Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 07/01/17 in all areas
-
Psiepsiejskie życzenia dla wszystkich stworów i ich wielbicieli z okazji Międzynarodowego Dnia Psa!2 points
-
2 points
-
Trzymam kciuki za domek dla Tobiego, długo już czeka. Co do zostawiania psa na wiele godzin, to kiedyś wetka mi powiedziała, że zdrowy pies spokojnie 10 godzin może nie czuć potrzeby załatwiania. Chociaż przyznam, że jak moja zostawiła mi w domu pierwszą niespodziankę, to byłam bardzo szczęśliwa, bo wiedziałam, że jak ma potrzebę to zrobi, a nie będzie wstrzymywać.2 points
-
Pieseczki rozkręciły się na dobre, teraz obgryzają obydwie . Wreszcie mogą wybiegać się do woli. O 6.30 chodzimy na spotkanie z trochę większymi szczeniakami i szaleją ponad godzinę. Po powrocie i lekkim śniadanku padają na nos i śpią 2-3 godzin (ja też dosypiam ). A w ogóle to nuuuda. W poniedziałek Bianka idzie wypięknić się, we wtorek Bubu, a potem obydwie na drugie szczepienie. W mieszkaniu już dawno nie paskudzą. Dobrej nocki i miłej niedzieli1 point
-
Spędziłyśmy dzisiaj z Martą i Szyszka 2 godziny w domku zainteresowanym adopcją Szyszki:) Póki co wrażenie bardzo pozytywne, ale trwają ustalenia w rodzinie, czy na pewno dadzą radę z opieka nad młodziakiem. To ich pierwszy pies. Rodzinka mieszka tuż obok naszych tras spacerów i byłaby szansa na wspólne spacery czasami. Maleńkie mają już komplet szczepień. Kupiłyśmy im też na 4 lipca kropelki przeciw kleszczom. Tym razem Advantix, bo fiprex nie działa za dobrze:( Koszt 74 zł. Paragon wkleję jutro albo w poniedziałek. Upiekłam im w czwartek furę ciasteczek i zaniosłam. Dostałam za to masę buziaków:)1 point
-
Rewelacja , bomba , kto nie widział ten trąba.1 point
-
1 point
-
A od kiedy behawioryści, najczęściej domorośli, znają się na żywieniu psów. To ich legendy, że mięso powoduje agresję. Mam od 35 lat rottweilery, szkolone na obronne, które całe życie jadly surowe mięso i nigdy nie były agresywne, przeciwnie - były łagodne, dobroduszne, opiekuńcze w stosunku do słabszych. Zachowanie psa zależy od człowieka a nie od jedzenia mięsa, które powinno być podstawą w zywieniu psów.1 point
-
Malinka i Misiek.....czyli Michał. a tutaj na spacerze z Pania.1 point
-
Alaskan dziękuję za wstawienie fotek, a teraz -Wczoraj była wyprowadzona wieczorem na podwórko.Zrobiła siku i uciekła do domu.Za drugim razem sytuacja się powtórzyła,tyle że już się nie załatwiła..Dzisiaj rano wyszła na podwórko,obeszła je i ciągnęła do domu.Nie załatwiła się.Od wczoraj nie piła ani nie jadła.Dzisiaj zjadła z ręki parówkę i kilka plasterków wędliny.Misek nie rusza. -Od wczoraj cały czas była czujna.Teraz odsypia w łóżku dość spokojnie.Powoli się zaaklimatyzuje. -Hura,właśnie udało się ją napoić.Wypiła miseczkę wody...Będzie dobrze. Co jeszcze mogę dodać-jestem szczęśliwa,a ta chwila niech trwa i trwa.... Pozdrawiam.Agnieszka i Mika.1 point
-
1 point
-
Ma pierwszą psotę na koncie. Ukradł i pogryzł stary but, który zostawiłam jako przynętę. ;-) Nowa karma smakuje, nawet bardzo smakuje. Myślę, że z małego Hiltonka wkrótce zrobi się średni Hilton. Zapomniałam napisać o uszach Hiltona. Otóż poprosiłam weta o ich skontrolowanie. Coś tam w środku zaczęło się wylęgać, więc było czyszczenie i wpuszczenie do uszu specjalnej mikstury na bazie gencjany. Dostałam też trochę mikstury do domu, żeby stosować co kilka dni. W efekcie uszy Hiltonka od wewnątrz są fioletowe. Poza tym bez zmian.1 point
-
Mnie się wydaje, że my tylko wykorzystujemy naturalny instynkt psowatych, które nie zostawiają odchodów tam, gdzie mieszkają. Oczywiście, o ile mają taką możliwość tj regularne spacery. Kiedy pracowaliśmy, nasze psy często zostawały same na wiele godzin i chociaż z wiekiem miały różne problemy zdrowotne, na nerki nigdy nie chorowały. Nie jestem fanką porządku i parkietów, ale cieszę się z takich zachowań psowatych ;). Największym zaskoczeniem był dla mnie mój krótki dziesięciodniowy tymczas, zupełnie dziki 2-3 miesięczny szczeniak Szarutek. Od pierwszej chwili, załatwiał się wyłącznie na dworze, zachowując czystość nawet w nocy. I to bez żadnego szkolenia! Wychodzi na to, że nauczył się tego od swojej mamy Karusi, mieszkając z nią i swoimi siostrami pod składowiskiem desek, a nasza Bliss i w tym przypadku, była dla niego przykładem ;) .1 point
-
Ostatnio myślałam sobie o Florci i miałam zadzwonić do Moniki, ale wiecie jak to jest, ciągle doba jest za krótka. Chyba ściągnęłam Monikę myślami, bo dzisiaj dostałam fotkę i smsa Rodzina Florci przeprowadziła się na wieś. Teraz Florcia ma wokół domu las oraz własny staw, gdzie uwielbia wchodzić. Za kilka dni Florka znów wyjeżdża w góry z podopiecznymi Moniki. Ogólnie sielanka!!!1 point
-
1 point
-
Zawsze w takich sytuacjach rozpiera mnie duma, że miałam w tym wszystkim swój skromny udział:) Do mnie też pani dzwoniła zapytać co sunia je i jak postępować z nią na początku. Przy okazji opowiedziałam jej o stanie zapalnym skóry na policzku, żeby wiedzieli skąd tam blizna. No to rozliczenie:) Stan konta na 20 czerwiec wynosił -360 zł Koszty: -120 zł hotelowanie 21-30.06 -90 zł transport do Rzeszowa Razem: -210 zł -360 zł - 210 zł = -570 zł Pozostałość po hotelowaniu Astry wynosi -570 zł.1 point
-
poszla pomoc kwartalna dla Donalda, mysle, ze trzeba szukac domku rowniez z salonami. Zwierzeta szybko przyzwyczajaja sie do dobrego. Trzeba tylko cierpliwosci. A kochajacy czlowiek moze wszystko zmienic. Moja sunia spala na betonie w schronisku, teraz z mezem w lozku, a po drodze na kanapach i dywanach.1 point
-
a poki co, wyslalam kwartalne alimenty na fochacza, moze ktos znajdzie dla niego miejsce na dywaniku w swoim domu1 point
-
Cudownie... aż się popłakałam... Widać miłość... ogromną, obustronną...1 point
-
1 point