ile nie jest to pies rasy "wakacyjnej".1 point
-
Trzeba przyznać, że tak! Piękne fotki na dobry piątek. Tylko lajków zabrakło...1 point
-
Milutko się witam w naszym FanKlubie słoneczko wprawdzie jeszcze w dzień daje popalić ale ,poranki są takie cudownie rześkie! uwielbiam je :) cicho ... pusto... ptaszki ćwierkają a słoneczko się z wysoka uśmiecha ;) i przyznaję ... Kejciowe ciasteczka są wspaniałe! nie znam psa ,który im by się oparł :) a nalewka ,dobra rzecz! i nie tylko pomarańczowa ;)1 point
-
W opisie większości raz napisane jest, że nie lubią samotności i nie nadają się dla osób pracujących 8h dziennie. Ale prawda jest taka, ze wielu ludzi tak pracuje i ma psy i wszystko jest w porządku. Pies nie jest tylko dla bezrobotnych i emerytów. Grunt to stopniowo przyzwyczaić psiaka do zostawiania samemu. Najpierw na kilka minut, potem na godzinę, dwie, pięć... Niech wie, że to normalne, że wychodzisz i że zawsze do niego wrócisz ;) A jeśli nie chcesz, żeby czuł się samotny... kup dwa psiaki :D Pod Twoją nieobecność zajmą się sobą albo po prostu pójdą spać ;)1 point
-
Witaj Maksiu, korzystaj z pełnej wolności i czekaj na domek, taki tylko dla Ciebie.1 point
-
Dzień dobry Czarnulku, powoli zbliżamy się do końca tygodnia.1 point
-
1 point
-
Jestem po wizycie. Pani jest bardzo fajna, ma uroczego, rozpieszczonego psiaczka. W sobotę pojedzie do Pani Ireny poznać Malinkę.1 point
-
Pozdrowienia serdeczne od zadowolonego i uśmiechniętego Pelikanka. I ten piękny bukiet kwiatów dla Przyjaciół i Opiekunów... Trzeba przyznać, że nasz Pelikanek to wyjątkowo fotogeniczny psiak!1 point
-
1 point
-
1 point
-
Dzisiaj Madzia zawiezie Emi do elik.To naprawdę wspaniale ,że wszystko się jakoś układa bo od soboty nie będzie już w schronisku wolontariuszek. Emi batdzo się rzuca w oczy jest młodzutak, mała ,śliczna. Tak samo martwiłam się o Malinkę ale na szczęście Malinka też już jest bezpieczna u Pani Ireny. Nie zabezpieczymy całego schroniska ale chociaż dwie istotki dostaną szansę na wspaniałe życie.1 point
-
1 point
-
1 point
-
Elizabetko, totalnego dystansu do rzeczy materialnych nauczyły mnie koty. Wtłukły mi cały Bolesławiec, mój ukochany, ostał się jeden kubeczek, straciłam wiele wiele cennych dla mnie rzeczy, tylko rzeczy, ale i ja się nauczyłam profilaktyki ;))), niestety wpadki się nadal trafiają, wyłącznie z mojej winy. A dwie pary butów, to mały pikuś. Straciłam też całą kolekcję kwiatów domowych, przez trzy lata nie miałam ani jednego, teraz pomału odnawiam ją, hoje, achimenesy, skrętniki, oczywiście z uwzględnieniem kocich możliwości. Meble, drzwi, szafki z ornamentami kocich pazurów... Psie pomysły przy wyczynach kociego stada są niezauważalnym akcencikiem, uwierzcie, do tego moje koty są niewychodzące, więc nie mogę ich wykopać na dwór. Demolka Group , proszę jeszcze trzy sztuki dołożyć, nie były głodne więc się nie pofatygowały do foty.1 point