Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/06/17 in Posts
-
Drogi Hendro , Aniu:) nic , absolutnie nic sama bym nie zdziałała bez rzeszy dobrych ludzi którzy od czasu do czasu stają na mojej drodze ;) Nie dałoby rady uratować wielu psich nieszczęść bez ludzi z DOGO ... Tak wiem że coraz częściej się słyszy że DOGO umiera i oprócz garstki pieniaczy nic więcej nie można tu zdziałać ... Ja chyba mam szczęście ;) Mnie udaje się otaczać takimi dogomaniakami, że z wielką satysfakcją kolejny już raz mogę napisać - UDAŁO NAM SIĘ !!!! :) Owszem i mnie się zdarzyło, że żeby ratować psiaka musiałam prosić o zamknięcie dopiero co otwartego wątku, ale ja to traktuje jako wypadek przy pracy , jednorazowy incydent ;) Generalnie nam się udaje ... pamiętacie przecież ile psiaków już wspólnie uratowaliśmy :) Ja dalej wierzę w DOGO i uważam że " DOGO CZYNI CUDA" Dziś tym cudem jest metamorfoza życia Bellusi :) Dziękuję Wam ogromnie za to :)3 points
-
Zarobiłam dziś 3 dyszki na bezdomniaki, to przeznaczę je na Funię. Mam nadzieję ,że kicia nie ucierpiała za bardzo.3 points
-
2 points
-
Przepraszam że tak późno odpisuję,ale dawno na dogo nie byłam.Aura ma się swietnie,pozostały inwentarz również.Zero problemów,tylko sielanka.Aura skradła moje serce i jest moją pupilką.Może dlatego też że Norcia i Gabcia tak bardziej za moim mężem.Aura w domu krok w krok za mną.Jest cuuuuuuuuuuuuuuuuud2 points
-
Dziewczyny, znalazłam ten wątek przypadkiem i sądząc po tytule, pomoc jest pilnie potrzebna. Nie mam za bardzo czasu dokładnie doczytywać, więc bardzo Was proszę o streszczenie w paru słowach sytuacji psiaków i jakie są ich obecnie najpilniejsze potrzeby. Jeżeli są w BDT i bez pomocy żadnej fundacji/organizacji, to któryś z nich mógłby otrzymać wsparcie na leczenie/leki do 200zł lub na karmę do 100zł z KWB: . . Jeżeli warunki udzielania wsparcia finansowego z Klubu Wytrwałych Baloniarek będą spełnione, to mogę Wasze psiaki zgłosić. Jak prośba zostanie zaakceptowana, to trzeba będzie podać mi dane do wpłaty, a potem z całej wnioskowanej kwoty rozliczyć się paragonami/fakturami i w ciągu 6 tygodni zwrócić 25% udzielonej pomocy (wpłatami, bazarkiem) oraz na pierwszą stronę wątku wstawić baner KWB "Zwierzak z tego wątku otrzymał pomoc KWB" (wstawię go Wam tu). Czy przyda się taka pomoc? :)2 points
-
2 points
-
Mam jeszcze krótki filmik z lecznicy. Zobaczcie, jakie są kochane i grzeczne:)2 points
-
Trochę ćwiczeń z dłuższą linką na podwórku i dziś wyruszyliśmy na łąkę.Nowy "stwór" przyczepiłam i Moris nie swój,ogonek się nie cieszy ze spacerków.W dodatku między łapki co rusz się zaplątuje,..ale najważniejsze,że paniki nie było.Trochę poćwiczy i da radę. Samochodzik za to opanowany jest perfekcyjnie. Dziś Tinulka pierwszy raz posadziłam razem z Moriskiem z tyłu i chłopaki w czasie jazdy się pokłócili.Moris uznał,że to przecież jest Jego bagażnik i czego Tinko się tu rozpycha...hihi.2 points
-
Marne wieści niestety:( Wielu ludzi to zniechęci, ale nie należy rezygnować z poszukiwania domu. WiosnaA przekazała niedawno pieniążki na Mrówkę , które zostały po niewidomym Promyczku. Promyczek też wydawał się nieadopcyjny, ale jak zadzwonił ten jeden telefon, to to był TEN telefon i TEN człowiek. Gabuniu, a Pimpek , też ma cudowny dom, najlepszy z najlepszych,2 points
-
2 points
-
Rozmawiałam dzisiaj z ds Amelki, sunieczka czuje się bardzo dobrze, macha ogonkiem, została wczoraj sama bez problemu, śpi z Państwem w sypialni w swoim koszu obok łózka, ma też ulubioną kanapę :). Państwo bardzo sunię chwalili, że taka grzeczna, posłuszna. I że to kochana sunia :). W przyszłym tygodniu pani ma przysłać mi fotki Amelki.2 points
-
2 points
-
A wiecie co robi Hilton w oczekiwaniu na powrót pani Ewy? Siedzi i czyta namietnie............gustuje w prasie lekkiej, moda, uroda, ploteczki .Polityką gardzi, pilota od telewizora tez nie rusza, wiec i tv go nie interesuje........no ale co się na warszawskich salonach i w świecie gwiazd dzieje bardzo chce wiedzieć. Dzis przeczytał wszystko co było pod reką a w zasadzie pod pyszczkiem hi...hii.2 points
-
Pieniądze rzecz nabyta...a najważniejsze,że Funia zdrowieje! :) Jak będą nadal problemy finansowe to ujmę sunię w kolejnym bazareczku...:)2 points
-
Przesłałam jedno z pomocą Inkówny. :)) Dowiedziałam się, że pyszczek uroczy, ale... jest jedno ale, raczej trudne do "przejścia". :/ Gdyby coś się w tym temacie zmieniło, to na moją (nie)odpowiedzialność ;) sugeruję wizytę PA razem z okazaniem pyszczka na żywo. ;)1 point
-
Julcia hasa jak źrebaczek, a nie jak poważna starsza dama, którą podobno jest. Dzisiaj znowu widziałam Dianę/Rajkę i cały czas podziwiam w jakiego młodego i zdrowego psa się odmieniła u Malagos i śmiem twierdzić, że z dnia na dzień młodnieje :). Tak zmienia się i Julcia u Murków i jeszcze tylko oby taki domek się dla niej znalazł, jak malagossowy :). Stałą na Julke wpłacę po 10 bm1 point
-
W takim razie przelewam deklarację dla Mróweczki.1 point
-
Dzięki szybkiej akcji - pomoc IRENASA!! - dziękuję! dotarłyśmy szybko do gabinetu dr Magdy. Usg potwierdziło, ze to ropomacicze, i spora ilość ropy. Badanie krwi wykazało tez prawdopodobnie początki babeszjozy. Małą zostawiłyśmy w gabinecie, same wróciłyśmy do domu. Sunię po operacji odebrała KONFIRM, przetrzymała u siebie kilka godzin, bo ja miałam warsztaty i szkolenie z kobietami na wsi. Jak wróciłam do domu o 18.00, Krysia i Jej nieoceniony Tomasz przewieźli Majeczkę. Mała biedunia śpi na podkładzie, bo nadal ta ropa wypływa, oczyszcza się to wszystko, jutro powinno być lepiej. Ma wenflon w razie czego, jakby jednak babeszjoza się rozwinęła :(. Ma zastrzyki na 3 pierwsze dni, potem ew.kontynuacja leczenia. Już oczywiscie zadzwoniłam do dr Pawła i poprosiłam, żeby jutro do nas zajrzał. IRENKO, KRYSIU - DZIĘKUJĘ SERDECZNIE! Jak dobrze, że mogę na Was liczyć!1 point
-
Inka33 - SUPEROWO! Gadałam z Renatką przed chwilą - jest zgoda, Onaa napisze więcej wieczorem, ja pokryję zwrot 25% pomocy, jeśli chłopcy ją otrzymają. PIĘKNIE Wam dziękujemy *) *)Tak, tak.1 point
-
Flora dostała od Alli majową deklarację (50 zł) - dziękujemy :) oraz 250 zł z bazarku (https://www.facebook.com/events/1063408410456829/), zapłaciłam też za kwietniowy hotel. A tak Flora prezentuje się na grządce:1 point
-
1 point
-
W sam czubeczek noska....i ten języczek1 point
-
1 point
-
Łomatulu, jakie słodkieeee, całować od razu w ten nochalek *)1 point
-
Słodziak malutki na właściwym miejscu *) *) Skończyły mi się lajki więc zacytuję Cię, Aniu - w pełni się z Tobą zgadzam :)1 point
-
AgaG, na pewno wybierzesz najlepszy domek dla Bamboszka, zatem nieustająco trzymam kciuki za taki właśnie.1 point
-
1 point
-
O tak, Lusia uwielbiała latać za Wampkiem i natrzaskać mu łapkami. Wampek jednak jakoś tam radzi sobie z napaściami na siebie: ma swoje schowki, albo leci do któregoś z nas, ale głównie korzysta ze swoich norek :) Teraz będzie tłuczony tylko przez Kreta. Ze Skrzatem też się Wampek oczywiście bije, ale oni się biją zabawowo. Wczoraj widziałam, że Skrzat wylizywał Wampkowi ryjek. Chłopaki ewidentnie się lubią.1 point
-
i ten łańcuch ...... wiem, że to trudne Mortes ale gdyby nie Ty to ta ślicznota by tam tkwiła ............... mogę tylko podziękować Ci za to co robisz1 point
-
Jestem na bieżąco w kontakcie z Malawaszką - bardzo cenię Jej rady i doświadczenie. Obecnie wet zalecił podawać osłonowo helicid , jutro zadzwonię i zapytam czy podawać też osłonowo coś na wątrobę.1 point
-
Malagosku, ta pannica, po "odpicowaniu" i sterylizacji, to długo miejsca nei zagrzeje. Na szczęście. Piękna maluszka.1 point
-
Koszty wizyty - przyjęte zalecenia leczenia Fabisz - gdyż tam była przeprowadzona większość badań, zalecenia są podobne. Niestety diagnoza - choroba Cushinga oraz niedoczynność tarczycy. Większość objawów wg obydwóch wetów związana jest z chorobą Cushinga . Podaję też rozliczenie, w którym jest również koszt leków. Mróweczka jest dzisiaj u mnie (już słodko śpi) - bo Anecie też należy się dzień wolny :). Obydwaj weterynarze stwierdzili, że suczka jest bardzo zadbana i że widać, że ma wspaniałą opiekę :) - dziękuję Aneta. Dzisiaj już podałam Forthyron oraz Dia Dog&cat, jutro rano podam pierwszą dawkę Vetorylu. Objawy choroby po regularnym podawaniu leków powinny stopniowo zanikać.1 point
-
1 point
-
Wątki pod kątem potrzeb na cito zaczęłam przeglądać. Jak ogarnę, to napiszę. Eluś, tak, nadal jeszcze rozważam skarbnikowanie Klubowi, ale ostateczną decyzję chciałam podjąć, jak się zorientuję, czy jest w ogóle jeszcze jakieś zainteresowanie KWB, czy znajdą się tu Osoby, które mi pomogą, czy znajdzie się tu jeszcze ktoś chętny do zarządu i prezesowania. Wobec tego zapytam wprost: - czy chcecie, żebym została skarbnikiem KWB? - czy pomożecie mi w reaktywowaniu skarpety Baloniar? - czy jest tu jeszcze ktoś chętny do dalszego prowadzenia Klubu? Zależy mi bardzo na ocaleniu KWB, ale to za mało...1 point
-
Ano leczenie pisaków kosztuje - chyba wszyscy już o tym wiemy co mamy psiaki.... A tak w sumie to trochę dietki Funi nie zaszkodzi bo taki pączuszek z niej :) Ja jestem leniwa i gotowane jedzonko mielę maszyną do mięsa na dużych otworach - nie ma jak wybierać dobrych kąsków. Drapanko dla Funi :)1 point
-
Tak, ja tez jestem pod wrażeniem Waszego wspólnego życia - po prostu trafił swój na swego i życie stało sie ciekawsze dla obu stron :)1 point
-
Ja generalnie też podaje w pasztetowej ale na Funię to nie działa:-) Tabletkę muszę kroić na kilka części a i tak podaje kilka razy. Właśnie wróciłyśmy z lecznicy. Funia bardzo grzecznie jeździ samochodem, sama wskakuje i wyskakuję. W lecznicy była troszkę spięta. Powąchała, po czym ugryzła kota lecznicowego :-/ Majstrowanie przy kubraczku i zastrzyk też nie bardzo jej się podobał :-) łobuz z niej jest. Mamy jeszcze antybiotyk na 5 dni i ok środy ściągamy szwy. zapłaciłam 928 zł ;-/ karta informacyjna wizyty1 point
-
Dzień dobry!...spodobało mi się, jak Ellig życzyła Ewie... 'Ewa ,trzymaj się zdrowo'... no to ..Ewa, trzymaj się zdrowo1 point
-
1 point
-
1 point
-
A żeby już całkiem nie zrobiło się smutno na wątku ogonków, to takie zdjęcie uśmiechniętego psa wkleję :)1 point
-
W tym roku krążymy pomiędzy Krakowem i Bochnią. Trochu ze względu na pogodę, a trochu potrzeby zdrowotne każą wracać do kraka. Myślę, że jak teraz wyjedziemy, to już do października:) Przynajmniej taką mam nadzieję :) Będziemy wpadać na dzień lub dwa, ale to już tylko solo, bez maneli. Jak już pisałam, Kikunia w domu jest już prawie normalnym psem. Znormalniała :) do tego stopnia, że pozwala sobie podjadać chrupki Alfikowi i czasem nawet leżą na jednym legowisku. W stosunku do seniorki czuje jednak pewien respekt i nie pozwala sobie na zbytnie poufałości, choć wiem, że Mała nie zaatakowałaby Kikuni. Co najwyżej warknie ostrzegawczo, ale to wszystko. Dzisiaj rano podczas spacerku było cicho, bo była wczesna pora i jeszcze nie było chętnych na spacery. Kikunia pozbyła się wszystkiego co zbędne na trawniczku. Została pochwalona i pogłaskana. Jednak spotkane pod koniec spaceru zaprzyjaźnione panie z pieskami wywołały strach i trzęsiączkę. Trzeba było przytulić maleńką :( Tak sobie Kika z Alfikiem odpoczywali po spacerku w budzie zaimprowizowanej dla Kikuni :) Drzemali i zbudził ich błysk flesza. To Alfik dołączył do Kikuni, a ona nie uciekła w popłochu, jakby to miało miejsce jeszcze tydzień temu. Bardzo mnie cieszą te postepy :)1 point
-
Ale słodziak z tego Misia, prawdziwy miś Siłę marzeń wzmocnię o moje marzenie :)1 point
-
Kochane, w przypadku tak małych psiaków (półtora miesiąca) odrobaczanie jest moim zdaniem konieczne. Niby nie było widać nic jak się załatwiały, ale dzień po ostatniej tabletce takie coś wychodziło i z jednej i z drugiej:( Na szczęście już martwe (wrzucam jedno zdjęcie, ale Marta przysłała mi więcej: W przypadku większych psiaków moi weci proszą o zbadanie kału z 3 dni, tyle, że nigdy nic im nie wyszło, więc sama nie wiem, czy odrobaczać, czy nie. Na wszelki wypadek odrobaczam raz na dwa lata i sama też się odrobaczam, bo śpię z psami i pozwalam się całować.1 point
-
28.04.17 na konto Promyczka wpłynęło 75zł z bazarku milagros19853201.....Bardzo serdecznie dziękujemy! Podeślij mi ciociu link bazarku gdzie mam potwierdzić wpłatę. Najnowsze wieści z Domku Promyczka. Pani Irenka mówi,że Promyczek na spacerku idzie bardzo majestatycznie jak księciunio,a z tyłu za nim świta-tak to wygląda.Nie włazi w krzaki czy trawy po bokach jak piesek Bartuś,drepcze prościutko i dumnie na tych krótkich swoich łapeczkach.Stadko jest zgodne,Pani Irenka dobrze sobie z nimi radzi.Promyczek jest wpatrzony w Panią, uwielbia się tulić i być głaskany.Popiskuje trochę jak Pani wychodzi oddzielnie na spacer z samym Bartusiem,a on zostaje z Kokusiem w domku.Jak Pani melduje ogonkom,że wychodzi do miasta i mówi chłopakom,że zostają i mają domku pilnować,to wszyscy we trójkę siedzą grzecznie i cichutko. No i nasz Promyś wywalczył sobie miejsce na łóżku przy Pani Irence.Na początku dostał miejsce przy łóżku tak jak Bartuś,bo Koki śpi zawsze z Panią,ale Promyk popiskiwał i Pani wzięła jego na łóżko.Kokuś wówczas trochę się wzburzył,ale Pani Irenka położyła Promyczka po przeciwnej stronie.Promyś zaraz się uspokoił, zwinął się w kłębuszek i Kokuś taki podział zaakceptował i śpią we trójkę. Pani Irenka opowiadała same ochy i achy o Promysiu,jaki on grzeczny,jaki ładny,jaki cudny ma pyszczek,jak pięknie się wita z obcymi ludźmi i wszyscy znajomi,rodzina nim się zachwycają. Odwiedzili już swojego weta,w tym tygodniu wizyta u fryzjera i troszkę porteczki skrócą Promyczkowi,bo włoski ciągną się już po ziemi.Sierść ładnie i gęsto odrasta. Promyk dostał odblaskowy pasek,bo pieski Pani Irenki zawsze taki noszą,żeby być bardziej widocznym z daleka,a od jesieni do wiosny wszyscy łącznie z Panią Irenką noszą odblaskowe kamizelki i taka ma przyjechać dla Promyczka od Pani córki z Anglii. Dziś wszystkie ogonki były z panią Irenką na majówce na grilu u syna na działce.Promyczek zwiedzał tam ogromne szklarnie i tuptał dumnie jak Pan na włościach. Pani Irenka obiecała,że za jakiś czas z czyjąś pomocą prześle mi zdjęcia.Prosiła absolutnie się nie martwić,że wszystko jest dobrze i żebyśmy spali spokojnie. Cieszę się,że Promyk znalazł Swoje miejsce na ziemi. Skoro najnowsze wiadomości są dobre,to chyba dłużej nie będę trzymać Promyczkowych pieniążków i trzeba przekazać dla potrzebującego pieska. Pomyślałam,żeby spadek przekazać dla niewidomej i chorej staruszki Mróweczki,która jest pod opieką anecik. W skarbonce Promyka mam 267,06zł. 75zł z bazarku milagros19853201 ,które niedawno wpłynęły, poprosiłam,żeby sama zdecydowała,czy chce przekazać dla Mróweczki,czy dla innego pieska.Czekam na info. Piszcie,jeżeli uważacie,żeby spadek dać komuś innemu.1 point