Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 02/01/18 in all areas
-
A domu poza Aylą od dzisiaj jest Hera. Córki Pani nawet do szkoły dzisiaj nie poszły - czekały na psa (takie 9 i 12 lat) Leia jest w domu tymczasowym, jutro jedzie do domu na zawsze - dom tymczasowy ja zawozi, w klinice została Ahsoka - jutro po nią jadę i zawożę do dom 25 km od Poznania. Ankieta bardzo fajna, domek czeka.3 points
-
ok. A nie chcesz już teraz Koteła? Bo on lada moment będzie bidą szukającą domu. To może weź go od razu? :P2 points
-
Witajcie cioteczki,ta sunia w typie teriera walijskiego mogła być psem mysliwego,siedziała w kojcu,może dlatego posikuje w domu,albo to ma tło chorobowe. Ma obcięty ogonek,a oni robią to nagminnie :[ pewnie zużyło się "narzędzie pracy" to wynocha. Będę zaglądać,jakby co to poogłaszam na fejsowym Terierkowie.2 points
-
Właśnie odczytałam mejl od koleżanki. Cześć XXXX! Przesyłam kilka fotek. Powoli psina odzyskuje siły. Kupa i sikanie dzisiaj jak u zdrowego pieska. Pilnuje swojej miski (nawet pustej) przed kotami. Trochę na nie powarkuje. Córka musiała się przenieść z nauką do pokoju żeby przestał "wyć" , musiał mieć osobę obok siebie, aby siedzieć spokojnie. Wszedł do wiatrołapu,córka ubrała się i wyprowadziła na spacerek, po czym psina dała popis dobrego siusiania. Najchętniej wszedłby do łóżka i spał razem z pancią. I jeszcze jedno - psy za płotami go nie obchodzą. Śmiało kroczy do przodu. Tyle na dziś. Odpchlony. Pozdrawiamy.B.A. i Pies Cieszę się z dobrych wieści. A może by wykorzystać kontakt z osobami, które dzwoniły o białaska i zapytać o DS dla Psa?2 points
-
Misio jeszcze rano miał krew w kale i długo się napinał.. Po nocy w boksie było nakapane krwią. W południe dostał drugą dawkę antybiotyku, więc mam nadzieję, że w końcu mu ulży. Dziś pierwszy raz widziałam jak sika i robi to podobnie jak koopkę: długo stoi, kapie... chwilami tylko normalny strumień. Wydaje mi się, że go boli przy sikaniu:( On bardzo rzadko sika, dopiero dzisiaj pierwszy raz zrobił to przy mnie. Zobaczymy jak będzie po antybiotyku, jeśli mu nie pomoże to po weekendzie trzeba się będzie brać za pełną diagnostykę. Parę fotek zrobiłam, widać, że jest nieco zmarnowany, ale potrafi też trzymać sztandar w górze i nawet nim machać. Jest bardzo przyjazny wobec innych psów, duże, małe - wszystkie wita machaniem ogona i zaciekawieniem (mimo, że nie zawsze jest to odwzajemnione...). Na ogonie ma dredy, jak trochę się u nas zaklimatyzuje i poczuje lepiej to się nimi zajmę.2 points
-
Jadąc z Julką byłam pewna, że kotki będą na miejscu... wydaje mi się, że też byłoby lepiej, gdyby Julka przyjęła dom z całym dobytkiem, ale myślę, że nawet jak koty pojawią się dziś wieczorem czy jutro to sunia je zaakceptuje, na pewno czuła ich zapach w domu. Pani zabrała koty z obawy o... Julkę. Jedna kotka jest wyjątkowo wredna i na wszystko potrzebuje czasu. Julcia zachowywała się całą drogę mega spokojnie. Wykąpałam ją wcześniej i przenocowała w domu - zachowywała się tak jakby jej nie było:) Na miejscu najpierw weszliśmy do domu, Julka bez stresu połaziła po wielkim, obszernym wnętrzu, napiła się wody i położyła się pod drzwiami. Wyszliśmy więc na ogród - Julcia obeszła go flegmatycznie dookoła, zrobiła siku i koopę. Najbardziej spodobała się jej wielka drewniana altana - świetne miejsce na ochronę przez upałem:) W jednym miejscu (2-3 przęsła) ogrodzenie jest dość niskie - zamiast trzech kondygnacji (standard) są tylko dwie płyty betonowe (to chyba daje wys. ok. 1m). Ale Julka raczej temu nie podoła, nie wgramoli się, jest za ciężka i poopa jej ciąży. Do samochodu trzeba ją podsadzać, sama tylko głowę kładzie pokazując, że chce wleźć. Nawet przednie łapki trzeba jej podnieść. Julka nie ma też tendencji do ucieczek, ale radziłam pani, aby na początku na wszelki wypadek pilnowała jej na ogrodzie. Przy nas sunia przeszła obok tej niższej części ogrodzenia i nawet nie zwróciła na to uwagi. Najbardziej mnie rozczuliło jak Julka w domu zobaczyła swoje odbicie w kuchence, ożywiła się i zaczęła machać ogonem:) Potem położyła się przy stole nieopodal nas jakby mieszkała tu od zawsze:) Tu jeszcze fotka tuż przed odjazdem (psiowóz nam się zbuntował i Julka pojechała osobówką jak królewna:)1 point
-
Nie pisaliśmy wcześniej, bo baliśmy się zapeszyć ;) Jeszcze całkiem niedawno wydawało mi się to nierealne, wręcz niemożliwe, a jednak ...Dnia 28.12.2017r Aslan zamieszkał w Warszawie Z trzema szalonymi kotami i stateczną szczurzycą I choć początkowo nie wierzyłam, że to się może udać, to wszystko jak dotąd wskazuje na to, że się myliłam. Oby tak dalej !!! Trzymajmy mocno kciuki1 point
-
i wszystko poza umaszczeniem by się prawie zgadzało :P Tak , chce wziąć wlasnie jakaś bide z okolic , taka co stanie na mojej drodze , przypadkiem , do dzisiaj żałuje że nie wzięła tej co była u mnie w pracy :(1 point
-
Zaraz przerobie. Jajców nie ma więc prawie jak kotka, a brak zębów możesz usprawiedliwiać, że akurat wymienia masowo :D1 point
-
u przyjaciół dzieciaki zawsze kredki porozwalane miały. A my jak do nich z Blumem przychodzimy to on zaczyna od rekonesansu bo może coś dobrego lub fajnego gdzies leży. I jak tak kilka razy dorwał kredkę to teraz jak chcą żeby dzieciaki zabawki sprzątały to mówią im, że zaraz ciocia Patrycja z Blu przyjdzie i w momemnt wszystko pozbierane :D1 point
-
1 point
-
To też :( Nieodpowiedzialność, niesłowność... strasznie mnie to irytuje... Ojj, Ptysiek... :) Obecnie jesteś na tapecie w moim telefonie... nie wierzę, że TEN DOM lada moment nie wypatrzy psiaka. Jest cudny! słodki! cukierkowy!1 point
-
Phi, strata domku, a nie Pomadki.1 point
-
Jeżeli jest tak duze zainteresowanie, to przygotuję niezbędne info na ten temat i roześlę na pw, ok? Nie chcę, zeby Benia zginęła w gąszczu innych tematów. Tylko dajcie mi trochę czasu. Jutro będę na dogo dopiero po południu.1 point
-
Elusia, jak nie ma drugiego, to do wieczora jestem głodna potwornie. Raz mi się zdarzyło nie zjeść i teraz zawsze jest 2 dania. A deser jest tylko w zależności od chęci zrobienia go, czyli średnio 2 razy w tygodniu . A w Lądku jest taka wyżerka, ze nie sposób tego przejeść ! Dania gotowane na miejscu, przepyszne i pięknie podane ! Deser jest zawsze !1 point
-
Dziewczyny, ja wam współczuję takich kontaktów z głupimi ludźmi, którzy nie rozumieją co się do nich mówi po ludzku. Albo ma być "rodzinny" pies na podwórko albo do szczeniaka i trójki małych dzieci, koszmar. A dlasczego wg tej kobiety duży pies nie może być w domu i na kanapie? J w porywach miałam 4 rottweilery w bloku, na szczęście na parterze, i wszystkie moje psy były szczęśliwe i wylegiwały się na kanapie i jakoś nie tonęłam w brudzie choć może to nie były wylizane salony. A sunia jest śliczna i musi trafić do normalnych ludzi zdających sobie sprawę, że ona wymaga szczególnej opieki ze względu na te łapki. Ja miałam owczarki 15 lat, potem rottweilery 35 lat więc niestety nie mogę jej wziąć bo jestem już wiekowa i mam trzy psy w tym blisko 13-letnią ostatnią rottweilerkę i parę pinczerów średnich to mi wystarczą.1 point
-
Na fb jest grupa zamknięta Czarna lista adoptujących Europa. Mogę spróbować Ciebie dodać.1 point
-
1 point
-
Eliku, wiedziałam, że się zgodzisz, jeśli tylko będziesz mogła. To super dla Pomadki.1 point
-
Wydaje mi się, że tylko Tysia ogłaszała więc to na pewno z Jej ogłoszenia. Basiu to co tym razem zrobiłaś, to mistrzostwo świata. W ciągu kilku dni zabezpieczyłaś żywot kilku małych, bezbronnych, bezdomnych istot potrzebujących pomocy na wczoraj. Basiu, jesteś wspaniała, przeszłaś samą siebie. Konto znam :)1 point
-
Przywitam się u Silvera :) jakby go tak podkarmić, małe spa.. to fajne "ciacho".. oczki ma smutne! jak widzę takie smutne spojrzenie...wyć mi się chce!!!!!!1 point
-
nie wieje już, oto dowód że trzeba wstawać później;) nie pada już tak mocno, widzicie , musicie wstawać po 8;)1 point
-
Zakupiłam dla Apsika dwa opak. Esseliv Forte, koszt 55,80 zł: https://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/7c706f6ad8476199 Jak się trochę bardziej zaokrągli (mam nadzieję, że do tego już niedaleko...) to mu porobię nowe zdjęcia.1 point
-
Ayla pojechała do domu w poniedziałek. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze. Domek fajny, aktywni ludzie. Od razu była między nimi chemia. Ahsoka już bez opatrunku - śliczna panienka Można na filmiku obejrzec jej ruchy, nic nie widać Mamy domek dla Hery - już czeka, tylko Iza pojedzie na wizytę i pewnie jutro juz będzie bezpieczna. No i mamy domek dla Lei i Ahsoki. Także jutro panienki będą miały wizytę - to psioluby z rodziny Izy, naszej wolontariuszki, po śmierci 17 letniego goldena postanowili dać dom 2 psiakom w potrzebie. Trzymajcie kciuki.1 point
-
Jolu, bardzo dziękuję!!! Gromadka wygłaskana, całe trójka to uwielbia To prawda Tysiu, on kocha całym sobą, nie tylko serduszkiem. Bardzo się cieszę, że Misiu ma tak duże grono fanów i przyjaciół, że zaglądacie, wspieracie Misiunia duchowo i finansowo. Na konto Misia wpłynęło wczoraj 20,- od p. Jagody, bardzo, bardzo serdecznie dziękuję!!! Dzisiaj idę później do pracy, rano wyszłam z Kajunią, potem z Misiem, a później poszłam do sklepu. Psiaki oniemiały: "Jak to? Wychodzisz? A gdzie nasze śniadanie?" Jak wróciłam po 15 minutach Misio kilka razy wykonał arię operową, a potem szczekał jak szalony domagając się śniadania. On jest po prostu boski i cudowny, nie da się go nie kochać!!!1 point
-
ale jakoś do dzisiaj tej kozy nie ma :P może i lepiej bo znając jego upodobania kulinarne ta koza nie zdążyla by wydac nawet litra mleka :D1 point
-
Zrobione!!! Misio, uwielbia być przytulany, a jak go głaszczę to liże po rękach. To prawda. Same leki nic by nie dały, gdyby Misiu był w schronisku. ,Czasem patrzę na Kajunię, Melcię i Misia i się najzwyczajniej w świecie się wzruszam. To takie kochane, cudowne istotki, które mi zaufały i mnie pokochały z wzajemnością. Zmykam do pracy1 point
-
ZA!!! Przelałam stałą za styczeń:)1 point