Leaderboard
Popular Content
Showing content with the highest reputation on 05/04/17 in all areas
-
:-) jutro jedziemy na kontrolę :-) Dzisiaj dzwonili z lecznicy - wyniki tarczycowe są dobre. Funia ma się bardzo dobrze. Jest mistrzynią w pluciu tabletkami i troszkę muszę się nagimnastykować, żeby jednak je zjadła. Dzisiaj wsunęła indyka ugotowanego - ryż oczywiście zostawiła :-)3 points
-
2 points
-
Też ślę podziękowania dla Kasi i dla wszystkich, którzy Funi tak pięknie kibicują i kibicowali <32 points
-
A żeby już całkiem nie zrobiło się smutno na wątku ogonków, to takie zdjęcie uśmiechniętego psa wkleję :)2 points
-
Super :) Z mojego bazarku też trochę będzie, a ja szykuję następny. Na razie wpłynęły wpłaty od: magenka1 - 20 zł Olena84 - 30 zł mnie - 30 zł Razem na koncie Kamyka jest póki co 150,81 zł A TERAZ NIESPODZIANKA :) Kamyczek wiosenny. Taki jestem zgrabny chłopak Sylwia napisała że "Kamyś jest chłopak łowicki.....nie daje się wcale, lubi pojeść.Powiedziałam Agatce, że już mu daje wszystko co chce i tłuścioszki i biały ser, wszystko. A co mu żałować. Gdybym widziała luźne kupki, albo coś innego, ale chłopak biega pełen radości, to nie będziemy się na ten moment martwić."2 points
-
Dzwonilam!!! Pani jest zakochana w Zuleczce a Pan jeszcze bardziej Sunia czuje sie dobrze tylko Pani mowi ze jeszcze caly czas jest w stresie- kupki nieregularne, czeste zatwardzenia, boi sie spacerow tam gdzie jakies krzaki czy zarosla i bardzo sie boi duzych psow Ale w domu przekochana, bardzo grzeczna. Pani mowi ze w meza jest najbardziej wpatrzona i krok w krok za nim chodzi U weta ok- guzki na brzuchu sa zrostami po operacji. Zulcia miala krew pobrana na pelna morfologie i niestety okazalo sie ze Zulcia ma jakies problemy z tylnymi lapkami- wet powiedzial ze prawdopodobnie ktos PRZENOSIL JA TRZYMAJAC ZA TYLNE LAPY!!! glowa w dol- nawet nie umiem sobie tego wyobrazic i nie chce:( Zulcia ma wiec jakos przestawione rzepki w tylnych lapkach i dobrze bedzie to zoperowac ok sierpnia Zdjecia Pani obiecala ale za jakis czas jak Zulcia juz przestanie sie tak bac wszystkiego :( Takze- pani dziekowala bardzo za Zulcie Pytala tez o reszte psiakow u Anetki i ucieszyla sie ogromnie na wiesc o adopcji Kikuni i Kajtusia- pamietala obydwa:) Takze- jest baaardzo dobrze!2 points
-
Była wymiana piłek, i owszem :D ale za Rikim to jeszcze żaden pies nie nadązy - małe toto, lekuchne, zwinne jak fryga to i śmiga błyskawicznie. Sąsiedzi na osiedli mówią na niego Perszing :D Fakt, cyrkowiec z niego, artysta, ubawić się można do łez. I taka mała fotka fruwającego Rikusia vel Perszinga vel gnojka :D2 points
-
Może stworzymy nowy wątek, bo mam wrażenie, że temat nietrzymania moczu jest dominujący. Każdy będzie mógł opisać, jakiego ma lub miał pieska z tym problemem, jak sobie z tym radził itp.2 points
-
1 point
-
1 point
-
Na fotki można poczekać. Najważniejsze, że wieści dobre:)1 point
-
Cytuję dzisiejsze info z DS Kajtunia: "Kajtuś jest super, z dnia na dzień coraz fajniejszy, Ma apetyt, na spacerki wychodzi bardzo chętnie - jest super" Mam obiecane fotki, poczekam cierpliwie, bo już nie chcę się narzucać codziennie,1 point
-
Ty i tak - przy mnie - jesteś szybka. Ja zaczęłam robić bazarek na początku stycznia i dopiero teraz miałam go kończyć... Jednak po Twoim wpisie myślę, że go od razu zamknę i zacznę robić nowy :-). Żeby się nie narażać :-).1 point
-
1 point
-
1 point
-
Gabi - - już raz piałam, że dla małej można prosić o wsparcie na Siepomaga; jeśli potrzebna taka forma pomocy, to proszę o kontakt1 point
-
1 point
-
Są rasy które gubią sierść całorocznie jak np. dalmatyńczyk gdzie 2 razy w roku gubi bardzo intensywnie. Moim zdaniem musisz poczytać trochę o rasach psów i wybrać odpowiednie dla Ciebie cechy. Co do weterynarza. Zależy od kliniki i intensywności w jakiej pies choruje. Ja jestem z psem regularnie co 3 miesiące i płace duże pieniądze za leczenie. W ciągu roku wychodzi ok.100 zł na weterynarza, nie wliczam w to jedzenia, akcesoriów itp.1 point
-
Kiyoshi, ogromnie dzieuje i niniejszym potwierdzam wpływ 64 zł z bazarku na Konto Zorki!!! Jestem starsznie wdzieczna za pomoc!1 point
-
Na razie jeszcze nie ma, ale dam znać. Dziękuję ogromnie za bazarek!!! Dotarła za to stała od Alli + dodatkowe 50 zł od niej dla Gapcia!!!! Dziękujemy!!!1 point
-
A AgaG ma ich pięć. Walczy o max. komfort życia całej piątki i jeszcze ma czas dla innych psiaków którym ratuje zdrowie i życie bezpośrednio i w walce na gruncie prawnym. To z kolei przysparza jej wrogów wśród jednostek zawistnych i chciwych, które z bezdomności zwierząt zrobily sobie źródło dochodu.1 point
-
1 point
-
Pewnie...wszystko to wina Usiatej :D :D skąd ja znam tę retorykę? :D 07 lutego 2015 to mnie poniosło i zachowywałam się w internecie jakbym rozum postradała, wklejając fotki z kuntroli gdzie popadło. Pamięć zawodzi? Nie odpowiadam za bzdurne rojenia pań i nie zamierzam ponosić za to odpowiedzialności. Przykładowy efekt takich wydumanych bzdur zamieszczam poniżej - panie doniosły na mnie do Prokuratury bo im się coś wydawało, jak zwykle zresztą. Ale, jak widać, nie wszyscy dają się nabrać na wytwory wyobraźni pań. I jeszcze jedno Topi - nie myl zapowiedzi ze straszeniem. I nie udawaj żeś taka strachliwa bo jakoś pisania donosów wszędzie gdzie popadnie i robienia ludziom kłopotów to się nie boisz, co? O ile pamiętam, jakoś dwa lata temu też twierdziłaś, że ciebie straszę; i co? zadbaj o te emocje bo będą ci potrzebne...1 point
-
I jeszcze jedno Usiata, przestań mnie w końcu straszyć. Dobrze Ci radzę.1 point
-
Ty Usiata chyba kontakt z rzeczywistością tracisz. Komu zarzucasz jatrzenie na dogo ? Sama sobie ? A kto założył ten wątek ? A te wszystkie idiotyzmy do których linki podałam powyżej ? Uważasz, że posiadasz monopol na pisanie bzdur ? Oczywiscie ! Bo w tym nikt Ci nie dorówna - no... może ludwa, ale ona to robi bo wprowadzacie ją w błąd głosząc własną "propagande sukcesu".1 point
-
Młoda ma bardzo miłą, ujmującą mordkę - więc i rodzice jej musieli być sympatyczni:-)))1 point
-
Bo w tym tygodniu prawie każdy dzień to piątek :) lub Święto - Święto, bo Funia zdrowieje :)1 point
-
Napracował się niemiłosiernie na działce to i odpoczywać musi1 point
-
Masz rację - niedoczynność. Jakby to była niedoczynność nie byłoby problemu - moja suczka ma niedoczynność bierze Forthyron i nie ma problemu. Najważniejsze żeby ją zdiagnozować i wiedzieć jak leczyć. Skopiowałam sobie wszystkie hipotezy i propozycje badań z naszego wątku - Pani wet była mile zaskoczona fachowością i trafnością propozycji :). Bardzo dziękuję Anecie za dowiezienie Mróweczki i za materiał do badań. I dodaję jeszcze jedno zdjęcie dzielnej pacjentki.1 point
-
Spokojnie dziewczynki. Spokojnie. To wszystko już było. I Wasze przechwalki i groźby pod moim adresem i perfidne sugestie i klamstwa na moj temat... Wszystko to obserwuję już od dwoch lat bo wylewa się z Was jak z dziurawego szamba.1 point
-
Przy kolejnych cieczkach objawy ciąży urojonej z reguły występują silniej. Prawdziwa ciąża nie hamuje tego, tylko wzmacnia.1 point
-
1 point
-
Dudusiowi można tylko pozazdrościć opiekunek:) Coś mi mówi, że od już zostanie u pani Ewy:)1 point
-
1 point
-
Jeśli starsza suka miała przed dwoma miesiącami cieczkę, to owszem, może być ciąża urojoną i wtedy może pojawić się mleko. Tak czy tak, pokazałabym starszą sukę wetowi. I pomyślałabym o sterylce także starszej suczki, żeby nie było niespodzianek kiedyś.1 point
-
Nie rozumiem - to jest szczeniak po Waszej suce? Jeśli tak, to owszem, szczeniaki mogą ssać matkę dłużej niż przez 8 tygodni i na pewno im to nie szkodzi. Jeśli nie, i jeśli starsza suka jest wysterylizowana, to raczej nie ma takich możliwości aby w jej sutkach pojawiło się mleko. Szczeniak może próbować ssania - to zachowanie uspokajające po prostu, tak jak u dziecka ssanie smoczka - mój dwumiesięczny szczeniak zastępczo ssał łokieć opiekuńczego domowego psa samca.1 point
-
w zeszłą niedzielę byłyśmy u Ralfika, było bardzo milo zobaczyć go i pozostałe psiaki po chwilowej nieobecności Ralf jak zwykle szalony i zabiegany ucieszył się bardzo gdy nas zobaczył , tulił się , choć jego przytulanki do spotkania z " taranem" można porównać bo jest bardzo żywiołowy widok gromadki merdających ogonków różnej długości a i merdających kikucików ogonkowych wyciska łzę w oku bo przecież te wszystkie psiaki powinny mieć własny domek a znaczna ich część takie domki przecież posiadała ,ech w hoteliku obsada zmieniła się częściowo bo niektóre psiaki pojechały do swoich domków a i przybyło trochę bidulinek niestety , jednak trafiły do dobrego miejsca bo opiekunka kocha je wszystkie całym sercem , jej cały dzień niemalże to opieka nad zwierzętami z przerwą na sen i za to jej dziękujemy z całego serca Opiekunka zaobserwowała w zachowaniu Ralfika zmiany na lepsze tzn. chodzi o te jego reakcje lękowe powodowane brakiem oczka, opowiadała że nie zaobserwował w ostatnim czasie takich sytuacji , gdzie odskakuje z płaczem gdy coś się nagle pojawi od strony gdzie nie ma oczka , stał się takim większym przytulaskiem , drepcze za opiekunką dopomina się uwagi i pieszczot u opiekunki a wcześniej to były pieszczoty w locie bo ciągle gdzieś gonił i czymś był zaabsorbowany , tak jakby obecność i bliskość człowieka stały się dla niego jeszcze bardziej potrzebne chociaż zawsze był wylewny ale to wszystko było na szybko a teraz takie trochę bardziej stateczne się stało , może nasz kochany jednooczek trochę poważniejszym Panem się stał , no bo przecież do najmłodszych nie należy. Rozmowa więc z behawiorystą na razie została odłożona , zobaczymy jak będzie dalej , będzie pod obserwacją wybrałyśmy się na spacerek z psiakami , w sumie były 3 rundy po 2 psiaki na 3 głowy Ralfik z Portoskiem, swoim najlepszym przyjacielem (oczywiście po śp. Czupurku naszym kochanym) maszerował , ciężko było zrobić zdjęcia telefonem ale Beatce ładne wyszły bo robiła aparatem więc jak będzie miała chwilę to wstawi smutno było się żegnać ale co poradzić , pocieszające jest tylko to , że Ralfik jest tam szczęśliwy i ciepło zaczyna się robić więc od razu zabawy w stawie zostaną uskutecznione i na ta okazję właśnie obecna obróżka Ralfika jest wodoodporna Ralfik został od wszystkich zakochanych w nim wyściskany1 point
-
Podczas pobytu w lecznicy myslala, ze znowu zostala przucona, dlatego to zachowanie. Biedna mordka!1 point
-
Dlatego właśnie Tobą gardzę ludwa. Przez tego typu wpisy na forum, gdzie toczy się walka o byt bezdomnych psiaków - walka bardzo zróżnicowana, której ani Ty ani Tobie podobni nie są w stanie zrozumieć i podjąć. Twoje pojęcie o pomocy zwierzętom ogranicza się tylko do zbierania kasy.1 point
-
W tej chwili Sonia ma i psie i ludzkie towarzystwo. Pierwszy pies przyzwyczaił się do takiego życia - teraz są dwa, więc to lepiej i dla psa i suczki; wiele psów żyje w ogrodzie bez wstępu do domu, bez stałej obecności człowieka. Problem zacznie się wraz z dojrzewaniem suczki - przy pierwszej cieczce. A więc albo sterylizacja przed pierwszą cieczką, co wg niektórych wetów nie jest wskazane, albo zabranie suczki na czas pierwszej cieczki do mieszkania i sterylizacja po pierwszej cieczce. Czyli należałoby nauczyć ją spokojnego pozostawania na jakiś czas w samotności w mieszkaniu.1 point
-
Ludwą gardzę, ale Ciebie Usiata mi żal.1 point
-
1 point
-
Jesteśmy z Funią w domku:-) W lecznicy była bardzo smutna i na początku chyba nas nie poznała bo nawet nie podeszła. Po chwili jakby poznała, bardzo się ożywiła i radośnie rozdawała nam buziaki. Sama chciała wskoczyć do samochodu. Wparowała do domu i cały czas siedzi przy nas:-) Apetyt marniutki niestety ale mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Mamy antybiotyk w tabletkach i środki przeciwbólowe W piątek jedziemy do kontroli, na zastrzyk z penicyliny. Odbiorę wtedy wypis z leczenia i fakturę.1 point
-
Ps. tak w ogóle to sądząc z smsów dzisiejszych, to koleżanka bardzo się nim przejmuje. odliczyła mi 5 godzin od jego siku porannego, żebym wiedziała kiedy mam z nim iść na południowy spacer. :) Misiu ma spacerki co 5 godzin. Fajnie ma :)1 point
-
Dopiero weszłam na wątek Funi, cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło, życzę malutkiej szybkiego powrotu do zdrowia. Przepraszam, że nie wspomagam ale w tym miesiącu jestem na minusie, może w przyszłym coś dołoże jeżeli będzie taka potrzeba.1 point
-
Dziś spotkały się bezpośrednio Julka i Max (dla niewtajemniczonych Max też jest ze schroniska w Zamościu). Na dzień dobry Max chciał zdominować sunię, Julka - panna z charakterem - nie bardzo mu się chciała podporządkować i myśleliśmy, że nic z tego nie będzie, ale chwilka i było w miarę ok. Max zrozumiał, że z Julką nie tak łatwo, a Julka trochę się Maxa bała, ale nawet próbowała się z nim bawić. Jedyne co z Julki wyłazi, to zazdrość o człowieka, ale to już wcześniej zauważyliśmy. Jak się Julkę głaska to odgania i warczy na psy, które podchodzą do człowieka.1 point
-
1 point
-
Dziś Grażynka korzystała z uroków pięknej Białogońskiej łączki :) Udało jej się nawet zaprzyjaźnić z Jędrusiem :) Choć spacer był przyjemny, to jednak Grażynka z radością darła z powrotem do domku :P Chyba najbezpieczniej czuje się na swojej podusi :)1 point