Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 12/18/17 in all areas

  1. Niestety tylko jedno udało mi się wgrać. Już nie nasz Foksik :)
    4 points
  2. Dobry wieczór, byłam w niedzielę w Stepnicy. Odwiedziliśmy Pana Mariana... zapaliłam znicze i położyłam stroik... Eh...... Odwiedziłam Reksa w nowym domu. Nie martwicie się, nowy dom lubi zwierzęta, nie będzie miało psisko źle. Ma ogrodzone podwórko, chodzi luzem. Ma kojec i wejście z kojca do budynku gospodarczego, gdzie śpi na materacu (jeszcze go nie zniszczył, jak niszczył wszystko co miał w budzie). Wejście zakryte plandeką by nie wiało. Ale ogólnie w ciągu dnia jest luzem. Gdy przyjechałam, leżał pośrodku i obserwował sobie ulicę. Zawiozłam Reksowi trochę puszek i ulubione piłeczki. Biegał oczywiście z nimi, jak to Reks. :) Od nowego domu już też miał piłkę nożną. Mam zgodę by Reksa odwiedzać. Będzie dobrze. Reks w tym swoim nieszczęściu, wyglądał dobrze, a z piłka biegał radośnie. Myślę, że duch Pana Mariana gdzieś tam nad Reksem czuwa.
    3 points
  3. Od razu jak zobaczyłam psa udostępniłam go w skarpecie.bo raz chciałam wesprzeć,dwa może ktoś się zlituje i dorzuci grosik. Zdjęcia psa poszły w świat i dotarły do rodziny psa.Napisała do mnie pasierbica pana,zadzwoniłam do niej i nie wystawiła ojczymowi dobrej laurki. Sama ma raczej kontakt z matką,zaraz ją powiadomiła o propozycji pomocy psu,bo chyba mąż w nic Jej nie wtajemniczył.Czekam na Jej telefon,pracę kończy o 22:00. Link do profilu córki https://www.facebook.com/malenka2626
    3 points
  4. To może ,żeby się obyło bez wydziedziczania i kłótni w rodzinie, zaadoptujecie siostrzyczkę Foksia, Figunię? Z pewnością , gdy zazna miłości będzie taka słodka jak jej braciszek i tatuś.
    3 points
  5. O Tobciu, to dobrze :-) Można odetchnąć. Fajnie, że Rex może swobodnie chodzić po podwórku i że ludzie lubią zwierzęta. Bardzo dziękuję Ci za informację i za ten cały czas kiedy troszczyłaś się o Pana Mariana, Rexa i wszystkie ich sprawy. Wiem też, że Cudak była zaangażowana tak bezpośrednio. I Jej też bardzo dziękuję. Jesteście niezwykłe. Wspaniałe. Dobre... Jeszcze raz wielkie dzięki
    2 points
  6. Nasz cudowny Foksik i Lusieńka kochamy bardzo mocno :-*.Nasze kochane słodziaki
    2 points
  7. Zaglądam do naszego Grzesia i też zaraz zajrzę na bazarek od Nadziejki. :-)
    2 points
  8. Heniek porusza sie na najmniejsze kwilenie Michała. Profesjonalny pan nianiek. I nawet podzielił się z nim kanapą:)
    2 points
  9. Przepiekne fotki. Henius chyba przejal sie bardzo rola wujka :)
    1 point
  10. U Nuteczki wszstko dobrze. Już zaczęła merdać ogonkiem, jest żywsza i coraz bardziej oswojona. Dzisiaj juz normalnie załatwiła się na dworze, w domku czysto. Została sama na dwie godziny i nie szczekała ani nic nie pogryzła, wszystko było na swoim miejscu. Pani Marta prosi aby się nie martwić :). Drzemiąca Nutka:
    1 point
  11. 1 point
  12. Może DT za kilka dni wstawi ładniejsze fotki...a jutro te wylądują na stronie, szczeniaczki, to szczeniaczki i tak pewnie wzrok przyciągną ;) tymczasem Lala a'la Fenek pozdrawia :)
    1 point
  13. I mam wieści od Cynamonka który pozostanie przy tym imieniu. Śmiały, ciekawski, rozbiegany, wesoły,bada mieszkanie,dzisiaj trochę odsypiał emocje. Apetyt ma,pojadł sporo wołowinki:) Chce się zaprzyjaźnić z rezydentką, ale na razie kicia jest ostrożna,obserwuje go na odległość i profilaktycznie posykuje. Pani przeszczęśliwa i zakochana w Cynamonku :)
    1 point
  14. Facet jest nienormalny i jego rodzina a sąsiedzi,no cóż kompletnie bez wyobraźni.W takim stanie oka jakie jest to nawet zimno powoduje ból.To oko jest suche,jeżeli to można nazwać okiem,nie ma okrywy w postaci powieki.Dla mnie to jedna masakra i ogromny żal nad psem.Jak on musi cierpieć.Pan opowiada bzdury totalne,że go to oko nie boli.Być może Pan był u weta w pierwszym stadium jak pies był pogryziony przez psa i wet mógł zapisać kropelki,które nie pomogły bo rozwinął się stan rozległy zapalny.Trzeba być nienormalnym i pozbytym całkowicie uczuć patrząc na tego psa i nie udzielając mu pomocy.To jest ewidentne znęcanie się nad psem.Pies sam nie pójdzie do weta,nie pomoże sobie,jest zdany całkowicie na opiekuna.
    1 point
  15. Rozmawiałam z domkiem Ineczki. Sunia waży aktualnie 6 kg, a wygląda tak
    1 point
  16. Kochani - p. Asia jest bardzo zadowolona z dzisiejszych 2 godz. spędzonych z rodziną i z Teo! Teo został ubrany w szelki easy walk i tak jakby na nie czekał;) Sprawował się bardzo poprawnie, w trakcie zabaw i spaceru p. Asia nie miała żadnych zastrzeżeń do zachowania psa. Rodzina pozytywnie zaskoczona efektami pierwszego spotkania, widać ich miłość do Teo, a on bardzo lubi być cały czas bezpośrednio obok nich. Do poprawy pozostaje nadal nauka ignorowania Teo przy wejściu na teren posesji, bo właścicielka nie daje sobie rady z jego radością i czułościami. Może będzie dobrze, jak myślicie?
    1 point
  17. Kochani, jakoś mnie sen zmógł, zwlekłam się z łóżka niedawno. Związku z tym mam nadzieje, że nie obrazicie się, jak relację zdam jutro ;) Fanta w domu na razie grzeczna, stara się dojść do porozumienia z moimi suniami...kilka dni i pewnie wszystkie będą się bawić w najlepsze! Chwilowo śpi na swoim "nowym" kocyku w miejscu które sobie sama wybrała - obok drzwi z pokoju, chyba lubi mieć wszystko na oku :)
    1 point
  18. Witam ,tak na prawdę to ja jestem ,,mamą " Foksika .Póki do mnie nie dojedzie ma najwspanialsze niańki na świecie :)
    1 point
  19. Ale fajnie słodziak trafił :) I ja pozdrawiam Rodzinkę Foksika :)
    1 point
  20. 1 point
  21. dziwni są ludzie... chce się pomóc Psu, a ludzie choć sami niewiele robią, a wręcz nic (kropelki na taaakie oczko!), to jeszcze nie przyjmą pomocy... Aniu, a czy Pan wie, że ewentualne leczenie będzie sfinansowane, że Ich nic to nie będzie kosztowało??? Może ludzie nie mają pieniędzy i najzwyczajniej się krępują, albo boją, że będą musieli zwracać jakieś koszty???
    1 point
  22. UFF , czyli Fanta jednak nie jest wielkopsem. 12 kg to nie tragedia. W razie czego dorzucę jednorazowo do karmy tylko proszę o przypomnienie.
    1 point
  23. Wielka szkoda,że nie udało się wczoraj porozmawiać w domu z całą rodziną.Zapewne to by wpłynęło na całokształt sprawy.W tym układzie rozwiązaniem najlepszym by było wysłać tam TOZ,który by konkretnie rozpoznał sytuację i nadał bieg sprawie i określił czy jest możliwość pomocy psu czy też nie. anica wyślij adres Pana do Bgra albo do Poker,które przekażą adres do TOZu.
    1 point
  24. Foksik jest bardzo podobny do Gucia, taki mały klonik. Co z tekstem? Może być? Czekam na akceptację , chcę puścić ogłoszenie.
    1 point
  25. Dzieci Gucia są cudowne tak jak Gucio. Biedna Figa , jej zrobiono krzywdę:(
    1 point
  26. Jaśminek będzie miał wizytę w Krakowie. Nie spałam dzisiaj północy martwiąc się żeby dobrze wyszło i o transport. Wizytę zrobi Yossariana, dobrze że jest w tym Krakowie :D
    1 point
  27. czytam i czytam , rozumiem Twoje zakłopotanie Tyśka kilka zł na karmę moge dorzucić
    1 point
  28. Bardzo mocno trzymam kciuki za pomoc dla Piesia... tak dobrze byłoby, gdyby udało się pomóc, żeby nie cierpiał... opowiem Wam coś z mojego doświadczenia, z ostatniego czasu (zeszły tydzień)... u mojego 12 letniego jamnisia po badaniu osłuchowym w gabinecie wet (przez dwóch lekarzy) został wstępnie zdiagnozowany jako kompletnie niewydolny jeżeli chodzi o serduszko, więc czym prędzej pognaliśmy do kardiologa na specjalistyczne badania mając też wiedzę, że niedomaga od ponad 5 lat kardiologicznie (jak to zwykle u starszych jamnisiów bywa między innymi niedomykalność zastawek), i podczas specjalistycznych badań okazało się, że wcale nie ma dramatu, że to co osłuchowo wetowi bez specjalizacji daje okrutne szmery w sercu to... starcze zwiotczenie tkanki płucnej... a może tak też jest i u tego bidulka? przecież to psi Senior? może wcale serduszko nie jest w dramatycznym stanie? piszę to Aniu, żebyś miała taką wiedzę, żebyś mogła Państwu powiedzieć, że wszystko trzeba sprawdzić, serduszko też!!! Trzymajcie się, działajcie kochane!!! oczywiście, że dorzucę się do deklaracji dla Seniora!!!
    1 point
  29. W końcu mu się udało! Powodzenia kłapouszku!
    1 point
  30. Jak mi tego pierwszego olx inie odrzuci to będzie mistrzostwo- zamiana ogłoszenia jednej dorosłej burej kotki na 3 dwukolorowe kociaki :D
    1 point
  31. A może i mnie ktoś dojrzy? Tyljko pani przez nieuwagę wstawiła jedno zdjęcie aż dwa razy.
    1 point
  32. Dzwoniłam do DS Nutki. Wszystko jest dobrze, Nutka jeszcze trochę zestresowana ale już i tak jest lepiej niż wczoraj. Już chodzi po mieszkaniu, podchodzi do domowników, bardzo ładnie zjada. Jedynie co to ma problem z załatwianiem, chyba jeszcze była zestresowana i na dworze się nie załatwiła tylko potem w domu. Ale to nie problem, wszyscy się liczyli z tym że przez jakiś czas może się to zdarzać. Ładnie chodzi na smyczy ale boi się obcych psów i trochę miejskiego hałasu ale na pewno z każdym dniem będzie coraz lepiej. Dzisiaj Nuteczka została na pół godzinki sama i wszystko było w porządku a po przyjściu do domu podbiegła do drzwi powitać wchodzących do domku. Jutro Nuteczka zostanie sama na ok.3 godziny, mam nadzieję że będzie grzeczna. Cała rodzina zauroczona Nutką. Pani Marta (włascicielka Nutki) powiedziała, że jak niedługo przeniosą się do nowego mieszkania to pomyślą o drugim psiaczki, towarzyszu dla Nutki, żeby jej było raźniej. U Kasi zauroczyli się Rosą kiyoshi, pani Marta mówiła że gdyby już mieszkała w nowym mieszkaniu to by się już starała również o adopcję Rosy, aby była towarzyszką dla Nutki, wtedy Nutce byłoby raźniej i miałaby z kim się bawić :).
    1 point
  33. U nas też pilnowała na początku przed psami, ale potem jej przeszło:) A ja dostałam w dniu przyjazdu suni MMSy:
    1 point
  34. 1 point
  35. Jeśli pies był szczepiony i macie aktualne świadectwo szczepienia, obserwacja może polegać tylko na kilkakrotnym stawieniu się do weta na kontrolę. Szczegółowe informacje tu http://chwiladlapupila.pl/warto-wiedziec/wszystko-o-wsciekliznie/obserwacja-pod-katem-wscieklizny/ Kwestia różnej interpretacji wydarzenia będzie miała znaczenie, jeśli rodzice dziecka wniosą sprawę do sądu. Ze strony dziecka całe zdarzenie musiało wyglądać na atak. Poza tym - pies, który doskakuje do czegokolwiek podniesionego nagle w rękach przez człowieka, nie robi tego, aby się przywitać. Jeśli pies doskakuje do tego, co człowiek ma na rękach, to po to, by chwycić i szarpać - jak zabawkę, jak zdobycz..
    1 point
  36. Ja na Twoim miejscu oddałabym komuś z rodziny psa, może masz taką możliwość. Mogłabyś odwiedzać psa, no i miałabyś pewność, że dziecku nic się nie stanie, przecież nie możesz stresować się 24h/ dobę.
    1 point
  37. Najwyrazniej pies uwaza dziecko za konkurencje, a pana za swoja wlasnosc. Trzeba to zmienic. Niech pan ma mniej kontaktu z psem - i to maz musi to wprowadzic, zeby pies nie uwazal innych za konkurencje w dostepie do pana. Pojawienie sie dziecka przy psie powinno byc dla psa przyjemne, czyli np. pojawia sie dziecko (w towarzystwie doroslego), pies dostaje jedzenie. Z drugiej stronie, nie wiem, czy to pogryzienie nie bylo przekroczeniem pewnej granicy. Osobiscie nie wyobrazam sobie trzymania w domu psa, ktory wbil zeby w dziecko. Jesli tylko uderzyl zebami, to sie da cos z tym zrobic. w kazdym razie potrzebna jest pomoc behawiorysty.
    1 point
×
×
  • Create New...