Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/22/17 in Posts

  1. Wierzyłam, że się uda, że Państwo go kochają i są gotowi zacząć pracować z Teosiem, najwidoczniej mimo iż uzyskali dużo informacji o Teo i dużą pomoc od szkoleniowca, nie byli w stanie nic z tym zrobić. Chyba oczekiwali, że Teo będzie jak ich poprzedni pies i wszystko pójdzie gładko, nie bardzo chciało im się z nim pracować, oczekiwali natychmiastowego efektu. Pewnie Teoś poczuł się już pewnie i trochę rozbrykał , myślał, że ma dom.. . Wiadomo kiedy wraca?
    3 points
  2. Wczoraj Żuczek razem z Panią ubierał choinkę. Wszystko go interesowało wąchał gałązki, bombki, chodził za każdym krok w krok. Wszystkiego jest ciekawy, wszystko chce poznać. Najlepsze się zaczęło gdy poczuł zapachy z kuchni. Pan przyprawiał mięsko, zapach czosnku, smażonej kiełbaski i Żunio w nosie już miał choinkę. W kuchni siedział "murem" rozkochanym wzrokiem wpatrzony w Pana i czekał na smaczne kąski (i się doczekał).
    2 points
  3. Jutro, 23 grudnia 2017, o godzinie 18:00 w mojej rodzinnej miejscowości jest msza za mojego Tatę i pana Mariana. Gdyby ktoś miał chęć i czas pobyć z nami w tym czasie myślami przy panu Marianie - zapraszam.
    2 points
  4. spokojnie, liczę że zadzwoni ktoś w ciągu pewnie paru miesięcy;)
    2 points
  5. Wybaczcie jakość...telefon sobie z nimi nie radzi :P POMOCY Fanta mi Lalkę morduje ! Jednym słowem się dzieciaki dogadały ;) One są w sumie w tym samym wieku...bo Lalka też ma około roku. Dziś rano Fanta dostała od Holi lanie...wskoczyła na łóżko i nie zważając na warczenie Holusi i jej ogólne niezadowolenie, nadal do niej (i do mnie) podchodziła...No to Holi stwierdziła, że szczyla trza ustawić i wystartowała do Fanty z zębami. Ale nie ma co się bać! Holi już jest taka menda, ale nigdy nie gryzie na poważnie- znaczy gryzie...ale nie przegryza no i zaraz puszcza. To tak na zasadzie - chwycić za skórę, trzepnąć i wypuścić...Holi zrobiła to z zazdrości o mnie...ale na jej usprawiedliwienie powiem, że ostrzegała Fantę burczeniem :P Wyszło z tego tylko tyle, że się Fanta mocno wystraszyła. No i była trochę obśliniona na karku...ale jak widać na zdjęciach powyżej, nic jej nie ma, bawi się najlepsze z Lalką...tylko Holusie teraz unika. Więc może to i dobrze, że Holi jej pokazała, co myśli o zbytnim (w jej mniemaniu) spoufalaniu się...No cóż, stado musi się dotrzeć. Kilka tygodni ze sobą będą. Fanta nie może wszystkim na głowę wchodzić ;) Grunt, że w Lalce znalazła sobie przyjaciółkę do zabaw! A bawić się potrafią nonstop. A no i Fancia nie przepada za syrenami..np karetki...wyje na sygnał karetki strasznie...oj to jest wycie z rodzaju tych mega głośnych, piskliwych do sześcianu...jakby ją ktoś katował! Serio...Jak mi wczoraj zaczęła wyć, to nie wiedziałam, czy coś jej się dzieje, czy o co chodzi...Ma ktoś pomysł, jak psa odwrażliwić? Da się ? :D Nie powiem..moje sunie też wyją na karetki (nie zawsze), ale jest to normalne, ładne, czyste wycie, a nie dźwięk 1100 razy gorszy od zawodzących zza światów skrzypiec :P Jako tako mi to nie przeszkadza, ale...ja mam kilkadziesiąt metrów od domu główną ulicę w dzielnicy, po której karetki, straże pożarne i policja na sygnale jeżdżą dziesiątki razy na dzień. Tak więc no...jest nam wesoło :D
    2 points
  6. Pochwal się jak to Cię Tycinka chciała zjeść i się jej bałaś :D
    2 points
  7. Kochani, podjęłyśmy decyzję z elficzkową, że cały majątek po Mimisi przekazujemy na Jogusia po wypadku, który jest na BDT u anecik: Mamy nadzieję, że wszyscy Darczyńcy zgadzają się z naszą decyzją, bo Joguś to naprawdę psiaczek w pilnej potrzebie.
    1 point
  8. Nie każdego stać emocjonalnie na psa, który wymaga dystansu. Nie jest "przytulanką" kolankowcem i nie dosłownie tylko mentalnie. Że nie możemy odpuścić, tylko twardo trzymac się reguł, bo każde odstępstwo pies wykorzysta i będzie walczył o "więcej" . To trudne dla ludzi, którzy mieli "normalne" psy. MOżna im odpuścić, nie być konsekwentnym tak do końca, ale i tak się dogadają. Większość psów takich jest. Przyzwyczaja się do "systemu" w domu, nawet do naszych słabości i ich nie wykorzystuje, wystarczy polecenie i pies z nawyku wykona. Przy takich psach jak Teo, czy też psy pierwotne, nie można sobie pozwolić na słabość, a większość z nas ma w sobie chęć "słabości" dla tych biednych pokrzywdzonych piesków. A w takim przypadku, niestety, zwłaszcza na początku, trzeba "zimnego chowu".
    1 point
  9. Astra od środy ma się lepiej.Je ,załatwia swoje potrzeby...i pcha się znowu do łózka.Nadrabia zaległości,wszystko na dobrej drodze-jest dobrze,ale dziewczynka napędziła nam strachu. Pozdrawiam świątecznie,pewnie tu jeszcze coś skrobnę. Pa,Aga i Mikuśka.
    1 point
  10. Szkoda, że zabrakło wytrwałości i konsekwencji... na szczęście Teo wraca do miejsca, które dobrze zna...
    1 point
  11. Myślę, że Żelka można już oglaszać;-) Co prawda narazie jest bardzo prozwierzęcy-bardzo przyjaźnie nastawiony do innych psiaków i woli ich towarzystwo niż nasze ludzkie. Natomiast jak jesteśmy sami na spacerach to jest bardzo proludzki, podchodzi do glaskania, przytula się, macha wesoło ogonkiem. W domu bardzo grzeczny, o dziwo nie znaczy ścian:-)
    1 point
  12. Zdrowych, pogodnych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. A dla psiaków specjalne życzenia aby następne święta spędziły w swoich własnych domach.
    1 point
  13. Rodzinie Anecik, wszystkim podopiecznym i ich fanom hasj najwięcej spokoju, szczęścia i zdrowia z okazji Świąt Bożega Narodzenia i Nowego Roku.
    1 point
  14. Szczęcia, zdrowia, radości, worów pełnych prezentów i chwili odpoczynku z racji nadchodzących Świąt Bożego Narodzenia i Nowego Roku.
    1 point
  15. Lalkowate Nesio-Miśki życzą wszystkim szczęśliwych i spokojnych Świąt Bożego Narodzenia i spokoju w Nowym Roku.
    1 point
  16. Tysia specjalnie do Ciebie - tak moje psy się układają, kiedy nas nie ma w łóżku :D A tak w BARDZO uproszczonym schemacie śpimy w nocy :P na rysunku jest jakoś więcej miejsca :D
    1 point
  17. Jako, że potem często czasu brakuje Licho już życzy WESOŁYCH i SPOKOJNYCH ŚWIĄT ! co prawda to mój Aniołek, ale tym razem robi za renifera ;)
    1 point
  18. Tysiu plakac mi sie chce, tak Cie mocno baaardzo przytulam! Razem z Toba wierze w CUD! Likunia- obys to byla Ty!
    1 point
  19. 1 point
  20. Trochę to zastanawiające, że wetka do której piesek chodzi od 4 lat, nie mogła zaproponować pani rozłożenie kwoty za zabieg na raty od razu lub też przy ostatniej wizycie?...
    1 point
  21. Dzisiaj rano bylam sprawdzic.Dreptalam i nawolywalam z jakąś godzinę. Jakieś łapy małego psa na ulicy dzikuskowej niby są, ale to niczego nie przesądza, niedaleko są bloki... Ruch dzisiaj spory, więc jakby była to i tak się gdzieś schowała, ale nie wiem gdzie: krzaki powycinane, kilka kryjówek już nie ma, bo pozabierane przyczepy. Jedzenie zostawiłam tam, gdzie zawsze. Mój pies zostawił trochę śladów zapachowych - bo przecież czasem chodziłam z nim dokarmiać i z Lika nieraz się obwąchali. Watpie, by Likabyla w Tomaszowie, choć z drugiej strony opis koleżanki"pies podobny do Tinki/Liki (wielkość, umaszczenie) schodził na dół, na ulicę dzikuskowa, nie przyjrzałam się psu,bo mi przemknął jak dzikus" trochę dało mi nadziei. Wieczorem znowu zajrzę na ulice. Edit: właśnie się dowiedziałam (ktoś wystawił ogłoszenie na FB na stronie psów lokalnych w potrzebie), że ktoś dwa dni temu widział mikrusa szpicowatego w centrum Tomaszowa, wyglądającego na zagubionego. Właśnie spróbuję skontaktować się z tą osobą, by podpytać o wygląd.
    1 point
  22. Na FB już gromadka chętnych na Julcię :) Święta od dwóch lat nawet dzień wigilijny są w lesie. Teraz jest troszkę prościej bo w tamtym roku to WSZYSTKIE psiaki były w domu.
    1 point
  23. Dzień dobry już trochę bliżej świtu. :-) Nesiowata, dzisiaj jesteś pierwsza u Grzesia. :-) Tylko uważaj, bo tu jest tak, że jak się Olena przyzwyczai, to będziesz musiała się meldować codziennie o tej godzinie... A ja się cieszę, że mam taką fajną Zmienniczkę. Może jutro wyśpię się w końcu i zajrzę do Grzegorza około południa na przykład... :-)
    1 point
  24. 1 point
  25. 1 point
  26. A u nas taka Czesteropodobna koleżanka - Julcia z patologi. Później założę jej wątek.
    1 point
  27. Tak Tigrunia przyjęła gości którzy przyjechali ją poznać. Cały czas przeleżała w wiatrołapie :( A oprócz tego to Tigra wpycha się na głaski - jest wręcz namolna :), fajnie bawi się z psiakami. Od Państwa nie wzięła nawet smaczka. Czeka na kogoś Wyjątkowego :)
    1 point
  28. Pani powiedziała też, że wpłaci coś na Fundację ZEA, bo przyznała, że nie pomyślała o tym, żeby wesprzeć transport. Tu jeszcze fotka tuż przed wyjazdem: Transport kosztował 140 zł, tzn. całość trasy wyniosła 280 zł, ale jechała też sunia Zorka do DS (okolice Skierniewic), więc rozłożyło się po połowie.
    1 point
  29. Znowu dostałam życzenia od Pani Barbary :) Dzien dobry Pani Elzbieto :) u Kajusi wszystko dobrze , dalej jest bardzo rozbawiona i pelna energi, uwielbia bawic sie z psami chociaz po godzinie wszystkie psy juz maja dosc tylko nie kaja, ktora chce dalej chce sie bawicx w lecie poznawala wode bo pierwsze spotkania z jeziorem to strach ale po paru dniach zaczela wchodzic do wody ale jeszcze nie odwazyla sie plywac- moze w przyszlym roku?? Chcialam tez zyczyc panstwu radosnych a zarazem spokojnych Swiat Bozego Narodzenia oraz zdrowia w nadchodzacym Nowym Roku. Barbara z rodzina i Kajeczka I zdjęcie
    1 point
  30. Zdrowych, wesołych i pogodnych Świąt Bożego Narodzenia. Niech będą one okazją do zadumy, ale i radości z rodzinnego spotkania. Niech przyniosą wytchnienie od codzien nych zmagań i trosk. Oby magia Bożego Narodzenia przetrwała w nas jak najdłużej!
    1 point
  31. ja też nie, stosuję się do zasady:"Grzeczne dziewczynki idą do nieba, a niegrzeczne tam gdzie same chcą".
    1 point
  32. Z Licho, Fanta nie ma szans ;) i już Lichotka zwiała :P a tak się prezentujemy w całości ;) koniec stania w miejscu, trza gonić! widzicie tą radość ? ;) Jak na razie to Fanta zawsze z tyłu...ale przyjdzie czas, to ją będą gonić, a nie ona ich
    1 point
  33. Wczoraj wzięliśmy psiaki na spacer na łąkę...no nie oszukujemy się...w okresie zimowym to ja je głównie tam zabieram, bo raz to nie daleko, dwa bo mogą się wybiegać swobodnie, trzy bo w lasach w okolicy jest sezon polowań...i jakoś wole ich unikać, a na wejściu do lasu zawsze dużo ludzi...A wiecie jak ludzie reagują na 5-6 psów z jedną osobą? Spokoju nigdy nie mam :D W okolicy jestem swego rodzaju atrakcją...nawet jak idę bez psów, to mnie całkowicie obcy dla mnie ludzie poznają i się pytają, gdzie mam psy....bywa to czasem irytujące, ale w większości przypadków po prostu miło się uśmiecham, życzę miłego dnia i idę sobie dalej, tłumacząc, że śpieszę się do moich psów :P Tak czy inaczej wczoraj, choć pogoda była taka, jaka była...czyli zimna, szara i do ...no wiecie czego, to psom to nie przeszkadzało. Im to chyba tylko deszcze ulewne potrafią popsuć radość ze spaceru... Fanta dostała prawie 15 metrów linki i oszalała z radości :D Biegów nie było końca ! Oczywiście bieganie dla samego biegania to nie..ale już za uciekającą Lalką to coś co małe Fanty lubią ;) Zabawa w podgryzanego berka kamuflaż prawie jej wyszedł ;) a w takich podskokach wracamy, jak już zauważymy, że ktoś nas woła ;) ---> jako, że wołając ją kucnęłam, to chwilę później miałam już Fante na twarzy :P Ej zaczekajcie na mnie ! cdn
    1 point
  34. Dieselek jest prześliczny. Co prawda widać już po nim wiek ale taka jest kolej rzeczy. Wszyscy się starzejemy, i zwierzęta i ludzie... Dopiero wczoraj dostałam pensję za listopad i dzisiaj wysłałam stałą za grudzień i dodatkowo 10 zł. Z okazji zbliżających się Świąt życzę wszystkim pomyślności, ludziom i psiakom :)
    1 point
  35. Mam trochę grosza dla Kapselka z bazarku Miało być 25%, ale Kamusia się już pakuje do DS, zatem utarg podzielę na pół międzi Kapselka, a kocią rodzinkę. Po 41,50 Bardzo proszę o nr konta. Pozdrawiam!!!
    1 point
  36. Zabrałam go wczoraj. Udało się załatwić dt u Znajomych. Państwu wczoraj zmarł piesek. Miał 12 lat i od dwóch lat walczyli z rakiem. Wzięli Dżekiego bo on ich potrzebował i Oni jego potrzebowali. Nie naciskam ale marzę żeby tam został. Dom z ogrodem, dwa uratowane koty, spokojni, uroczy ludzie. Trzymajcie kciuki....
    1 point
  37. Nie zgadzam się, że mieszkanie w bloku nie sprzyja ONkom. Ja zawsze byłam blokowa i zawsze miałam ONkę. Teraz czwartą, tym razem ze schroniska. Warunek - mieszkać na parterze, lub w bloku z windą, bo na starość mogą psiakowi siąść stawy. No i oczywiście, pracować z psem(szkolić, bo ONki to psy pracujące), chodzić na długie, aktywne spacery. Wtedy mieszkanie to rodzaj budy, w której się śpi, wypoczywa i je.
    1 point
×
×
  • Create New...