Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/02/18 in Posts
-
Dostałam mejl od koleżanki.Bardzo dobry zresztą. Obróżkę wymienimy. Na imię nie możemy się zdecydować (Gutek, Reksio, Drops..?) Najlepiej smakuje mu mięsko z puszki. No i oczywiście najlepiej smakuje kocie jedzenie. I to jest największy problem, aby je nakarmić. Koty chętnie by zajrzały do jego miski, ale skutecznie je odstrasza warczeniem i szczekaniem. Jest kanapowcem. Dzisiaj zakradł mi się do łóżka. Miał pecha, bo ja niestety psiaka w łóżku nie widzę. Najważniejsze że jest czyściutki - załatwia swoje potrzeby na dworze. Wreszcie zachowuje się jak pies - kubły, koła samochodowe, drzewka,... są jego. Lubi przebywać blisko, potrzebuje czułości. Oprócz legowiska, które zostawiłaś chętnie się układa na "kociej zabawce" (zdjęcie). Koty przed nią uciekają. Dostałam to kiedyś jako dodatek do chrupek Pojętna psina. Pamięta polecenie "na miejsce", z chodzeniem po schodach nie ma problemu. Jest OK. Pozdrawiam B.3 points
-
3 points
-
Rozmawiałam z p.Mateuszem z TOZu. Jest w kontakcie z właścicielką Maksia. Potwierdziła ,że operacja ma się odbyć jutro o 16. Oby nic się nie zmieniło. Jutro będę dzwonić do p.Mateusza.2 points
-
Wstawiam zdjęcia dzisiejszej Lalki :-) Sunia czuję się lepiej:-) Ma zdecydowanie mniejszy wypływ z nosa, jeszcze sporo kicha . Tabletki łyka, apetyt dopisuje. Pięknie utrzymuje czystość i bardzo fajnie chodzi na smyczy. Kochana z niej przytulanka :-) Ostatni zdjęcie słabej jakości ale chociaż trochę widać na nim jaka Lala jest chuda :-(2 points
-
Dzień dobry Kochani :) strasznie dawno mnie TU nie było, ale mam gorący czas w pracy i na przyjemności już go maluteńko, oj, strasznie. Alem się dziś zaparła, i koniec, basta!, kawusia na dogo być musi! i już! Kochani Fani, ostatnie wieści z domu Huzarka mam z sobotniego wieczoru - u naszego chłopca wszystko jest w najlepszym porządku, ciutkę schudł, ale obaj panowie z utęsknieniem wyczekują słońca i ciepła, żeby mogli się wreszcie codziennie dłuuuuuugo szwendać to i szybciej Huzio się zmniejszy. Huzarek jest ulubieńcem sąsiadów i wcale mnie to nie dziwi bo odkąd go znam to zawsze był baaardzo proludzki, kochany psiak *) *) jego nie sposób, nie kochać, co słyszę w każdej w każdej rozmowie z Panem Andrzejem. My także czekamy na słońce, żeby porobić Huziowi fotki i ucałować kochanego pycholka, a tymczasem Przyjaciołom Huzarka ślę serdeczne pozdrowienia od Pani Urszuli, Pana Andrzeja, Michasia i Huzarka :)2 points
-
Jadąc z Julką byłam pewna, że kotki będą na miejscu... wydaje mi się, że też byłoby lepiej, gdyby Julka przyjęła dom z całym dobytkiem, ale myślę, że nawet jak koty pojawią się dziś wieczorem czy jutro to sunia je zaakceptuje, na pewno czuła ich zapach w domu. Pani zabrała koty z obawy o... Julkę. Jedna kotka jest wyjątkowo wredna i na wszystko potrzebuje czasu. Julcia zachowywała się całą drogę mega spokojnie. Wykąpałam ją wcześniej i przenocowała w domu - zachowywała się tak jakby jej nie było:) Na miejscu najpierw weszliśmy do domu, Julka bez stresu połaziła po wielkim, obszernym wnętrzu, napiła się wody i położyła się pod drzwiami. Wyszliśmy więc na ogród - Julcia obeszła go flegmatycznie dookoła, zrobiła siku i koopę. Najbardziej spodobała się jej wielka drewniana altana - świetne miejsce na ochronę przez upałem:) W jednym miejscu (2-3 przęsła) ogrodzenie jest dość niskie - zamiast trzech kondygnacji (standard) są tylko dwie płyty betonowe (to chyba daje wys. ok. 1m). Ale Julka raczej temu nie podoła, nie wgramoli się, jest za ciężka i poopa jej ciąży. Do samochodu trzeba ją podsadzać, sama tylko głowę kładzie pokazując, że chce wleźć. Nawet przednie łapki trzeba jej podnieść. Julka nie ma też tendencji do ucieczek, ale radziłam pani, aby na początku na wszelki wypadek pilnowała jej na ogrodzie. Przy nas sunia przeszła obok tej niższej części ogrodzenia i nawet nie zwróciła na to uwagi. Najbardziej mnie rozczuliło jak Julka w domu zobaczyła swoje odbicie w kuchence, ożywiła się i zaczęła machać ogonem:) Potem położyła się przy stole nieopodal nas jakby mieszkała tu od zawsze:) Tu jeszcze fotka tuż przed odjazdem (psiowóz nam się zbuntował i Julka pojechała osobówką jak królewna:)2 points
-
Miło mi :) Dobranoc Kochani :) Życzę Wam miłego weekendu :D Ja niestety mam pracujące weekend. Obym i szybko przeleciał :)1 point
-
1 point
-
Rozstania z ukochaną istotą są takie trudne, i ta ogromna tęsknota Gdy odeszła moja Tola dostałam to od kogoś na dogo... "Czy dotarłaś bezpiecznie, kochana, po drabinie z bielutkich obłoków do tęczowej, świetlistej bramy? ...Uchylona, choć nie słychać Twych kroków. Wsuń łapeczkę w szparę - w tę niebieską, teraz główkę; widzisz most? – piękny pewnie! Nie bój się, podążaj jak ścieżką, drugi brzeg to Twój dom, choć beze mnie. No a ja, chociaż serce mi pęka, myślę tutaj o Tobie z uśmiechem, przecież wiem, kto na Ciebie tam czeka. Znam ich, wiedzą że idziesz. Już lepiej? Bądź szczęśliwa w tęczowej krainie, ja swą miłość Ci czasem podeślę, - zbieraj ją, gdy do Ciebie dopłynie, ale czasem odwiedź, choć we śnie"1 point
-
Wizyta p/a wypadła bardzo dobrze, więc Tofik może pakować walizkę i ruszać do swojego domku :) Hania i Pan Łukasz powiadomieni i mają już między sobą uzgodnić termin odbioru Toficzka. Myślę,że będzie dobrze bo bardzo fajna i odpowiedzialna rodzina,która zadba o wszystko co trzeba :) Pan Łukasz zaproponował wsparcie naszych psiaków drobną wpłatą,wiec podam Anulko Twój nr konta.To bardzo miłe i raczej nie często spotykana bezinteresowna pomoc kolejnym bidulkom,za którą bardzo podziękowałam...:) Podeślę też na maila wątek do poczytania,a być może z czasem Państwo sami się zalogują i zechcą tu pisać i wstawiać zdjęcia....:)1 point
-
1 point
-
Biegiem jeszcze tylko, sprawdzić czy nic się nie zmieniło? ...jeszcze nie słyszałam, nigdy o planowanym zabiegu w sobotę o 16 ale,.. nic to, nieważne!czekałyśmy tyle to i poczekamy do 16 ;) ... mocno zaciskamy ,żeby wszystko było i się odbyło OK! Maksiu jesteśmy z tobą1 point
-
Melduję, że trening Jagi znacznie przyspieszył. W dwa dni nauczyliśmy ją oddawania pluszaka na komendę, już coraz rzadziej się z nami siłuje. A jest taka chętna do nauki, aż miło :) Swietnie też podskakuje, ale jeszcze ignoruje komendę. Jak widzi pinga wysoko, to skacze impulsywnie. Ale będzie dobrze :) lewitująca Jaginka1 point
-
1 point
-
no właśnie, jutro sobota dlatego zaglądnęłam... to dobrze, że póki co wszystko na dobrej drodze... późno ta operacja, jak na sobotę, ale najważniejsze, że się odbędzie... wysyłajmy dla Maksinka ciepłe i najlepsze myśli!!!! Poker, przekazuj wiadomości Kochana :)1 point
-
różnie, często takie psy chodzą sobie po wsi, ktoś da jeść, gdzieś się prześpią, albo zakotwiczą w jakimś gospodarstwie - jak ta suczka przywieziona wczoraj (od maja! u baby, ale "zabierzta ode mnie, bo to przybłęda, nie będę chować!", a baba ma drugiego, większego psa, "też zabierzta!").... Jeszcze z tą łapą powalczymy, no i dobre zdjęcia trzeba zrobić :( a wiesz...moze tak? Przydałaby się nam mokra karma, jakieś puszki....1 point
-
Bogduniu, nasz Dobrusia zachowywała się podobnie....Nie interesował ją nikt i nic....Jest cztery tygodnie w DT i do domowników teraz jest super (oprócz pana). Każda obca osoba wchodząca do domku jest dla niej obojętna. Wczoraj spotkaliśmy sie na spacerze....Kazanek podszedł, merdał ogonkiem...Dobrusia stała ani drgnęła.... Powolutku, będzie coraz lepiej...Bobiś śliczny....1 point
-
Przywitam się z chłopakiem i cieszę się, że finansowo i nie tylko jest bezpieczny i zadowolony. Tak trzymać1 point
-
1 point
-
1 point
-
Imię piękne. Cudownie ,że bierzecie pod swoje skrzydła. Skąd się bierze u Was tyle bezdomnych psów? podrzucają z innych miejscowości ?1 point
-
A nie dziwne, nie dziwne, Nesiula była przecież pierwsza! I nie da sobie w kaszę dmuchać, co to, to nie! Niech maluch sobie będzie, bo i fajnie jest się razem pobawić i poganiać, ale przy Pańci to Nesia MUSI być pierwszejsza! i już!1 point
-
1 point
-
Chciałabym się z Wami podzielić wspaniałą wiadomością Nasz podopieczny Aslan, nasz weteran, który spędził w hotelu blisko 4 lata, miesiąc temu ZNALAZŁ DOM Nie pisałam o tym wcześniej, bo bałam się zapeszyć ;) Jeszcze tak niedawno wydawało mi się to nierealne, wręcz niemożliwe, a jednak ...Dnia 28.12.2017 r Aslan zamieszkał w Warszawie Z trzema szalonymi kotami i stateczną szczurzycą I choć początkowo nie wierzyłam, że to się może udać, to wszystko jak dotąd wskazuje na to, że się myliłam. Tak bardzo chciałabym, aby dla Aslana ten początek roku stał się symboliczny i oznaczał również początek nowego, lepszego życia Z całego serca tego właśnie mu życzę I trzymam mocno kciuki1 point
-
1 point
-
Pies ugryzł bo żaden pies nie lubi siłowego przytulania za głowę a dzieci w dodatku bywają mało delikatne. U ciebie jak widzisz zachowuje się poprawnie. Ja też uratowała od uśpienia psa, który mając zaniedbane, bardzo chore, krwawiące przy każdym potrząśnięciu głową uszy pogryzł dorosłą dziewczynę bo ta chciała go przytulić. Ja go wzięłam, uszy wyleczyłam, jest u mnie prawie 5 lat a miał 5 lat jak go wzięłam i jeszcze nigdy u mnie nawet nie warknął, nawet z bólu kiedy skręcił sobie łapę i musiałam ją obejrzeć i rozmasować. A skowyczał z bólu, mimo to dal sobie tę łapę zbadać. I mimo opinii strasznie agresywnego u mnie jest spokojny i przyjazny do ludzi i psow. A ci ludzie nie powinni pozwalać bawić się dzieciom z młodym psem, w dodatku niezbyt dobrze socjalizowanym. Jest dużo artykułów nawet na psy.pl mówiących czego pies nie lubi i czego należy unikać, żeby nie zmuszac psa do takich reakcji.1 point
-
1 point
-
Znalazłam ogłoszenie Krabusia... i przepraszam, że to powiem, ale... zdjęcie główne, jak i te w ogłoszeniu nie pokazują urody Krabusia :( To śliczny, proludzki pies, warto to pokazać w ogłsozeniu... Krabuś ma tyle pięknych zdjęć, że warto podmienić na inne zdjęcia... https://www.olx.pl/oferta/moj-czlowieku-czekam-na-ciebie-przyjdz-juz-po-mnie-barni-CID103-IDk4Smv.html#8fdb987a0c Chociażby: - zwłąszcza to jesst cudne Zdjęć jest sporo, myślę że warto popodmieniać. Przepraszam, że śmiem takie rzeczy pisać... ale Krabuś już tak długo czeka :(1 point
-
1 point
-
"Dzień dobry, do pierwszej w nocy Huzar był troszkę nerwowy, ale byłem przy nim. Położyłem się z nim na dywanie i zasnął. Spaliśmy tak do 8-mej. Rano wyszedł na dwór, załatwił wszystko co trzeba, a teraz piłeczkujemy"... czegóż trzeba więcej... z wrażenia zaparło mi dech... można? można!1 point