Jump to content
Dogomania

Leaderboard

Popular Content

Showing content with the highest reputation on 07/18/17 in all areas

  1. Tolu bardzo dziękuję .Sisi całą noc przespała spokojnie razem ze mną. Potem był poranny spacerek z którego nie była zadowolona bo jak można wyprowadzić psiaka z ciepłego łóżka na mokrą trawę, co wredna pani. Śniadanko zjadła z apetytem i teraz leży sobie spokojnie. Na kanapie daje się pogłaskać, przytulić natomiast poza kanapą utrzymuje dystans. Będzie dobrze, czas zrobi swoje
    4 points
  2. Elik,oby tak było! Leżący pies w kuchni przy nogach człowieka.....nam wszystkim niby codzienny widok i najnormalniejsza rzecz w świecie! Moriskowi normalne to nie było i dużo czasu zajęło zanim się odważył,...ale doczekaliśmy się!!...hura! Któregoś dnia mąż mnie woła,...szybko,szybko, choć coś zobaczysz....ale cicho i powoli - mówi....nie wiedziałam o co mu chodzi,co mąż taki podniecony...za pierwszym razem jak weszłam do kuchni,to Morisek oczywiście od razu wstał, kilka następnych razy również,...ale w końcu chyba uznał,że nie zawsze musi się zrywać.... coraz częściej bywa już taki widok.
    3 points
  3. A żeby nie było, że smoka zaniedbuję...
    3 points
  4. Jeszcze niedawno było tak....salon Morisowi znajomy,bo pewnie setny już raz go obchodziliśmy. Jak załapie,że smaczki wyjątkowe-znaczy najpyszniejsze,to raczył wejść, ale nie zwiedzać. Teraz jest już zdecydowanie lepiej na parterze. Wejście na samą górę do innych pokoi z bardzo mocno zachętą być musi i to migiem na dół zaraz zbiega.
    2 points
  5. Myślę dokładnie tak samo. Uważam, ze opinie pracowników często mijają sie z prawdą i nie należy się nimi sugerować.
    2 points
  6. Na 99% Szyszka będzie miała domek, ale dopiero w sierpniu. Pani 26 lipca idzie na operację i musiałaby oddać na kilka dni sunię z powrotem Marcie, nie chciałam więc robić jej wody z mózgu, wysyłać z Panią na tygodniowy urlop, potem kilka dni w nowym domu, powrót do Marty i znowu nowy dom. Pani Ela po powrocie z urlopu będzie do czasu operacji codziennie spacerować z Szyszką i pozostałą czeredą, a po operacji jak Pani dojdzie do siebie pojedzie do nowego domku. Nic nie zostało jednak podpisane, więc piszę, że na 99%.
    2 points
  7. ... też odbieram to jako sukces!... pomimo ,że serce ściska ogromny żal i smutek, za to co się stało! że w ogóle miało to miejsce!.. że są tacy zwyrodnialcy! że są tak niskie za to wyroki! że ciągle słyszymy o podobnych dramatach! że ciągle jest na to przyzwolenie! że inni odwracają głowę!... tego co się stało.. już nic nie zmieni!!! /...nawet nie wiem co chciałam , napisać?? rozryczałam się...i w głowie aż zaszumiało/ ... to chyba wszystko ludzie 'wynoszą z domu'???? bo czy można urodzić się potworem?
    2 points
  8. Dziekuje za kibicowanie :) Wlasnie jestem po rozmowie z wizytatorka- to osoba doswiadczona pojdzie na wizyte ze swoim psem:) wszystko juz wie prawdopodobnie jeszcze dzis ustali termin Bardzo sie denerwuje. Ale wiem ze dzieje sie tak jak chcialam- BDT z cierpliwa i ciepla osoba z doswiadczeniem z pieskami po przejsciach, co prawda w bloku ale okolica spokojna i zielona Dzis bede zamawiac dla Bezy szelki (czekam tylko zeby Hania wymierzyla) i obroze feromonowa- tak czy inaczej ten zestaw bedzie jej bardzo potrzebny Szagirek dowiezie Bezunie do Poznania no ale teraz i tak musze czekac na wizyte- czy moje odczucia do Pani potwierdza sie w realu Mam wielka nadzieje
    1 point
  9. Agnieszka przesłała wiadomość od pańci Astruni - sunia dzisiaj dwukrotnie zeszła na "spacer" sama, nie stawiała oporu. Nadal nie daje zapiąć smyczy, ale widać, ze jej widok kojarzy się już Astrze z wyjściem:) Czekamy na dalsze postępy:)
    1 point
  10. Ile to problemów zwykła adresówka załatwia:). Dusiu najadłaś się strachu, ale Bej pewnie jeszcze więcej
    1 point
  11. Wczoraj wpadł na nasze podwórko perszing, no normalnie perszing. Taki nakręcony, rozpędzony, zwariowany terier! Najpierw startował do mojej sąsiadki bokserki. Ale duża jest i go ofuknęła ostro. A później mnie wypatrzył. Nie miałam ochoty na kontakt z tym wariatem i stanowczo mu to okazywałam. A ten nic! Tylko heja za mną i heja! Pańcia go szczapiła za obrożę. Na szczęście miał tam telefon do swoich pańciów i imię: Bej, na które zupełnie nie reagował. Szarpał się, wierzgał i wyrywał w moim kierunku. Dopiero jak go pańcia za słabiznę łydkami ścisnęła to trochę oprzytomniał i przysiadł. Dobrze, że jego człowieki reagowały na numer z obroży i odebrały telefon o wariacie. Chwilę później był po niego pan, który już go szukał po osiedlu. Okazało się, że świr zrobił podkop pod ogrodzeniem i zwiał. Tak to właśnie ogrodzenia pilnują stworzenia.
    1 point
  12. W natłoku różnych obowiązków zapomniałam napisać, że zauważam zmianę w zachowaniu Kikuni. Niewielką, ale jednak. Już nie rozgląda się tak intensywnie dookoła. Już częściej załatwia swoje potrzeby poza mieszkaniem - w ciągu 2,5 dnia pobytu w Krakowie zrobiła w mieszkaniu tylko jedną koopokę, ale za to najwyżej, jak tylko mogła, na biurku pomiędzy monitorem a klawiaturą
    1 point
  13. Zagladam podczytuje o Twych skarabeuszkach przecudnych Ciociu Nesiowata wszelkiego najlepsiutkiego Wam dnia kazdenkiego cudownego lapenkom i Tobie stokrosci przekazuje
    1 point
  14. 1 point
  15. Zdjęcia zamieściłaś ale komentarza mojego już nie ,) Karmię tym na co mnie stać! Pomagam...nie tylko tym grzecznym, udomowionym ale dzikuskom też. Miałaś kontakt z prawdziwym dzikim kotem który człowieka widuje sporadycznie i to z daleka!
    1 point
  16. Bazarkowałam :) ale przy Waszej pomocy i Waszymi fantami :) Ja poproszę tylko jakiegoś pieniążka dla psiaków tamb a reszta......?
    1 point
  17. Wizyta Cioci z dogo u dwupaku wg Kajtusia :): Dzień dobry to ja Kajtuś, chciałem Wam opowiedzieć straszną rzecz ! Ostatnio byliśmy sobie na spacerku jak zwykle, chodziliśmy sobie, spacerowaliśmy ale nasza pańcia jakby na coś czekała i czekała, mówiła że jakaś Ciocia z dogo ma przyjechać i się z nią spotkać. No to czekaliśmy grzecznie a jakże, bo my grzeczne pieski jesteśmy :D - i takie posłuszne, wiele osób nam to mówi, na spacerkach i w windzie jak jedziemy :). No i przyjechała jakaś pani , otworzyła drzwi auta, i coś do nas mówi, że jakie fajne psiaczki, a najbardziej to Ja - słodkie i w ogóle, - ale nie ze mną te numery, może chciała mnie zabrać ?? ukraść mojej pańci ?? a pańcia nic! tylko sobie rozmawiała w najlepsze, to ja się zacząłem już martwić, że czemu nie wracamy do domu, i zacząłem sobie przypominać czy może byłem niegrzeczny bardzo, może coś przeskrobałem i nasza pańcia chce się nas pozbyć i że ta pani niby Ciocia nas gdzieś wywiezie , zabierze z naszego domku , buu :(! I ta pani mnie wołała i chciała nawet pogłaskać, ale ja nie podchodziłem, z daleka patrzyłem na nią, pańcia mówiła, że ja taki nieśmiały, trochę strachliwy do obcych jestem. No pewnie - w życiu trzeba być ostrożnym. A nie pchać się wszędzie jak ten głupek Alfik - ten to od razu podszedł do tej pani co przyjechała, pchał swój ciekawski nos do auta, wdrapywał się łapkami na kolana, dał się głaskać, że co jechać gdzieś chciał ? To niech sobie jedzie, ale beze mnie. Proszę bardzo! Na szczęście pani Ciocia sobie pojechała, a my wróciliśmy szczęśliwie do naszego domciu :D.
    1 point
  18. Dzięki Jolu za wspaniałe wieści. Że tak powiem.......a nie mówiłam:D I Mała Kizia Mizia - też w zasadzie nie wiem jak bedzie miała na imię :D "Dzien dobry, dzis od rana mała merda i biega zadowolona, troszke bylo rumoru przy jedzeniu ale udalo sie jakos rozwiazac sprawe Nie omieszkala oczywiscie nasikac do lozka koldra sie juz pierze, ale to moj blad bo wstalam i nie wzielam jej od razu z lozka na ziemie, jak wrocilam bylo po sprawie. Ale damy rade, dziekuje za zaufanie i ciesze sie bardzo z nowej naszej dziewczynki" Ale się cieszę z domków.
    1 point
  19. Łoj, ależ zarobione Twoje Dziewczyny - i na wsi i w domu muszą odpoczywać ;) Jedziemy na urlop! co prawda nie na Roztocze, ale całkiem niedaleko - moja ukochana rodzinna Lubelszczyzna ciągnie jak magnez :)
    1 point
  20. Nowe wieści od Astruni i rodzinki, dzisiaj gdy ją wyprowadzali poblokowali wszelkie drogi ucieczki,tzn.na piętro wyżej,a po zejściu na parter,wejście do mieszkania sąsiada-i.....Gwiazdeczka wyszła sama na podwórko.Wiedzą,że muszą nad tym pracować,by się nie przyzwyczaiła do wynoszenia na rękach.To są naprawdę bardzo mądrzy,odpowiedzialni,z serduchem ludzie.Biorą też pod uwagę spotkanie z psichologiem-mają sprawdzonego,który pomagał przy poprzednim psiaczku-ale teraz się wstrzymują,gdy Astrunia robi kroczki.Dzisiaj też pańciostwo dużo przebywało na podwórku-zostawili otwarte drzwi od mieszkania i klatki schodowej,Astrunia schodziła na dół i wracała,i tak kilka razy.Iwonka pytała się,czy to dobre,że mała je przeważnie w nocy,no cóż powiedziałam,że to nie ma reguły,bo moja Mikusia je tylko w nocy albo nad ranem.Oczywiście łóżko,to jest to-chociaż noc przespała w swoim,bez forsowani i przechodzenia przez Wojtka i Iwonkę,ale jak tylko wstali.......Martusia wstawi zdjęcie,jakie dostałam. Przekazuję pałeczkę Marcie-będzie w kontakcie z Astruniową rodzinką.Ja wyjeżdżam na urlop,ale też będę miała kontakt z domkiem,nie wiem jak tutaj na dogo-chociaż w ostatnim miesiącu zaszalałam z wpisami Pozdrawiam,kciukając za dalsze kroczki, Agnieszka i Mika,pa.
    1 point
  21. Masz rację Aniu. Egoizm, brak empatii, bezduszność "wynosi" się z domu. Pozostaje mieć nadzieje, że na niedolę tego biedaka nie patrzył mały człowiek.
    1 point
  22. Serdecznie pozdrawiamy wszystkie ciocie i pokazujemy się po raz kolejny
    1 point
  23. A mnie zaplątało się jeszcze jedno zdjęcie z wizyty u cioci Usiatej
    1 point
  24. Pozdrawiamy ciocie i pokazujemy się z dzisiejszej wycieczki.
    1 point
  25. To i my wstawimy kilka zdjęć z dzisiejszego wyjazdu Pozdrowienia dla wszystkich.
    1 point
  26. 1 point
  27. Moly - ale chlew....serio! Aby zwracać komuś uwagę o żywieniu zwierząt zacznij od siebie... super że znasz się na żywieniu psów - ale czy taką samą wiedzę masz o żywieniu kotów ?karma z lewiatana? no serio ???? widzisz aby zacząć kogoś krytykować trzeba zacząć od siebie....może jakby jadły coś lepszego to tyle sprzątania byś nie miała....no i może uchroniłoby je to przed chorobami np,. nerek ? zreszta sama wiesz bo znasz sie na tym najlepiej życzę Ci więcej TAKTU którego dzisiaj ci zabrakło i klasy..... przykre że osoba pomagająca zwierzętom potrafi w tak skandaliczny sposób się zachować....ty wiesz o czym mówię....
    -1 points
  28. No to będę. Ide na urlop. W końcu. To i trochę czasu więcej będzie. Ogłosimy Kasię. Nóż,widelec ktoś sensowny zadzwoni.
    -1 points
×
×
  • Create New...