Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/03/18 in all areas
-
4 points
-
te zdjęcia na stronie są z grudnia. Roki przyjechał w poniedziałek z Patrycją . Jest strasznie spasiony :( od wczoraj jest na diecie . Zdjęcia wstawię jak syn znajdzie chwilkę aby mi pomóc. W książeczce ma wiek 3 lata i chyba mniej więcej tyle ma. Ząbki bielutkie i zachowanie młodego psa. Od razu w poniedziałek była kąpiel więc jest czyściutki pachnący :) Był bardzo lękliwy ale z godziny na godzinę jest coraz lepiej. Dzisiaj był pierwszy test : został 2 godz. sam w domu i zachował się wzorowo.4 points
-
3 points
-
Po tak ciężkiej operacji w jamie brzusznej ma prawo pojawić się wysięk. Nie oznacza to zaraz marskości wątroby.2 points
-
jak trzeba pozować to też potrafię :)2 points
-
zawsze jestem w humorze :)2 points
-
2 points
-
Dzień dobry Benito i Fanklubie. Kolekny dzień świąteczny. Nawet niebo zaczyna jaśnieć. Może wreszcie i ja będę miała trochę lepszy, mniej bolesny dzień. Tydzień temu "zaliczyłam glebę" - Lalka lekko pociągnęła smycz, a ja gdzieżaplatałam nogę i koniec. Zapomniałam na moment oddychać, jakoś się pozbierałam, podniosłam i przez tydzień czekałam na stopniowe zmniejszanie bólu. ALe nic z tego. Wstawanie to był koszmar nie do opisania. Wczoraj miałam juz dość wszystkiego, zaczęłam poodejrzewać jakieś gorsze rzeczy. A ppnieważ mam abonament w LuxMedzie - załatwili mi wizytę tego samego dnia. Na szczęście - moje podejrzenia nie sprawdziły się, ale jsakiś tan zapalny jest. No i dzisiejszanoc była prawie idealna. Po lekach ból jestbardzo przytłumiony, wstałam bez żadnych problemów (chociaż robiłam to bardzo ostrożnie czekając na piekielne tortury). I po co czekałam aż tydzień? Niedługo będzie pora na następną tabletkę, oby zadziałała tak samo. Dostałam też skierowanie na jakiś tam pas i muszę czekać do poniedziałku na podstemplowanie skierowania. W sklepie powiedzieli mi, że najprawdopodobniej NFZ urlopuje w tym tygodniu. Spróbuję jutro zadzwonić - może jednak mylą się i bęfdę mogła jutro załatwić sprawę. Bo nie ukrywam, że schylanie się jest dla mnie problemem. No, ale koniec tego biadolenia - będzie dobrze. Już jest lepiej. Tylko strach został.2 points
-
Rozmawiałam z Panem, który na pytanie "czy wszystko dobrze się układa" powiedział, że nawet lepiej niż dobrze. Żona, która była trochę sceptycznie nastawiona do adopcji zakochała się we Florku i powiedziala dzisiaj, że nie ma szans, żeby go komukolwiek oddała. Florek jest bardzo grzeczny, miły. Był jeden zgrzyt, kiedy Państwo zabrali się za czyszczenie uszka. Florek zawarczal na Pana chcącego mu przytrzymać łepek. Kiedy podeszla zamiast Pana córka, dal sie przytrzymać bez problemu. Pan mówi, że musi miec jakieś niedobre wspomnienia z mężczyznami, ale że będzie pracowal nad zdobyciem zaufania. Na spacerach Florek go akceptuje, ta zbytnia bliskośc jeszcze go niepokoi. Anecik rozmawiała z Państwem wczoraj wieczorem i też mówili, że wszystko gra. Cudownie jest słyszeć takie relacje od Państwa:)2 points
-
Pierwsze informacje są bardzo pozytywne:) Vanilka w domu nie wygląda na zestresowaną - je, pije, śmiało zwiedza mieszkanie, w nocy trochę łaziła z łóżka do łóżka;) Wczoraj bardziej stresowała się na spacerkach - ogonek był zupełnie ukryty pod brzusiem, ale dzisiaj już znacznie lepiej, pani Agnieszka opowiadała, że nawet zawarczała na psa sąsiada:) Rodzina bardzo zadowolona, pani Agnieszka tak pięknie opowiada o suni; myślę, ze Vanilka trafiła do bardzo ciepłej rodzinki. Szafirek również odniósł bardzo pozytywne wrażenie:)1 point
-
1 point
-
Olenko az mi wstyd ... nie dziekuj kokana boxc to taki maciupenki teraz grosik ale ale cos mysle i wymysle i wymyslillam Nadziejkowo zapraszam1 point
-
Dobrze,że leki pomagają. Będzie "przyjemniej" czekać na powrót do pracy NFZ1 point
-
Wow, jaka piękna sceneria :) Zdjęcia obłędne. Warto dodac je do ogłoszeń, jeżeli Kapselek ma.1 point
-
1 point
-
1 point
-
No proszę, to dobrze że to historia z happy endem :) Może pomylił Dusię z kurką :)1 point
-
1 point
-
1 point
-
1 point
-
Świąteczne dzień dobry. No pewnie że tragedii nie ma, zapiszcie ją po prostu w kolejkę tam gdzie jest ktoś po psim szkoleniu żeby z nią popracował, Mimisia to naprawdę materiał na idealnego psa, bardzo lubię to dzikie Dingo, ale domek stały może nie akceptować agresywnych zachowań, a najgorsze co mogłoby się przytrafić Mimisi to kolejny zwrot z adopcji. Wczoraj się na mnie "boczyła", bo na nią krzyknęłam, a wiem że to nie tak powinno wyglądać. Teraz siedzi w drzwiach kuchni i razem z Jeżynką i obserwują każdy ruch Połówka, który robi śniadanie, a może mu coś spadnie?1 point
-
Apsik ma tyle kochających Cioteczek,które myślą o nim napewno wróci do zdrowia ale jak helli napisała,ze to może oznaczac marskośc wątroby zmartwiłam się1 point
-
Nesiowata,... Bardzo Ci współczuję, Kochana... Przychodziłaś do Beni, pisałaś posty i cierpiałaś taki ból... Z całego serca Ci życzę, żeby już było tylko lepiej. Pechowo, że teraz taki zwariowany czas przez to narodowe weekendowanie. Spokojnego świętowania dla wszystkich Przyjaciół Beniusi.1 point
-
Pani Patrycja dzisiaj mi napisała, że się wczoraj (środa) przeprowadzali do nowego , większego mieszkanka :) Najpóźniej 17.05 mają przyjechać i 18.05 ze swoją sunią jechać w odwiedziny do Bobisia. Trzymajmy kciuki aby psiaki się zaakceptowały. Są też umówieni z p. Edytą, która ma zrobić wizytę PA :)1 point
-
I już wiem... u Wafelka wszystko dobrze... co prawda jak się zaaklimatyzował to okazało się, że psiak ma problem z poczuciem bezpieczeństwa i ma lęk separacyjny... i zostawiony sam gryzie drzwi... a do tego pilnuje zasobów... warczy jak ktoś podchodzi do jego miski... ale Państwo skonsultowali to ze specjalistą i pracują... jest coraz lepiej :) Wafelek już ładnie zostaje sam i nie zjada już drzwi. NIe warczy też już przy przysmakach i misce przy kobietach, mężczyźni musza bardziej się napracować :). Tak poza tym Rodzina jest wdzięczna za adopcję Wafelka, bardzo go kochają :) A chłopak wygrał los na loterii: świadomy, mądry domek :) Szkoleniowiec sam przyznał, że pracy przy Wafelku nie ma wiele, bo ślicznie się zachowuje na spacerach: ładnie komunikuje się z właścicielem, nie daje się sprowokować zaczepnym psom, jest posłuszny i grzeczny. Jedyne co, to trzeba było popracować nad zaufaniem i poczuciem bezpieczeństwa :)1 point
-
1 point
-
Jaaaakie urocze zdjęcia :) Podmieniam w ogłoszeniu :)1 point
-
Melduję się u Beni... w czasie tego weekendu kilka psiaków, które ogłaszam znalazło domki... oj, cieszyłam się tymi wieściami na urlopie... pomyślałam wtedy, że i Beni, i "moim" się poszczęści... a tu okazuje się, że Mimi moja kochana traci DT :( Strachulec zaczyna pokazywać różki... a ja nie mam co z nią zrobić... no dramat :((( Mam nadzieje, że pan zadzwoni w sprawie Beni... i da jej szansę... oby... już najwyższy czas... :(1 point
-
1 point
-
też się martwię o Apsika... ale dobrze, że wokół siebie gromadzi tyle Dobrych Serc.1 point
-
Pięknie się Tobik prezentuje, ślicznie :) Też dostałam tą fotkę i miałam zamiar wstawić ją na wątku Tobisia, ale widzę, że też ją dostałaś :)1 point
-
tylko żeby ktoś kupił :) i psiaki coś z tego miały...1 point
-
9 lat to już poważny wiek Pippi Langstrumpf jak obchodziła swoje 9 urodziny, to stwierdziła, że teraz już jest dorosła - bo skończyła 9 lat.1 point
-
Całej tej rodzinie przydałoby się wsparcie psychoterapeuty :( Straszne, jak takie tragedie (jedna goni drugą) podźwignąć :( mari, trzymaj się dzielnie. Starość jest straszna. Czy potrzebujesz jakiegoś wsparcia, pomocy?1 point
-
Najcudniejsze I najmądrzejszer są bernardyny! :))Spójrz w avatar i powiedz,że to nieprawda... (sorry,musiałam!) :))1 point
-
1 point